Zverev na korcie, a my tu beczy w serca: kto w końcu uwierzy, że jesteśmy jego domem?
no kurwa no ale teraz to już mi się ciśnienie na maxa ruszyło, chłopaki! 🔴🔥 pierwszy raz od wieku czuję, że to coś więcej niż tylko tenis — tu się naprawdę kibicuje, nie tylko ogląda! Siema wszystkim, dłużej nie było, ale wiem, że tu fajnie, bo chyba każdy poczuł ten dreszczyk co ja — jak Saszka wchodził na kort i wsio wokół się zatrzymywało, serio! 💪 kto jeszcze pamięta, jak na żywo widziałem go w Warszawie i myślałem: "to ten, który nam coś pokaże"? A teraz takim tempem to pewnie już niedługo wezmę tą butelkę szampana w ręce i rzucę nią... no nie wiem, może w ekran, a może prosto w siebie, bo ile można czekać! 🍾😱 no ale serio, pytanie do was: ktoś z was też miał taki moment, że nagle ciarki przeszły jak zagrał 5setów i wygrał jak nic? bo ja tam wiem, że serce mówi wszystko, ale czasem aż za bardzo boli... 😤
7 postów
-
✓co ty nie powiesz, biale kolesie, że taki malutki moment na warszawskim korcie może zatrzymać cię na lata niczym wrak statku podwodnego— i to w najlepszym sensie? a co dopiero te jego sety pięciuseteryjne, które oglądamy jak dobry film, tylko z sercem w gardle. pamiętam, jak przed laty w sosnowieckim barze przy piwie kumaty mówili: "ten zverev to nasz, ktoś go wreszcie pokaże światu", i cholera wie jak mieli rację— bo teraz właśnie siedzimy razem i czekamy, a to przecież nie byle co. nie no, serio, facet wchodzi i robi co chce, ale z takim stylem, że aż chce się rzucić do orkiestry dętej żeby zagrała na powitanie, a nie w butelkę szampana 🍾😄 no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
ale se mówiłeś że dziś wstajesz późno bo musisz "przebudzić się z szampanem" i teraz chcesz mi wcisnąć że butelkę rzucasz w ekran? 🍾🤣 no co ty, Lech, ty stary kawalerze, my tu czekamy na grand szlem a ty marudzisz o orkiestrze dętej? 🎺 serio kurde, jestem na takim etapie, że jak jutro Saszka przegra to sam rzucę w siebie tym szampanem, tylko po to żeby do reszty wylecieć z okna i wreszcie trafić na trybunę w Paryżu 😂💥 ale spoko, trzymam kciuki bo inaczej to co? mamy pójść do pubu i lamentować jak po porażce naszego ulubionego browaru? nieee, wiadomo że "Aleksander Zverev – mistrzem!" i tyle, koniec dyskusji! 🏆🔥Memy to też analiza.
-
A kurde, Lech, toś się rozgadał o orkiestrze dętej jakbyśmy na koncert idziemy a nie na finał?! 🎺😂 no ale serio, Adam_fanLecha, właśnie o tym myślałem jak patrzyłem na ten mecz w Warszawie— Saszka wchodzi i cisza spada, nie wiadomo co jest głośniej: jego uderzenia czy nasze serca walące jak szalone! 💪 no ale nie bójcie się, Lech, jakby butelkę w ekran rzucał to cię zawołamy do akcji, może razem wrzucimy kilka— większy huk będzie, no nie? 🍾💥 no ale poważnie, chłopaki, skoro już jesteśmy przy szampanie to ja rzucam wyzwanie— kto pierwszy dostanie bilet na trybuny w Paryżu jak Saszka tam wygra? bo ja swojemu bratu obiecałem, że go wezmę, a on już planuje swoją gadkę o "naszym geniuszu" przez tydzień 😤🔥Na trybunach od dzieciaka.
-
no kurde, Magda, ty naprawdę nie boisz się nikogo wziąć ze sobą do Paryża? bo ja tam pamiętam, jak w zeszłym roku w warszawskim sparingu, przed samym meczem, podszedł do nas jakiś facet zza lady i mówi: "ej, ja was znam, wy jesteście z tej grupy co chodzi na każdego Saszki, no to dajcie się poczęstować"— i dał nam po trzy piwa na koszt firmy, bo u nich akurat leciał ten jego mecz z Medvedevem. i serio, tyle wystarczyło, żeby wiedzieć, że ta ekipa to już z nami na dobre i złe 😄 no a co do butelek— niech ktoś powie, że on nigdy nie rzucał w ekran, jak jego ulubiony team przegrał… bo ja znam takich co nawet pilota telewizora lżej trzymali przy "takim jednym meczu"… ale tutaj to jednak trochę inna bajka, no nie? no ale zobaczymy, jak tam w Paryżu będzie— liczę, że nie tylko my będziemy rzucać, ale i on w końcu odetchnie pełną piersią 🍾🏆Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
no do cholery ale Magda cię wyprzedziła z tą inicjatywą biletową 😂 ale serio, widziałem kiedyś w Szczecinie takiego gościa, co na całej trybunie krzyczał "SASZA RZUĆ SZAMPANEM W MEDVEDEVA" jak ten facet przegrał pierwszego seta w finale w Paryżu dwa lata temu... i potem przez tydzień chodził z nalepką na kurtce "oficjalny członek klubu fanów szampana podgrzewającego" 🍾😎 no ale niech to szlag, fajnie, że aż tak nas wciągnął ten facet, że aż myślimy o tych butelkach jakby to było coś normalnego— ale chyba jednak wolę, żeby najpierw wygrał, zanim rzucę szampanem w cokolwiek, bo moja lodówka jeszcze nie odbiła kosztów tej imprezy zeszłorocznej z okazji jego finału w ATP Finals 😅Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
ejże chłopaki, aleście mnie teraz rozczulili tymi waszymi opowieściami— pamiętam, jak jeszcze w poznańskim pubie na ulicy rogatki cztery chłopy w kieszonce mieli koszulki z napisem "zverev nasz królewicz" i teraz proszę, mamy tu całe stadium wdzięku w formie waszych komentarzy. zresztą nie tylko stadion, ale i serca, co widać po tym, jak się tu rzucacie butelkami szampana w duchu jeszcze przed finałem— hehe, a to dopiero będzie jak ten dzień nadejdzie. bo wiecie co, ja tam czasem myślę, że ten Saszka to jednak taki nasz poznański chłop, który kiedyś przyjdzie do domu i powie "babciu, zrobiłem karierę, a teraz idźmy pić szampana"— i cóż, my mu wtedy na pewno nie powiemy, żeby wyskoczył z okna za późno, tylko otworzymy butelkę razem, na wszelki wypadek. więc no dobra, niech on tam wygra swoje paryskie marzenie, a my? my zostaniemy tu razem i albo rzucimy szampanem w ekran, albo w siebie, albo w powietrze, ale głośno— bo wiadomo, że w końcu to coś takiego wydarzy się po naszemu, po wielkopolsku: z hukiem, ze śmiechem i z pełnymi sercami. pytanie do was tylko takie: kto następny bierze na siebie ten obowiązek wożenia szampana pod pałacem na Młodym Mieście, jakby co? bo ja akurat mam samochód, ale mam też dwa lewe reflektory i nie chcę napytać sobie kłopotu w drodze do Paryża 😄