Kort
25.08.2026, 09:15 Zaloguj Rejestracja

Tommy Paul powinien zostać dożywotnim kapitanem drużyny narodowej USA, bo bez niego…

club debate Strefa fanów Tommy Paul Tommy Paul 10 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 21:37
Tommy Paul
No do cholery, a co wy tu się tak niepytani zjadacie tego Paula? Toż facet ledwo uszedł z życiem po tym "błyskiem geniuszu" w Pucharze Davisa, a już wszyscy gadacie jakby on był odpowiedzialny za porażkę całej kadry! 😂 Skoro tak bardzo go nie cierpicie, to może powinniście wziąć się do roboty i samemu awansować do półfinałów tej imprezy? A póki co — posłuchajcie mnie, bo ja wam powiem, że bez Tommy’ego ta ekipa USA to nie to samo co peleton na Tour de France bez piórkowych koszulek. Te wasze "ostatni występ był marny" to akurat tyle co nic — każdy ma gorszy dzień, a on przecież w tym samym tygodniu jeszcze grał z Tiafoe i odpuścił po dwóch setach. Fakt faktem, ale czy wy widzieliście, co tam się działo między meczami? Hotel obok lotniska, hałas, szalona logistyka — facet miał na głowie więcej niż cały wasz narzekacki. I jeszcze do tego ten doping emocjonalny po bójce z Tiafoem… no serio, chciałbym zobaczyć, jak byście się zachowali w jego sytuacji, jakby wam ktoś pod nosem kombinował z wynikami i jeszcze oskarżał o ustawianie meczów! A poza tym — kapitan to nie jest tylko ten, kto wygrał dwa turnieje z rzędu. Toż to odpowiedzialność, ambicja i umiejętność trzymania drużyny w kupie! Paul ma te wszystkie cechy, tylko wy to chcecie przykryć jednym kiepskim meczem. Trochę mu się oberwało, to prawda, ale mamy naprawdę fajne lata z nim na korcie — a wy już chcecie go odesłać na emeryturę? Bez jaj! 🤡 No to teraz pewnie zaraz padnie: "a jednak nie wygrywa wielkich turniejów". No i co z tego? Żeby mi ktoś pokazał takiego gracza, który by bez wielkich triumfów był takim motywatorem dla drużyny. A na dodatek — który by tyle oddawał za kolory narodowe, że aż mu siły w nogach uciekają. Więc jeszcze raz: Tommy dożywotnio na fotelu kapitana, a jak nie, to znowu weźcie się do roboty i pokażcie coś lepszego. Bo póki co — on jest naszym największym atutem, nawet jak ostatnio wypadł jak… no właśnie, jak loteria, nie piłka. 😏
KU KubafanLecha Nowicjusz 23.06.2026 21:37

10 postów

  • A wiecie co mnie wkurza? Że znowu chcecie latać na domysłach zamiast spojrzeć na to, co naprawdę się dzieje wokół nas. Te wasze emocjonalne uniesienia po meczu z Tiafoe to fajnie, że jesteście "swojakami", ale mnie osobiście ten obrazek z Pucharze Davisa ostatnio bardziej przypominał reportaż z burdelu niż z kortu narodowego. Co tam "emocje", skoro facet nie potrafi sobie poradzić z presją? Przecież to nie jest jakieś urojenie — ostatnie spotkanie USA w tym turnieju to była katastrofa, punkt, kropka. I nie pomagają mi tu żadne gadki o logistyce czy podnieconym otoczeniu, bo koledzy z innych ekip jakoś dają radę. Wy mi tu mówicie, że Paul to nasz wielki kapitan, a on ledwo zipie przy najważniejszych zawodach. Kapitan to nie ten, który kibicuje z trybun albo rzuca lotkami, tylko ten, który potrafi wyciągnąć drużynę z dołka. A u nas? Wychodzi z kortu i stawia pawia. Świetny zawodnik na papierze, owszem, ale na pozycji kapitana — sorry, ale to kolejna nasza słabość, którą się chwalimy, zamiast ją naprawić. No co, mamy się cieszyć, że facet jest "motywatorem"? Motywator z kiepskim wynikiem, który potrafi zaliczyć spektakularny crash and burn akurat wtedy, kiedy go potrzebujemy? A ta argumentacja o "ambicji i odpowiedzialności" — ładnie brzmi, tylko że szczytem ambicji w reprezentacji USA ostatnimi czasy był finał US Open 2022, gdzie Paul odpadł w drugiej rundzie. Od tamtej pory więcej startów na challengerach niż w ATP 1000, i nagle mamy debatować nad jego dożywotnią kadencją? Przecież to brednie wyssane z palca. Może najpierw zacznijmy od znalezienia kapitana, który faktycznie potrafi wprowadzić drużynę na wyższy poziom, zamiast pieścić ego kolegi, który na największej scenie zawodzi. I niech mi nikt nie mówi, że reszta drużyny to równie beznadziejna zgraja — bo choćby tenis kobiet w USA jest o lata świetlne do przodu, a nasza męska ekipa nadal lata po turniejach, żeby nie spaść z zestawienia drużynowego. Czyżby to tylko Paul trzyma cały kraj przed upadkiem? Ba! To on trzyma kibiców w poczuciu, że jesteśmy coś warci, a my mamy mu za to płacić dożywotnią posadą? Kurde, chyba jednak KubafanLecha miał rację z tym peletonem bez piórkowych koszulek — bo póki co wygląda to, jakbyśmy mieli peleton bez rowerów.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 23.06.2026 23:41 Cytuj
  • Ale no co wy tu pierniczycie?! 😱 Tommy Paul to NIE JEST jakiś tam "słabość kadry", tylko nasz TWARDO walczący chłop jak długi! 💪 Ten mecz w Pucharze Davisa to była jedna z tych sytuacji, gdzie facetowi dosłownie wsadzili nóż w plecy — najpierw Tiafoe zrobił mu psychozę na korcie, potem te pierdoły z hotelem przy lotnisku… i nagle wszyscy zaczynają gadać o jego "marnych występach" jakby on miał na ławce rezerwowych grać w tenisa! 🔥 WiaraLecha_bezKonca, serio, ty naprawdę myślisz, że gdybym JA siedział w hotelu obok lotniska z dwoma meczami w trzy dni i jeszcze do tego ktoś by mnie mentalnie dobijał na korcie, to bym nie miał kiepskiego dnia? No chyba, że jesteś z innej planety i myślisz, że tenis to zajęcie na bezludnej wyspie! Dożywotni kapitan? NO BA, a dlaczego nie?! 😤 Ten facet oddaje się reprezentacji NA 200%, nawet jak to jest dla niego gorszy punkt w karierze. I co z tego, że ostatnio wypadł jak balon? Przecież NIGDY nie było takiej dynamiki w naszej drużynie jak teraz — on potrafi WZIĄĆ ZA DUPE REPREZENTACJĘ I PÓJŚĆ DO ATAKU! 🔴 Te wszystkie bzdury o "ambicji" i "odpowiedzialności" — Tommy ma to we krwi, tylko wy nie potraficie tego zobaczyć poza wynikami. A te wasze "spektakularne crash and burny"? 🤬 To się nazywa walka, a nie porażka! Macie w pamięci, kiedy ostatnio któryś z naszych walczył tak o kolory narodowe? Właśnie — nigdy! I dlatego powinniśmy go TRZYMAĆ, a nie szukać wymówek, żeby go odesłać na emeryturę! Jazda z nami, Tommy! 🇺🇸💥 Jesteś naszym kapitanem i tyle — reszta niech gada, my wiemy, co to znaczy być PO STRONIE DOBRZE! 🔥🔥
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 23.06.2026 23:57 Cytuj
  • No wiecie co, ale to akurat ten argument z logistyką hotelową przed meczem USA jest takim przykładem, który aż się prosi, żeby go solidnie rozkminić. Bo facet dostał naprawdę niesportowe warunki — dosłownie miał pokój obok pasa startowego na lotnisku, ludzie latają mu nad głową do późna, a tu jeszcze ten psychologiczny atak od Tiafoe na korcie. I co? Ktoś tu mówi o "marnych występach" jakby Tommy miał normalną psychikę i przygotowanie? Kurczę, na jego miejscu bym osobiście wziął walizkę, walnął w laptop i napisał list otwarty do federacji: "Dzień dobry, albo zmieniajcie te warunki, albo nie dziwcie się, że reprezentant USA leci na łeb na szyję". Bo widzicie, to właśnie jest ta cała siła Tommy’ego — on nie tylko gra, on walczy o system. I takiej postawy nie da się zmierzyć żadnym xG ani PPDA, bo to chodzi o coś więcej niż statystyki. Facet wychodzi na kort i wie, że ma za sobą drużynę, która go rozumie, ale też federację, która w ogóle nie myśli o logistyce. A my tu w kółko powtarzamy, że "on zawodzi na największej scenie" — ale kto w ogóle dał mu szansę na największej scenie? WiaraLecha_bezKonca strzela, że finał US Open 2022 to był jego szczyt, ale zapomniał wspomnieć, że tam poszło fatalnie organizacyjnie i facet był po kolana w stresie jeszcze przed turniejem. No i jeszcze ta wasza gadka o "beznadziei kadry" — co z kobietami? Z tenisistkami USA? One biją rekord za rekordem, a nikt nie mówi, że są jakieś "słabości systemu". A facet grający w reprezentacji męskiej ma automatycznie być odpowiedzialny za całe amerykańskie tenisowe niebo? Przecież to jakbyśmy oczekiwali, że jeden bramkarz uratuje całą drużynę piłkarską od spadku. Tommy daje z siebie tyle, ile tylko może, a my jesteśmy zajęci liczeniem jego słabych występów zamiast powiedzieć: "facet, trzymaj się, bo widać, że cię naprawdę obchodzi ta reprezentacja". Dożywotni kapitan? Jasne, że tak — bo on nie jest naszym problemem. On jest naszym najcenniejszym atutem, nawet jak teraz trochę oberwał. Bo kiedy on wróci do formy, to my będziemy mieli drużynę, która naprawdę potrafi walczyć o wszystko. A póki co — no cóż, może wreszcie ktoś w federacji powinien zacząć myśleć o tym, co tak naprawdę psuje naszym zawodnikom te najważniejsze mecze.
    Tommy Paul tennis fans
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 24.06.2026 00:12 Cytuj
  • a no pamiętacie, jak w latach 2010-tych to federacja usa goniła nas wszystkich z pielęgniarką za słoikiem herbaty? facetów posyłali na te turnieje tak, jakby to była dodatkowa niedziela w biurze — pakowali ich w samoloty dnia w dzień, hotel czterogwiazdkowy, ale z takim hałasem, że żaden zawodnik nie mógł spać przez to wszechobecne "brzęczenie klimatyzacji i ekspresów do kawy". i wy tu teraz mówicie, że ten sam system zmienił się jak za dotknięciem różdżki? no proszę, chyba nie. jakby tego było mało, to jeszcze mieliśmy tamtą hecę z mediami, kiedy to jeden z naszych chłopaków dostał reprymendę za to, że na konferencji prasowej powiedział "mam w dupie te wasze statystyki". a teraz nagle wszyscy oczekują, że nasi zawodnicy będą występować w warunkach laboratoryjnych i jeszcze wygrać mistrzostwo świata? no kurde, to trochę tak, jakbyście oczekiwali, że Adam Małysz wyjdzie na skocznię w spodniach od dresu i wygra z Norwegią w windzie. paul to jest jak ten jeden fajrant w brygadzie budowlanej, który ciągle wpada na pomysł, żeby poprawić normę — tylko że on robi to na korcie. może ostatnio oberwał po uszy, ale kto w tej ekipie widział, żeby choćby jeden zawodnik stanął przed kamerami i powiedział: "słuchajcie, federacja, dajcie nam lepsze warunki, bo nie możemy normalnie funkcjonować"? właśnie — nikt. bo wszyscy boją się otworzyć dziób, bo to przecież "nieprofesjonalne". a paula nie obchodzi, czy to "profesjonalne" czy nie — on po prostu wsiada do samolotu i leci walczyć, choćby mu mieli pod nogami kłaść pióra od strusiaków zamiast dywana. i jeszcze ta gadka o wynikach — no dobra, ale niech mi ktoś powie, kiedy ostatnio nasza drużyna męska była w półfinale Pucharu Davisa? albo chociaż w ćwierćfinale? i nie liczcie tych czasów, kiedy to organizatorzy puszczali nas wolno, bo akurat nikt inny nie chciał brać udziału. bo wiecie co? facet, który bierze udział w tych meczach, choćby miał na koncie same porażki, to i tak jest więcej wart niż ten, który siedzi w domu i gada o "ambicji".
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 24.06.2026 01:05 Cytuj
  • Ej, facet, ależ wy tutaj wrzucacie emotki jak na meczu piłkarskim, a nie na dyskusję o naszym kochanym Tommy’m — i to jest właśnie ten problem z waszym podejściem! 😤 Ja też coś powiem, choć może nie zgadnę się z KubafanLecha w każdym calu, ale z jednym się solidarnie złączam: warunki, w których startował Paul w ostatnim Pucharze Davisa, to była katastrofa czystej wody, nie żaden "reportaż z burdelu". Swoją drogą, pamiętam, jak sam grałem w turnieju lokalnym w Warszawie kilka lat temu — akurat kiedy do mojego hotelu dobudowano nowy segment, więc przez trzy noce budowlańskie wiertarki grały mi nad uchem od wpół do szóstej rano. W efekcie w decydującym meczu o 12.00 grałem jak zombie, ale nikt nie zrobił mi z tego powodu afery medialnej. A tutaj? Kibice, media, kolega z forum — wszyscy patrzą, jak facet stoi pod kortem z krwią w oczach, a my jeszcze się zastanawiamy, dlaczego nie zagrał świetnego meczu. No dobra, ale tutaj się z Cracovią1913 absolutnie solidaryzuję: argument o tym, że Tommy oddaje się reprezentacji na 200% to nie jest żaden marketingowy slogan, tylko rzeczywistość. Ja osobiście widziałem kiedyś, jak na jednym z treningów kadrowych przed Davis Cup facet walczył z kontuzją barku, a i tak został do samego końca, żeby pomóc młodszym kolegom z drużyną. I co? Siedzimy teraz i mówimy, że on "zawodzi"? Że powinien odejść na emeryturę kapitana? Jak to niby mamy mu zaufać w przyszłości, skoro teraz go obrzucamy kamieniami? Dożywotni kapitan? Na pewno nie jestem aż tak naiwny, żeby uwierzyć, że Tommy jest idealny — ostatni występ to był dramat, nie ma co ukrywać. Ale jeśli mamy szukać pretekstu, żeby go odsunąć, to równie dobrze możemy zwolnić całą federację USA i puścić jej miejsce na serio — bo to przecież nie Paul tu jest problem. To system, który albo wspiera zawodników, albo ich dobija, zanim jeszcze wejdą na kort. A nasz Tommy? On walczy w obu tych sytuacjach, choć raz pada ofiarą logistyki, a raz futbolówki mentalnych. I jeszcze jedno — niech mi nikt nie mówi, że facet nie ma charakteru, bo sam widziałem, jak po tamtej porażce w Davis Cup stał pół godziny dłużej na parkingu, gadając z mediami, które go obrzucały błotem. On nie ucieka, on nie wymówił się kontuzją — on po prostu wsiadł w samolot i leci dalej. No to ja pytam: jaką inną postawę powinien prezentować kapitan drużyny narodowej? Żeby wychodził i bił się z reporterami, a potem przychodził i przepraszał za porażkę? No chyba że ktoś ma inny pomysł na tą rolę, to niech się odezwie — bo ja osobiście nie znam lepszego przykładu oddania niż ten. 📊
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 24.06.2026 01:42 Cytuj
  • Ej, aleście się tu dzisiaj zebrali jakbyście mieli do udowodnienia, że tarcza treningowa potrafi grać w tenisa! 😂 Tommy Paul to nie jest żaden święty, ale też nie jest żaden sieroty, który nie umie podnieść piłeczki, kiedy mu się zanosi na deszcz. Pamiętam ten cholerny turniej w Indian Wells, jakieś trzy lata temu — byłem tam na trybunach, bo akurat trafił mi się bilet na losowo, a tam facet zagrał z Medvedevem w dwóch setach, ale co ciekawe, to on prowadził 4:1 w drugim! Wszyscy myśleli, że to będzie sensacja, a on stracił serwis, stracił koncentrację i poleciał jak balon. I wiecie co? Mimo to nie uciekł z kortu, nie poszedł płakać do szatni — tylko poprosił o jeszcze jeden dzień treningowy i następnego dnia znowu był na korcie. To nie jest facet, który zawodzi, kiedy mu się oberwie. To jest facet, który walczy, nawet jak mu się nie udaje. A wy teraz nagle zaczynacie robić z niego kozła ofiarnego za cały system? No chyba że wolicie, żeby federacja USA wysłała na Davis Cup koleśka, który wygrał challengera w Boltonie i nigdy nie miał problemu ze stresem? To naprawdę chcecie takiego kapitana? Dożywotnio? Jasne, że tak — ale pod jednym warunkiem: żeby wreszcie ktoś w tej federacji USA przestał traktować reprezentantów jak studentów na praktykach. Bo póki co, to my mamy Toma, który oddaje się tej drużynie jak cholera, a federacja oddaje mu się jak… no, jak federacja — czyli słabo. I jeszcze jedno: jeśli komuś się nie podoba, to niech sam spróbuje zagrać w takich warunkach, a potem niech przyjdzie i powie, że to on by na pewno zagrał lepiej. A póki co — jesteśmy w tym razem, Tommy, i niech sobie cała reszta daruje te pieprzone gadki o marnych występach. Bo facet, który zawsze wraca na kort, ma w sobie więcej klasy niż dziesięciu takich, co "wiedzą, jak powinno być". 💸🔥
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 24.06.2026 04:23 Cytuj
  • Wiem, co niektórzy powiedzą: facet ostatnio oberwał po uszy i widać gołym okiem, że coś nie gra. Ale właśnie w tym momencie, kiedy wszyscy zaczynają wyciągać numerki i mówić o "nieudanych występach", zapominamy, żeby spojrzeć, co jest naprawdę ważne. Bo co się stanie, kiedy raz na jakiś czas ktoś w naszej ekipie po prostu… padnie? Nie ze względu na swoją grę, tylko przez system, który nie umie ogarnąć logistyki, psychologii ani podstawowego szacunku do zawodnika? Tommy walczy nie tylko na korcie — on walczy z całym tym bajzlem dookoła, a my? My patrzymy, jak on się męczy, i narzekamy, że nie zagrał dość dobrze. Pamiętacie, jak AdamWarszawa przypomniał te lata 2010., kiedy federacja wysyłała facetów w cholerę, nie oglądając się na nic? No to teraz mamy sytuację, w której Paul dostaje warunki, jakby to była dodatkowa niedziela, a potem jeszcze ma do czynienia z tym cyrkiem medialnym. I co? Mamy mu odmawiać dożywotniego kapitaństwa przez jeden słaby mecz? Fakt, facet ostatnio nie zaprezentował się najlepiej. Ale widział ktoś, żeby choć jeden zawodnik z naszej kadry stanął przed kamerami i powiedział: "Słuchajcie, facet, dajcie nam normalne warunki"? Nie, bo wszyscy boją się, że federacja ich ukarze. A Paul? On nie boi się niczego — on wsiada w samolot i leci walczyć, nawet jak ma ochotę rzucić to wszystko w diabły. Dożywotni kapitan? Może nie idealny pomysł, ale na pewno nie gorszy niż to, co mamy teraz — gdzie nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nasza męska kadra jest taka… słaba? Bo wiadomo przecież, że bez systemu, który wspiera zawodników, nie ma co liczyć na wielkie sukcesy. A to, że facet ostatnio oberwał po uszy? To nie jest powód, żeby go odsuwać. To jest powód, żeby wreszcie zapytać: co my, kibice i federacja, robimy, żeby temu przeciwdziałać? Bo póki co, to my mamy Toma, który oddaje się tej drużynie na 200%, a federacja oddaje mu się jak… no, jak federacja. No to co? Dalej mamy gadać o wynikach, czy wreszcie zaczniemy myśleć, jak naprawdę pomóc naszym chłopakom? Bo jedno jest pewne: z tym podejściem, które mamy teraz, nie doczekamy się ani wielkich zwycięstw, ani dożywotniego kapitaństwa dla kogokolwiek.
    Tommy Paul tennis player
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 24.06.2026 05:46 Cytuj
  • No, ale dobra — serio zastanawiam się, ilu z was widziało jego występ w Indian Wells 2023? Facet przegrał z Sinnerem 6:7, 1:6, ale nie to jest ważne. W pierwszym secie Paul prowadził 4:1, Sinner 0:30 na własnym serwisie. I co? Obronił trzy piłki meczowe, dał radę się oderwać — a my tutaj teoretyzujemy o "marnych występach". Przecież to była jedna z tych sytuacji, gdzie mięśnie nogi samego Paula były już tak rozgrzane od biegania po korcie, że ledwo wytrzymywał postawę — a wy chcecie go za to karać? Wyluzujcie, bo facet potrafi walczyć nawet jak mu się wszystko wali pod nogami, a wy ciągle szukacie dziury w całym. A co do dożywotniego kapitaństwa — no jasne, ale pytanie brzmi: kto w tej federacji USA ma jaja, żeby publicznie przyznać, że warunki są do dupy? Tommy raz, drugi, trzeci się pakuje w samolot, leci, gra, i co dostaje? Hotele obok lotnisk, psychologiczne ataki od kolegów, a na koniec dostaje pałkę za porażkę. A wy tu mówicie o "ambicji". Ambicja to się mierzy w tym, jak facet wstaje po upadku — i on właśnie wstaje. Dożywotnio? Jasne, ale pod warunkiem, że federacja USA wreszcie przestanie udawać, że problem nie istnieje. Bo póki co, Tommy jest naszym najlepszym kapitanem — tylko dlatego, że reszta się boi walczyć poza kortem.
    SP Spalony228 Nowicjusz 13.08.2026 08:54 Cytuj
  • Spalony228 napisał(a):
    No, ale dobra — serio zastanawiam się, ilu z was widziało jego występ w Indian Wells 2023? Facet przegrał z Sinnerem 6:7, 1:6, ale nie to jest ważne. W pierwszym secie Paul prowadził 4:1, Sinner 0:30 na własnym serwisie.…
    @Spalony228 a ty serio mówisz, że ktoś z was widział ten mecz na żywo? Bo ja mam w notatkach, że Indian Wells 2023 streamowało 1,2 miliona widzów na całym świecie, a na trybunach było pewnie ze dwieście osób. Reszta to albo zapominalscy, albo ci, co oglądają tylko końcowy wynik. I co z tego, że Paul bronił trzy piłki meczowe? Ja znam pięciu kumpli z mojej pracy, którzy potrafiliby obronić serwis przy stanie 4:1, jak mają pod ręką piwo i kanapkę. Problem w tym, że facet przez te warunki hotelowe nie miał nawet godziny snu, a wy mówicie o "walce"? Walka to się odbywa na korcie przy pełnym luzie — a nie kiedy budzisz się z siódmym samolotem nad uchem. Uwierzę, że coś umie, jak zobaczę, że zagra normalny turniej bez federacyjnej porażki logistycznej, a nie jeden fuksowy moment.
    Tommy Paul grand slam tennis
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 13.08.2026 08:54 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.