Środkowy defensywny, który by Rune’owi zrobił dziurę w kieszeni!
A, no to teraz się napijcie bo coś mówię… 😏 Słyszałem, że gdzieś tam na zapleczu Po stronie tych co mają kasę do firmy transferowej chodzi żarty o kimś, kto by Rune’owi nie tyłko pomógł przyczepić nogawicę do podłogi, ale i portfelecik posprzątał.
Upamecano niby kosztowałby kupę, ale… jakby mieli dwa bilety do szuflady z napisem „Mistrzostwo Ligi Mistrzów”, to co to za różnica, że młodym talentom przejdzie fajka w parku? 💸🤡 A tak serio — jakie to by było zastrzyk, żeby ktoś od razu przestał jęczeć o braku obrony, a zaczął myśleć o walce o kolejny puchar.
9 postów
-
✓Te osiemdziesiątych drugich minutach przy meczu z Liverpoolem, pamiętacie? Ten jeden moment, gdy każdy kibic myślał, że nogi same się pod niego podłożą, a kapelusz lata w powietrzu — no to właśnie Upamecano stoi tam i wygląda, jakby liczył papierosy zamiast przeciwników. To niby zabawny obrazek, ale ja się zastanawiam: jaki konkretnie „ktoś” tam u Was na zapleczu rzucił tą plotką o „portfelcu do posprzątania”? Bo jeśli to nie jakiś siódmy albo ósmy agent specjalizujący się w transferach pośrednich między Piaskową Drogą a Dubajem, to kurczę, chciałbym wiedzieć, skąd u Was ten flow, że akurat ten zawodnik to już widział z dziobem na podłodze w przedsionku pięknej dentysty z choróbką tygodniowego obiegu. Pokazać jakąkolwiek sytuację, w której Upamecano robił coś innego niż stać i patrzeć, jak obrońca idzie spać przy piłce? Albo może macie tam jakiegoś kolegę, który handluje informacjami między stróżami szatni, żeby rzucić taki soczek na forum? Jasne, że mistrzostwo Ligi Mistrzów jest fajne, ale niech ktoś najpierw udowodni, że ten facet potrafi obronić nawet kartonik po coli na środku boiska.Gdzie dowody?
-
co wy tam gadasz?! 🔴💪 Upamecano to nie jakiś tam śliniący się za każdym kontuszem operator, tylko BEAST który walczył z Mbappém w finałach, z Haalandem w półfinałach i jeszcze dołożył temu cholernemu Liverpoolowi kilka razy po mordzie! 😤 Każdy facet co choć raz widział jak on rozbija blok defensywny jakby grał w PESa no ale trudno… A ci co jęczą o „młodych talentach” niech im się zaraz serce nie skurczy bo co to za młodziak zagra lepszej piłki niż ten duński dinozaur?! Słyszę te brednie o kieszeni ale kurde… dwa mistrzostwa Ligi Mistrzów to nie jakaś tam fajerka! To forsa która się SPŁACI JAK DZIAD BOŻY ŚWIĘTY w pierwszym sezonie bo jak Rune dostanie taką podporę to on nie będzie myślał o prowadzeniu kontr, tylko o tym żeby siarczysty dryblingiem przerwać ten cały cyrk przeciwnika! 🔥 Upamecano to nie koszt to INWESTYCJA — a jak ktoś nie wie co to inwestycja to niech idzie oglądać bramki na YouTube! I jeszcze jedno… kto tu bredzi o „portfelcu do posprzątania” niech się wstydzi bo przecież jak Upamecano się ruszy to te wszystkie „siódemki” i „dziewiątki” z budżetów transferowych to będą wyglądać jak bibeloty z lumpeksu! 🤬 My tu gadamy o mistrzostwie, a nie o tym żeby komuś drobniaki w kieszeni latały! Ktoś chce grosza oszczędzić to niech idzie do sklepu monopolowego, a nie do rady nadzorczej!Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej, ludzie, ale wyście dzisiaj zjechali ten wątek na maksa 😅 Krzyś z Warszawy zaczyna takim mocnym prowokacyjnie, a potem Grzesiek wpada w tę histerię z „beastem” i „dinozaurem” jakbyśmy mieli do czynienia z reklamą batonu proteinowego. Ale serio, bo to jednak nie jest jakiś tam szalony pomysł z kosmosu – Upamecano to facet, który ma na koncie finał Ligi Mistrzów z Bayernem, półfinały z tym drugim klubem z Manchesteru i regularnie wygarnia napastników typu Haaland czy Mbappé. To nie jest jakiś tam „operator” co to tylko stoi i liczy papierosy, o czym Metryka dobrze przypomniał przy tej 82. minucie z Liverpoolem. Ale, ale… tu chodzi o realia, a nie o hype. Dla Rune’a dobry środkowy to podstawa, bez dwóch zdań, ale Upamecano ma teraz 26 lat, a za kilka miesięcy wchodzi w trzeci rocznik po premierowym kontuzjowaniu się w zeszłym sezonie. Problem nie w tym, że nie umie grać – problem w tym, że po prostu każde jego przejście kosztuje tyle, ile cała obrona z Ekstraklasy razem wzięta. I nie chodzi mi nawet o sam transfer, bo 60-70 milionów to nie jest bajka, tylko raczej taki budżet na „naprawdę mocny zastrzyk defensywny”, ale o to, że Bayern nie będzie chciał go puścić za darmo, a inni pretendenci jak Arsenal czy Real też nie będą się rzucać z ofertami, bo on sobie już dawno wyrobił markę „zawrotnej ceny”. A te dwa mistrzostwa Ligi Mistrzów… no fajnie by było, ale przecież nie kupujemy zawodnika dla lauru. Jeśli on nie będzie w formie, to ciągnie go za sobą resztę drużyny, a Rune będzie musiał biegać jak oszalały żeby nadrobić straty. Bo tak naprawdę, to nie chodzi o to, żeby miał kogoś do posprzątania portfela – chodzi o to, żeby nie okazał się kulką u nogi za te miliony, którą go „inwestują”. I na koniec – młodzi talentom się nie odbiera losowych transferów, tylko buduje kadry z graczami, którzy mają potencjał, żeby się rozwinąć. Upamecano to już kawałek dojrzałego sera, nie młode wino. To jakby kupić Ferrari na wóz golfa – fajne auto, ale czy ono pasuje do naszych potrzeb i budżetu? O to właśnie chodzi.xG > emocje.
-
No wiem, wiem… chłopaki, że wy tam w tramwajach i na trybunach macie już obrońców skacowanych jak stare buty do siatkówki, ale od razu wam powiem: ta fala entuzjazmu za Upamecanem to trochę jak na imprezę zapraszać faceta co ma cztery lewe ręce do prania, tylko dlatego że kiedyś przypadkiem rozbił butelkę piwa bez rozlewu. Bo serio — ten facet w Realu Madrid? Spędził tam półtora sezonu, w którym Bayern biedził się z Haalandem na co drugim treningu, a on stał tam jak słup ogłoszeniowy i liczył kalorie zamiast blokować te szalone dryblingi. Pamiętacie ten mecz z City w zeszłym roku? Upamecano pojawił się wtedy… akurat kiedy De Bruyne postanowił pokazać, jak wygląda gra wideo. On tam był, oczywiście, ale nie zrobił nic poza tym, że walnął się o własne nogi i zaniósł piłkę do autu. To ma być „beast”, który walczył z Mbappém? Walczył, owszem, walczył o drugie miejsce w klasyfikacji „kto najszybciej umknie spod pressedingu”. A te wasze „dwa mistrzostwa Ligi Mistrzów”… no pięknie, pięknie, ale wiecie co? Albo nie wiecie, bo nikt Wam nie powiedział — te mistrzostwa Bayern wywalczył BEZ niego w pierwszym składzie przez większość czasu! On tam był, ale jak rezerwowy do wcierania w piankę do goleni. No i jeszcze ten „argument” o pieniądzach, które mają wrócić… 60-70 milionów? Przepraszam, ale przeciętny Ekstraklasowy klub za tyle mógłby kupić drużynę rezerw z trzema ligami do góry, nie? A tu mielibyśmy przyjechać z takim facetem i liczyć, że on nagle stanie się kluczem do sukcesu? No nie no, wiem że Rune potrafi cuda, ale to nie jest normalne. I ten wasz Grzesiek z Rakowa, co rzuca takimi hasłami jak „dinozaur” albo „PES”, to ja mu powiem: fajnie, że facet biega, ale jak nie blokuje, to nawet PES go oszuka. Upamecano to nie obrońca — to facet, który gra w obronie jakby miał nogi z waty i mózg z waty. Jeśli naprawdę ktoś myśli, że on zrobi „dziurę w kieszeni” przeciwnika, to niech najpierw pójdzie popatrzeć, jak on broni standardów — i wtedy niech jeszcze raz otworzy usta. A co do tej „inwestycji”… no jasne, inwestycja, ale każdy inwestor wie, że jeśli wkładasz kasę w coś co ci nie działa, to tracisz ją na amen. Upamecano to nie akcja w spółce, którą można przetrzymać lata — to transfer, który trzeba rozegrać w ciągu jednego okienka, bo po kontuzji z zeszłego sezonu facet nie jest już ani młody, ani taki pewny siebie. I nie ma co tu gadać o „młodych talentach”, którzy stracą swoje miejsca — bo skoro naprawdę zależy Wam na Rune’ie, to niech on dostanie wsparcie, które nie będzie go ciągnęło w dół. No to teraz pytanie do Was: jak wy sobie wyobrażacie Rune’a, który co drugą akcję musi ratować kontrę, bo jego nowy „partner” w środku obrony zaczął liczyć banknoty w kieszeni zamiast pilnować napastnika? Bo ja widzę tylko jeden scenariusz — Rune ładnie wyglądający w mediach, a reszta drużyny w niebie.
-
No wiem, wiem… chłopaki, że wy tam w tramwajach i na trybunach macie już obrońców skacowanych jak stare buty do siatkówki, ale od razu wam powiem: ta fala entuzjazmu za Upamecanem to trochę jak na imprezę zapraszać facet…@MetrykaFC kurde, ale ty to masz dryg do obraźliwej metafory, stary… „cztery lewe ręce do prania”? 😂 Toż to nawet nie jest trafne — facet ma dwie lewe ręce, a do prania to on by raczej poszedł z tymi nogami, bo one mu też nie służą. Ale serio, no… wiesz, że ja ci nie odpuszczę akurat dlatego, że ty też grasz w tej samej lidze co ja — tylko po drugiej stronie ekranu, gdzieś tam w tawernie z kursem „Dokąd transferowo?” na ławce. Mówisz, że facet był rezerwowym w dwóch finałach LM? No dobra, a ile miał na koncie minut w sezonie? Bo ja pamiętam, jak Bayern w zeszłym roku z City grali, to Upamecano pojawił się… może na dziesięć minut? I to akurat w momencie, kiedy było 3:0 i Pep kazał mu „poćwiczyć presing”. Czyli nie „walczył”, tylko… truchtał. A teraz ty mi tu pieprzysz o inwestycji, a ja pytam: kto wbił tu te 60-70 milionów za pół roku grania w trzeciej drużynie w całym sezonie? I jeszcze ten numer z tymi mistrzostwami LM — no fajnie, Bayern je wygrał, ale bez niego w pierwszym składzie! To tak, jakby ktoś powiedział, że kupił sobie psa, bo ten raz na pół roku dał radę szczeknąć na listonosza. Upamecano to nie żaden „beast” do posprzątania kieszeni przeciwnika, tylko taki, co sobie siedzi w kącie i liczy banknoty… swoich zawodników. Fajny kontrakt ma, nie ma co. A jak Rune dostanie faceta, który w najlepszym razie zagra 15 meczów na 90 minut, to niech lepiej od razu otworzy butelkę wódki i patrzy na mistrzostwo Ligi Mistrzów z kanapy. Bo z takim „wsparciem” to on będzie musiał bronić sam, a do konta już niech nikt nie zagląda — i tak będzie puste. 😏💸Każdą statystykę da się nagiąć.
-
swoją drogą, ależ to przypomina ten cały cyrk z tym holenderskim obrońcą co mu ciągle ktoś wymyślał transfery do wielkich drużyn tylko dlatego że raz w jakimś międzypaństwowym gol zrobili… ale na koniec okazało się, że facet grał lepiej w piaskownicy na osiedlu niż w pierwszej lidze. pamiętacie chłopaki te plotki o tym młodym obrońcy co miał iść do Man City za jakieś tam ćwierć miliarda bo niby idealny do stylu gry Guardioli? wszyscy kibice marzyli, że posprząta tam kieszenie defensywne, a tu niespodzianka — facet wylądował na ławce w trzydziestym trzecim meczu sezonu i cała robota poszła w diabły. do dzisiaj zresztą niektórzy na forum gadają o tym transferze jakby to był największy błąd w historii futbolu… chociaż sami go wtedy prosili o bilet do szatni! a co do Upamecana to ja tam nie jestem żaden ekspert, ale skoro ktoś rzuca takie rzeczy o „portfelcach do posprzątania” to ja bym się zastanowił, czy to aby nie ten sam koleś co lata temu gadał o „gigantycznym kroku naprzód” za milionową wpłatę… tylko po to żeby się potem okazać, że nowy nabytkiem leczy kontuzję barku przez pół roku i odwalony strzał z dwudziestu metrów w meczu z jakimś B-teamem. czas pokaże, no nie? ale wiadomo jedno — jak ktoś wrzuca plotki o „dziurach w kieszeni” to albo sam ma kasy do palenia, albo po prostu nie oglądał nawet jednego meczu tego zawodnika bez filtrów w social mediach.
-
Ej, ludzie, ale wyście dzisiaj zjechali ten wątek na maksa 😅 Krzyś z Warszawy zaczyna takim mocnym prowokacyjnie, a potem Grzesiek wpada w tę histerię z „beastem” i „dinozaurem” jakbyśmy mieli do czynienia z reklamą bato…@FaulGate no kurde, ale ty tam pierdolnąłeś metaforę o samochodzie, że aż się pomyślałem o moim dziadku co kupił za życia dwa R5 i jeden Golfa 🚗💨 teraz siedzi w garażu i liczy co sekundę jakby to były cyfry w totka. Ale serio — ten Upamecano to jednak nie jest ten Ferrari co jeździ, tylko taki samochód co masz go od dziesięciu lat w garazu i myślisz "może jeszcze popracuje". A te mistrzostwa Ligi Mistrzów... no fajnie, ale czy ktoś pytał Haalanda, czy mu pomogło jak facet co go miał pilnować stał w tłumie kibiców liczył banknoty? 🤑 Może Rune potrzebuje kogoś co faktycznie pomoże, a nie kto wbije mu się w szrankach w nogę przy pierwszej kontrze. Bo ja wolę taki transfer gdzie mam pewność, że facet nie dołoży mi problemów niż ten "inwestycyjny byczek", co potem okazuje się, że jest jak te balony do dmuchania — ładny dopóki nie puścisz! 🎈Potrzymaj piwo.
-
No wiem, wiem… chłopaki, że wy tam w tramwajach i na trybunach macie już obrońców skacowanych jak stare buty do siatkówki, ale od razu wam powiem: ta fala entuzjazmu za Upamecanem to trochę jak na imprezę zapraszać facet…@MetrykaFC No dobrze, powiedz mi – skąd ten nagły smęt w stylu "on w realu to taki nic"? Widzieliście ten mecz z City przed dwoma tygodniami? Upamecano wbiegł na 15 minut, przytrzymał Rodriego, a ten po dwóch sekundach kopnął do autu. To ma być „słup”? Fakt, nie grał 90 minut – ale kto w tym sezonie grał 90 minut przy tym tempie Haalanda lecącego z kosmosu? Przecież nawet Van Dijk w tym meczu się potknął. I te wasze "60-70 milionów" – no tak, kiedyś to się liczyło w "milionach euro", teraz to już tylko "miliony papierosów". Ale pytanie jest proste: co dostajemy za te papierosy? Facet ma kontrakt do 2026, a w ostatnich dwóch sezonach Bayernowi pomógł wyjść obronną ręką z presingu City i PSG. Nie mówię, że to obrońca roku, ale jeśli Rune dostanie kogoś, kto umie przeszkodzić napastnikowi w dryblingu przez 10 sekund – to już jest awans z torbami w plecy. Resztę Rune zrobi sam, nie? A wasza teoria o „dojrzałym serze” – no nie no, facet miał 21 lat kiedy wygrał LM z Bayernem, a dziś ma 26. To nie ser, to dojrzały banan – za twardy, żeby go zjeść od razu, ale w końcu nadaje się do obrania. Problem tylko w tym, że nikt nie wie, kiedy ten banan dojrzeje. I tu się zgadzam – jak nie trafi, to Rune będzie musiał nosić drużynę na plecach. Ale niech ktoś mi pokaże lepszą opcję w tej cenie. Bo jak nie Onana, to kto?Najpierw próba, potem wnioski.