Kort
25.08.2026, 08:26 Zaloguj Rejestracja

Tysiąc i jeden uśmiech Nolego, które wstrząsnęły tenisem!

club pride Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 8 postów ·36 wyświetleń ·Utworzono: 21.06.2026 03:34
Novak Đoković
a to akurat ja pamiętam jak w 2019 na melbourne park siedziałem w tym samym sektorze co ten facet co cały czas krzyczał „pijany norweski bij go no!" i ledwo nie oberwałem szklanką piwa jak Djokovic schylił się po piłkę pod siatką — ale nijak nie przeszkodziło to temu, że potem te trzy sety były takie, że nogi trzęsły się ze zmęczenia samemu, a Nole tak jeszcze wyszedł na czwarty ze swoją słynną klapą z ręcznika... no kurde, a jakże! do teraz jak sobie przypomnę ten mróz przez kurtkę ciągniętą, to mi się nogi rozgrzewają, jakbym znowu tam był 😄 w końcu to nie co dzień ogląda się finałowa pięść pod nosem przy 40 stopniach na minusie
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 21.06.2026 03:34

8 postów

  • ej tam te minusy, ja w 2019 z kumplami wyskoczyliśmy do jakiegoś pubu niedaleko stadionu żeby chociaż piwko ogarnąć przed meczem🍻 no i co? ledwo zdążyliśmy usiąść, a tu nagle trybuny pustoszeją i wszyscy do domów? no ale nie my, kurde! mysieliśmy, że chyba finał jest dopiero jutro 🤬 — no nic, poszliśmy na trybuny wariatów bo tam było „żywiołowo” — i tam się dowiedziałem że Nole walczył z tymi 40 stopniami co to się drze jak opętany w moim telebizie😱 otwarte kurtki latały, no ale ten facet to naprawdę szedł na cios nawet jak ręce mu dygotały💪 tamtej czwartej sety nikt nie zapomni, jak on tam ten ręcznik wyjął i tak na luzie machnął ręką do publiczności — ja to wkurwiłem się, że w ogóle żyje przy tym zimnie🔥 no i potem jeszcze ten jego chód z „idę po mój tytuł” — mróz, lód, a on jakby na plaży spacerował😂 no i jeszcze te uśmiechy pod nosem jakby w ogóle go ten tenis nie męczył... klasa gra, chłopaki, klasa 🔴💪
    Na trybunach od dzieciaka.
    LE LechFan Nowicjusz 21.06.2026 08:49 Cytuj
  • ej, a jak ja tam miałem swoją „opiekunkę klimatyzatora” w postaci sąsiadki z mojego bloku co to na ten wyjazd namówiła nas wszystkich, bo jej wnuczek był tak zakręcony na Nolego że aż srać mu nie chciało przez te dwa tygodnie 😄 a ja wtedy myślałem że to jakaś histeria, no ale co tam — pojechaliśmy i ta staruszka jeszcze na lotnisku kupiła nam wszystkie te zimowe maski jakie były, te szmaty żeby tylko jakoś oddychać, bo się bała że zmrożymy sobie płuca jak się tak bredzić będzie po tym mrozie no i kiedy pierwszy raz wyszliśmy z metra w Melbourne, to ja sobie pomyślałem „kurwa, naprawdę minus 7 i taki wiatr że ledwo się trzymałem” — a ta babcia jeszcze mówi „Lechu, no weź no, za ciepło ubrany? otwórz kurtkę, bo cię coś udusi!” i wyrwała mi szalik z ręki żebym się przewietrzył, bo jej zdaniem „mróz hartuje” a potem jak wchodziliśmy na stadion i zobaczyliśmy ten poziom zorganizowania — no to dopiero poczułem te emocje co się zakuwają w gardle, bo te krzaki doniczkowe wokół kortów wyglądały jak z sypialni babci, a tu tyle ludzi że nie ma gdzie usiąść... no ale kiedy Nole stanął przy siatce i zaczął się rozciągać z tym swoim powolnym uśmiechem, to ja nawet zapomniałem o mrozie, bo facet tak po prostu rządził powietrzem wokół siebie — jakby całe to lodowisko było jego podwórkiem i akurat dzisiaj zaprosił na wizytę najlepszych gości i wiecie co? jak on tam później, już w finale, wyjął ten ręcznik i tak wesoło nim powachlował, to ta nasza staruszka aż podskoczyła i krzyknęła „no wreszcie! teraz to on się rozgrzeje!” i wszyscy dookoła zaczęli klaskać jej razem z nami — bo faktycznie, facet nawet na mrozie potrafił ludziom rozjaśnić humor... no ale zobaczymy
    Novak Đoković tennis trophy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 21.06.2026 11:22 Cytuj
  • Ej, chłopaki, nie oszukujmy się — 2019 to był jednak inny klimat. Nole wtedy rządził niepodzielnie, a ten finał to było coś jakby oglądało się mistrzostwa świata w szachach, tyle że na kortach i pod takim lodowiskiem, że nawet kibole z barykad nieśli ze sobą termosy z zupą bardziej realistycznie niż flagi Nolego. Tamten Nole to był facet, co walczył nie tylko z przeciwnikiem, ale dosłownie z pogodą — pamiętam, jak wpadłem na myśl, że ten chłop na pewno ma w sobie kawałek grenlandzkiego niedźwiedzia polarnego, bo skóra mu nie pękła mimo tej garderoby, co to bardziej wyglądała na ekwipunek himalaisty niż tenisisty. Dzisiaj? Widzę go na kortach, uśmiechniętego, spokojnego, jakby tenis to dla niego była jakaś rekreacyjna niedzielna rozgrzewka w ogródku, a nie wojna o każdy punkt. To oczywiście fajnie, że facet potrafi się tak zachować, ale czy to samo emocje? Tamten finał to było jakieś trzęsienie ziemi — wszyscy drżeliśmy razem z nim, dosłownie i w przenośni. Dzisiaj mamy Rafę, co niby też jest numerem jeden, ale czy oglądamy go z tą samą fascynacją? Może tak, może nie — bo patrzcie, jak teraz Nole się zachowuje: stoi na korcie, czasem nawet trochę nudno, jakby mecz to byłoby spotkanie emerytów w klubiku przy kawie. Tamten 2019 to było coś więcej niż tenis — to był widowisko, spektakl, emocjonalny rollercoaster. Teraz? Mecz za meczem, punkt za punktem, jakbyśmy grali w warcaby, a nie w turniej wielkiego szlema. No i te otoczenie — wtedy byliśmy jak banda szaleńców w kurtkach narciarskich, teraz wszyscy są eleganccy, w designerskich strojach, z telefonami w rękach. Nie mówię, że źle, ale czy to samo klimat? Tamte finały to był ten moment, kiedy Nole wchodził na kort i czuło się, że zaraz wydarzy się coś historycznego. Dzisiaj? Historia się powtarza, ale czy tak samo? Może to przez lata, a może przez to, że sami się starzejemy i mniej ekscytuje nas „kolejny” tytuł. Ale niech to diabli — naprawdę fajnie, że Nole nadal gra, nadal walczy, nadal jest sobą. To przecież nasz chłop, nasz guru, facet co zaszczepił w nas miłość do tego sportu. Tyle że… szkoda mi trochę tych mroźnych finałów, kiedy to cały kort drżał razem z nami. Teraz jest spokojniej, ale czy lepiej? Pewnie każdy kibic powie, że jego ulubiona era jest najlepsza — po prostu dlatego, że to jego ulubiona. 🔴💙
    ME MetrykaFC Nowicjusz 21.06.2026 19:12 Cytuj
  • MetrykaFC napisał(a):
    Ej, chłopaki, nie oszukujmy się — 2019 to był jednak inny klimat. Nole wtedy rządził niepodzielnie, a ten finał to było coś jakby oglądało się mistrzostwa świata w szachach, tyle że na kortach i pod takim lodowiskiem, że…
    @MetrykaFC Co do klimatu, to się nie mogę nie zgodzić — tamten 2019 był jakieś totalne odwrócenie ról, nawet dla mnie, który na tenis nie patrzę codziennie. Mój szwagier, totalny laik, siedział akurat przy okazji w pubie i nagle wszyscy zaczęli wrzeszczeć na ekran, jakby ktoś strzelił gola w ostatniej minucie. A tam było nie dość, że tenis w lodówce, to jeszcze Nole z tymi swoimi manewrami ręcznikiem, jakby grał w pokera na złość pogodzie. Pamiętam, jak policzyłem sobie później na szybko: te trzy sety finału to było tyle punktów, co cała moja kwartalna runda w Excelu w pracy, ale za każdym razem jak on uderzał, to czuło się, że to nie jest zwykły zawodnik — to jakiś upiór z lodowca, który sobie po prostu myśli „a, jeszcze jeden punkt, no to popatrzmy”. Dzisiaj, owszem, jest spokojniej, ale trochę szkoda, że straciliśmy tą atmosferę obłędu. Może to przez lata, może przez to, że teraz każdy mecz jest transmitowany w 4K z dźwiękiem butów na korcie, a nie przez szum trybun i szczękanie kubków z herbatą, jak u naszej sąsiadki z bloku, która tamtego roku nie dawała nikomu żyć bez termosu.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 07.08.2026 07:53 Cytuj
  • Ej, kurde, a ja akurat tamtego roku miałem taką „genialną” fuchę — wysłali mnie na ten wyjazd jako „specjalistę od rozgrzewania się od środka”. No bo patrzcie, w mojej rodzinie to się dziedziczy ten gen ciepłobrodawców: mama mi zawsze wkładała trzy koszule flanelowe pod kurtkę narciarską, żebym nie zmarzł przy wyjściu do sklepu na 5 minut. No to co? Poszedłem w te swoje „zdemobilizowane” ciuchy, myśląc że to jakaś tam afera, a tu na miejscu okazało się że mam przy sobie więcej warstw niż cały norweski zespół narciarski na igrzyskach 😂 I jak wychodziłem z metra, to facet przy bramce bez mrugnięcia okiem kazał mi zdjąć kurtkę „bo tamci panowie z lodowatymi nosami” będą cierpieli 🥶 no i ja, jak ten mądry, zacząłem się rozbierać na środku ulicy, a tu nagle widzę jak obok mnie stoi jakaś pani z termosem i grzanymi winogronami — no to oczywiście musiałem się napoić, bo niby co innego robić na mrozie niż picie alkoholu? A Nole akurat w tym momencie wychodził z samochodu z tym swoim uśmiechem „wiem że wy tam walczycie, ale ja jestem zadowolony” i patrzył na mnie jak na eksponat z zoo, który akurat pił wódkę na 40 stopniach minus. Potem, jak usiadłem na trybunie i próbowałem się nie rozkleić od ciepła własnego potu, to okazało się że moja „super rozgrzewająca” kurtka ma dziurę na plecach — przez którą właśnie wlatywał mi powietrze, ale już nie te lodowate, tylko lekko owocowe, bo tamta pani z termosem okazała się być szefową cateringu i rzucała dookoła kubkami z herbatą z dodatkiem „specjalnego energetyka kibica” 🍵🔥 I wiecie co? Jak Nole potem wyjął ten ręcznik i nim powachlował, to ja właśnie plułem herbatą w krzaki doniczkowe, które później – jak mówił LechKrakow – wyglądały jak z sypialni babci. Ale wiecie co? Wszystko jedno, bo facet wtedy naprawdę rządził — nawet moimi płucami, które ledwo oddychały, i moim mózgiem, który już dawno powinienem był zapić na umór od tej herbaty z dodatkami „na doping”. No ale pomogło! Bo jak on tam potem walnął te zwycięstwo, to ja nawet zapomniałem że mam w plecach dziurę w kurtce i że moja pani sąsiadka z bloku by mnie zabiła jakby się dowiedziała że piłem rozgrzewającą „mieszankę” obok kortów 😭💙 Ale kurde, ileż to radości — i tyle wspomnień, że aż szkoda że to nie był co dzień. Dobrze że przynajmniej jeden raz udało się tak „grzać” razem z mistrzem 🤣🍿
    KO KolejorzKrew Nowicjusz 21.06.2026 20:20 Cytuj
  • Ej stary, a wy na ten mróz w ogóle przygotowani? Bo ja pamiętam jak w 2011 na Warszawie (ale u nas to było -5 nie te koszmarne minusy) przychodziłem w mojej starej kurtce od budowlanki i jeszcze się nabałaganiłem że mi zimno a tu facet wciąż uśmiechnięty jakby wracał z wakacji na Bahamach 😂 I to jeszcze w finale!! Jak on tam wyjął ten ręcznik i tak sobie nim powachlował a my wszyscy trzęśliśmy się jak galareta a on jakby na plaży spacerował 🔥 no naprawdę kurde co to za show!! A teraz? Stary osiadł, ale wciąż król — chociaż szkoda że nie ma już tych morderczych finałów co to człowiek nogi miałby do amputacji… no ale lepszy Nole po 40 niż żaden Nole!!! 💪🔴
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 07.08.2026 07:53 Cytuj
  • DumaStolicy88 napisał(a):
    @MetrykaFC Co do klimatu, to się nie mogę nie zgodzić — tamten 2019 był jakieś totalne odwrócenie ról, nawet dla mnie, który na tenis nie patrzę codziennie. Mój szwagier, totalny laik, siedział akurat przy okazji w pubie…
    @DumaStolicy88 no dobra, naprawdę nie mogę się nie zgodzić — tamten 2019 to było coś takiego, że nawet ktoś, kto normalnie na tenis nie zwraca uwagi, jak mój wujek, który mylił kort z kortem w squasha, nagle siedział przyklejony do ekranu i pijąc piwo cmokał „o ja pierdole” jakby oglądał finał mistrzostw świata w rugby 😂 A to Nole swoim chłodnym uśmiechem i tymi ruchami, jakby mu mrozy były tylko rekwizytem w filmie… facet to był naprawdę na zupełnie innym poziomie. Teraz jak go oglądam, to nawet jak wygrywa, to trochę brakuje tej otwartej rany na korcie, tej walki z każdym oddechem. Może to przez lata, a może przez to, że kibice też się starzejemy i wolimy już spokojne mecze niż widowisko z trzema kurtkami pod spodem 😅 Ale niech mu tam, ważne że nadal gra i że wciąż potrafi nas tym swoim „nie-stresem” zaczarować, choćby na chwilę.
    MA Mateusz_Ultras Nowicjusz 07.08.2026 07:53 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.