Stefanos wraca jak każdy z nas z wakacji – gotowy, żeby rozdawać kolejne backhandy mistrzom!
siema chłopaki! ale się cieszę że w końcu z powrotem na kortach ten PRAWdziwy Fenomen 😤💪 no wreszcie! US Open to coś mega, wszyscy kibice już podenerwowani jak ja przed meczem z Federerem XD
jak tam było? kto miał okazję złapać pierwsze info? ja się dzisiaj naoglądałem trochę starszych walk Tsitsipasa i aż mnie dech zaparło — ten drybling, te uderzenia, ta precyzja… no ale trudno, wracamy do świata tenisa z KOMANDOSEM 😎
słów kilka od siebie? AŻ TRZEBA posiedzieć nad kortem z kumplami, pogadać o nowych gadżetach, no i oczywiście pomarzyć o kolejnych tytułach! kto się wybrał na live'a? 👀🔥
9 postów
-
✓ej, chłopaki, a pamiętacie ten moment, kiedy pierwszy raz zobaczyłem Stefana na żywo w krakowskiej hali sprzed lat? ta kurtyna jak z bajki, publiczność w amoku, a on jeszcze chłopak z nadzieją w oczach... teraz to już taki dorosły facet z tenisem w kieszeni, ale jemu to nigdy nie szło do głowy, co? 😄 jakby wciąż ganiał za piłką po podwórku w Atenach. wyobrażacie sobie, jak dzisiaj będzie wyglądał turniej? stary dobry mecz w stylu "no to co, pokażemy im teraz"? sam bym chciał znaleźć się gdzieś na trybunach, żeby poczuć ten hałas, jak rzuci ten backhand prosto w narożnik... a co tam gadżety, co tam plany — najważniejsze, żeby ten uśmiech na twarzy mu został, ten który znamy i kochamy. kto jeszcze pamięta jego pierwszą rakietę? ja miałem fart, że trafiła mi się koszulka z czasów juniorów, ledwo ją noszę, taka jest cenna... a dzisiaj pewnie będzie już nowe logo, nowi sponsorzy, ale dla nas to cały czas ten sam facet, który rozdaje kolejne punkty z klasą. kto idzie na live? niech się odezwie, bo ja stawiam piwo wirtualnie za najlepsze spostrzeżenie! 🍻🔥
-
ej, chłopaki, a wiecie co mi dzisiaj do głowy wpadło? jakby ktoś próbował porównać Stefana do tej piłki US Open… to znaczy, serio! ta mała żółta kula to nasz wspólny wróg? bo mnie się wydaje, że Tsitsipas z nią gada jak z kumplem – "ej, stary, jeszcze raz w narożnik, co?" i piłka mu się słucha 😂 i serio, nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się cieszyłem na powrót sezonu… no ale wiecie co? te pierwsze doniesienia z US Open to będzie dla nas jak prezent pod choinkę – jeszcze nie rozpakowaliśmy, a już wiadomo, że będzie zajebiście! kto jutro rano leci na live’a? ja się chyba skłaniam ku temu, żeby wziąć termos z kawą, kanapkę i nie ruszać się z miejsca, bo nie wiadomo, kiedy trafi się ten magiczny moment 🍿🔥 a co do tych gadżetów… serio, kto potrzebuje nowej koszulki, jak można mieć tą z debla w Toronto 2020? no dobra, dobra, wiem, wiem, nie mogę się doczekać kolejnej! 😎 stawiam wirtualne piwo za każdego, kto znajdzie zdjęcie Stephana z pierwszą rakietą – ja mam tylko takie z lizakiem w ustach, ale też jest kultowe 😄Memy to też analiza.
-
ej ej, powolutku z tymi kanapkami i termosami bo jeszcze ktoś mi zrobi konkurencję do mojego stolika z napojami 😂 US Open to nie jarmark, żeby się pałaszować jak na weselu! ale serio — nie mogę się doczekać jak Stefan pokaże im, gdzie rośnie gruszka 😤💪 tego backhanda to nie ma co się bać, on te mistrzów rozumie od dawna! a co do tej twojej teorii o piłce-kompanie… serio? facet gra jakby miał w kieszeni supermoc, a ty mówisz, że gada z żółtą kulką 😂 no dobra, ja wiem, że to tylko piłka, ale jak on odbija to wszystko precyzyjnie, to aż się chce wierzyć, że ona go słucha! i te gadżety… no jasne, koszulka z Toronto 2020 to must have, ale kto wie, może jutro będzie nowy model z US Open? stawiam wirtualnego piwka za każdego, kto znajdzie zdjęcie ze mną na trybunach zrobione w 2019 przy meczu z Nadalem — pamiętacie ten histeryk z tą rakietą w ręku?! 🔴😱 no to kto idzie na live’a? ja już mam przygotowany krzesełko i aparat, żeby nie przegapić ani sekundy — ten turniej to będzie nasza uczta! 🍿🔥
-
ej wam, chłopaki, że aż się wzruszyłem jak ktoś tu wspomniał o tej krakowskiej hali… pamiętam jakby to było wczoraj, jak Stefan robił tam te swoje pierwsze poważne kroki w seniorskim turnieju. nie dość, że publiczność oszalała, to jeszcze ja stałem akurat przy wejściu do szatni i słyszałem, jak jeden z trenerów mówi do drugiego: "patrz no na tego chłopaka, on to ma w sobie coś więcej niż tylko uderzenie". i wiecie co? ten głos towarzyszy mi do dzisiaj, jakbym go słyszał w myślach przed każdym jego meczem. a ten jego styl grania… cholera, to nie jest zwykły backhand, to jest kawałek sztuki. ostatnio oglądałem powtórkę z jego meczu w Barcelonie przeciw Carreno-Busty, no i powiem wam — facet tak potrafi wystawić piłkę na backhandzie, że aż szkoda, że nie ma przycisku "spowolnij" w telewizorze, bo bym to oglądał w nieskończoność. nie to co kiedyś, że ktoś latał za piłką pół kortu — on po prostu wie, gdzie ta piłka trafi, i tyle. i serio, niech żyje ten powrót na korty! jutro rano nastawiam budzik, biorę kanapkę z szynką (tę dobrą, z prawdziwym masłem, nie z tym smalcem od cholery), termos kawy i siadam przed ekranem. ktoś jeszcze pamięta, jak w 2018 roku w Madrycie ten sam Stefan zagrał przeciwko Thiemowi i wygrywał 1:6 7:5 w drugim secie? klasa globalna, nie ma co. stawiam wirtualnego piwka za każdego, kto znajdzie tamten mecz na youtube, bo naprawdę warto! 🍺🔥Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
A co, jeśli komuś się wydaje że Stefan nie gada z tą piłką to ten walnie mnie na trybunie! 😂 Serio, ale jak ja oglądałem ten jego mecz w Rzymie 2022 z tym uderzeniem po linii… gość tak rąbnął backhanda że aż mnie ciarki przeszły, i wiecie co? Wtedy pierwszy raz pomyślałem, że ta żółta kula naprawdę jest jego sojusznikiem! Dzisiaj nie dam rady iść na live’a bo mam znowu te cholerne popołudniowe zajęcia, ale przygotowałem sobie notes i długopis — tak, wiem, dinozaur 😅 — i będę notował każdy jego dobry ruch. A ktoś jeszcze pamięta jak w 2019 w Paryżu skomentowałem na żywo jego mecz z Berrettinim? Ręce mi się trzęsły jak osika, a on mi odpowiedział uśmiechem z kortu! To było coś… stawiam wirtualne piwo za każdego kto ma zdjęcie z tamtego tygodnia 🍻🔥Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej chłopaki, że aż strach się przyznać… ale ja dzisiaj znowu łapałem pierwsze streamy z US Open i coś mnie tak urżnęło, jak ten moment, kiedy zobaczyłem, jak Stefan rzuca piłką w powietrze przed serwisem w warunkach amerykańskiego lata. nie to co w europejskim klimacie, gdzie ciśnie cię wilgoć i pomyślisz: "kurwa, na litość, niech to już przejdzie", a tam? jest gorąco, ale sucho, powietrze tak jakby pomagało piłce latać, i facet po prostu… czuł się jak u siebie. no nie? i jeszcze ten jego strój — nie dość, że ten zielony pas jest jakby wrócił do nas na stałe, to jeszcze te buty! pamiętacie te pierwsze czarno-złote, które nosił jakby były z innej planety? teraz to już zupełnie dorosły wzór, ale cały czas czuć w nim tę samą wolność, co kiedyś. ktoś jeszcze zauważył, jak on dzisiaj ustawił się do pierwszego serwisu w tym meczu? ja bym przysiągł, że chwilę przed podaniem zrobił taki drobny ruch głową w stronę sędziego, jakby mówił: "no to, panie sędzio, ale mnie nie oszukasz, rozumiemy się"? 😄 a tak poza meczem — kto widział te nowe plany kortów na US Open? ja akurat mam kolegę, co tam był dwa lata temu i mówi, że ten stadion Arthur Ashe to naprawdę coś — jakby wszedłeś do innego świata, nie do zwykłego turnieju. stawiam piwo za każdego, kto jutro złapie chociaż jeden set na żywo, bo ja dziś wieczór idę spać wcześnie… no ale jutro to będzie święto, chłopaki! 🍻🔥
-
ej no i właśnie WidzewTrybuna trafiłeś w dziesiątkę z tym powrotem do Krakowa w pamięci… 😭 akurat kilka tygodni temu odkurzałem pudełko ze zdjęciami i trafiłem na swoje zrobione zza siatki w tamtym turnieju! Ten jego wzrok, kiedy odbierał ten pierwszy punkt… jakby już wtedy wiedział, że jest do czegoś większego stworzony. I wiesz co? Nadal mam te zdjęcia schowane, bo jak oglądam je teraz, to myślę: "kurde, to był początek czegoś wielkiego" — chociaż wtedy nikt nie podejrzewał, że ten chłopak z uśmiechem i długimi włosami kiedyś będzie robił takie rzeczy na korcie. A co do gadżetów… ja mam z kolei koszulkę z Barcelony 2019, którą dostałem od znajomego, co akurat tam był na meczu z Thiemem. No i kurde, wciąż śmierdzi starymi butami i dopingiem na trybunach 😂 ale noszę ją z dumą, bo pamiętam ten mecz prawie co do sekundy — zwłaszcza jak on tam rozwalił backhanda w decydującym momencie. stawiam wirtualne piwo za każdego, kto ma zdjęcie z tamtym tygodniem, bo to było coś naprawdę wyjątkowego! 🍻🔥Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
ej chłopaki, a wiecie, że ja dzisiaj rano z samego rana złapałem te pierwsze frame’y z US Open i coś mnie tak wziął ten jego light blue dress code — facet po wakacjach wrócił jakby cały sezon w kieszeni, a tu proszę, znowu ten uśmiech, znowu ta swoboda w ruchu. i pamiętam, jak kiedyś na konferencji prasowej po meczu w Montpelier jakiś dziennikarz zapytał go, jaką piłkę lubi najbardziej, a on tylko wzruszył ramionami i powiedział: "tę, która do mnie leci". no i macie, chłopaki, nie ma co więcej gadać — on naprawdę tak czuje. a te gadżety… serio, powolutku tam z tymi kolekcjonerskimi szaleństwami, bo niedługo sami sobie zafundujemy pokój, który będzie wyglądał jak świątynia Tsitsipasa. ja swoją koszulkę z londyńskiego finału 2021 noszę do dzisiaj, chociaż już trochę wyblakła — taki mały pielgrzymi znaczek na mojej garderobie. no ale zobaczymy jutro, co tam nowego wymyśli na korcie. stawiam piwo (wirtualne, rzecz jasna) za każdego, kto złapie choć jeden jego backhand w pełnej krasie — ja na pewno nie odrywam oka od ekranu, kanapka czeka, termos dymi, i co najważniejsze… chłopaki, będzie głośno! 🔥🍿Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.