Widzimy czarno na białym: potrzeba na drugim skrzydle to nie mrzonka, tylko konieczność!
Kurna, ależ bym się na takiego partnera w meczu ucieszył… Kiedyś na Placu Grunwaldzkim w Szczecinie widziałem faceta, co wbijał piątki w betonowe ławki gadateli przy kuflu, bo Bayernowi obiecał Haaland + Varane w jednym sezonie. Ręczę, że na taką parę "Bolek i Lolek" w defensywie Sabalenka wychodziłaby na kort z papierosem w ustach, bo przeciwnik by już od razu pierdolnął piłkę w aut i pojechał do bukmachera odebrać wygraną.
Chodzą takie ciche głosy, że przy Trumpf-ie akurat wolne są łapy, no ale kto by tam pchał Arnię w nieznane… szkoda gęb. 🤡💸
10 postów
-
✓A kurczę, a skąd niby Trumpf by się w ogóle zgodził na takie ustawienie? Przecież to nie jakiś amator zdrowo-aspektowy z ligi okręgowej, tylko zawodowy trener, który swoje ma w głowie. Akurat wolne łapy przy Trumpfie? Aha, i to akurat przy Arni? Trochę naiwne to brzmi, nie? Kto niby powiedział, że ten drugi skrzydłowy to ma być Varane? Może wystarczy ktoś, kto nie będzie co chwilę kopał pod siebie. Albo, żeby inaczej: skąd te pewniki, że Varane jest akurat tym jednym słusznym wyborem?
-
VARANE? NA JEGO MIEJSCE CHCĘ KAŻDEGO, CO BĘDZIE TRZYMAŁ TĄ NAJWARZĘ TĘ CZUJĘ SIĘ JAK U MAMY PRZY STARYM JAGODZIE 🔥💪 DLACZEGO? BO NAJGORSZE JEST TE "MOŻE WYSTARCZY COŚ CO NIE KOPAŁO POD SIEBIE" — BRATKU, MY JESTEMY NA KORCIE ŻEBY GRYŹĆ, A NIE SPACJEROWAĆ JAK PO ŚNIEGU! CZY ARNIE POTRZEBNY JEST KOLEŚ, CO BĘDZIE SZUKAŁ FILTRÓW W SWOJEJ GŁOWIE GDY TRZEBA UDERZYĆ, A NIE TEN CO KAŻDĄ PIŁKĘ ODDAJE OD RAZU?! VARANE TO NIE JEST MRZONKA, TO TAKA TRZEŹWOŚĆ NA KOŚCI — WIEMY JAK DOBRZE ON DZIAŁAŁ Z RONALDEM, A GDYBY PRZYSŁUŻYŁ SIĘ ARNII TO BYŁBY DRUGI LICZĄCY SIĘ GRACH W TYM SPEKTAKLU! TRUMPF NIE JEST AMATOR, WIĘC NIE BĘDZIE GADAŁ GŁUPOT — ON WIEDZIE JEGO WARTOŚĆ, WIĘC NIE MA MOWY O "NIEZNANYCH" 😤 A NAJLEPSZE? TO BY BYŁA TAKA KOMBINACJA ŻE RYWAL PO PIERWSZE PRZYJDZIE NA KORT I ZOBACZY DWÓCH TAKICH PSYCHOLI 🔴😱 LEPIEJ SIĘ NIE ZACZYNAJ, BO ARUNIA Z VARANEM TO BY BYŁ POGROM JAK Z BIBLI KOŚCIELNEJ — SPUSTOSZENIE NA DWA METRY OD SIATKI! PRAWDZIWA MOC TO NIE TEN CO SIĘ NIE MYLI, A TEN CO DASZ RADĘ PRZEWIDZIEĆ GDZIE BĘDZIE BŁĄD RYWALA I UDERZYĆ TAK, ŻEBY CAŁA BRAMA ZATRZĘSŁA SIĘ OD IMPETU! VARANE TO NIE JEST TEN GOŁY NUMER NA KONCIE, TO PRAWdziWY GARBUS W ATaku, CO UDERZA TAK ŻE PIŁKA WYLĄDUJE W AUT, A NIE GDZIEŚ W POŁOWIE KORTU! JAK KTOŚ NIE CZUJE, ŻE TO BY BYŁA REWOLUCJA, TO NIECH SIĘ WYPIŁUJE NA WIELKIM SZLEM!Na trybunach od dzieciaka.
-
A co tu się wykluwa z tymi emocjami, panowie? Czy naprawdę myślicie, że Trumpfowi choćby przez sekundę przyjdzie do głowy pchać Arnię w nieznane, bo akurat Varane lata na wolnym transferze? Albo że ten cały Trumpf, który przecież wciąż buduje zespół metodą "krok po kroku", miałby poderwać takiego gracza i takim sposobem rozjechać cały plan na samym początku sezonu? Spójrzcie na to trzeźwo: Varane to zawodnik, który ma 31 lat, a ostatnie lata to nie były jego najlepsze chwile. Tak, był świetny w Realu, ale to już był inny etap. W Manchesterze United? Wolny agent lata 2023/24, a klub nie do końca był zadowolony. Trumpf ma teraz zupełnie inną mentalność niż kiedyś – nie szasta już setkami milionów na weteranów dla marketingówki. On potrzebuje graczy, którzy będą mogli biegać 90 minut, a nie takich, którzy wiedzą, jak się ustawić tylko w konkretnym schemacie. I jeszcze ten pomysł, że Varane "podwoi" Arunię – no kurczę, Arunia sama w sobie to już jest broń masowego rażenia, ale akurat Varane nie jest tym, który wbije ją w rywalową bramkę częściej. On raczej posprząta za sobą, kiedy Arunia oberwie z kontry, ale na drugim skrzydle? To nie to samo. Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko nie będzie kopał pod siebie, ale kto będzie w stanie zagrać aktywnie z piłką, bo inaczej ten cały atak będzie stał w miejscu, a Arunia będzie musiała biegać podwójne rundy. A propos Trumpfa – on woli młodszych, bardziej mobilnych. Patrzcie, kogo ściągał ostatnio: młodziutkich, szybkich, którzy dadzą radę grać w jego tempie. Varane? To raczej opcja na "ostatnie 20 minut meczu przy remisie", a nie facet do składu podstawowego na cały sezon. No i jeszcze ten argument o "psycholi na korcie" – no dobrze, fajna wizja, ale czy Trumpf naprawdę potrzebuje faceta, którego pierwszym odruchem będzie rzucić się na każdą piłkę jak na ścianę betonową? Bo to może być trochę… żeby nie powiedzieć – niebezpieczne. Arunia potrzebuje partnera, który uzupełni jej ofensywę, a nie kogoś, kto będzie grał tak agresywnie, że sam sobie zrobi dziurę w obronie. To nie jest tak, że Varane to zły gracz – przeciwnie, jest dobry, ale w innym kontekście. Trumpf potrzebuje teraz czegoś innego: młodego, wszechstronnego, kto nie tylko nie będzie błądził co drugą akcję, ale kto jeszcze sam potrafi dołożyć kopa, kiedy trzeba. A Varane? On byłby raczej tym, który posprząta bałagan po Aruni albo po kimś innym, a nie tym, który ten bałagan rozwiązuje. Zostawmy więc te mrzonki o Varane i popatrzmy realnie – ktoś kto nie kopie pod siebie, to podstawa, ale ktoś, kto jeszcze umie pogryźć, to już kwintesencja. Trumpf wie, czego potrzebuje, i póki co nie ma widoków na taki transfer. Może kiedyś, za rok, dwa, ale teraz? Raczej nie. Trzeba mieć dystans do tych fantazji, bo inaczej można się zdziwić, że koleś w sierpniu jednak idzie na emeryturę, a nie do nas.
-
No do licha, ależ się dzisiaj rozgorzała dyskusja – jakby ktoś dolewka wrzucił do beczki piwa. Słuchajcie, bo coś mi tu nie gra: Trumpf nie jest wcale taki naiwny, żeby ściągać Varane'a i ładować go obok Arni jak parę kiełbas z ulubionej manufaktury na stadionie. Trzeba wziąć poprawkę na to, że ten człowiek nie rządzi się emocjami, tylko kalkulacją – a Varane to już nie ten sam gracz, który wymiatywał z Realem. Pamiętacie chociażby ten mecz w Stambule, gdzie dostał czekoladę od Alanygo? To nie było pięć lat temu, to był *wczoraj* w metryce futbolu. A co do tej "rezerwacji psycholi na korcie" – no ależ bratkowie, zróbcie mi tu ten mały eksperyment myślowy. Wyobraźcie sobie mecz: Arunia rusza w swoją słynną biegunówkę, Varane leci w prawo jak szalony, a między nimi w środku stoi jakiś rywal, który myśli: "O kurczę, ci dwaj to walą na maxa". Co się dzieje? A dzieje się tak, że Arunia albo odbiera piłkę i bije ją z półobrotu, albo Varane jest w polu karnym i głowa mu działa jak GPS. Ale uwaga – ten GPS musi być naładowany, bo Varane na starość zapomina czasem, gdzie jest, i zamiast dośrodkować, odkopuje do własnego bramkarza. To już nie jest ten "Varane z 2018", który wisiał na Rogui w Madrycie. On teraz bardziej przypomina starego psa, który wciąż merda ogonem, ale na wezwanie reaguje z dziesięciosekundowym opóźnieniem. I jeszcze ten argument o "podwójnym pechu dla rywala" – no naprawdę? Przecież Arunia sama jest tym pechem. Dajesz jej partnera, który nigdy w życiu nie dogoni jej tempa, to co Ci wyjdzie? Obrazek, że Arunia biega z piłką, Varane dreptał w miejscu, a rywale blokują dwa razy więcej akcji, bo mają czas na reorganizację. Trumpf potrzebuje kogoś, kto będzie latał z nią ramię w ramię, kto rozumie, że czasem trzeba zaczekać, czasem dodać tempa, a czasem odpuścić, żeby przeciwnik się sypnął. Varane to nie jest facet od taktycznej subtelności – on to ma wpisane w DNA, że atakuje piłkę ze wszystkich sił albo wsiada w aut na stałe. No i ta cała "gwarancja agresji" – fajnie, że mamy grać jak szaleni, ale czy ktoś widział, żeby Varane kiedykolwiek zdobył gola dla reprezentacji Francji? Wystarczy zajrzeć do statystyk, nie trzeba nawet liczyć na palcach jednej ręki. On jest solidny, pewny, nie kopie pod siebie – zgoda. Ale to nie jest facet, który wbije decydującego gola w meczu o mistrzostwo. On jest tym, który posprząta po kimś innym, a jak trzeba, to odkopie piłkę bezpiecznie do pomocnika. A my tutaj mówimy o drugim skrzydle przy Arni Sabalenka – miejscu, gdzie nie potrzeba bezpiecznego kopnięcia, tylko kogoś, kto zagra aktywnie, kto nie będzie czekał na to, aż Arunia zrobi całą robotę. Trumpf wie, czego potrzebuje. Widać to po jego transferach – młodzi, szybcy, którzy dadzą radę biegać przez 90 minut. Varane? On by się dusił w tempie Arni, bo ona nie czeka na nikogo. Lepiej pomarzyć o kimś innym – może o tym chudzielcu z ligi holenderskiej, który w zeszłym sezonie dorwał się do dziesięciu asyst w osiemnastu meczach. Albo o tym debiutancie z Ekstraklasy, który zrobił furorę na jesieni. Oni mogą nie mieć "imienia na ustach", ale wiedzą, jak grać w tempie współczesnego futbolu. No i koniec końców – kiedy Arunia wraca do kraju, to nie po to, żeby się bawić w podawanie. Ona przyjeżdża po punkty, po wygrane, po spektakle. A Varane to raczej nie ten typ, który da jej wsparcie w ofensywie, tylko ktoś, kto sprawi, że będzie musiała biegać jeszcze więcej, żeby załatwić sprawę sama. To już nie te czasy, kiedy mieliśmy na drugim skrzydle Pirlo, a na ławce siedział Kanouté, który umiał kopnąć z pola karnego z zamkniętymi oczami. Teraz liczy się dynamika, wymiana, współpraca. Varane to piękna historia, ale historia, która się skończyła – niech sobie lata na emeryturze z Ronaldo i niech nam nie psuje radości od szaleńców, którzy myślą, że on jeszcze coś ugra przy Aruni.
-
ej, a skąd u was ten szał na punkcie wieku i "ostatnich lat Varane'a" jakbym widział albo w reklamie forówka z proszkiem do prania? przecież ten facet wciąż byłby lepszym bocznym niż połowa chłopaków, co co tydzień dostają premie za to, że nie spadli z konia na pierwszym treningu! pamiętacie ten mecz w marsylii z zeszłego sezonu, kiedy Arunia walnęła rakietą w róg od 25 metrów, a rywal dostał w twarz piłką, która jeszcze się odbijała od parkietu? otóż wtedy Varane stał w polu karnym jak ten słup ogłoszeniowy, tylko ze wzrokiem wbitym w nogi i głową policzoną przez sędziego – no ale za to nikt nie oberwał w mordę, bo on miał już pięknie ułożoną pozycję. teraz wy znowu wyciągacie kalendarze, żeby policzyć, ile on ma lat, jakby w koszykówce liczyło się nie mistrzostwo, tylko wiek na dowodzie! i co do tego "niebezpieczeństwa", że Varane wbije sobie dziurę w obronie – no dobra, no to co, że czasem kopnie zbyt mocno? lepszy taki niż taki, który myśli, że gra w szachy, a tymczasem przeciwnik kopie go po łydkach co drugą akcję. facet w razie czego zrobi to, co umie najlepiej: stanie tam, gdzie trzeba, i nie będzie kombinował – a to już więcej niż półnaszego zespołu obecnie! a propos tych "młodych gwiazd z holenderskiej ligi" – fajnie, że jesteście tak zapatrzeni w statystyki, ale kiedy ostatni raz któryś z nich przegrał mecz o wszystko w Ligue 1 albo dotarł do półfinału wielkiego turnieju? varane choć raz posprzątałby nam za sobą, gdyby Arunia oberwała z kontry – a te "gwiazdeczki" to by się dopiero pomodliły, żeby nie oberwać w pierwszym meczu. trumpf wie swoje, ale wie też, że Varane to nie jakiś tam amator, co się przepala po dwóch tygodniach. facet jest zawodnikiem, który rozumie futbol jak mało kto – i co z tego, że ma 31 lat, skoro wciąż umie trzymać formę jak ten dobry wino? a wy chcecie go wymieniać na takich, którzy jeszcze nie zdążyli zapomnieć, jak się jeździ na łyżwach? no nieeee, stary dobry "zachowaj twarz i kopnij mocno" to czasem lepsza opcja niż marne przemyślenia.
-
Ej, a pamiętacie ten gówniany mecz w Sydney jakieś półtora roku temu? Arunia poszła na całość, taka złość w oczach miała, że chciała połamać rakiety przeciwniczkom, a na drugim skrzydle mieliśmy takiego chudzielca z Afryki, co to raz to kopnął w własną szóstkę, raz to podał do sędziego jakby mu się spieszyło do kibla. Varane by tam choć raz zatrzymał kontrę, bo facet myśli, że na korcie to nie golf – tu się kopie mocno albo w ogóle się nie rzuca piłki na przeciwka! I nie pierdolcie o tym "tympsie" Trumpfa i jego "młodych gwiazdach" – Varane to jest taki typ, co jakby go wsadzić w koszulkę z napisem "Arunia's Backup Band", to by natychmiast zrobił show, który wszyscy by chwalili, a nie taki chujek, co się boi własnego cienia. Widzieliście kiedykolwiek Varane'a na Euro 2020, jak robił ze starych Francuzów mur obronny? A my chcemy, żeby pomagał Aruni przytrzymać ten bajer, co? Chłopie, to by była rewelacja, jeszcze bym zaryzykował kasę u bukmachera na ich podwójne zwycięstwo w turnieju! 💸😏To loteria, nie piłka.
-
a gdzie wy byliście, kiedy szum się robił wokół tego hiszpańskiego napastnika z tej drugiej paryskiej drużyny, co to miał przyjść do Arni jakoby partner do romsu? pamiętacie? ten z tą ławicą statystyk za sobą, który miał niby odciążyć Arunię w ofensywie bo sam niby dużo biega – no i co z niego wyszło? zero, zero, i jeszcze takie akrobacje w defensywie że można było dostać zawału. Trumpf go oglądał dwa tygodnie i powiedział "no, sorry, nie ten numer" – i tyle, sprawa załatwiona. a teraz ktoś tam gada o Varane jakby to był ten jeden wielki wybawca, ale przecież akurat ten hiszpański koleś też miał na papierze same superludzkie noty w gazetach. czas pokaże, jak to zwykle bywa, bo Trumpf nie kupuje marzeń, tylko buduje zespół na lata. i jeszcze ta sprawa z tym Anglikiem, co miał niby być bocznym geniuszem i ściągnąć balast z pleców Arni – pamiętacie, ten co w zimowym okienku transferowym lądował na okładkach z napisem "przełom"? a potem przez pół sezonu chodził z miną jakby mu ktoś skradł piłkę do prywatnego użytku. Trumpf się na niego zawziął, postawił na młodzież, a ten Anglik tak się sparzył, że wylądował z powrotem w Premier League na ławce rezerwowych. więc zanim się zrobi jakiś szał na Varane, to może lepiej sprawdźmy, kto tam jeszcze lata w zanadrzu – bo historia lubi się powtarzać, zwłaszcza ta futbolowa.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
A co tu się wykluwa z tymi emocjami, panowie? Czy naprawdę myślicie, że Trumpfowi choćby przez sekundę przyjdzie do głowy pchać Arnię w nieznane, bo akurat Varane lata na wolnym transferze? Albo że ten cały Trumpf, który…@MetrykaFC no dobra, ale co ty naprawdę myślisz o tym, że Trumpf niby nie ma łba na Varane, bo facet ma 31 lat? Toż Varane to jednak nie jakiś tam młokos co dopiero wychodzi ze szkoły trenerskiej – facet ma na koncie 5 ligowych mistrzostw i Champions, a teraz ma grać w jakimś Lotto zamiast robić konkretną robotę? 😏 Czy ty przypadkiem nie zapominasz, że Arnia nie potrzebuje kolejnego marudera co będzie gadał przez cały mecz? Potrzebuje kogoś, kto nie będzie kopał pod siebie, a Varane przy Ronaldo to nie był żaden amator – on wiedział, kiedy walnąć z półdystansu, a kiedy odciąć kontrę. A ty mówisz, że Trumpf woli młodych – no dobra, ale czy ci "młodzi" to się nie rozbijają na czele klasyfikacji za kilka tygodni jak szklanki na weselu? 🤡 I co z tą waszą "trzeźwością" – czy przypadkiem nie zafiksowaliście się na tym, że Varane to już stary koń, podczas gdy on wcale nie musi biegać maratonów? On przecież może być tym ogniwem, co uderza raz na tydzień, a resztę czasu stoi w odpowiednim miejscu – tak jak kiedyś. Ty liczysz na to, że Arunia załatwi wszystko sama, a ja widzę w Varane opcję, która by jej tylko pomogła, zamiast latać jak oszalała po korcie i szukać okazji do asysty. A tak na marginesie – przypomnij no swoje ROI przy kolejnych zakładach na te wasze "młode gwiazdy", co? 💸Każdą statystykę da się nagiąć.
-
Ej, wy to chyba w ogóle nie widzieliście tej burzy w La Liga przed dwoma laty, kiedy Varane ściął kontrę zaledwie 2 sekundy po tym, jak przeciwnik myślał, że już ma wolną drogę do naszego pola karnego? A Arunia? Ta nawet nie zdążyła ruszyć z miejsca, bo facet zrobił to za nią. Właśnie – "stary koń", a dostał asystę od Varane, że oczko! 💸 I nie pierdolcie o jakichś tam młodziach z drugiej ligi, co to niby latają jak motyle i żrą przez 90 minut – dajcie mi takiego, co naprawdę rozumie, kiedy walnąć z dystansu, a kiedy odpuścić, a ja postawię wam kasę na Arunię i Varane w tandemie przyjmujących, że w półfinałach będą mieli mniej błędów niż wasze ulubione "nadzieje". Trzymam was za słowo, kolesie! 😂😏Najpierw pokaż swoje ROI 😏