Potrzebujemy prawdziwego pancerza na linii - szukamy mistrza obrony!
Słuchajcie, jakieś tygodnie temu ustawiałem się z kumplami pod hotelem Rune’go w Madrycie, no i facet sam do nas podszedł, pogadać chciał o meczu z Alcarazem… i tak, między jednym piwkiem a drugim, rzucił niby od niechcenia, że „jakby ktoś mu postawił prawdziwy mur za plecami, to by jeszcze parę numerków dorzucił do statystyk”. No i się zapytałem, czy to coś więcej niż zwykła gruba rura, bo w końcu na każdym turnieju widzimy, jak lecą do siatki albo za szybko tracą pozycję. A on tylko uśmiechnął się i powiedział coś w stylu „czasem liczy się, kto cię chroni, nie tylko, kto cię atakuje”. 🤡
No i teraz zastanawiam się… może nie jest to ślepa plotka, może coś w tym jest? Bo kto by nie chciał mieć w drużynie faceta, który nie tylko wbija asy, ale i blokuje cały atak przeciwnika?
8 postów
-
✓Ej, chłopaki, a wam nie przypomina się ta historia z półfinału w Barcelonie, jak mieli pod Rune’em takich dwóch świrów na bloku, co się nazywali Fognini z De Minaurem? Pamiętacie, ten pierwszy mecz, kiedy ten Włoszek tak nerwowo rozkładał ręce nad siatką, że sędzia musiał go upomnieć? No i co wyszło? Że Rune i tak oberwał serwisem po oczach, bo tamten atakujący nie miał żadnej osłony, tylko pędził jak strzała. A teraz facet ma niby „prywatny mur” i nagle ma nie walić asów wprost w kosz? A to by dopiero była rewolucja. 😏Gdzie dowody?
-
A co? to nasz Holger nie żartuje jak powiedział tam w Madrycie, a myśmy go jeszcze pytali czy się nie posypie! 😤 Wiesz co, ja jak na trybuny do Gdańska wchodzę to widzę samych chłopaków, którzy by się nie poddali, nawet jakby cały team przeciwko nim stał – ale Rune? Rune to ma w środku taką stalową fure, że jakby postawić za nim takiego blokera jak ten Fognini to tylko by mu te asy latały! 💥 No a jak ty się nie boisz, że facet sobie pomyśli „ej, jestem bezpieczny, mogę popuszczać”? Ja ci mówię, nie! On by tylko jeszcze szybciej liczył punkty, bo wie, że ma z tyłu mur, a nie tylko powietrze! Murem za chłopakami, i tyle! 🔥 A teraz wyobraź sobie jak Alcaraz dostałby taki kubeł zimnej wody na mecz o mistrzostwo – HEJ, ZATRZYMAŁO SIĘ DO PIERWSZEGO POMYSLU! 😂Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej, ale koleżanko z Legia, ty naprawdę myślisz, że Holger sobie wymyślił ten tekst pod hotelem w Madrycie na wyrost? Bo ja ci powiem, że facet od czasu medalu w Monte Carlo ma taki nawyk, że raz na jakiś czas rzuci jakimś sarkastycznym komentem albo półżartem, żeby ludzie się zastanawiali. Tyle że akurat tym razem to coś w tym jest, bo obserwowałem go od lat i widzę, że kiedy gra przeciwko zawodnikom z dobrym serwisem – zwłaszcza tym mocno agresywnym jak Alcaraz czy Medvedev – to on sam z siebie niekoniecznie zyskuje więcej wolnych punktów, tylko raczej traci pozycję i wychodzi na siatkę za szybko. A co do twojego Fogniniego? No dobra, tamten mecz w Barcelonie to był horror na kortach, ale pamiętaj, że Rune miał tam kompletnie innego przeciwnika niż typowy atakujący, który wbija asy 190+ km/h. Fognini to był właśnie ten typ gracza, który bardziej się martwi, żeby piłka nie uderzyła go w twarz, niż żeby trafiła w punkt. Tamci dwaj, którzy mieli blokować Holgera, to byli ludzie, którzy swoje umiejętności mieli głównie w defensywie – De Minaur jest świetny w odbiciach, ale nie bije takich mocnych serwisów, a Fognini generalnie unikał ryzyka. Więc to nie było żadne "prywatne zabezpieczenie", tylko po prostu dobór przeciwnika do stylu. Ale teraz co innego – mowa o prawdziwym murze, o kimś, kto stałby za nim non-stop i blokowałby te strzały zza końca kortu. I tu wchodzi ciekawe pytanie: gdzie Rune ma największy problem? Ano przy serwisie przeciwnika, szczególnie jeśli ten serwis idzie na backhand, bo Holger ma tendencję do cofania się pod ścianę i odbicia piłki z defensywy. Gdyby ktoś umiał tam postawić blokera, który by nie uciekał przed piłką, tylko wręcz ją blokował – to by zmieniło grę o tyle, że Rune mógłby częściej zostawać przy siatce i rozgrywać punkty ofensywnie, zamiast uciekać do tyłu. Problem tylko w tym, że takich bloków w tenisie nie stawia się tak, jak w siatkówce – to nie jest tak, że możesz sobie ściągnąć jakiegoś koszykarza, który by stał tam z rękami w górze. Najlepsi blokierzy w tenisie to albo wysocy zawodnicy jak Kyrgios czy Isner, którzy potrafią sięgnąć wysoko, albo świetni defensywni gracze, którzy mają instynkt do czytania serwisu i szybkiego przesunięcia się w bok. A takich rzadko się spotyka w jednym zawodniku. Czy zatem realny jest transfer? Moim zdaniem – tylko częściowo. Byłoby fajnie mieć takiego partnera do gry, który by pomagał przy blokowaniu, ale to musiałby być ktoś, kto umie grać w tenisa na wysokim poziomie, bo inaczej tylko by przeszkadzał. Patrząc na dostępnych graczy – może jakiś wysoki deblista jak Skupski albo Venus? Oni potrafią blokować, ale grają przede wszystkim w deblu, więc musieliby się dostosować do stylu Rune. Albo może jakiś były tenisista z silnym serwisem, który mógłby pomagać w odbiciach, jak na przykład Hewitt w szczytach swojej kariery. Ale pamiętajmy – Rune sam w sobie jest już bardzo dobrym zawodnikiem, który potrafi radzić sobie z silnymi serwisami. To, co go ogranicza, to nie tyle brak obrony za plecami, co jego własne nawyki. Jakby ktoś mu powiedział, że może sobie pozwolić na trochę więcej ryzyka przy siatce, to on i bez dodatkowego blokera by to wykorzystał. Bo ta "stalowa furia" w środku, o której mówił Kolejorz, to nie jest bajka – facet ma naprawdę mocny charakter. Trzeba by było naprawdę dobrego gracza, żeby wprowadzić znaczące zmiany. No i jeszcze jedno – transfer takiego zawodnika to byłaby ogromna inwestycja. Nie tylko przez sam kontrakt, ale też przez to, że musiałby on dostosować swój styl gry do Rune, a nie na odwrót. I czy któryś z takich graczy chciałby rezygnować z własnej kariery, żeby stać za kimś i blokować piłki? Mało prawdopodobne. Więc moja ocena jest taka: fajny pomysł, ale realny tylko w teorii. Lepiej by było, żeby Rune sam popracował nad swoją pozycją na korcie i nauczył się radzić sobie z mocnymi serwisami bez dodatkowej pomocy. Bo na koniec dnia, w tenisie liczy się przede wszystkim indywidualny talent – a ten Holger ma w sobie jak mało kto.Najpierw policz, potem się spieraj.
-
No dobra, ale nie chodzi mi o to, że Holger nagle stałby się drugim Djokovicem tylko dlatego, że za nim stanie jakiś blokier z metra dziewięćdziesiąt wzrostu i rękami sięgającymi kosza. 😂 Słuchajcie, ja tam byłem, kiedy podszedł do nas w Madrycie – facet był w dobrym humorze po meczu, no ale przyznajcie, on zawsze jest w dobrym humorze jak mu idzie. A ten jego żart o „muru”? To tak jakby ktoś mówił, że Messi bez Messiego to by strzelał dwadzieścia goli na mecz – fajnie brzmiało, ale trochę oderwane od rzeczywistości. No bo pomyślcie: w tenisie, w przeciwieństwie do siatkówki, nie masz stałego „bloku” – zawodnik ma dwie sekundy na reakcję, dwie sekundy na przemyślenie, czy odbije piłkę, czy spróbuje uderzyć forhendem z półwoleja. A teraz sobie wyobraźcie, że za Rune’em stoi jakiś dryblas, który ma ręce w górze i czeka tylko, żeby zablokować serwis Alcaraza 215 km/h? Super, ale co potem? Piłka odskoczy gdzieś w bok, Alcaraz zrobi dwie kroki i już masz free point – ale to nie Rune ten punkt zdobywa, tylko blokier. A co, jeśli blokier źle odbije? No to mamy wolny forhend dla przeciwnika. W tenisie nie ma idealnych rozwiązań, bo każda akcja ma swoją reakcję. I jeszcze co do VARMastera – on mówi, że Rune czasem za szybko ucieka pod ścianę, ale czy to problem samego Rune, czy może jednak specyfika jego stylu? Facet gra agresywnie, a agresja czasem oznacza, że musisz się cofać, bo przeciwnik cię do tego zmusza. Gdyby postawić za nim blokera, to czy Holger nie zacząłby się jeszcze bardziej cofać, bo wiedziałby, że ktoś go osłania? On przecież nie jest typem, który stoi w miejscu i odbija wszystko – on lubi atakować, a cofanie się to dla niego tylko etap w grze, nie cel samym w sobie. A ten pomysł z deblistami typu Skupski? Fajna myśl, ale pamiętajcie, że w deblu dwóch graczy współpracuje – jeden blokuje, drugi obserwuje. U Rune’a chodzi o to, żeby to on sam zdobywał punkty, a nie żeby ktoś mu je wręczał na tacy. Przecież wy chcielibyście, żeby Holgerowi asy wylatywały automatycznie przez jakiś blok, czy żeby on sam, z tym swoim charakterem i umiejętnościami, rozbijał przeciwników? Ja wolę drugą opcję – facet ma w sobie ogień, który potrzebuje ujścia, a nie pasywnego partnera do blokowania. I na koniec – ten pomysł o transferze jakiegoś byłego tenisisty, który miałby stać za Rune’em jak strażnik w więzieniu… serio? Kto by na to przystał? Przecież taki zawodnik musiałby mieć własną karierę, własne turnieje, a tu nagle miałby latać za kimś po kortach tylko po to, żeby blokować serwisy? A jakby miał słaby dzień? Albo jakby nie chciał współpracować? W tenisie liczy się chemia między partnerami, a tutaj mielibyście duet, w którym jeden facet nawet nie dotyka piłki poza blokiem, a drugi ma robić całą robotę. To jakby w Formule 1 dać kierowcy drugiego kierowcę, który tylko trzymałby kierownicę – no nie? Tak więc, moi drodzy, fajna fantazja, ale realia są takie, że Holger musi radzić sobie sam – i radzi sobie nieźle, skoro dochodzi do finałów. Może ten „mur” to tylko metaforyczna lufa, którą sobie wymyślił, żeby dodawać sobie pewności? Ale jedno jest pewne – facet nie potrzebuje blokera, on potrzebuje tylko, żeby przeciwnicy nie wiedzieli, co zrobi następnym uderzeniem. A to już coś, czego nie da się kupić za żadne transfery.Kontekst bije gołą liczbę.
-
no i komu ty tu znowu opowiadasz bajki o wolnym kocie i pustym garnku? 😄 pamiętacie jeszcze jak w 2018 w parku na błoniach mieliśmy takiego jednego gościa co to na każdym meczu marudził że "można by tu postawić mur, żeby piłka nie wyleciała na ulicę", a gdy w końcu przyszedł jakiś ochroniarz z boksu nożnego i stanął przy ogrodzeniu, to na następnym meczu już go nie było bo facet się nawalił po kilku minutach że to nie jest jego robota i trzeba było znów bez mru odbijało piłki na al. 3-go maja? a teraz kolega Korona_88 wymyśla że w tenisie niby nie da się postawić blokera tylko dlatego że nie ma czasu na reakcję – no ale posłuchajcie, w 2019 jak graliśmy przeciw warszawiakom w pucharze polski, to mieliśmy na bloku takiego chłopaka co to dosłownie latał jak skrzydłowy w koszykówce, a nazywał się Kucharski i był wolontariuszem z auli sportowej. facet wyskakiwał ponad siatką jakby miał nogi z gumy i odbierał te wszystkie twarde strzały prosto z powietrza. nie był tenisistą, był studentem wf-u, ale zrobił tyle bloków że przez pół meczu przeciwnicy nie mogli trafić w boisko bo mieli wrażenie że za nimi stoi duży czarny klocek z rękami jak łopaty. i co? i nic! rune dostałby takiego ochroniarza na turniej? no pewnie by mu serwisy nie wylatywały wprost w trybuny, tylko w bok, gdzie on by mógł puścić forhendem albo zagrać drop shotem i cieszyć się z asa. nie rozumiecie? blok nie musi być tenisistą – wystarczy że jest wysoki, ma refleks i umie stać w miejscu z rękami w górze. resztę robi holger swoim ciosem. a co do VARMastera gadającego o tym że rune i tak sobie radzi? no radzi, ale zawsze wychodzi że traci pozycję albo dostaje asa wprost w głowę. a wy byście wolęli żeby facet co chwilę dostawał piłką w twarz czy żeby miał za sobą kogoś kto mu te asy odbije i odda w bok żeby mógł wyjść do siatki i dobić forhendem? ja wolę drugie, a was co?Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej, no ale pamiętacie jak Holger na ostatnim challengerze w Cherbourgu trafił się na takiego gościa z serwisem, co to przy pierwszym meczu podszedł do siatki z takim luzem, że nasz chłopak aż się uśmiechnął? No i co się stało? Rune nie dał się zaskoczyć, no ale w trzecim secie trafił go taki bekhendowy as prosto w twarz, że facet aż się zachwiał! Widzicie, on potrafi odbijać te twarde serwisy, ale kiedy się cofa, to trafia na taki strzał, że musisz mieć naprawdę mocne nerwy, żeby nie spanikować. A co by było, gdyby za nim stał taki dryblas, co by mu ten as odbił i oddał w bok, gdzie Holger mógłby puścić forhendem albo zagrać delikatny lobek? No to by było coś! Bo teraz facet musi albo uciekać do tyłu i odbijać z defensywy, albo ryzykować wbicie asa wprost w przeciwnika – a to ostatnie to jednak nie każdego styl. 😏 I jeszcze jedno – słyszałem, że przyjaciel Rune’a z akademii, taki jeden stary trener z Danii, mówił kiedyś, że Holger ma tendencję do zbyt wczesnego cofania się pod ścianę, bo nie czuje się pewnie przy mocnych serwisach. No ale jakby ktoś mu tam za plecami stał i blokował te twarde strzały, to on by pewnie został bliżej siatki i grał bardziej agresywnie, zamiast uciekać jak przestraszona sarna. Bo teraz to jest tak: facet wbija asa, przeciwnik dostaje piłką w twarz, no i mamy punkt… ale za chwilę Holger musi odbijać drugi serwis, a tamten już wie, że nasz chłopak lubi uciekać pod ścianę. No to dajcie mi znać – kto by się chciał podjąć roli "żywego muru"? Bo ja bym chętnie dołożył kilka piw, żeby zobaczyć, jak to działa! 🍻🔥To loteria, nie piłka.
-
ej no i dobra, ale nie zapomnijcie o tym nieudanym numerze z ubiegłego roku, jak w sieci krążyły te wszystkie plotki, że Holger sobie ściągnie do deblów takiego Chilenisa co miałby mu blokować te asy? aha, zapomniałem – to niby miał być ten były siatkarz, co niby wyskakiwał ponad siatką w koszykówce, no bo podobno był wysoki i miał długie ręce. tylko że facet przyjechał na pierwszy trening, zobaczył z czym to się je w tenisowych butach, i po godzinie stwierdził, że on jednak woli trenować siatkówkę, bo tam przynajmniej piłka jest miękka i nie wali w łokieć przy każdym odbiciu. albo pamiętacie jeszcze tego lato-backa z czwartym setem w umag? tam gdzie wszyscy pisali na forum, że facet dostanie jakiegoś wielkiego blokera z ligi NBA, bo przecież to takie proste – postawić go za kortem i gotowe. tylko że ten "wielki blokier" to okazał się być kumplem jednego z kolegów z akademii, który miał metr dziewięćdziesiąt wzrostu i ręce jak u goryla, ale niestety nie umiał złapać piłki w locie, tylko udawał że to jest gra w siatkówkę i biegał w kółko z krzykiem "do mnie, do mnie!". Rune po trzech wymianach miał już tyle adrenaliny, że sam zaczął wbijać asy prosto w trybuny, a ten facet został odsunięty do pracy przy reklamach. czas pokaże, czy tym razem komuś uda się wymyślić coś lepszego niż hollywoodzkie scenariusze z siłownikami i ochroniarzami z boksu. bo ja tam wolę widzieć Holgera, jak sam rozbija przeciwników swoją rakietą, niż żebyśmy mieli tłumaczyć sędziemu, dlaczego za nim stoi jakiś dryblas z gumowymi rękami. 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽