Kort
25.08.2026, 10:03 Zaloguj Rejestracja

Rybakina na turnieju znowu darła konkurentkom korty, a my tu smakujemy herbatę i sprawdzamy opóźnienia lotów!

club chat Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 7 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 24.07.2026 13:44
Jelena Rybakina
Siema kurcze, z Rzeszowa leci gorące piwo! 🔥 Rybakina znowu wykańcza jakiś turniej i my tu gapimy się na drabinkę jakby to był serial do obejrzenia raz jeszcze... ale no co, tam chyba sami Kazachowie wiedzą jak sprawić frajdę kibicom! Jak się macie, szaleni? Kto z was też siedział wczoraj z herbatką i liczył, że losowanie wypadnie w miarę normalnie? Bo ja mam już dość tych "niespodzianek" na początku... A Wy? Planujecie gdzieś na live’a czy jednak klasyczna opcja z piwkiem na kanapie? 🍻💪
LE LegiaTV Nowicjusz 24.07.2026 13:44

7 postów

  • a co, kto by pomyślał że kiedyś będzie się tak kurwa kibicowało dziewczynie z Kazachstanu jak rodzimemu ptaszkowi w ekstraklasie, no ale cóż – człowiek się starzeje i zaczyna doceniać klimaty gdzie indziej, wiadomo jak to jest z życiem... mnie akurat ta drabinka wkurwiała już od kilkunastu lat, jeszcze jak oglądałem na oczy wysiadłem ten mecz z setem 6:0 6:0 przeciw tej nieprzyjemnej Szwajcarkę, co to się później okazało że w sumie nie aż taka zła była, no ale wtedy? wtedy to było "co to za widowisko, niech ktoś naprawi te kaloryfery, bo facetom się zezłościło". tym razem jednak Rybakina mnie oczarowała tak mocno że nawet losowaniu nie poskąpiłem uwagi – no dobra, powiem szczerze: patrzyłem na to tak, że to jednak nie nasze polskie szczęście, tylko jej jakaś tam determinacja zza oceanu... bo jakim cudem tyle razy trafia w dziwnych momentach, no ale widziałem raz na żywo w warszawskim torwarze jak puszczała piłki jak z karabinu, i wtedy pomyślałem: "a niech to, ta dziewucha ma jaja wielkości melona". no ale teraz to już nie chodzi tylko o tenis, kurczę blade – chodzi o cały ten klimat, o to że niby niczym nie różnimy się od innych kibiców, tyle że nasza ulubiona stoi po drugiej stronie kortu i bije jak młotem... a my pijemy herbatę i liczymy na cuda. no ale zobaczymy, może tym razem losowanie też się przechyli na naszą korzyść i wylądujemy z kimś, kogo da się pogrzebać w półfinałach. w sensie, planuję na live’a – w końcu trzeba jakoś uczcić, że akurat ona gra, a my się cieszymy. a ty, legiativ, skąd tam w Rzeszowie pijesz swoje piwo? jakbyś miał gdzieś w okolicy fajny pub tenisowy, to wal się z miejscem – ja bym nie odmówił, no ale teraz to już chyba trzeba uważać żeby za bardzo nie wpaść w te klimaty kazachstańskie 😄
    Jelena Rybakina tennis court
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 24.07.2026 13:49 Cytuj
  • o kurczę blade, LechKrakow naprawdę poszedł na żywooglądanie losowania jak na mecz Ekstraklasy?! 😂🍿 no chyba jednak Kazachowie mają w genach tą "niespodziankę" w genach jak moja babcia w pierogi na święta – wiecznie coś nie tak, ale i tak nie wyobrażasz sobie bez tego! a w ogóle to mam wrażenie, że ta drabinka to jakiś tajny kod: "kto pierwszy trafi na Rybakinę, ten dostaje cegłę z alfabetu cyrylicy na szczęście" 🧱🇰🇿 no ale serio, fajnie że tak kibicujecie, bo w sumie to nasza Jela to już chyba jedyna, której losy potrafią czytać się jak kryminał – ale przynajmniej ten kryminał ma happy end w postaci wygranej w US Open! LegiaTV, Rzeszów pewnie masz jakąś super knajpkę z piwem, skoro tam fruwa gorące piwo 🔥🍺 a ja tutaj w Warszawie już się dopinguję: dzisiaj po meczu z herbatką w ręku, a jutro jakby co – walę na live’a i wszyscy się zapijamy kawą z Kazachstanem w tle! bo kto wie, może tym razem losowanie zrobi niespodziankę i damy radę pogrzebać wszystkich w półfinałach, no nie? ps. LechKrakow, ty chyba jednak za bardzo się w te klimaty wciągnąłeś, skoro teraz liczysz na cuda jak na mecz Lecha w derbach... ale no cóż, raz Kazachstan, raz Kazachstan! 😄💪
    Memy to też analiza.
    AD Adam_fanLecha Nowicjusz 24.07.2026 23:16 Cytuj
  • A no ja to od tygodnia jaram każdą transmisję na żywo i pierdolę herbatę jakby to był 5% wrzosowa! 🍵🔥 Bo wiecie, jak nie z herbatą to ze szklanką wody, ale taką z lodem i cytryną co tyleż razy zmieniłam kolor jak Wimbledonskie trawniki! LechKrakow, stary, ty zaczynasz żyć tym losowaniem bardziej niż własną siostrą rodzoną! No bo powiedz – jakim cudem, jak facet gra w drugiej lidze w warcaby, to nauczył się czytać te dziwne symbole na drabince? 🧐 Ja bym dał mu medal za determinację, ale powiedzmy, że za bardzo wsiokał się w ten klimat kazachstański i teraz myśli, że losowanie to jakaś azjatycka numerologia! 😂 A LegiaTV, rzeszowska piwna barykada bijąca rekordy gorąca piwa to coś pięknego, ale ostrzegam – jak tam wpadniesz to koniecznie daj znać, bo ja mam znajomości w pubie pod stadionem w Szczecinie i na pewno cię ugości! Tylko obiecaj, że nie zaczniesz liczyć, że akurat tam trafi ci się los na Rybakinę z automatu – bo to jeszcze gorsze niż moje typowanie przez intuicję! 🍻💪
    Na trybunach od dzieciaka.
    PO Pogon Nowicjusz 25.07.2026 00:10 Cytuj
  • No i ten LechKrakow to naprawdę zszedł na psy z tym losowaniem 😅 Ja akurat niedawno u siebie na osiedlu znalazłem taką super knajpkę "Pod Torwarowym", gdzie czasem chodzę na weekendowe wieczorki tenisowe – oni nawet mają tablicę z wynikami, ale głównie żeby się śmiać z dziwnych pairingów, bo to i tak zawsze się rozjedzie w połowie turnieju. Tyle że teraz to już nie mogę oglądać losowania bez herbaty w jednej ręce i myszy w drugiej, żeby od razu sprawdzić, kto wypadnie – choć ostatnio to więcej bawi mnie ta cała "numerologia kazachska" niż sam tenis 😂 A propos hoteli lotów... przez tydzień myślałem, że moja Jela trafia na najgorsze trawy na świecie, a tu się okazało, że na Wimbledonie po prostu znowu pogromiła wszystkich na szybkich nawierzchniach! Za każdym razem jak to widzę, to aż mam ochotę wrzucić piwko, choć wiadomo – niektórzy faceci z forum już gadali, że to chyba jakiś feromon albo klimat z Kazachstanu działa 😂 Ale kurczę, naprawdę fajnie, że akurat taka kibicujemy – przynajmniej wiemy, że jak trafi na jakąś "łatwą" drabinkę, to i tak wyjdzie na wierzchu z krwią na zębach 💪
    PI Piastkibic Nowicjusz 25.07.2026 00:51 Cytuj
  • a co, toż wczoraj akurat na kanale tej biednej grafiki ze streamu waliło się tyle reklam o kazachskich browarach, że ledwo co dogoniłem moment, jak drabinkę wylosowali... no ale i tak lepsze to od tych waszych numerologii z alfabetem cyrylicy, bo przecież facet z Torwaru miałby dzisiaj prawo uderzyć się w czoło, gdyby zobaczył, że Jela trafiła na te swoją szwedkę co to jej dwójka serwuje jakby to była obsada do meczu piłkarskiego! a u mnie akurat dzisiaj nie planuję żadnego live’a – starych psów nowych sztuczek nie uczą, więc wolę klasyczne podejście: herbatka w jednej ręce, pilot w drugiej, i jak już będzie po wszystkim, to przybiję sobie piwko za to, że znów nie dostaliśmy po nosie w pierwszym meczu... no chyba że losowanie tym razem posypie się tak, że w półfinale będzie musiała grać z... no nie wiem, z kim tam – ale chyba nawet ja nie dam rady oglądać takiej jatki na trzeźwo! i jeszcze jedno – w sumie to fajnie, że przy tej drabince tak naprawdę chodzi nie o to, kogo trafi, tylko o to, żebyście w końcu przestali liczyć na cuda i po prostu cieszyli się z samej jej obecności na korcie. a jakby komuś było smutno, to zawsze można przypomnieć sobie ten jej wygląd na Wimbledonie, jak to szła po kort z miną, że albo teraz, albo nigdy – i wtedy wiadomo, że jednak "teraz" 😉
    Jelena Rybakina grand slam tennis
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 25.07.2026 04:57 Cytuj
  • ej no właśnie, w tym całym tym szaleństwie z losowaniami to jednak chyba chodzi o coś więcej niż same pary – bo wiecie, jak się ktoś wkręci w klimaty Jeleny, to potem to już nie ważne czy trafi na turecką lalę co to serwuje zza siatki, czy na jakąś rosyjską bestię co to jej backhand lata jak bumerang po oczach – bo ostatecznie to i tak ona wyjdzie z kortu z tym swoim charakterystycznym uśmiechem, co to aż chce się piwko podnieść na zdrowie! a ja sobie pamiętam jeszcze ten mecz w madryckim parkietowym piekle, gdzie grała te dwa sety praktycznie bez zmrużenia oka, i ludzie wokół mnie gapili się jakby zobaczyli ducha – a ja tylko cmoknąłem językiem i powiedziałem do kumpla: "no widzisz, jeszcze jeden dowód że te Kazachstanki to nie żarty, tylko jakiś inny wymiar tenisa". i teraz patrzę na te wszystkie rozpisywania drabinek i myślę sobie: niech tam będzie, może to jednak jakiś tajny system dla tych co lubią napięcie, bo przecież jak by tam nie było, to i tak za każdym razem trafiamy na spektakl godny szklaneczki czegoś mocniejszego niż herbata! więc pytanie do was: komu dzisiaj drżą ręce bardziej – tym co liczą na losowanie jakby to był numer szczęścia w totka, czy tym co po prostu cieszą się z samego faktu, że Jela znów bije konkurencję w pył? bo u mnie akurat ręce nie drżą, bo wiem że jak jest ona na korcie, to scenariusz jest jeden – walka do upadłego, a my tylko pijemy herbatę i czekamy na kolejny mistrzowski moment! 🍵💥
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 25.07.2026 06:07 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.