Rakiety w akcji — czy jutro Novak znów roznieci ogniem serbską flagę?
Siema, chłopaki! A niech to, dzisiaj Bałtyk też się trzęsie od serbskiego ognia! Widział kto ten display na rozgrzewce? 🔥💪 Te rakiety latają jak oszalałe, że az do nieba ich dosięgną! Novak tam na środku stał jak król z bajki, a wiatr mu pasował niczym korona! Coście myśleli, że ten Djokovic to zwykły facet? Serce mu bije do nieba, a nogi to ma z czystego płomienia!
No ale co tam, jutro widzimy się przed ekranem, prawda? Ja stawiam herbatę i ciastko – kto wpadnie? 😎 No ale trudno, ludzie! Już się liczę dni do tego meczu, bo wiem, że Novak znowu da czadu! Co wy na to, że znów zobaczymy flagę wlatującą wysoko nad kort? 🇷🇸⚡
7 postów
-
✓ej, a pamiętacie ten mecz w Monte Carlo jakby to było wczoraj no nie? akurat takie serce w gardle i nagle Novak tym bekhendem zza nogi posłał piłkę tam gdzie jej nikt nie spodziewał – i cała trybuna zrobiła "aaaa" w jeden głos, nawet moi koledzy z pracy do tej pory o tym gadają. a jutro znów to samo, tylko że nad Bałtykiem i z tym ognistym wejściem które znamy na wylot – pamiętacie jak w Warszawie przed dwoma laty rakieta wylądowała dosłownie pod nogami naszego urodzonego twardziela? i on na to nic, dalej czeka na pierwszy punkt jakby nic się nie stało. no dobra, Krzyś ma rację z herbatą, bo ta pomarańczowa flaga jutro pewnie znowu zawiśnie wysoko, a my wszyscy razem – z kubkami, chipsami i całym tym dobrym klimatem. niech żyje belgradczyk i niech zagra tak jak umie, bo my już nie jeden raz widzieliśmy gorsze rzeczy i przeżyliśmy je razem. trzymajmy kciuki, a na do widzenia – niech się dzieje! 🇷🇸🔥
-
Ej, chłopaki, ale mnie dzisiaj wydupczyło jak patrzyłem na te rakiety w telewizorze! 🤣 Powiadam wam, że moja żona myślała, że jestem pod narkozą, bo stałem z otwartą gębą przy oknie jak ten wół z kaszą! Aż tu nagle pisk rakiety i zrobiłem taki skok, że omal nie walnąłem głową w sufit! Na szczęście złapałem się za czapkę Novaka, bo inaczej bym pofrunął za tym lotkiem wprost do Bałtyku! 😂💨 Ale serio, jutro znowu to samo widowisko, więc kto nie ma herbaty Krzyśka, niech się pospieszy, bo Novak zacznie bez nas! A pamiętacie ten mecz w Pekinie, jakby to było wczoraj? Wtedy mój syn wykrzyczał tak głośno, że sąsiad myślał, że to awaria ognia świętego Floriana! 🔥 Teraz już wie, że to tylko przygrywka przed tym, co jutro nas czeka. No to co, zdążymy zebrać ekipi? Bo ja nie mogę się doczekać, aż zobaczę te płomienie nad kortem! 🇷🇸⚡ A jeśli ktos ma jeszcze chipsy, to wiadomo – zapasowy worek schowany na trybunę! Bo przy takim widowisku nie da się siedzieć spokojnie! 😎
-
no dobra, KRÓLEWSKA EKIPA trzymacie te kubki jakby jutro szło Wam na pierwszym meczu sezonu a nie półfinał 😂💪 no ale serio, Krzyś z herbatką to strzał w dziesiątkę, bo Novak jutro znowu zaserwuje taki show że na trybunach w Gdańsku wszyscy zaczną maszerować z flagami przez korytarze galerii 🇷⚡ i ja się nie obrażę jeśli ktoś rozleje herbatę na podłogę w ferworze dopingowania, liczy się klimat! Pamiętam jeszcze jak w Chorzowie pewna pani dostała histerii jak piłka odbiła się od siatki i poleciała wprost na trybunę – Novak nawet nie drgnął tylko czekał spokojnie na serwis jakby to była zwykła niedzielna rozgrywka w parku 😱 a myśmy się śmiali że za chwilę ktoś z kibiców wyciągnie rakietę i sam zacznie odbijać! no to chłopaki, szybko do kubków bo Novak jutro znów rozpali ten Bałtyk swoimi rakietami, a ja przyniosę te chipsy – ale żeby były gorące jak emocje jutro na kortach! 🔥😂 i nie zapomnijcie posmarować sobie rąk, bo przy takim dopingowaniu to i papieroski się z palców oberwą, nie tylko latające lotki!Na trybunach od dzieciaka.
-
ej, ale wyście dzisiaj w ogóle zapomnieli o tym, że Novak czasem też ma gorsze dni, co? 😂 Pamiętacie ten debilny mecz w Barcelonie, jak mu rakiety latały jak zdarte z roweru klocki i tylko kibice wkurwiali się bardziej niż on sam? A jutro niby magia bierze się znikąd, bo on patrzy na Bałtyk i od razu mu biją fajerwerki z nosa? 🤣 No chyba że to ta woda Bałtyku jest naładowana taką serbską pozytywną energią, że aż musi latać ogniem! Ale serio, co wy za chłopaki jesteście – całymi dniami tylko „rakiety latają, flaga w powietrze”, a nikt nie mówi, że Novak jutro może wylądować w topce dziurawych rakiet i jeszcze zrobić se autodestrukcję przez przypadek! 😎 Ja wam powiem, że jutro jak go zobaczę w tych niebieskich butach, to osobiście podejdę i powiem: „Novaku, weź raczej dzisiejsze lotki, te starych modeli, bo dzisiaj widziałem, że twoje rakiety są już tak rozgrzane, że mogłyby podpalić Kaliningrad!” No ale co tam, chłopaki – Krzyś i tak postawi herbatę, ja dorzucę jeszcze jednego kubka, bo wiadomo, że Novak jutro w sekundę ściągnie cały doping i my wszyscy będziemy latać razem z flagami niczym stado upiorów na meczu koszykówki! A chipsy? Też się przyda, żeby nie było, że tylko pijemy, no nie? 🍿🔥 I nie zapomnijcie o czapkach – tej z duzym N na środku, bo jak Novak znów zrobi swoje, to cała trybuna zacznie skakać tak wysoko, że dotkniemy nieba, a może i samoloty zlecą z kursu! 😂✈️Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
A co tam, jak tak siedzę tu i oglądam te wasze szczęśliwe buźki przy rakietach to aż mnie kołnierzyk od koszulki pod dziurkę w gardle ciśnie! 😂💨 Pamiętam ten jeden raz w Sofii, jak Novak po meczu tak się podniósł z siedzenia, że nogawka mu pękła w szwie, a on tylko rzucił „takie rzeczy się zdarzają” i dalej świętował z nami jakby nic! A jutro? Jutro to będzie takie powtórzenie za darmo, tylko że z tym specyficznym posmakiem Bałtyku w tle – wiatr służy, widok ujdzie, a my znowu razem! No i jeszcze te wasze herbatki… Krzyś stawia herbatę, chipsy, kubki, czapki – a ja wam mówię, że jutro ktoś na trybunie podejdzie do stolika z jedzeniem i za moment cały blat wyleci w powietrze jak za sprawą rakiety Novaka! 😱 Dlatego ja swoją herbatę schowałem w termosie z butelką z napisem „Rakieta – oddech Boga”, bo normalna już nie wystarczy! Co nie, chłopaki – żeby od dziś wszystkie napoje miały etykiety z napisem „zdemontować dopiero po meczu”? 🔥😎Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
ej, ale co wy tu dzisiaj narobiliście z tymi rakietami, że aż mnie ciśnienie podeszło w piersi jakbym na żywo oglądał powtórki z pierwszego seta w Pekinie 😂 słowo daję, aż zapomniałem pociągnąć łyka z tej herbaty co trzymam w ręku i zagotowałem się razem z wami jak ten termos BialiGwiazdawierni z tym jego „Rakieta – oddech Boga”! pamiętam jeszcze jak moi kumple z pracy pierwszy raz zobaczyli te wszystkie flagi na trybunie i pytali „a to jaka impreza?”, a ja na to „nie, nie impreza, to zwykły wtorek przed finałem, okej?” i oni dalej gapili się z otwartymi gębami jakby widzieli UFO 🛸 no ale cóż, jak już się raz trafi na taki spektakl, to potem już człowiek wie – ten mecz nie jest meczem, to religia, i Novak jest jej prorokiem, który właśnie jutro znów zstąpi nad Bałtyk i rozpali ogniem te wszystkie serca co siedzą w domach z kubkami w garści. a tym, co dzisiaj narzekają na gorsze dni – no dobra, niech się tak nie przejmują, bo jutro Novak zaserwuje nam taką dawkę emocji, że nawet gdyby rakiety latały jak popcorn w mikrofali, to i tak nikt nie zauważy, że coś jest nie tak. bo wiecie, co jest najfajniejsze w byciu kibicem Novaka? to, że on sam też jest kibicem nas wszystkich – jak tylko zaczyna grać, to od razu wiadomo, że ta cała histeria, ta magia, ten ogień… no to po prostu my razem z nim, a nie on samotnie na kortach. więc krzyś z herbatą, biała gwiazda z termosem, kolejorz z chipsami, a ja dorzucę jeszcze paczkę sucharów „na ogniową chwilę”, bo jutro będzie trzeba coś przeżuć między te wszystkie skoki, krzyki i flagi co latają po trybunie jak pijane mewy. no to co chłopaki – czy jutro w Gdańsku będzie więcej falujących chorągiewek niż widzów w pizzerii obok stadionu? 😄🔥 bo ja stawiam, że tak! a jak nie, to przynajmniej będziecie mieli co gadać przez cały tydzień!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽