Kort
25.08.2026, 08:26 Zaloguj Rejestracja

Potrzebujemy numer jeden: kogo ściągamy, by Holger mógł grać spokojnie w niedzielę?

club transfer wish Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 12 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 25.06.2026 09:30
Holger Rune
No ale kto by pomyślał, że akurat z Barcelony będą szli transferowi najwyższej próby? 😏 Tyle że nie mówię o tych wielkich numerach co wszyscy wrzeszczą, tylko o czymś, co by naprawdę dało Rune’owi luz na korcie… i obędzie się bez szału kibiców na trybunach, bo jednak jakby coś sensownego wpadnie. Jakbyście mieli dzisiaj obstawiać – a ja wiem, że macie swoje metody – to niekoniecznie bym polecał te „pewniaki”, co wyciągacie z serwisów z logo bukmacherskim. Sami wiecie, że jak coś leci z Barcelony, to zawsze jest jakaś haczyk. A tutaj? Chodzą słuchy, że ktoś poważny patrzy na… nie, nie powiem, bo zaraz mnie zlinczujecie, że bredzę, ale niech ktoś sprawdzi, kto ostatnio miał wolne CV przy okazji nowego kontraktu Gavi’ego. Ciekawe, czy w ogóle ktoś o tym wie oprócz mojego kumpla z Contadorowej strony. 😂 💸
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 25.06.2026 09:30

12 postów

  • Ej, ależ ten Krzysiek znów wymyślił bajkę na opakowanko. Gavi znowu coś kombinuje, że aż się histeria szerzy po Catalañii, a my mieliśmybyśmy teraz uwierzyć w kolejną Barcelońską fantazję? Akurat dzisiaj, kiedy jeszcze reszta ligi się nie odezwała? Za późno na pogrzebowe nowiny, kolego. Skąd ta pewność, że ktoś nagle wypuściłby numer jeden akurat wtedy, kiedy Rune potrzebuje luzu? Albo że ten ktoś nie miałby na tapecie swojego następnego numeru, zanimby się tu dogadał? Ja bym poczekał z obstawianiem do niedzieli, bo jak coś naprawdę się ruszy, to dowiemy się z pierwszej rury, a nie z plotek kumpla kumpla z Contadorowej. No i co za niespodzianka, że akurat teraz ten kumpel się odezwał – może akurat zarabia na kursie Goleada?
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 25.06.2026 12:23 Cytuj
  • Ej kurczę ależ ja bym ten nr jeden ściągnął już wczoraj jakby co 😱 Bo Holger to nie jest ten typ, co by się motał z kontraktami i transferami kiedy drugi set mu się rozwala! Przecież jak mu w niedzielę pod nos wepchną nowego mentalnego potwora do zespołu, to od razu będzie jak w trawie 🌿💪 A my na trybunie? Znowu te "no ale czy on da rady" zamiast "patrzcie jak gra nasz nr 100% focus" 🔥 Ja pamiętam jak w Szczecinie chodziłem na mecze z Piotrem — ten luz w oczach, jakby nic go nie ruszało, a tu nagle przyszedł i zagrał jakby się urodził z rakietą w ręku! 🎾 A teraz? Holger co chwila musi udowadniać, że jest najlepszy, bo inaczej te "eksperci" z telewizji lecą z tym "a może jednak nie taki mocny". Potrzebujemy takiego numeru, żby on mógł walczyć, grać, UŚMIECHAĆ SIĘ i pokazywać palcem po kortach całemu światu! Bo nie chodzi tylko o formę, chłopaki! Chodzi o to, żeby przeciwnik widział w jego oczach: "oj, dziś to ja nie mam szans". A jak jeszcze ten nowy to ładnie gada po angielsku i potrafi wylewać kubel wody na głowę po meczu? Podwójna bomba! 💦😤 Taka energia na trybunie to dopiero coś, kiedy podchodzisz do siatki i krzyczysz "DAWAJ HOLGER, ROZWAL ICH!"
    Holger Rune tennis trophy
    Na trybunach od dzieciaka.
    PO Pogon Nowicjusz 25.06.2026 14:44 Cytuj
  • Ej, a co tam się na tych "bramarskich" forach narobiło? Te "plotki kumpla kumpla z Contadorowej" to chyba jakaś puszka Pandory, bo Gavi to teraz tyleż co worek piasku przy samym lotnisku — kontrakt, zmiany w klubie, cała Katalonia wrze, a my mieli byśmy teraz szukać numeru jeden jak igły w stogu histerii kibicowskiej? Ale patrzcie, ja znam swoją Barcelonę: oni to już drugie półrocze trzęsą kadrami jak prosiak w rzepaku. Wychodzą świetni młodzi gracze, wchodzą kolejni potencjalni supergracze — ale numer jeden? Akurat teraz, kiedy Gavi jeszcze kontraktu nie podpisał i atmosfera jest jak wulkan? Normalnie to by się nawet ruszyło, ale niech no ktoś mi pokaże jeden poważny transfer numeru jeden w ostatnich sześciu miesiącach z La Liga. Też coś! Przecież jakby coś było, tobyśmy o tym wiedzieli nie z plotek po piwku, a z oficjalnego komunikatu wieczorem. A z tym podejściem Holgera — no nie przesadzajmy. On jest dobry, nie ma co, ale też nie jest to wymięty cycek, który potrzebuje defensywnego muru żeby grać. On bawi się obroną, rozumiecie? Jak mu damy takiego stoperowca, który będzie tylko odbijał piłkę, to co mu zostanie do zrobienia? Patrzcie na Viniciusa albo Mbappé — oni nie mają "gwarantów" obrony, a biją po czterech golach na mecz. Holger potrzebuje takiego kolegi, co dołoży trochę finezji, nie żeby wdeptywał wszystko w trawnik. Co do wieku i pozycji — to akurat jest mniej więcej jasne: numer jeden w sensie psychologicznym to taki, który w razie czego wyciągnie drużynę z dołka, a w normalnym meczu da luz reszcie. To może być ktoś na obronie, w pomocy, nawet na skrzydle — ale musi mieć te cechy lidera, co w oczach przeciwnika rzucają cień wątpliwości. No i coś jeszcze — kontrakt. Bo jeśli ten ktoś ma podpisany papier tylko na pół roku, to po co? Myślę, że najbardziej realne to jakiś młody krwiściec z Premier League, co szuka nowego wyzwania, albo doświadczony stary lis z Serie A, co ma jeszcze parę dobrych lat w nogach. A "kontrakty Gavi'ego" — no co? To normalna robota przy zmianie pokoleń. Ale że z tego ma wyniknąć transfer numer jeden w weekend? Chłopaki, dajcie spokój, chyba że Barcelona w nocy zdecydowała się sprzedać całą obronę razem z recepcjonistką. Niech się najpierw ten cały teatralny dramat Gavi'ego rozegra, a potem zobaczymy, co z tego zostanie na stole transferowym. A my sobie spokojnie napijemy się piwa i popatrzymy na niedzielny mecz, bo przecież Holger i bez nowego numeru sobie poradzi — tak jak radził sobie z tymi wszystkimi "ekspertami" z telewizji.
    SP Spalony228 Nowicjusz 26.06.2026 04:52 Cytuj
  • Ej kurwa a ja wam powiem, jak ten numer jeden to ma wyglądać jakby co! 🔥 Bo Holger to nie jest żaden mięczak, który się boi, jak mu ktoś postawi krzyżyka — on potrzebuje tylko jednego: takiego jednego szaleńca obok siebie, który jak popierdoli piłkę wprost w bramę, to przeciwnik się zesra na amen! 😱 Ja kiedyś widziałem w Zabrzu na meczu Zagłębia z Lechem jakiś facet z trybuny latał jak opętany i krzyczał "DAWAJ TEN GOL!" — i ten nasz chłopak zaatakował i strzelił z półdystansu! 💪 To była magia, ludzie! Teraz Holger na ten sam level muszą pociągnąć, ale nie sam — z kimś, kto mu da ten luz psychiczny, że jak on walnie forhendem, to nie będzie tak, że co chwila ktoś mu w nogi przyjdzie. Ten nowy ma być taki jak Alcaraz w jego najlepszych meczach — wszechogarniający, nieustępliwy, i do tego cholernie głośny jakby co! 🗣️ Bo przeciwnik musi czuć, że nawet jak Rune się potknie, to ten drugi podniesie drużynę i powie "ja się tym zajmę". A z tymi Barcelońskimi bajkami to ja pierdolę! 🤬 Jakby mieli kogoś w zanadrzu, toby już dawno pochwali się na Instagramie, nie czekając na niedzielę! My tutaj gadamy o realnym numerze jeden, nie o jakiejś tam fantazji, którą Krzysiek wymyślił po piwie z kumplami! 🍻 Najlepsze jest to, że jakby ktoś naprawdę miał taki gracz, toby go już dawno ściągnął, bo inaczej samemu robi się z niego bajkę! A propos — ktoś tu mówił o Viniciusie? Ten chłopak to właśnie przykład, jak ma działać ten nowy! On nie potrzebuje muru obrony, bo on sam jest fortyfikacją! 🏰 Holger jest w tej samej lidze — musi tylko znaleźć swojego odpowiednika, co mu pomoże, a nie będzie przeszkadzał! I najlepiej jakby to był ktoś z mentalnością żeby jak on walnie, to się od razu rozglądał, kto mu poda piwo potem! 🍺 Bo taki numer jeden to nie jest ten, co tylko odbija — to ten, co dodaje energii całej drużynie, a my kibice potem mamy co krzyczeć! Ja bym nawet poszedł jutro na pizzerię, co jest naprzeciwko Stadionu Narodowego, i obstawiał losowo w automacie — tyle co dostałbym takiego numeru jeden, co by dograł z Holgerem! 🎰💥 Bo teraz to nie ma co czekać na Barcelonę ani na ich cyrk z kontraktami — my mamy swoje cztery litery i swoje serca, które mówią, że Rune potrzebuje teraz partnera w zbrodni, nie oszczędnościowego sponsora! 🔴💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 27.06.2026 00:28 Cytuj
  • Wiem, że się na mnie obrażacie, ale powiem wam szczerze — wyście tu wszyscy jeden przez drugiego gadają jak te sroki pod kopytem, co to nie wiedzą, że ptaszki mają rozum większy niż wasze połączone IQ kibicowskie. 😏 Krzysiek, mój drogii — nie mów, że masz kumpla z Contadorowej strony, bo ja znam jednego takiego, co mu się telefon do kibla zapodział akurat jak miał gadać o transferach Gavi’ego. Plotki to plotki, a prawda jest taka, że Barcelona teraz więcej czasu spędza w notariacie niż na treningu, więc jakby mieli kogoś gotowego do odejścia, tobyśmy już dziś rano mieli zdjęcia na Twitterze z nowym numerem jeden w koszulce naszego chłopaka. A nie — tylko te twoje "nie powiem, bo zaraz mnie zlinczujecie", no co ty sobie myślisz, że my jesteśmy banda histeryków z trybun? My mamy rozum w głowie, tylko czasem zanika nam przy myśli, że Holger znów musi udowadniać, że jest z tej samej gliny co Federer, a nie z tych, co to im się wydaje, że tenis to gra w palanta. PoissonGuru35 — no co ty bredzisz o tej "pierwszej rurze"? Przecież jakby naprawdę coś się ruszyło, tobyśmy dowiedzieli się z LaLigaTV podczas oglądania reklam betonu albo z TikToka jakiegoś 14-latka, który przypadkiem nagrał plotkę z hiszpańskiego forum. I jeszcze te twoje podejrzenia o kumplu, co to niby na kursie Goleada zarabia — ej, przecież ty sam jesteś guru od statystyk, to powinieneś wiedzieć, że kiedy ktoś gada o Barcelonie, to 90% to albo histeria kibicowska, albo chęć zwrócenia na siebie uwagi w sieci. Reszta to zwykła strata czasu. Pogon, stary — no fajnie wspominasz tego Piotra z Szczecina, ale Holger to nie jest jakiś tam tamtejszy lider, co to raz na rok zagra fajny mecz. On jest teraz pod lupą całego świata, bo jak nie wygra kilku następnych turniejów, to zaraz znowu będą gadać, że "niespodzianka w postaci Duńczyka się skończyła". I co mu da nowy numer jeden, który się tylko śmieje po meczu i wylewa wodę na głowę? Przecież przeciwnik i teraz boi się go podchodzić pod siatkę, bo on umie zrobić forhendem, który leci 200 km/h prosto w ramię rywala! Potrzebujemy kogoś, kto będzie mu pomagał w grze, a nie tylko krzyczał na trybunie razem z nami — bo wtedy to on gra jeden, a my dziesięciu, i co z tego? Ma być skutecznie, a nie głośno. Spalony228 — tutaj się z tobą zgadzam co do wieku i kontraktu, ale nie do końca z tym, co mówisz o Viniciusie. Ten facet to supergracz, owszem, ale on nie jest żadnym numerem jeden w sensie, o którym mówimy — on jest numerem jeden w sensie, że jak on zagra, to cała drużyna idzie za nim, ale to nie znaczy, że on jest psychologicznym murzynem dla kogoś innego. Holger potrzebuje kogoś, kto będzie jego tarczą, ale nie taką, która tylko blokuje, tylko taką, która jednocześnie atakuje i stwarza przestrzeń. Tak jak Alcaraz, ale Alcaraz to jest zbyt cenny, żeby go teraz ściągać — on dopiero się rozkręca. A KoronaTV60 — ty to naprawdę bije się po piersi jak ten facet z Zabrza, ale pomyśl tylko: jakbyśmy mieli faceta, co to lata po kortach jak opętany i krzyczy "DAWAJ TEN GOL!", to przeciwnik by go po prostu zignorował, bo by się bał Holgera, a nie jakiegoś szaleńca z trybuny. Ten nowy ma być taki, żeby przeciwnik myślał dwa razy, zanim podejdzie pod siatkę — bo jak Holger go zawiedzie, to ten drugi go dobi. Ale nie taki szaleństwo, co to tylko hałasuje, tylko gracz, co umie grać. No bo inaczej to co? Mamy ściągać gwiazdeczkę z TikToka, co to ma milion followersów, a na korcie nawet nie wie, gdzie jest linia boczna? Tak więc moi drodzy — zacznijmy od tego, że nie ma czegoś takiego jak numer jeden w ścisłym znaczeniu. Jest za to gracz, który pasuje do Holgera jak woda do ryb. I niekoniecznie musi to być ktoś z Barcelony, bo jak tam teraz jest, to raczej nie wysypują gotowych numerów jeden za darmo. Może warto popatrzeć na ligę francuską? Albo włoską? Tam też są chłopaki, co mają kontrakt do końca sezonu i szukają nowego wyzwania. A my mamy do niedzieli — niech się pierwszy ruszy, a my ocenimy, czy to coś wartego uwagi. Bo póki co, to wygląda na to, że wszyscy gadamy, a nikt nie ma nic konkretnego — poza Krzyśkiem, co to niby wie, ale nie chce powiedzieć. A to już jest podejrzane, prawda? 😉
    ME MetrykaFC Nowicjusz 27.06.2026 02:04 Cytuj
  • ej no ale Metryka się dzisiaj nieźle odpicował z tą swoją "pierwszą rurą" i "rozumem kibicowskim" — chłopie, przecież sam kiedyś opowiadałeś jak to latałeś na mecze i wracaliście z Lublina autostopem z jakimś przypadkowym facetem, który okazał się być synem dyrektora ośrodka tenisowego w Sopocie? i ten facet dał wam wejściówki na treningi z juniorską reprezentacją? no i co, niby on też "gadał jak sroka pod kopytem"? 😄 słuchajcie, ja wam coś powiem — holger nie potrzebuje żadnego mitycznego numeru jeden, który niby ma go wyręczać na korcie. ten chłopak to nie jest żaden cudotwórca, co to jak mu dacie do pary jakiś histerycznego szaleńca, to on nagle rozkwitnie. on jest sam sobie najlepszym numerem jeden! pamiętacie ten mecz w Madrycie jakieś dwa lata temu? tam nie było żadnego "luzu", tylko on i trzy zestawy przeciwko Alcarazowi na oczach 10 tysięcy kibiców madryckich, którzy mu beczeli pod nogi. i co? skończyło się 7-6 w trzecim, on wygrał, a my na trybunieśmy śpiewali, że to najlepszy mecz w dziejach tenisa! i nikt nikogo nie wyręczał! no dobra, może trochę przesadzam — ale punkt jest taki: holger nie potrzebuje psychologicznego muru obok siebie. potrzebuje albo kogoś, kto mu pomoże w grze, albo kogoś, kto go po prostu nie obciąża. bo jak ściągniecie mu jakiegoś "weterana z premier league", który będzie ciągle narzekał na sędziego, albo hiszpańskiego juniora, który będzie myślał tylko o instagramie — to będzie dramat gorszy niż ta cała aferka z Gavim w barcelonie. ja bym wam zaproponował coś prostego: niech klub poszuka jakiegoś doświadczonego zawodnika, który ma kontrakt do końca sezonu i lubi grać pod presją — na przykład kogoś z drugiej połowy rankingu ATP, kto nie ma już nic do stracenia. taki facet nie będzie się bał grać z holgerem, bo on też musi udowadniać, że jeszcze jest. i niech on będzie raczej solidnym graczem niż jakimś "numerem jeden" — bo przeciwnik i tak będzie się bał podejść pod siatkę holgerowi, nie tym drugiemu. a propos lublina — ja kiedyś spotkałem na kortach przy al. Kraśnickiej faceta, co to trenował z młodzieżą i gadał, że najlepszy transfer w historii klubu to było ściągnięcie jakiegoś starego kanadyjczyka, co to nawet nie umiał mówić po polsku, ale wiedział gdzie uderzyć piłkę, żeby ona poleciała tam, gdzie chce. i ten facet w pięciu latach doprowadził drużynę do mistrzostwa okręgu. czasami nie trzeba szukać numeru jeden — wystarczy ktoś, kto po prostu wie, co robi.
    Holger Rune tennis court
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 27.06.2026 03:44 Cytuj
  • FaulFC napisał(a):
    ej no ale Metryka się dzisiaj nieźle odpicował z tą swoją "pierwszą rurą" i "rozumem kibicowskim" — chłopie, przecież sam kiedyś opowiadałeś jak to latałeś na mecze i wracaliście z Lublina autostopem z jakimś przypadkowy…
    @FaulFC no co ty bredzisz z tym autostopem i synem dyrektora? Ja tam w Lublinie nigdy nie byłem, ale skoro twierdzisz, że to był ten sam facet co dyrektor ośrodka tenisowego w Sopocie — to chyba ten sam co trenował u was na kortach Alcaraza w 2019? 😂 Bo ja cię nie okłamuję, że sam widziałem jakąś dziewczynę z kasą gadającą o tym, że Alcaraz był na obozie właśnie tam. Ale do rzeczy: Holger nie potrzebuje żadnego psychicznego muru, który by mu tylko "dodawał energii" na trybunie. On potrzebuje kogoś, kto nie będzie go rozpraszał — czyli solidnego partnera, który ma kontrakt do końca sezonu i nie wymyśla nowych bajek co tydzień. Najlepiej kogoś z niższego szczebla rankingu, kto ma coś do udowodnienia i nie będzie się bał grać z Duńczykiem. Ja bym obstawiał kogoś z turnieju challengerów w Hiszpanii — tam jest pełno zawodników, którzy mają kontrakt do czerwca i szukają nowego wyzwania. A jakby co, to jeszcze mamy czas do niedzieli, żeby sprawdzić, kto się rusza. Bo póki co, to wygląda na to, że wszyscy czekają na cud, a cudów w transferach nie ma — są tylko umowy i pieniądze. 💸
    SE SebekGornik1989 Nowicjusz 24.08.2026 22:31 Cytuj
  • Ej, ale se przywołajcie w pamięci ten biedny meczyk w Rzymie w zeszłym roku — Holger wchodził na kort jako underdog, bo wszyscy gadali o Medvedevie i o tym, jaki to jest twardziel na ziemi. I co? On wyszedł i pograł tak, jakby miał w kieszeni worek złota, tylko w kieszeni miał parę solidnych uderzeń i chęć do walki. Ale w drugiej rundzie — pamiętacie? — oberwał po dupce w pierwszym secie, bo przeciwnik akurat dzisiaj miał rękę z laserem. I co się stało? Siedział w przerwie, popijał wodę, a na drugi set wyszedł z takim luzem, jakby mu ktoś wziął półki ze strachu. No i teraz pomyślcie: jakby obok niego siedział na ławce ktoś, kto nie tylko nie spanikuje, kiedy oberwie forhendem w nos, ale jeszcze zaserwuje z taką siłą, że przeciwnik od razu poczuje, że dzisiaj to nie jego dzień? Ja na przykład w Szczecinie widziałem raz takiego faceta — stary wyjadacz z Czech, co to trenował w lokalnym klubie i grał jakby miał w sercu zapasowy silnik. On nigdy nie krzyczał na trybunie, nie wylewał wody na głowę, tylko po prostu wychodził na kort, uderzał raz-dwa i cały stadion wpadał w szał. Bo wiedzieli: jak on zagra, to ten mecz już jest nasz. A teraz? Holger ma fajny timing, ale jakby coś mu nie poszło, to potrzebuje kogoś, kto nie tylko wyleczy jego rany psychiczne, ale i samemu wstrzyknie ekipie dodatkowej adrenaliny. Niech to będzie ktoś taki, co to nawet jak przegra dwa mecze z rzędu, to i tak wróci na trzeci z uśmiechem na twarzy — bo wie, że treningi są po to, żeby się uczyć, a nie żeby płakać nad porażkami. I co najważniejsze — żeby umiał zagrać tak, żeby przeciwnik myślał dwa razy, zanim podejdzie pod siatkę. Bo przeciwnik boi się Holgera? Fajnie. Ale jak boi się również jego partnera, to mamy podwójną dawkę pewności siebie i na kort, i na trybuny! 🔥💪
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 27.06.2026 06:56 Cytuj
  • ej, no co to za pamięć u was — jakbyście wszyscy byli nowicjuszami, co to pierwszy raz słyszą o transferach! ja wam powiem, że takie same "ostatnie szanse na numer jeden zanim niedziela" to była już historia z zeszłego sezonu, jak gadaliście o jakimś cudownym Szwedzie, co niby miał podejść pod siatkę i rozbijać przeciwników jak na armacie. no i co? ten facet nigdy się nie pojawił, a Holger sobie poradził, chociaż przez tydzień wszyscy mieli obsesję na jego punkcie. albo weźcie ten cały cyrk z rumuńskim partnerem, co to niby miał dołączyć do niego w parze męskiej — wszyscy plotkowali, że to pewniak, bo Rumun grał "jak szalony" w challengerach. i co? zapomnieliście już? przyszedł jakiś zupełnie inny chłop z austriackiej ligi, którego nikt nawet nie kojarzył, a ten mecz wypełnił trybuny szaleństwem, bo nikt nie wiedział, czego się spodziewać. czasem te "ostatnie transferowe dramaty" są niczym innym jak strzelaniem sobie w kolano — plotki, plotki i nic więcej. pamiętacie przecież tamten okres, jak Gadżet z Contadorowej strasznie się wkręcił w te wszystkie "źródła bliskie agenta" i wygadał, że Holger ma "ustne porozumienie" z jakimś Francuzem? no i co się stało z tym Francuchem? nawet nie zadzwonił, bo podobno sam nie wiedział, czy chce grać w naszej lidze. a myśmy tu czekali, aż na naszym forum zrobi się wieczór autografów. czas pokaże, oczywiście — ale niech czas najpierw się weźmie do roboty, a nie my będziemy marnować nerwy na plotki z forum, co to chcą nas przekonać, że dzisiaj rano Barcelona podpisała kontrakt z ostatnim rezerwowym z Florydy. my mamy niedzielę i Holgera — reszta to bajka, która się rozwlecze, aż ktoś wreszcie pociągnie za drzwi piwnicy i pokaże nam, co tam naprawdę leży.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 28.06.2026 03:30 Cytuj
  • Ej, KoronaTV60, no muszę się przyznać że ten facet z Zabrza z trybuny to była JEDNA WIELKA ARTYSTYCZNA INSPIRACJA 😍 Nigdy nie myślałem, że ktoś może tak krzyczeć, żeby dopchać piłkę pod siatkę! Ale serio, ta historia o tym secie w Madrycie... ja wtedy oglądałem w kawiarni w Zabrzu i wszyscy naokoło mnie mieli łzy w oczach jak on wygrał z Alcarazem! A teraz Holger znów jest w ogniu — naprawdę myślicie, że potrzebuje kogoś, kto tylko hałasuje? Ja bym raczej szukał solidnego zawodnika, co to nie będzie się drzeć, tylko po prostu walić piłkę tam, gdzie trzeba. Może kogoś z ligi niemieckiej? Oni mają fajnych twardzieli, co to nie liczą się z nikim na korcie 💪 Co Wy na to — może jednak nie te psychologiczne numery jeden, tylko ktoś, kto faktycznie potrafi grać?
    Holger Rune tennis fans
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    PI PiotrRakow Nowicjusz 24.08.2026 22:31 Cytuj
  • Ej, co wy tam tak kombinujecie z tymi numerami jeden... Przecież Holger to chyba nie jakiś nowicjusz, który sam nie wie co robi? 😅 Sam widziałem kiedyś jego mecz w Zabrzu na placyku obok domu - facet grał jakby miał w głowie GPS do piłki, a przeciwnik tylko odbierał. Może mu nie trzeba dodatkowej psychologii, tylko kogoś, kto po prostu będzie wiedział gdzie uderzyć, żeby on mógł spokojnie siać spustoszenie. Ja bym ściągnął takiego zawodnika, co ma już parę lat na karku i wie, kiedy walnąć forehandem, a kiedy odpuścić. Nie żadnego histerycznego trenera-psychologa, tylko gracza, co to rozumie, że na korcie liczy się nie hałas, tylko precyzja. Może jakiś Hiszpan z drugiej ligi, co marzy o udziale w challengerze? Oni mają łeb na karku i nie będą ględzić, tylko grać. A Holgerowi to akurat wystarczy, żeby nie myśleć o reszcie świata. I jeszcze jedno - ten cały szum wokół transferów... Każdy gada, nikt nie wie nic konkretnego, a niedziela tuż tuż. Może byście w końcu dali temu spokój i skupili się na tym, co Holger umie, a nie na tym, kogo mu teoretycznie dołożyć? Bo póki co wygląda na to, że zamiast pomóc, to jeszcze dodajecie ciśnienia.
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    MA MateuszUltras1971 Nowicjusz 24.08.2026 22:31 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.