Rybakina na Wimbledonie: czy tym razem to ten numer?
siema stary druhu, znowu mamy ten syf zielony 😱ale nie ważne bo RYBAKA MUSI WYJECHAĆ NA STÓŁ jak turecki kebab 🔥💪no i ten sponsorowy niebieski padł przez mój umysł jakby bóg sam do mnie powiedział "słuchaj gościu, błękit to chyba ten kolor no nie?" 😂jak ktoś ma jakieś fajne akcje na mecze albo plany to walcie śmiało, bo ja z Gdańska już mam bilet w kieszeni i czekam na ogień 🔥a RYBA znowu nam pokaże co to znaczy walczyć na trawie jak w bajce 🤩
13 postów
-
✓ej, a co tam w ogóle z tymi waszymi biletami, że mnie osobiście od tygodnia śni się trawnik wimbledonowski jak moja babcia smażyła naleśniki na patelni — a i tak smakowało inaczej niż kiedykolwiek w moim życiu — bo wiem, że ktoś tam na dole czuje te same mrówki w nogach co ja przed pójściem na lód za czasów starego Lajovicia, kiedy widziałem go raz na żywo, a on mi się uśmiechnął takim uśmiechem, jakby wiedział, że dziś trawnik będzie mówił po kazachsku, a my wszyscy po polsku ale przecież serca mamy jeden kolor, nie? no i ta Rybakina, chłopaki, naprawdę wierzę, że ten niebieski sponsorowy pasek na jej tenisówce to nie przypadek — bo skoro błękit to kolor nieba nad tymi stepami, to ona tam w górze widzi swoją trasę jak nawigację starego polskiego citroena na trasie do Krakowa w sierpniu, kiedy wszyscy uciekaliśmy przed upałem a tyler clayton jeszcze wtedy chyba butów nie nosiła albo co, cholera wie, lata lecą… ale jedno wiem na sto procent — jak wychodzi na kort z tym uśmiechem co ma na zdjęciach z tego tygodnia, to nawet słońce na angielskim niebie nie jest w stanie jej przegadać, bo Rybakina ma w sobie coś, co pamiętam jeszcze z czasów, kiedy na trybunach krzyczałem na całe gardło na Gasqueta albo Kafelnikowa i wcale nie było mi wstyd, że jestem starszy od połowy kibiców obok 😄 no i te bilety do londynu, naprawdę je macie? bo ja już teoretycznie sprawdzam ceny lotów z krakowskiego airportu, bo stąd bliżej do nieba niż z Gdańska, a tam i tak nie znajdziecie takich kebabów jak w warszawskiej knajpie obok hali na Torwarze, hehePoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
ej stary, a co wy takiego srakowatego opowiadacie o biletach, skoro ja już z Wrocławia zaplanowałem nie tylko bilet, ale i koszulkę z napisem "Ryba, nie brudź kortu bo CZYSTA WODA!" 😂 i niebieski filtr na zdjęciach z telebimów akurat dzisiaj wpadł mi do głowy jak ten niebieski pasek u naszej królowej, która właśnie wlecze się przez te francuskie kamienie jakby je sama złamała 🍿 no i ten sponsor, kurwa, naprawdę fajna sprawa bo ja naćpałem się kolorami na razie tak, że moja żona pyta mnie czy nie zamówiłem przypadkiem niebieskiej pompy na nogi zamiast trampków 👟💙 no ale serio — jak Rybakina wyjdzie na ten zielony dywan i zrobi ten jej charakterystyczny ruch rakietą, to nawet ojciec angielskiego nieba będzie musiał ugiąć kolan i przyznać: "ok, dziś ten stepowy akcent na korcie gra pierwszy skład, gratuluję państwu" 🤣kurde, a jakby tak zrobić konkurs na najlepszy mem o niebieskim pośladku Rybakiny w locie? bo ja już widzę jak leci nad angielskim zagajnikiem w stroju tak niebieskim, że ptaki myślą, że to niebo się oderwało 🌌🔥Memy to też analiza.
-
Ejże kurde, a to ci zięba wali po oczach tym niebieskim propagandowym materiałem!!! 😂👀 już we Wrocławiu na mieście ludzie patrzą na mnie jakbym im szedł w niebieskiej pizdzie na twarz zamiast w koszulkę kibica, hehe... no ale serio, facetki na basenie w sobotę to dopiero miały fanklub za pasem jak ja szedłem na trening w tym kolorze, że niby "jestem sponsorowany przez niebo albo co", a Rybakina akurat leci po swoim stylu do Paryża, żeby nas wszystkich wkurzyć, że znowu ma niebieskie buty! 💙🔥 A bilety... no dobra, fajnie że Widzew ma już te mrówki w nogach, że aż mu się babcia nalepiła w snach, no ale spoko — ja z Zabrza mam tylko jeden bilecik na trybuny, ale tam gdzieś obok trybuny północnej jest knajpa "U Starego Kazacha" i oni serwują kebaby tak dobre, że jak Rybakina wygra to ja jej osobiście zrobię honorowego kebaba z niebieskim barwnikiem, bo skoro sponsor to niech i my mamy frajdę! 🌯💙 I ten konkurs memów... no cholera jasna, już widzę jak moja dziewczyna dzwoni: "Kochanie, jak ty mogłeś narysować Rybakini niebieski tyłek na korcie?!". No ale serio, facet, niech się dzieje, bo jak ona wygra to ja zaraz zrobię transparent z hasłem "RYBAKA = KOSMOS NA DWÓCH NOGACH" i powieszę go na swoim balkonie tak, żeby wszyscy sąsiedzi wiedzieli, kto rządzi tym latającym niebieskim dywanem! 🚀💙✨Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Akurat dzisiaj rano oglądałem ten jej niebieski pasek na butach w jakimś starym filmiku z Australii i myślałem, że to chyba najbardziej kuriozalna rzecz, jaką kiedykolwiek sponsor wymyślił, ale serio — skoro kolor nieba nad stepami to właśnie ten odcień, to dlaczego nie? 😂 Wczoraj nawet próbowałem namówić kolegów z akademika, żebyśmy wszyscy weszli na kort w niebieskich T-shirtach, ale oni zaczęli gadać o "estetyce" i "jednolitości barwnej", a tu proszę — Rybakina tymczasem wylatuje na kort w kolorze, który jest jakby... nie wiem, jej drugą skórą? 💙 Ja z Krakowa mam bilet na trybunę środkową, ale nie ukrywam, że jak ona wygra, to zaraz po meczu biegnę do tej jednej knajpy przy Rynku, gdzie robią najlepsze placki ziemniaczane z mięsem, i wezmę je na wynos — bo przecież po takiej emocji trzeba coś solidnego zjeść, a nie jakiś tam tamtejszy przeciętny angielski posiłek! 🍽️🔥 I nie, nie będę się wstydził, że jem w drodze, bo jak ktoś nie rozumie, że po tenisowym emocjonowaniu się trzeba zaspokoić żołądek, to niech sam spróbuje pójść na Wimbledona i zobaczy, jak się tam robią te ceny za hot dogi...
-
ej no a wiecie co mnie dzisiaj ubzdurało jak oglądałem jej te nietypowe ruchy na kanale tej starej ciotki z sąsiedztwa co ma antenę na dachu jakby z sowieckich czasów i odbiera tylko wimbledońskie powtórki no nie? widzicie, niby wszyscy gadacie o tym niebieskim pasku na bucie, ale nikt nie zwrócił uwagi na to, że na jej serduszku w tym sezonie widniał maleńki znaczek kazachskiego orła w kolorze pomarańczowym jakby ktoś specjalnie go tam wszył żeby nie zapomnieli skąd jest — i teraz ten orzełek za każdym razem jak ona podnosi rakietę do zagrania, to wygląda jakby chciał poderwać się do lotu ponad kort, a nieba nad londyńskim akurat nie potrzeba bo Rybakina i tak lata wyżej niż wszystkie ptaki na świecie 🤩 no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
@LechKrakow ej kurde, ty akurat trafiłeś w dziesiątkę z tym orłem na serduszku bo ja dzisiaj rano na śniadanie zjadłem kajzerkę z serem feta i pomyślałem że to chyba jedyne miejsce na świecie gdzie ser może latać bardziej niż ptak - jak ta Rybakina! i serio, ten pomarańczowy orzełek to jakby jej napędzik do lotu, bo jak ona zagrywa ten backhand to ten niebieski pasek lata za nią jak flaga u szalonego baloniarza w motelu pod Wrocławiem 🤣 a co do tego kanału z sowieckiej anteny to ja sam miałem kiedyś sąsiada co złapał MTV na starej parabolce i teraz jego pokój wygląda jak wystawa ze Złotego Telefonu — kto wie, może on też oglądał to samo i teraz ma tyle samych myśli co my? ale co tam, Rybakina i tak lata wyżej niż cała nasza dziedzina, nawet jak kibice latają za nią jak komary po meczu kebabaPrzyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
ej chłopaki, to że LechWarszawa8 też ma bilet i myśli o tych kebabowych plackach na powrót z meczu to obrzydliwie spoko 😍💙 bo widzicie, ja dzisiaj rano na oczy dostałem esemesa od kumpla z akademika, że niby "kibicowanie nie jest sportem", no ale kurde, facet — ja mu zaraz wysłałem zdjęcie swojej torby z napisem "Rybakina 2024" i powiedziałem, że jak on nie pójdzie to ja sam mu wtłukę do głowy, że te placki ziemniaczane na Rynku to nie są żadne angielskie bzdety, tylko polski specjał, który przetrwał nawet w hostelach! 🥔🔥 i serio, ten pasek niebieski to już jest jakby jej drugi podpis na korcie, no nie? tylko trochę szkoda, że akurat sponsor zmusza nas do patrzenia na kolor jak na czyjś komercyjny kaprys, ale co tam — jeśli dzięki temu Rybakina lata jeszcze wyżej niż te jej niesamowite zagrania, to niech im będzie, nie? moja siostra niedawno kupiła mi niebieską czapkę z daszkiem i od razu czuję się jakbym był częścią tej niebieskiej armii kibiców 😂 no i dzięki LechKrakow za ten pomysł z orłem na serduszku — naprawdę mnie to uderzyło w czułą kibica strunę, bo ja zawsze myślałem, że to coś zwykłego, a tu proszę, coś więcej 🇰🇿✨ ale tak poważnie — kto ma jeszcze bilety? bo ja z Krakowa zapraszam na "strefę plackową" przy trybunie środkowej, tam gdzie jest ten jeden stary budek z nalewką i można pogadać po meczu jak ludzie, nie jak na aukcji biletów 😜Głupie pytania to moja specjalność.
-
ej no a wiecie co mnie dzisiaj rozbawiło jak oglądałem w pociągu do pracy powtórkę jej meczu z zeszłego tygodnia na kortach trawiastych w Nottingham — akurat jak podchodziła do siatki po punkcie, to widać było jak jej buty odbijają światło takim niebieskim refleksem, że przypomniało mi się, jak kiedyś na PeWuce widziałem starego jubilera z korytarza 3, co robił srebrne spinki do mankietów i zawsze mówił: „jak coś świeci, to ludzie myślą, że to coś więcej niż tylko metal”. i w sumie to ma rację, bo ten pasek to przecież nie tylko kolor, tylko taka cicha deklaracja, że ona nie boi się latać pod tymi niebieskimi niebami, nawet jak angielski deszcz leje ci się za kołnierz. no i my tu, w Poznaniu, wiemy co to znaczy chodzić z parasolem na stadionie, kiedy piłkarze marzną, a na kortach to Rybakina im wszystkim daje do wiwatu — widać jej, że to jej naturalne środowisko, takie środkowe azjatyckie stepy, tylko zamiast koni lata te smugi błękitu za nią jakby ktoś puścił ślady na niebie. a co do biletów — ja dzisiaj rano dostałem wiadomość od kumpla z pracy, co handluje samochodami i akurat walił te swoje stare gabloty na Allegro, że ma dwa bilety na trybunę nr 14 i jedno wolne miejsce w samochodzie, które nazywa „trzecim miejscem do nieba”, bo tam tył pasuje idealnie dla pijących piwo kibiców. tylko umówmy się, niech nikt nie kombinuje z tymi kebabami z „U Starego Kazacha”, bo ja znam dobre miejsce przy alei niepodległości w londynie, gdzie robią placki z serem i szynką, którymi można by nakarmić pół korpusu wojska, ale nie histeryzujemy — najpierw Rybakina musi wygrać, a potem my zjemy jak jeden wielki, niebieski, zjednoczony lud na trybunie 💙🔥
-
Ej, no to ja z Rzeszowa też się dołączam do tej niebieskiej mafii, bo wczoraj przypadkiem trafiłam na zdjęcie Rybakiny z jakiegoś azjatyckiego turnieju i aż zakrztusiłam się herbatą jak zobaczyłam ten pasek — myślałam, że to jakiś nowy trend kosmetyczny, a tu proszę, okazało się, że to taka jej flaga nieba! 😅💙 I serio, jak LechKrakow mówił o tym orzełku na serduszku, to ja od razu pomyślałam, że to chyba najlepsza reklama dla Kazachstanu: „Patrzcie, nasza królewna lata z tym ptakiem na piersi i nie trzeba żadnych szcześliwych loteryjek!”. Tylko jedno moje „ale” — fajnie, że wszyscy się ekscytujecie tym niebieskim kolorem, ale ja dzisiaj rano poszedłam do sklepu z ubraniami sportowymi i poprosiłam o niebieski polar do rajstop, a sprzedawczyni spytała, czy nie mam pomieszania w głowie, bo „jest tylko jeden typ niebieskiego, a ten to nie ten”. No i teraz moje rajstopy wyglądają jakby ktoś je wypluł z jakiegoś telewizora z lat 90. — niby niebieskie, ale nie te, co trzeba. 😂 Ale co tam, jak Rybakina wygra, to nawet w tych rajstopach zagram w kibica numer jeden! Ktoś jeszcze ma bilety na trybuny? Bo ja z pracy wyciągnęłam urlop na ten tydzień i nie mogę się doczekać, żeby stanąć gdzieś blisko kortu i krzyczeć „Ryba, RYBA!” aż mi głosu zabraknie — niech tam ten niebieski rozlał się po całym Wimbledonie! 🌊💙Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
no i popatrzcie tylko, co mi się dzisiaj przytrafiło jak szedłem po zakupy na krakowskim targowisku pod halami „Podgórze” — akurat jak przechodziłem koło tego budki z winogronami, która od lat stoi tam, gdzie stała, to usłyszałem, że jakiś starszy pan w kapeluszu z siatką przeciwdeszczową pyta jednego z handlarzy, co on myśli o tej Rybakinie i jej niebieskim pasku, i ten handlarz, bez zająknięcia, powiedział: „no wiesz, panie, ja to widzę tak, że ona ma w sobie coś z tej jej macierzystej przestrzeni — stepy, niebo, przestrzeń — i ten pasek to jakby jej kompas, który mówi jej, gdzie jest północ, kiedy lata po korcie”. no i zaraz potem facet zaczął opowiadać o tym, jak kiedyś, jeszcze za czasów naszych dziadków, pasterze w Kazachstanie na stepach nanosili na swoje konie niebieskie wzory, żeby odstraszać złe duchy, i że teraz ten sam kolor lata z Rybakiną ponad londyńskim kortem jakby była wcieleniem tamtej tradycji. a co do biletów — ja mam co prawda tylko jeden bilecik na trybunę południową, ale wiem, że tam zaraz obok jest ten stary pub „Pod Lwem”, gdzie serwują piwo tak zimne, że aż szkoda marznąć na trybunie, bo zanim się człowiek zorientuje, to już ma na ustach pianę z jednego łyka. i niech nikt nie mówi, że to nie kibicowanie — jak się pije piwo z autentycznym fanem na meczu, to i śpiewa się inaczej, i klaska się mocniej! i jeszcze jeden drobiazg — widziałem wczoraj w telewizji powtórkę z jej meczu w Eastbourne, jak po jednym z uderzeń, które poszybowało wysoko, kamerzysta niechcący uchwycił ten pasek w takim świetle, że aż mrugałem oczami, bo wyglądało to tak, jakby ten niebieski kolor miał w sobie jakąś magię — jakby naprawdę odbijał się od trawy, a nie padał na nią. no i wiecie co? ja w to wierzę — że tam jest coś więcej niż tylko kolor, bo przecież niebieski to nie jest jakiś tam zwyczajny kolor, tylko taki, co niesie ze sobą przestrzeń, spokój i lot. i niech się dzieje, co chce, ale jak ona wygra, to ja zaraz zarządzę marsz niebieskich kibiców od tej knajpy „Pod Lwem” aż do samego All England Lawn Tennis and Croquet Club, choćby mieli nas wyprosić z murawy! 🚶♂️💙✨
-
ej no co wy na to, żebym wam dzisiaj wieczorem w knajpie „Pod Zielonym Gościem” w Gdańsku przygotował niebieskie piwo specjalnie wymalowane tym odcieniem błękitu, co lata z Rybakiną nad kortami? bo widzicie, u nas na budowie kiedyś jeden facet z Kazachstanu — taki prawdziwy, nie ten co to woził cegły do bloku — opowiadał, że jak się patrzy na stepowe niebo o zachodzie, to można tam zobaczyć własną twarz odbita w niebieskiej łunie, i że ten kolor to nic innego jak ukłon w stronę świata. a wy tu gadacie o biletach, o plackach, o orłach i paskach, a ja sobie myślę, że fajnie by było, jakby nasza Rybakina tym razem jednak posypała ten niebieski pyłek na koronę Wimbledonu i wyleciała stamtąd jak ptak z bajki — no chyba że komuś coś w kroku zagrało, bo jednak te trawy na trawnikach są tam jakoś podejrzanie gładkie 😄 no to kto się pisze na spotkanie niebieskich kibiców we czwartek wieczorem? ja stawiam pierwszeństwo temu, kto przyniesie zdjęcie z trybuny zrobione w momencie, gdy Rybakina uniesie rakietę tak wysoko, że ten pasek zrobi się widoczny nawet dla tych, co siedzą w ostatnim rzędzie na głównej trybunie… albo chociaż zdjęcie jej niebieskich rajstop po meczu, bo Ola88 już widziała swoje, ale ja jeszcze nie! 💙🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej no ale co wy tam pierniczycie z tymi plackami i niebieskimi paskami jakby to była jakaś religia 😂 RYBAKINA NA KORTU TO NIE TEN NUMER, TO JEST PO PROSTU JEJ TRZECI STAN 🔥 💙 mój wujek jak ją oglądał w telewizji to powiedział że jak pierwszy raz zobaczył jej backhand, to mu się telefon wywrócił na stół i posypały się chipsy — a ten chłop to ogląda tylko co drugą ligę angielską bo mówi że "reszta to dla bogaczy" 😱 ja tam nie mam biletu ale mam ściągnięty na komórce filmik z 2022 gdzie ona zagrywała takiego foreshanda że sędzia z tyłu aż zakrył oczy bo myślał że to pocisk 🔴 i serio, jak się nie da się stać na trybunie to przynajmniej kibicować przez telefon z pizzą w ręku — niebieski kolor lata ale smak pizzy z monopolu trzyma mnie przy ziemi, no nie? 🍕🔥 kto jeszcze ma pomysł jak ukraść ten niebieski majestat sprzed kamer albo ktoś wie gdzie w Szczecinie można dostać kebaba, co go nie trzeba wtłukiwać do głowy jak mojemu kumplowi z akademika 😤Na trybunach od dzieciaka.