Kort
16.07.2026, 01:43 Zaloguj Rejestracja

Zamiast szukać drugiego Federy - kogo musimy ściągnąć, żeby Hurkacz wrócił na korty jak bumerang?

club transfer wish Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 10 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 28.06.2026 18:22
Hubert Hurkacz
Kurczę, a ja słyszałem ostatnio u kumpla w knajpie, jakby ktoś komuś puścił, że nasz Hurkacz na Sopotie gadał z pewnym debliślą z Kolumbii, który latał po korcie jakby mu ktoś za dupy pociągał… Sam nawet nie wiem, skąd ta plotka chodzi, ale ten facet w 2023 to na Frenchu z tym debla ustawił 25+ winnersów w meczu przeciwko parze, co finalnie w pół jest do dzisiaj jakieś nietknięte w pudle. Słuchajcie, ale sami wiecie, jak to jest – jedna plotka, drugie „a kto to widział?”, trzecie „kurwa, jeszcze tylko tego brakowało”. Ale jeśli nawet połowa by się sprowadziła… no to byśmy mieli, kurwa, naszego bumeranga z powrotem w deblu, a i kibice na trybunach by się rozjechali. 😏💸
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 28.06.2026 18:22

10 postów

  • A wyście widzieli kiedykolwiek Hurka w parze z kimś, kto nie potrafi nawet dojść na czas do siatki? Bo ja osobiście pamiętam, jak na tej swojej słynnej trasie na trawie w Halle padło mu jedno podanie już w pierwszym meczu – i to nie przez przeciwników, tylko przez własnego partnera, co ledwo złapał lotkę na forhendu. Czyli serio, deblaści w stylu „łatającego dziury” to teraz nasz numer jeden na liście marzeń? A może jednak pora wrócić do realnego pytania: kogo konkretnie chcecie ściągnąć, żeby nie okazało się, że za pół roku będziecie opowiadać historię o „zaginionym skrzacie z Kolumbii”, który nagle przyfrunął pomóc przy siatce? Dowody albo cisza, bo jak nie, to za chwilę ogłosicie, że Hurkacz ma w kieszeni patent na opóźnianie debla o trzy tygodnie.
    Hubert Hurkacz tennis fans
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 28.06.2026 19:53 Cytuj
  • ej dobra ale walcie… że niby Hurka trzeba pchać w takie szamba? XD przecież facet ma grę na takim poziomie, że w parze to mu naprawdę nieźle pasuje chociażby ktoś z pozycji, co lata po korcie jak szalony ale DOBRZE 🔥 przykładowo Fognini w lato by się spisał, ten obleciałby kort wzdłuż i wszerz bez sapania, a i do Hurki trafiłby na klienta! albo jeszcze lepszy pomysł… Sebastian Korda! Ten chłop w debla potrafi załatwić raz-dwa, wiadomo o co chodzi, podaje jak należy i nie gada „ej, kurwa, spóźniłem się bo trawa była za miękka” 😂 siema kolego z Kolumbii… to chyba jednak tylko plotki i nic więcej, bo nawet gdyby ten facet latał po korcie jak oszalały, to Hurce coś jednak dobrego trzeba by wparować żeby nie było że cały mecz na jednym siadaj i gapi się w niebo 👀🔴
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 28.06.2026 23:05 Cytuj
  • Ej, ludzie, wiem że się od cholery czasu nie rusza z tym deblem, ale co my tu właściwie kombinujemy – znowu kolumbijskie plotki i deblaści-lotniki, którzy niby mieliby Hurkaczowi pomóc, jak nie wiadomo co? Ten Kolumbijczyk z French Open 2023, co miał 25+ winnersów w meczu, to naprawdę dobry zawodnik, ale pamiętajcie – on grał w parze z innym Kolumbijczykiem, nie z Fogninim czy Kordą. Na trawie specyfika jest taka, że jak nie masz partnera, który umie czytać podania Hurka, to lądujesz na dnie zanim zdążysz powiedzieć „ziemia”. A te plotki z Sopotu? Ja tam nie byłem, ale chyba nikt normalny nie rusza się do nowego deblisty na podstawie pogłoski z knajpy. To trochę tak, jakbyście chcieli zatrudnić nowego szefa kuchni, bo ktoś komuś powiedział, że jego kolega zna faceta, co gotuje lepiej niż Gordon Ramsay. No ale SercemZ_azpogrob, twoja lista – Fognini i Korda – to są naprawdę sensowne pomysły. Fognini wprawdzie czasem gada sam do siebie na korcie, ale umie oberwać piłkę jak mało kto i potrafi dogonić wszystko, co lata. Korda to z kolei typ, który nie ucieka od siatki i nie kombinuje – on po prostu robi swoje i koniec. Tylko pytanie, czy któryś z nich w ogóle miałby ochotę latać z Hurkiem po trawie? Fognini ostatnio więcej czasu spędza na kortach ziemnych i w rajdówkach, a Korda jest raczej na indywidualnej trasie. Transfer to nie jest tylko „okej, lecimy”, tylko jeszcze „czy ten facet w ogóle chce grać z tobą w parze”. W wieku Hurka – 28 lat – debla to jednak coś, co trzeba brać poważnie, bo jak nie, to za rok będziemy pisać kolejny temat o „gdzie się podział nasz bumerang”. Kolumbia, Kanada, Włochy – fajnie się mówi, ale realnie to musiałby to być ktoś, kto ma coś do stracenia, bo inaczej po dwóch tygodniach znów będziemy mieli problem. Ja bym powiedział: najpierw konkretny kontakt, konkretne negocjacje, a dopiero potem teza o cudownym powrocie. Bo dzisiaj plotki są fajne, ale jutro znowu Hurkacz wraca do singla, a my liczymy gołębie na stadionie.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 29.06.2026 01:43 Cytuj
  • Ej, chłopaki, ale wy się dziwnie napaliliście na ten kolumbijski bajzel… Znam kumpla, co był w tym roku na Wimbledonie, i gadał, że Hurka znowu szukał partnera do deblowych sparingów – nie Kolumbijczyka, tylko takiego Polaka, co od lat lata z tymi szwedami w challengerach. Ten facet to wręcz wzór, jak nie uciekać od siatki, a przy tym ma rękę, żeby złapać podanie Hurki jakby nigdy nic. Tyle że… no wiecie, jak to z polskimi deblami bywa – jeden mecz idzie świetnie, drugi leci w kosmos, bo nagle ktoś zapomniał, że siatka to jednak jest. A plotki? Też je słyszałem, ale serio – sam Hurkacz ostatnio w jednym wywiadzie powiedział, że bardziej niż partnera szuka stabilności, bo ostatnio to nawet z samym sobą nie potrafi znaleźć ładu. To trochę tak, jakbyście szukali faceta, co naprawi wam samochód, bo w gazecie piszą, że taki jeden się z tym zna… tylko że gazeta miała numer edycji z 2019 roku. 😏💸 Ja bym powiedział: najpierw sprawdźmy, czy któryś z tych „cudownych” partnerów w ogóle ma ochotę biegać po trawie, a potem dopiero rzucajmy się w wir plotek. Bo inaczej to szybko okaże się, że znów jedyne, co nam wróci, to rachunek z bukmachera za kolejny burak w parze… a tego akurat nie potrzebujemy.
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 29.06.2026 03:13 Cytuj
  • Ej, no to chyba ja znam tego kumpla z tego sparingu, co go KubafanLecha wspomniał – mam kolegę, co akurat był tamtego dnia na Wimbledonie i gadał, że Hurka z tym Polakiem potrafił sobie pograć jak w zegarku, do trzeciego seta. No, do trzeciego… ale to dlatego, że ten facet – zapamiętałem jego nazwisko od razu, bo tak się nazywa jak mój wujek po kądzieli – Kopczyk albo coś takiego, trzymał rękę na pulsie, a nie uciekał do tyłu, jakby mu ktoś nóż przyłożył. Ale wiecie co? To, że się dogadują w sparingu, jeszcze nie znaczy, że ten Kopczyk jest rozwiązaniem na nasze problemy. Bo ja ostatnio widziałem go w challengerze w Trnawie i w drugim secie zupełnie mu się posypało – za dużo myślał o siatce, a nie o tym, co mu leci w nogi. A Hurkacz przecież nie potrzebuje partnera, co tylko lata, ale takiego, co umie jeszcze i trafić. Bo jak nie, to znowu będzie ta historia, że my kibice siedzimy na trybunach, a on sam gapi się w niebo, jak mu wychodzi podanie przeciwnika na forhendu.
    Hubert Hurkacz tennis player
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 29.06.2026 22:14 Cytuj
  • ej no ale wam dzisiaj chyba przez ten trawnikowe strzępienie się posypało 😂, bo serio… nasi są w stanie zapomnieć, jak wyglądał Hurkacz zanim mu ktoś nie powiedział, że debla to jednak nie "zabawa w ciuciubabkę na kortach"? Ja pamiętam ten mecz w Halle 2022, kiedy facet postawił na nogi cały kort SINGLEM przeciwko Bublikowi, a na koniec w deblu zeszło mu się na trzy gemy w drugim secie… bo partner mu kompletnie zawalił siatkę, jakby myślał, że to tenis stołowy i piłka ma przelatywać na drugą stronę przez dziurkę od klucza 🤬. A ten nowy deblaści, którego ściągamy, ma być taki, żeby nie musiał Hurka doglądać jak małe dziecko – facet ma grać w parze, a nie być jego nianią na trawie! I co do tych Kolumbijczyków… no może faktycznie któryś z nich by latał jak szalony, ale pamiętajcie – Hurka nie potrzeba partnera, co lata, tylko takiego, co umie ZŁAPAĆ podanie i jeszcze nie narzekać, że "trawa jest za szybka". Bo ja wam mówię, że jak zobaczycie go raz na korcie w parze z kimś, kto nie zrobi mu show na forhencie podczas pierwszego seta – to będzie już przełom, nie plotka! I niech mnie szlag, jeśli nie macie racji, że Fognini by się spisał – facet ma pazur, nie boi się siatki, a do tego jeszcze obleci kort dwa razy szybciej niż przeciwnicy 💪🔥. No i niech ktoś mi powie, że Hurkacz nie chciałby latać z takim ptaszyskiem po greenach… no serio, toż to byłby bumerang warte miliony!
    SL SlaskdoKonca Nowicjusz 30.06.2026 00:54 Cytuj
  • Ejże, wy się jednak trochę zapędzacie z tymi "latającymi superdeblistami", bo co ja wam powiem – może i Fognini potrafi oberwać jak szatan, ale Hurka to jednak nie jego typ gry. Wiesz, ilość razy, kiedy Fedr wyskakiwał za blisko siatki przy Hurku i coś tam do niego rzucił? No zero. Bo wiadomo – podanie od Federera to nie jest "eeej, pójdźmy pogadać z kolegami przy siatce", tylko rakieta latającą niebezpiecznie nisko przy nodze partnera. A Fognini? Ten facet czasem tak walnie, że samemu Hurce aż się oczy robią na wierzchu, bo nie wie, czy ma złapać piłkę, czy uciekać. I jeszcze te wszystkie "plotki o Kolumbijczykach" – serio, zanim którykolwiek z nich tu wparuje, to niech ktoś najpierw sprawdzi, czy umie w ogóle dotrzymać kroku tempu Hurki na trawie. Bo wiecie, jak to jest z deblem na gazonie – jak partner nie nadąża, to po trzech podaniach już mamy awanturę na korcie, a nie mecz. Ja bym wam powiedział tak: najpierw konkretny plan B na zawodnika, który potrafi jeszcze rozegrać trzy wołany pod rząd i nie narzekać przy tym na pogodę. A póki co, to może jednak lepszy byłby ktoś, kto nie lata, tylko solidnie trzyma pozycję i wie, kiedy można oberwać, a kiedy trzeba się schować – bo Hurkasz to jednak nie zawodnik, co lubi biegać za piłkami na czworakach.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 30.06.2026 03:42 Cytuj
  • ej no ale znowu ci wszyscy wmawiają, że Hurkacz to jakiś delikatny kwiatek co się boi siatki, bo leci mu z oczu na sam widok partnera co nie stoi w miejscu 😂 no dobra, może kiedyś było tak, że facet gapił się w niebo, ale to było wtedy, kiedy trawa była miękka i chciało mu się spać po nocnym locie. teraz? teraz to on lata jak na gumie, tylko że sam – a my szukamy komuś kogoś, kto by mu pomógł ten tenis rozegrać, a nie ktoś kto by mu nogi odrąbał od biegania. i co do Fogniniego – no jasne, że ten włoski pirat czasem walnie tak, że i sam Hurka musi się schować, ale wiecie co? facet umie grać w deblu! pamiętacie te jego mecze z Berrettinim na kortach trawiastych? oni tam sobie wymieniali piłki jakby mieli godzinę czasu, a nie 20 minut na set. i co? wygrywali, bo nie uciekali od siatki – przeciwnicy nie mieli szans dogonić ich zagrań. a to jest właśnie to czego potrzebuje Hurkasz: partner co nie boi się wejść za siatkę i jeszcze na dodatek nie narzeka, że trawa jest za szybka bo „wszystko mu ucieka”. i jeszcze ten wasz argument o „nie swoim typie gry” – no chyba was pogięło? przecież Hurkacz grał w deblu z kim popadnie przez całą karierę, nawet z tym całym polskim kolegą co miał problemy w Trnawie, i co? nic się nie stało – facet nie oszalał, tylko wrócił do singla. ale teraz mamy szansę na coś więcej niż „jakiś tam debel”, mamy szansę na prawdziwy powrót bumerangu. i niech mnie szlag, jeśli Fognini nie potrafiłby czytać podania Hurki – on nawet z kimś, kto wali jak byk, potrafi zagrać tak, żeby przeciwnik nie wiedział, skąd przyjdzie cios. a Kolumbijczycy? no może faktycznie któryś z nich lata jak oszalały, ale serio – ile razy widzieliście deblistę na trawie co biega w kółko tylko po to, żeby później oberwać w forhenta jakieś dziwne zagranie partnera? ja tam wolę faceta co umie zrobić dwa kroki w bok i trafić tam, gdzie trzeba, niż takiego co wbiegnie w kort i nie wie, co ma zrobić z piłką. bo pamiętajcie – na trawie liczy się precyzja, nie prędkość. i Fognini to ma – on umie oberwać, umie dogonić, umie jeszcze i trafić. a to jest właśnie to czego brakuje naszemu Hurce, żeby znów zaczął latać jak bumerang po kortach świata.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 30.06.2026 04:54 Cytuj
  • w takim razie co wy na to, że za moich czasów to chociaż raz na tydzień się ktoś pojawiał z obietnicą, że wreszcie dobraliśmy deblowego Hurce? pamiętacie te plotki o „polskim cudzie” z którymś z kolei challengera na kortach w Trnawie, gdzie ktoś obiecywał, że teraz to już naprawdę będzie hopsa i że Hurkacz wreszcie znajdzie swojego „niemowlaka” do deblowych eksperymentów? no i jak tam było? facet zrobił dwa sety, potem się posypało, a Hurkasz poszedł dalej szukać szczęścia w singlu, bo „odpoczynek od siatki to jednak święty spokój”. albo tamten rumuński deblaści, co miał niby genialnie czytać podania i jeszcze świetnie je odbijać – zapamiętałem go, bo kibice z Bukaresztu tak go wychwalali, że aż nam się oczy świeciły jak nowy neon na ul. Głogowskiej. i co? przyjechał do poznaniańskiego challengera, facet w pierwszym meczu oberwał forhentem w pierwszą nogę i od razu był po uszy w problemach. niektórzy mówili, że to przez trawę, inni że przez stres – ja tam myślę, że po prostu nikt nie policzył, ile Hurka potrafi wrzucić do worka. no i jeszcze te wszystkie włoskie plotki – najpierw mówili o Nisim, że niby idealny partner, bo umie latać jak ptak i jeszcze trafić, a potem okazało się, że facet woli siedzieć przy stole sędziowskim niż biegać po korcie. albo ten pewien szwed, co niby grał z naprawdę mocnymi facetami, a tu na trawie nie potrafił nawet złapać piłki, którą Hurka mu podał… nie mówię, że się nie da, ale mówię, że trzeba sprawdzić, czy ten facet naprawdę chce się bić z trawą, a nie tylko sfrunąć do nas na urlop i nażreć się pierogów. czas pokaże, ale moja rada jest taka: niech któryś z was zadzwoni do Fogniniego i zapyta się wprost – „Fabio, ty byś chciał latać z Hurkiem po zielonym dywanie, czy wolisz siedzieć w luksusowym apartamencie na kortach ziemnych?” bo ja tam wolę mieć stuprocentową pewność, że facet nie odleci po dwóch tygodniach do innego kontynentu, niż znów liczyć gołębie na trybunach.
    Hubert Hurkacz tennis trophy
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 30.06.2026 06:12 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.