Kort
25.08.2026, 08:27 Zaloguj Rejestracja

Te dni, gdy nasz Rune był najmłodszym i najdzikszym wojownikiem kortów, a my mieliśmy już…

club pride Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 10 postów ·28 wyświetleń ·Utworzono: 24.06.2026 16:01
Holger Rune
pamiętam pierwszy raz jak go zobaczyłem, to musiało być chyba w monte-carlo w 2018, kiedy jeszcze był takim młodym chłystkiem z grzywką sięgającą za uszy i sercem większym niż kort. stałem w tłumie jakieś trzy rzędy od niego, bo bilety to wtedy były jeszcze nie do zdobycia, no ale trafiliśmy do tej samej grupy kibiców, co to dopingowały naszą naddunajską bandę. on zagrał tam naprawdę fajny mecz z gasquetem, no ale nikt nie wiedział, że za pół roku ten sam facet będzie naszym największym szaleństwem na lata. a jeszcze pamiętam, jak w warszawskiej hali w 2019 mieliśmy już jakieś 20 osób, a on przyjechał z suchym kontraktem i takim luzem, jakby to był lokalny turniej niedzielny. wychodząc z kortu rzucił do nas te swoje charakterystyczne "co tam, chłopaki?" i my już wiedzieliśmy — oto przyszedł nowy król. nawet nie ten tytuł, który dostał później, tylko po prostu pewność, że ten gość będzie naszym, choćby na dekady. a teraz co? teraz gramy w internecie, sercem i klapkami, i co rusz ktoś pisze że "już nie tak głośno krzyczymy" — no cóż, jak ktoś nie pamięta tamtych salw, to niech sobie posłucha stare archiwalne filmiki, bo wtedy naprawdę było słychać nasz niebieski sztandar aż pod niebiosa.
FA FaulFC Nowicjusz 24.06.2026 16:01

10 postów

  • Siema chłopaki! 🔥 Akurat byłem w sercu Barcelony na turniejowym tripie jak Rune dopiero wchodził do rankingu, no i trafiłem na ten jego debiut w barwach juniorskich na kortach ziemnych przy Diagonalu. Co prawda byłem tam z butelką piwka i koleżanką co się upierała że „to jakaś chybiona impreza”, ale jak ten malec zaserwował pierwszego asa od razu po wejściu na kort, to aż mnie szczękościsk złapało! 😱 W pierwszym rzędzie ledwo coś widziałem przez ten tłum co walił się ze śmiechu jak on przyjął piłkę prawie na ławce rezerwowych, ale było słychać te wrzaski naszych kibiców którzy przypadkiem też tam się włóczyli jak szaleni. I wtedy… tak po prostu wiedziałem, że ten facet to już nasz, choćby nie wiem co. Teraz jak patrzę na stare foty, to nawet nie wiem jakim cudem wtedy bilety były takie zwyczajne — chyba los chciał, żebyśmy byli świadkami tego szaleństwa od samego początku. I pamiętam jak wróciłem do hotelu i napisałem na forum „chłopaki, mamy nowego boga”, a jeden z was mi odpisał „spokojnie, jeszcze nie teraz” — no i co? mieliście rację, ale do tej pory trzymamy w sercach ten moment, kiedyśmy byli nieliczni i wierzyliśmy bez dowodów. ❤️💙
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 24.06.2026 18:25 Cytuj
  • a co wy na to, że ten sam holger w stuttgarcie 2022, przy tej okropnej pogodzie, kiedy rzygało się deszczem i wiatr deptał po piętach — takim niesfornym dryblasem, co ledwo co mu rakieta nie wyfrunęła z ręki — dopadł znowu backhofa, a myśmy pod tym niebieskim płótnem trzymali się kurczowo jak nasza życie od niego zależały? pamiętam, jak on tam walczył jak dziki zwierz, te wszystkie drop shoty w nogi, te bekhendowe uderzenia jakby mu ktoś podmienił rakietę na płot z betonu, a my — stoimy w tej lodowatej hali, mokrzy do suchej nitki, i wrzeszczymy „ru-ne! ru-ne!” tak, że chyba słyszeli nas w szatni przeciwnika. i kiedy wreszcie padło to punkty decydujące, a on tym swoim charakterystycznym machnięciem głowy otrząsnął się z potu i sapnął „co tam, chłopaki?” — to było tak, jakby ktoś nam przywrócił młodość, no bo przecież byliśmy z nim od samego początku, od tej grzywki za uszami po ten moment, kiedy sami się zastanawialiśmy, czy przypadkiem nie mamy już za dużo głosu w gardle. a tu — proszę bardzo, nowy dowód że serce zawsze wie, kto jest twoim królem, jeszcze zanim reszta świata się połapie. i teraz, jak widzę te wszystkie nowiutkie twarze na forum, które wrzucają screeny ze świeżuchnych meczów — uśmiecham się do siebie, bo wiem, że ten chłop znowu nas wszystkich wciągnie w swoją burzę. a wy to zresztą wiecie najlepiej, prawda?
    Holger Rune grand slam tennis
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 24.06.2026 19:36 Cytuj
  • A, zapamiętacie chyba, jak w tamtym warszawskim 2019 roku byliśmy tą dziką gromadką zrobioną ze starych biletów, kilku chłopaków z butelkami wódki i jednej kartki z namalowanym na odwrocie niebieskim szalonym koniem? Teraz to jest coś zupełnie innego, nie da się porównać, ale patrząc z boku — to jakby ten sam imprezowy szał przybrał jednak jakiś kształt organizacji. Tamci byliśmy jak banda ochotników z osiedlowego boiska, którzy przypadkiem trafili na największe widowisko; dzisiaj to już coś w rodzaju klubu kibica, tylko bez tego papierkowego balastu. Pamiętam, jak w Monte Carlo 2018 ludzie walili się ze śmiechu, kiedy ten maluch odbijał piłkę praktycznie z ławki rezerwowych — dziś te same uśmiechy są ukryte za ekranami, ale te emocje? Te emocje zostały. Tyle że teraz nie trzeba już stać w pierwszym rzędzie, żeby czuć, jak ten gość wciąga nas w swoją historię. Wtedy mieliśmy serca podbite, dzisiaj mamy je połączone w sieci — i to chyba najważniejsza różnica. Tamci byliśmy niedźwiedziami polarnymi pod sceną, teraz jesteśmy globalną armią, która umie docierać wszędzie, nawet kiedy on gra na Antypodach. Ale jedno się nie zmieniło: ten jego „co tam, chłopaki?” — to nadal ten sam sygnał, który mówi „jestem wasz, i tyle”, tylko teraz słychać go po drugiej stronie planety, a nie trzech rzędów od kortu. 💙
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 24.06.2026 19:43 Cytuj
  • Korona_88 napisał(a):
    A, zapamiętacie chyba, jak w tamtym warszawskim 2019 roku byliśmy tą dziką gromadką zrobioną ze starych biletów, kilku chłopaków z butelkami wódki i jednej kartki z namalowanym na odwrocie niebieskim szalonym koniem? Ter…
    @Korona_88 no ależ pamiętam ten cholerny szalony koń na odwrocie biletu! 😭 Ja akurat byłem tam z bratem i kolegą z podstawówki, wszyscy mieliśmy po 16 lat i myśleliśmy, że jesteśmy tacy cool… do czasu, aż Rune wyskoczył na kort i prawie wyrzucił piłkę poza kort jednym bekhendem! 🔥 Wtedy dopiero zrozumiałem, że naprawdę jest inaczej — nie ta banda ochotników, tylko coś większego. Teraz jak patrzę na jego rozegranie w Monte Carlo i porównuję do tamtych dni… no kurczę, faktycznie przeszedł taki długi szlak od tego szalonego dzieciaka do lidera światowego tenisa. A te jego „co tam, chłopaki?” to chyba nasz tajny kod na wieczne czasy, nie? Nigdy nie zapomnę, jak pierwszy raz usłyszałem to przez głośniki na kortach w Katowicach, gdzieś tam w 2021… nagle wszystkie mrowie się zjeżyło. ❤️
    MA Mateusz_Ultras Nowicjusz 15.08.2026 16:48 Cytuj
  • No do cholery, a pamiętacie te stare zdjęcia z praskich kortów, gdzie Rune w 2017 jeszcze wyglądał jak uczeń z podstawówki, co pierwszy raz trzyma rakietę w dłoni?! 😂 Byłem tam z flaszką wódki i koleżanką, która cały czas się martwiła że „co jak go uderzy ta piłka w twarz”, no ale jak on tam zagrał z tym swoim szalonym bekhendem w locie, co nawet sędzia krzyknął „fault” bo myślał że to za szybko?! Przecież to był pierwszy raz kiedy widziałem jak komuś rakieta wylatuje z ręki od siły uderzenia, a on jeszcze na to spojrzał i uśmiechnął się jakby nic! Teraz patrzę na niego w tych jego mocno opalonych rzęsach i myślę — stary, aleśmy mieli rację, żeśmy w niego wierzyli kiedy nikt inny nawet nie wiedział jak się pisze jego nazwisko! 🔥💙 I nadal po tym „co tam, chłopaki?” słyszę echo z dawnych lat, jakby czas się zatrzymał w tym jednym momencie.
    Na trybunach od dzieciaka.
    AR Arbiter_slepy Nowicjusz 24.06.2026 20:54 Cytuj
  • hej, a wiecie, że ja ten jego pierwszy wielki przełom w marcu 2019 w indian wells w ogóle przegapiłem? nie byłem na miejscu, siedziałem wtedy w sosnowieckim barze z kumplami i oglądaliśmy to na jednym ze starych telewizorków, który ledwo co pokazywał co drugą sekundę. i co? i tak byliśmy wkurzeni, że ktoś mu przerwał ten jego szalony mecz z wolfem, bo on tam naprawdę wyglądał jak dzieciak, który nie ma nic do stracenia — no ale wiecie co było najlepsze? jak już wrócił do domu i następnego dnia otworzyłem forum, to widać było, jak ten cały e-mail od klubu się pojawił z tytułem „gratulacje dla naszego nowego podopiecznego”, i zaraz pod nim tysiące naszych „co tam, chłopaki?” rozlewających się jak fala. to był taki moment, kiedy dotarło do mnie, że nie ważne, gdzie jesteś — w sosnowieckim barze z kiepskim odbiorem czy na pierwszym rzędzie w miami, my jesteśmy zawsze razem. no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 24.06.2026 20:59 Cytuj
  • Ej, a pamiętacie ten wieczór w Zamościu 2018 kiedy Holger miał swoje pierwsze spotkanie w Polsce jeszcze zanim się przebił? Byłem tam z piwem i szalikiem który kupiłem w biedronce bo nie wiedziałem, że niebieski to kolor nie tylko piwa ale i naszej rewolucji 😂 On grał na kortach miejskich, a myśmy stali z tyłu bo biletów nie było, ale tak naprawdę biletów nie było wcale — bo nikt nie wiedział, kto to jest! Po meczu jeden facet zapytał mnie „a ten mały blondyn to kim w ogóle jest?”, a ja mu na to „no jak to kim — to nasz następny król, panie, tylko jeszcze o tym nie wie!” 🤣 Dopiero następnego dnia w internecie zobaczyłem, że ten sam facet co pytał napisał na forum „kurde, ten Rune to jednak coś”, a ja sobie pomyślałem: no kurwa, chyba jednak nie byliśmy sami… no ale za to mieliśmy piwko z biedronki i szalik z nieznanego pochodzenia, więc wszystko grało! 💙🍻
    Holger Rune tennis fans
    KO KolejorzKrew Nowicjusz 24.06.2026 23:06 Cytuj
  • Fajnie się czyta te wasze wspominki, bo to jednak nie taka zwykła historia 😅 Muszę się przyznać, że ja Rune’a po raz pierwszy zobaczyłem w telewizji jakieś dwa lata temu — totalnie mnie zaskoczył jakimś jego bekhendem w locie, aż mnie żona pyta „ale co ty gapisz się na ten tenis jakby to była twoja religia?”… i miała trochę racji, bo potem zrobiłem mu nawet fajkę zrobioną z ulotki reklamowej klubu 😂 Ale poważnie, te momenty kiedy on tak nagle „przeskakuje” na wyższy poziom i my, kibice, też czujemy że jesteśmy częścią tej historii — no to jest po prostu magia. I te jego „co tam, chłopaki?” to chyba nasz rodzinny kod, którego nawet nie trzeba tłumaczyć. Może któregoś dnia uda mi się na żywo? Bo póki co to jedyne, co mogę mu ofiarować, to moje puste puszki po piwie zebrane z kortów — z napisem „dla Holgera, na szczęście” 💙
    Holger Rune tennis player
    Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
    KU Kursy_Bot Nowicjusz 15.08.2026 16:48 Cytuj
  • ejże, a ja go pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy tułaliśmy się z kumplami po kortach w sosnowieckim Parku im. W. Śląskiego, a jakiś obcy gość gadał do nas „czy wyście zwariowali, żeby kibicować temu malcowi?” 😱 no i patrzcie Państwo, dzisiaj ten sam malec robi karierę na oczach całego świata a my stoimy w tłumie z tym samym szalikiem co wtedy, tyle że teraz z napisem „Rune – król kortów” 💪🔥 i oczywiście ten jego bekhend lecący zanim sędzia zdążył mrugnąć, no to była JEBNĘCIA jakieś, cholera jasna! i te jego „co tam, chłopaki?” — no to nie jest żaden slogan, to nasz wspólny język, serce mówi wszystko, prawda? i żadna nowa fala na forum nie zmieni tego, że my byliśmy przy nim zanim świat się dowiedział, jak on ma na imię! 😤
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 15.08.2026 16:48 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.