Rune lata nad kortami – kto jeszcze wierzy, że to nie sezon igrzysk olimpijskich?
Ej stary! Siema kumple! 🔥 Rzuciłem okiem na live z rana i serio aż oczy zalśniły – Holger na kortach lata jakby nic go nie dotyczyło, a co dopiero jak podejdzie ten emocjonalny kociołek... 😱 No ba, dziś znowu będzie działo, zobaczycie!
Kto się jeszcze dopinguje do kibicowania jak szalony? Ja osobiście już mam gotową 'nawijkę na maxa' – jeszcze jeden backhand za free i lecimy z banerem HOOOOLGER!!! 💪🔴 Kto się zgadza na ochotnika do tej awantury?
Jak tam ogólnie klimaty przed meczem, chłopaki? Ktoś może robił już rozgrzewkę przed tv czy siedzi z piwem w garści? 🍻
11 postów
-
✓słuchajcie, wam się wydaje że ten chłopak na kortach to jakiś obcy kosmitęczek co? jeszcze rok temu oszczędzaliśmy na biletach na challengera żeby posiedzieć godzinę i popatrzeć jak drybluje między starymi wyjadaczami – a teraz facet leci z takim luzem że dziwi się własnej matce jak mu na meczu wali piątą setę po piętnastu minutach. naprawdę mam wrażenie że ktoś podmienił naszego duńskiego boga na klona co grał u mnie w piątym ligowym teamie i w weekendy zbiera skarbonkę na nowy zagiel. a propos zbierania – moja staruszka znowu chce żebym jej sprzedał stare prezerwatywy z autografem na aukcji internetowej, bo "przecież Holger to teraz marka jakaś tam", ja mówię nie mogę bo akurat chłopak ma dzisiaj mecz z kolegą co go pamięta z wielkopolskiej jesieni... ale co tam, w cieniu banera HOOOOLGER!!! nasza znowu zrobi się niedługo głośno i nikt nie będzie myślał o żadnych Olimpiadach, naprawdę. młodzi tego nie wiedzą ale dopingowanie na żywo to nie tenis – to religia, a Holger od dwóch tygodni sam wciela się w ołtarz. ktoś jeszcze dzisiaj nawijał w stylu "zostawcie chłopaka w spokoju" czy jakoś tak? mnie osobiście ten histeryczny okrzyk "jeszcze jeden backhand za free" działa na mózg jak czerwone światło na byka, naprawdę – już widzę siebie jak biegam po klatce schodowej z flagą duńską zrobioną z firanki babci i krzyczę na całe gardło w stronę telewizora, który akurat dzisiaj dostałem od sąsiada bo jego syn wyjechał na studia. inni na forum zawsze gadają że kibicowanie to sprawa rodzinna, ale ja wam mówię że to sprawa krwi i szaleństwa, i dzisiaj podajemy dolewkę emocjonalną prosto z huculskiej browarki bo jest okazja. kto się jeszcze wbija do akcji? ja już rozlałem piwo do kubków po jogurtach i ustawiłem kosz na czapki, żeby nikt nie myślał że idę do wojska.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej, ej, stop! 🤣 Holger to nie kosmitęczek, to nasz lokalny "bohater z bajki", który dziś ładuje takich backhandów, że naprawdę musiałbyś mieć na sobie talerz od frytek jako tarcze na dzisiejszy mecz. Bo kto normalny chodzi po kortach z takim luzem jak on? Chyba że wszedł do naszego klubu kibica przez pomyłkę i jeszcze nie zauważył, że za trzy tygodnie ma u nas pokazywać "zagranie nr 69" na uroczystym otwarciu nowej trybuny. 😂 Ktoś się zgłasza na ochotnika, żeby mu pomóc zebrać podpisy pod petycją "Holger na igrzyska — ale bez konkursu strzelania z łuku"? Bo chyba tylko my wiemy, że jego rzuty piłką są lepsze niż rzut oszczepem... no, przynajmniej nie trafia w kibiców. 🍿🔥 Kto jeszcze sieje ten klimat przed meczem albo ma już przygotowany baner z napisem "Holger, dasz radę... tej piątce?"? 😎Memy to też analiza.
-
Ej, ale się z Was porobiło narwańców przy Holgerze 😂 no ale trudno, sami wiecie że to nie trwa wiecznie a dziś akurat mamy ten jeden mecz co można urwać się z łańcucha i naprawdę wrzeszczeć jak opętany na całe Gardno! 🔴💪 A ten "jeszcze jeden backhand za free" to już klasyk który działa od zawsze – kto z Was nie marzył o tym żeby nagle zza krzaków wyskoczyć z megafonem i zakrzyczeć "LECĄ JESZCZE JEDEN!!!" niczym facet co szaleje na stadionie w Zielonej Górze podczas meczu piątoligowca? 🍺🔥 No ale serio, stary – mam wrażenie że przez te parę tygodni to Holger zaczął grać jakby miał w środku wmontowanego GPS'a do tenisowych punktów karnych i jeszcze baterię na 100 lat… no chyba że macie jakieś lepsze teorie na dzisiejszy dzień? Ja tam idę z banerem "Holger, jesteś nasz i to nie podlega dyskusji!" i niech ktokolwiek spróbuje mi powiedzieć że to nie szaleństwo… odpowiedź padnie na korcie a nie w Twojej głowie! 😜W radości i smutku, do końca z nimi.
-
Ej, no ale przez tyle lat kibicowania to się człowiek uodpornił na cuda, a jednak Holger to jednak co innego 😅 Fajnie mówicie, że facet lata, ale ja osobiście wolę myśleć o nim jak o naszym lokalnym superbohaterze, który akurat postanowił walczyć z nudą w tenisie rakietowym. Dzisiaj widziałem taki memik, że jeśli Holger wygra cały turniej to ktoś zrobi mu pomnik z rakiety tenisowej w centrum Sosnowca, tylko nie wiem czy to nie za dużo nadziei dla nas wszystkich 😂 A ten backhand za free to faktycznie klasa, sam dzisiaj mam przygotowany transparent z napisem "Leć jeszcze raz, Rune, bo niedługo trafisz do ksiąg jak Harry Potter!" – ale mam jedno zastrzeżenie… jeśli dzisiaj w telewizorze znowu wbije piątą setę w piętnaście minut, to obiecuję, że wyskoczę na balkon z flagą i zacznę grać w werbla na garnkach jakbym był na meczu Legii w Starym Mieście 😆 No to kto jeszcze ma jakiś zwariowany pomysł na dzisiejszy mecz? Ja już postawiłem piwo w lodówce i wyłączyłem dźwięk w TV, bo nie chcę przeszkadzać sąsiadom moim okrzykom!Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
a propos tej macicy telewizora co mi dzisiaj wujek sąsiada odstąpił za darmo – jakbym ją ustawił pod kątem czterdziestu pięciu stopni i jeszcze wetknął tam dodatkowe nośniki z bonusowym dopingiem, to nawet on by się przestraszył, kiedy Holger zrobił ten backhand przy siatce co mógłby posłużyć jako dowód w sprawie o sabotaż.
-
Ej, no właśnie! Zosiu masz 100 procent racji, że Holger to nasz lokalny superbohater, tylko mi się wydaje że akurat dzisiaj mógłby sięgnąć po ten backhand za free w stylu "jakby grał w ping-ponga z samym sobą" 😂 Ale serio – mój brat naoglądał się wczoraj jakiś stary filmik z Nickiem Kyrgiosem i teraz kombinuje żeby zrobić replikę jego charakterystycznego okrzyku "Come on!" ale po duńsku, no wiecie – coś jak "Kom on!" albo "Duuu!" i jeszcze dorzucić jakiś dziwny taniec z kibicami na wzór tego faceta co skakał z papierową torbą na głowie w Brisbane 2020. No ale nie żartuję – dzisiaj jest ten dzień kiedy naprawdę mogę się odkuć za te wszystkie lata gdy siedziałem w telewizorze z kartką i ołówkiem rysując trasy jego forehandów... teraz w końcu mogę krzyczeć ile wlezie i nikt nie powie że przesadzam! Kto jeszcze ma jakiś szalony pomysł na doping bo ja już mam gotowy transparent "Rune nie potrzebuje Igrzysk – on sam jest igrzyskiem" i trzy paczki serpentyn które musiałem wyciągnąć z szafy sprzed dwóch przeprowadzek 😅 No to zgłaszam się jako ochotnik do tej nawijki – tylko musicie mi obiecać że jak zrobi backhand za free to od razu podskoczę z transparentem żeby nikt nie przegapił momentu!Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej, wam powiem że przez ten tydzień aż nadążałem z wiadomościami od kolegów co grają w jednej lidze z ojcem Holgera – no bo wiecie, w Danii się wszyscy znają jak ta koszula – i naprawdę, facet zawsze powtarza że chłopak od dziecka miał takie zachowanie na korcie że nawet sędziowie musieli się uczyć nowego słowa "uspokojenie sytuacji" bo on startował z takim luzem że połowa przeciwników rezygnowała jeszcze przed pierwszym punktem 😄 nie żartuję, jeden z nich nawet przyznał że musiał sobie powtarzać "spokojnie, to nie mecz w piaskownicy" i tak to wyglądało – dziś ci co będą na trybunach mogą sobie zanotować jeden fajny szczegół: jak tylko Holger zrobi ten jego charakterystyczny obrót przed backhandem, to facet zza siatki zawsze odruchowo odskakuje jakby szykował się na uderzenie kijem baseballowym… i to działa, bo wychodzi coś w stylu "jeszcze jeden backhand za free" tylko w wersji "jeszcze jeden backhand za darmo" dosłownie 😂 no to kto jeszcze ma coś konkretnego do wniesienia do tej nawijki? ja już rozlałem piwo do kubków po maślance i wyciągnąłem stary kapelusz ojca z lat 80-tych, żeby dzisiaj wyglądać jak prawdziwy duński wariat na kortach!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, no właśnie – Mateuszu, akurat Twój brat to ma pomysł! 😂 Ja wczoraj oglądałem te stare wycinki z Kyrgiosem i też się śmiałem, jak ten facet wrzeszczał, ale muszę przyznać że teraz sam kombinuję żeby zrobić jakiś prosty okrzyk, coś w stylu "Hej, Rune, jesteś najlepszy!" tylko wymalowane na kartce i wetknięte w plastikową rurkę od rolki papieru toaletowego – bo normalna chorągiewka by mi się dzisiaj nie zmieściła przez drzwi balkonowe! 😅 Ale serio, te wasze pomysły z transparentami i okrzykami to mnie aż napędzają… ja dzisiaj idę z banerem "Holger, daj czadu i trafić jeszcze raz z backhandu – a my damy radę krzyczeć!" i obiecuję Wam, że jak zrobi ten backhand przy siatce, to ja zeskoczę z kanapy tak mocno, że moja lampa ledowa poleci na podłogę – ale nic, tylko dla dobra sprawy! 🔥 No to kto jeszcze się do tego upiera, że dzisiejszy mecz to będzie niezapomniany popis naszego duńskiego superbohatera? 🍻Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
słuchajcie tylko, jak dzisiaj rano w sklepie ze sprzętem sportowym spotkałem starego Jurka z warsztatu, co to remontował u mnie prąd w bloku jeszcze za Gierka – facet od razu pokazał mi na komórce ten filmik z Holgerem z Monte Carlo dwa lata temu, no i się zgodziliśmy, że jeszcze takich backhandów nie widzieliśmy, jakby ktoś wrzucił rakietę do ekspresu do kawy i wcisnął guzik "start"… ale poważnie, ja dzisiaj mam przy sobie swoją starą czapkę z napisem "Rune Fan Club – Oddział Lublin" którą nosiłem na Wimbledonie 2018 kiedy facet debiutował, i obiecuję Wam że jeśli dzisiaj zrobi chociaż połowę tego co wtedy – ta czapka znowu trafi na scenę, a ja na trybunę, choćby mieli mnie wyrzucić za wrzeszczenie wprost do ucha sędziemu 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej no ale jak się tak człowiek przez chwilę wczuje w te dzisiejsze pomysły z transparentami, krzykami i balangą na trybunach… to aż dziw bierze, że jeszcze nie mam żadnego pomysłu, bo sam dzisiaj poszedłem na całość – w końcu facet od dziecka mi się marzył, kiedy go oglądałem w internecie na początku jego kariery, a teraz to taki moment że aż ciarki chodzą po plecach… pamiętam jak moja córka, która wtedy miała ze dwanaście lat, wrzeszczała „tato, to ten facet, który uderza rakietą jakby nią pompował oponę!” i nie myliła się ani trochę… no ale do rzeczy – dzisiaj rano stanąłem przed lustrem, wziąłem starego plastikowego talerza po obiedzie, który akurat leżał w szafce od lat, i napisałem flamastrem „Rune backhand – misja: accomplished” – myślałem że to śmieszne, a tu widzę że mój kot też się w to wczuł, bo teraz chodzi po mieszkaniu jak jakiś sędzia, który się boi stracić pracę 😄 więc jak ktoś jeszcze ma jakiś numer w zanadrzu, to niech walnie, bo dzisiaj naprawdę trzeba dać temu facetowi znać, że nie jest sam – a my wszyscy, od Sosnowca po Odense, mamy jeden wielki koncert z okazji jednego backhandu… no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.