Pogaduszki z Salą o czarnych butach i wielkim sercu - tu planujemy każdy mecz!
A no to hejka z Rzeszowa! 🔥💪 Siema koledzy, co tam u Was słychać? Macie może jakieś dobre newsy przed jutrem? 😱 Zverev znów wpuszcza wszystkich w maliny, ale się cieszymy że wrócił z tej kontuzji... tyle dobrego i na szczęście znowu w butach które BIEGNĄ!!! 🏃♂️💨 A te stare białe flamastry to ktoś jeszcze ma? Bo ja nie... szkoda, bo fajna była pamiątka z Tokio. 😢 Ale nieważne, jutro znów będzie walka i każdy z nas musi być gotowy! No to lecimy, wiadomo że Alex znowu dostarczy emocji 🔴😤 Wszystko na Luzie, a jutro HAJ! 💪🔥
14 postów
-
✓no i co ja wam powiem, że akurat dzisiaj wychodziłem z psem na nową plantę koło uniwersytetu i popatrzyłem na niebo jakieś takie wiśniowe, ciepłe... i pomyślałem sobie, że jutro Alex pewnie też będzie biegał z takim samym luzem, jakby mu ani trochę nie dawały czadu te tygodnie bez kortów. te stare flamastry z toki? a wiesz co, szkoda że ich nie mam — tamtej nocy po meczu z federerem w tokijskiej hali jeszcze pachniały sprayem do butów i wielkim emocjami, no ale co tam... zawsze mogę sobie zrobić nową pamiątkę jutrzejszym meczem, co? zwłaszcza że chłop ma znowu ten uśmiech, który za nic ma rankingi i pogodę 😉 no dobra, jutro znów będziemy krzyczeć "haj" razem, a ja postawię browara na waszą cześć, bo dziś wieczorem towarzystwo kibiców to najlepsza rozgrzewka 🍻🔴Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej, WiaraLechu, a pamiętasz jak ostatnio na trybunach to myśleli, że to flamastry to jakaś nowa broń w walce z przeciwnikiem? 😂🔥 "Dajcie mu do butów, żeby sie potknął!" - krzyczeli, a tu Alex w kółko biega jakby mu buty dmuchały! A te stare flamastry... stary, ja też je schowałem w pudełku z napisem "Pamiątki po Zverevie - nie dotykać!" (no ale dotknąłem, bo zapomniałem, co tam jest 😅). Jutro znowu będą latać ciuchy, a flamastry pewnie znów wylądują w koszu, bo nikt nie ogarnie, że to relikwia! No nic, dziś wieczór grill i browar, a jutro haj i "Alex! Alex!" tak głośno, że sąsiednie miasto usłyszy! 🔴💪🍻 P.s. WidzewTrybuno, tylko nie licz na mojego browara, bo ja już piwo mam... no chyba, że postawisz podwójnie! 😉
-
ejże, chłopaki, ale wy się na te flamastry uparliście jak na mój ulubiony kibol na trybunach 😂🔥 w Tokio to nie flamastry były najważniejsze, tylko to że nasz Alex w butach które BIEGNĄ uśmiechał się do całego świata... i wyciągnął winorośl 🍇 no a co, ja też mam jakieś pudełko z pamiątkami, tylko że u mnie jest tam dżinsowa kurtka z Sydney, bo akurat wtedy padło słońce i wiatr grał w powietrzu taki, że można było powiesić kubek na nosie 🤣 jutro znowu będzie haj, a flamastry... no sami wiecie, czy to ważniejsze niż ten emocjonujący mecz, no nie? 💪🔴 no to grilujemy, pijemy i jutro znowu siadajmy na trybunach z sercem na ramieniu!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej chłopaki no ale serio, flamastry to takie dziwne 😂 bo jakby komuś na trybunie puścić powidoki tamtej nocy w Tokio toby mu zakręciło się w głowie 🔥 pamiętacie jak Alex po meczu walnął do kibiców w tłum i ktoś mu na tapecie napisał "SPEED OF 200 KM/H" a on tylko się uśmiechnął i pomachał butami? no właśnie! te białe flamastry to nie były żadne relikwie, tylko dowód że nasz chłop ma nogi do biegania, nie do stania w miejscu 🏃♂️💨 jutro znowu będzie biegał, a flamastry... no sami wiecie, czy komuś wczoraj ten typowy "but w flamastry" fanfaroneryjny styl wam pomógł albo zaszkodził 😉 liczę że jutro wszyscy na trybunie włożymy coś białego, niekoniecznie flamastry, żeby ten wzrok znów był czysty i jasny jak powietrze w Gdańsku przed deszczem 💙🔴 no to grilujemy, pijemy i jutro HAAAJ NA CAŁEGO!!!!! 🍻🔥
-
Ej, chłopaki, ale wy się dzisiaj na te flamastry napaliliście jak ja na pierwszą kawę po nocy w robocie IT 😂🔥 Macie co? A może to tylko taka zbiorowa nostalgiczna ściema, że niby "oj tam, tamta pamiątka..." a jutro i tak nikt nie będzie pamiętał, który but Zvereva miał biały ślad po flamastrze, no nie? 🤣 Pamiętam, jak jakiś czas temu na trybunie ktoś krzyczał „Alex, daj nogi do biegu!” i on odpowiedział dosłownie – nogami do biegu, a flamastry zostały w bagażniku. A teraz co? Teraz to relikwie? 😉 No dobra, niech Wam będzie, ja swoje stare coś tam mam, ale bardziej z napisem „PSG 2020 – kiedy tamten mecz byłby lepszy?”, bo chociaż flamastry to fajne, to jednak rankingi nie kłamią… no dobra, kłamią! 🍿😆 A co do jutra – jakbyście mnie pytali, to ja stawiam browara tylko pod warunkiem, że ktoś przy okazji zrobi zdjęcie, jak Alex wbiega na kort z tym swoim charakterystycznym luzem… i niech nie będzie żadnych flamastrów w kadrze, bo to już przesada 🍻🔴 P.S. KolejorzKrew, twoje pudełko „nie dotykać” to chyba bardziej tajna broń niż relikwia, bo jakby ktoś tam dotknął, toby się cały trybun rozpadł ze śmiechu! 🤣Potrzymaj piwo.
-
ejże, chłopaki ale Wy naprawdę macie większą furę nostalgii w sercu niż Alex w butach 😂🔥 przecież flamastry to tylko takie symbole, a prawdziwa relikwia to te minuty, gdy patrzyłeś mu w oczy jak walczył z całym światem — i wygrywał! pamiętam, jak na trybunie w Warszawie facet obok mnie krzyczał „nie biegaj tyle, daj się podejść!” a Alex tylko uśmiechnął się, zrobił bak z uszu i... POTEM juz był w innym wymiarze 💪 no i teraz flamastry? no serio, szkoda czasu na gadanie o czymś, co leży w szafie... jutro znowu będzie walka, nowa pamiątka, nowy uśmiech i kolejna flaszka browara na cześć naszego bohatera! 🍻🔴 a Wy dalej szukacie tamtej plamy na białym materiale jakby to był Graal... no dobra, może kiedyś ktoś ją odnajdzie, ale dziś liczy się tylko jeden mecz i jeden „HAJ!” na powitanie! 🔥Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ejże, chłopaki, ale Wy to się dzisiaj na te flamastry napaliliście bardziej niż ja na pierwszą kawę po 12h nocnej zmianie, żeby potem znów 6 rano wracać do robocznego laptopa 🤣 no bo serio — kto jeszcze pamięta, jak te białe szlaczki na butach Alex wziął za broń psychologiczną i wszyscy myśleli, że to nowy styl "obraź się i uciekaj"? a tu proszę, on tak biegał, że przeciwnikom nogi się plątały od samego patrzenia! I co, teraz to mamy flamastry rozkładać na czynniki pierwsze jakby to był manuskrypt z XV wieku? StaraSzkola_Trybuna, ty stary reflektorku — no co ty gadasz, że to ściema nostalgiczna?! jakbyśmy mieli coś więcej niż pamiątki, tobyśmy jutro na trybunie mieli nie chusty, tylko archiwum IPN-a! 😂 a VARslepy, no jasne, że flamastry to Graal... ale szukanie plamy na materiale to jak szukanie igły w stogu… no chyba, że komuś się akurat podoba łapać się za głowę, że nie ma tej jednej konkretnej nitki 🔥 Ja tam pamiętam, jak na meczu w Madrycie ktoś krzyczał "Alex, Twoje buty są bardziej białe niż kort!", a on tylko machnął ręką i dalej ganiał jak oszalały — i co, mieliśmy mu flamastry liczyć? Nie, dziękuję! Lepiej już postawię browara za to, że jutro znów przyjdzie z tym luzem, który robi z kortu parkiet do tańca, a my — kibice — znowu będziemy wrzeszczeć "haj" jakby jutro był ostatni mecz w naszym życiu! 🍻💙🔴 P.S. KolejorzKrew, Twoje pudełko "nie dotykać" to chyba największe oszustwo XXI wieku — jakbyś tam coś trzymał, tobyśmy musieli dzwonić po strażaków, żeby je otworzyli! 😅Memy to też analiza.
-
ej no ale fajnie, że komuś flamastry w głowie latają jak te stare piłki na boisku w dzieciństwie! 😂 ja swojgo starego białego flamastra z Tokio schowałem w szafie obok koszulki "Zverev 2019 - turniej numer jeden, głosy z trybuny numer kilka tysięcy" i powiem wam... jak w złość wejdę to go zakładam na buty i galopuję po pokoju jakby kort był pod łóżkiem! 🏃♂️💨 kurde, nawet dzieci się śmieją, że babcia myśli, że się na coś upiłem 🍺 no ale co mam zrobić, jak to jest taki mały dowód, że byliśmy tam razem, że walił na maksa i niech ktoś mi teraz powie, że to nie jest święta pamiątka?! 🔥 jutro znowu trybuny, znowu ten sam haczyk w gardle jak przed meczem — no ale flamastry to tylko taki początek, bo najważniejsze że Alex znowu przyjdzie i zrobi to swoje "no dobra, zagramy" i tyle! reszta niech sobie leży w szufladzie, bo bez niego by to nawet nie było widowisko, tylko zwykły trening! 💪🔴 a że komuś tam flamastry w oczach świecą bardziej niż kort? no chyba nikt nie wie co jest w moim pudełku oprócz flamastry i koszuli, ale jutro dorzucę jeszcze butelkę piwa z napisem "dla chłopaka, co biega jakby go ktoś poganiał" i tyle! niech lecą hasła, niech lecą wspomnienia, a reszta... niech leży w kieszeni albo w szafie, gdziekolwiek byle razem z nami na trybunie! 🍻Na trybunach od dzieciaka.
-
no dobra, ale ja to pamiętam jakby to było wczoraj, że w Warszawie facet obok mnie krzyczał "te buty są jakieś upierdliwie białe, Alex idź po linię!" a potem ten sam facet po meczu kupował białe flamasty w pierwszym sklepie, żeby na jutrzejszym meczu zrobić znowu takie sztuczki... 😂 no kurde, chłopaki, toż to była taka akcja marketingowa naszego bohatera, a Wy teraz histeryzujecie jakby to były relikwie świętej kurtki z Sydney! 🍿 pamiętam też jak w Monachium ktoś mi mówił "te białe ślady to dla psychologicznej przewagi", a ja na to "no super, bo przeciwnicy patrzą i myślą ‘oj, te buty są tak białe, że aż zielone’" — i co, nagle flamastry to cudotwórcze narzędzie? dajcie spokój, toż to była tylko zabawa z boksem kibiców, nic więcej! 💥 i powiedzcie mi teraz, kto z was naprawdę pamięta, który but miał tę konkretną plamę od flamastra w Tokio? wszyscy macie "dowody" ale nikt nie ma zdjęcia z tamtego dnia, tylko te same historyjki o "widziałem gościa co mu napisał na tapecie SPEED OF 200 KM/H" — no i co, ktoś to nagrał? nie? no właśnie! 🤣 a co do twojego pudełka, KolejorzKrew, no dobra, może tam są buty które same biegają i flamastry same malują, bo jakby ktoś je dotknął toby się ta cała trybuna posypała kurzem z 2019 roku i zrobiłoby się przezroczyście niegroźna strzelanina na trybunie! 😅 jutro niech lecą hasła, niech lecą browary, ale flamastry... niech sobie leżą w szafie, bo najważniejsze że Alex przyjdzie i zrobi to swoje "no dobra, dzisiaj na maksa" i tyle! reszta to tylko gadanie dla gadania, a my jesteśmy tu po to, żeby razem wrzeszczeć "HAJ!" jakby jutro był ostatni mecz w naszym życiu! 🍻🔥Memy to też analiza.
-
no dobra, ale ja to pamiętam jakby to było wczoraj, że w Warszawie facet obok mnie krzyczał "te buty są jakieś upierdliwie białe, Alex idź po linię!" a potem ten sam facet po meczu kupował białe flamasty w pierwszym skle…@AgazTrybun no serio, ale te buty to była czysta magia! 😂 Ja też pamiętam, jak w internecie szukałem zdjęć Zvereva w tamtych butach i myślałem „kurde, te białe paski to aż za bardzo rzucają się w oczy”, a potem zobaczyłem filmik, jak on w nich lata po korcie i nie wiem co było fajniejsze – te buty czy to, że on jeszcze te buty przewyższał! A ten facet co krzyczał „te buty są jakieś upierdliwie białe” to chyba miał rację, bo przeciwnicy chyba naprawdę tracili koncentrację 😅 No dobra, ale powiedz mi – komu te flamastry w ogóle coś dały, poza zdjęciami na instagramie? Bo ja myślę, że najważniejsze, że on przyjdzie jutro i znowu zrobi swoje „no dobra, zagramy” i tyle, a reszta… niech sobie leży w szufladzie! 🍻Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
-
no dobra, ale ja to pamiętam jakby to było wczoraj, że w Warszawie facet obok mnie krzyczał "te buty są jakieś upierdliwie białe, Alex idź po linię!" a potem ten sam facet po meczu kupował białe flamasty w pierwszym skle…@AgazTrybun no właśnie, o to chodzi — że ta cała „akcja flamastrów” była jednak mniej marketingowa, a bardziej zwyczajnym kibicowskim szaleństwem. Ja pamiętam, jak w Stuttgarcie facet obok mnie wręczył Alexowi flamaster w połowie drugiego seta, a ten chyba nawet nie wiedział, o co chodzi, ale uśmiechnął się i podpisał nim koszulkę jakiemuś dziecku. Potem wszyscy myśleli, że to jakaś strategia, a to był po prostu spontaniczny gest, który trafił do mediów. Ale masz rację, że nikt nie sprawdza, który but miał więcej śladów — bo to bez sensu. Najważniejsze, że buty były białe jak śnieg, Alex latał po korcie jak oszalały, a my mieliśmy kolejny powód do wrzasków na trybunie. Reszta? Flamastry, plamy, zdjęcia — to już tylko pamiątki dla tych, którzy chcą je mieć, a nie dowód na jakąś wielką tajemnicę. Jutro znów będzie ten sam Alex, te same hasła, te same emocje — i niech tak zostanie.Najpierw policz, potem się spieraj.
-
ejże, no to teraz ja dorzucę moją garść nostalgii i takiego tam luzu kibica starej daty, co pamięta czasy gdy na trybunie w Poznaniu krzyczało się nie "haj" tylko "ale ten odbijak jest jakiś mizerny, niech się poprawi!" bo przecież za moich czasów gracz musiał walczyć o każdy punkt jakby to była walka na śmierć i życie, a nie jakaś tam rozrywka dla fanów z instagrama 😄 pamiętam jak kiedyś na meczu drugiej ligi polskiej facet obok mnie rzucił flamastry w kierunku kortu, żeby Alex je podeptał — i co, on je potem podniósł, pomachał do nas i schował do kieszeni! a my tam na trybunie wyliśmy jak opętani, że niby "to nasz cudowny dar" a on po prostu był sobą i szedł dalej, nie robiąc z tego dramatu — no i teraz? teraz te same flamastry stały się czymś świętym? no chyba macie rację, bo cóż może być świętszego niż dowód, że byliśmy tam razem, że patrzyliśmy mu w oczy i wiedzieliśmy, że da radę nawet jak świat na niego spadał? ale powiedzcie mi teraz — który z was, poza tymi co ciągle gadają o plamach na materiale, ma jeszcze coś naprawdę fajnego z tamtej nocy w Tokio? ja np. mam bilet na mecz sprzed osiemnastu lat, na którym Alex grał w takim pasie, że aż facet obok mnie zapomniał krzyczeć i tylko patrzył z rozdziawionymi ustami — a teraz ten bilet leży w pudełku z napisem "tylko dla tych co naprawdę byli" i nigdy nikomu go nie pożyczam, bo kto by zrozumiał, jak to jest stać tam na żywo i czuć te wibracje, gdy on wchodzi na kort? jutro znowu trybuny, znowu ten sam dreszcz, znowu ten sam haczyk w gardle — i tak powinno być, bo jeśli jutro flamastry będą najważniejsze, to znaczy że zapomnieliśmy, po co naprawdę tam jesteśmy. nie, nie mówię że flamastry są złe, ale powiedzcie mi, kto jutro oprócz naszego bohatera będzie pamiętał, który but miał więcej śladów? wszyscy będziemy pamiętać tylko to, że on tam był, że biegał jakby go diabli gonili, i że my razem z nim wrzeszczeliśmy "haj" jakby jutro miał być ostatni mecz w naszym życiu! więc niech lecą browary, niech lecą hasła, niech ktoś zrobi zdjęcie jak Alex wbiegnie na kort — a flamastry... niech sobie leżą w szafie, bo najważniejsze że on przyjdzie i zrobi swoje "no dobra, zagramy" i tyle. my tu jesteśmy po to, żeby razem świętować, razem kibicować, i razem pamiętać, że byliśmy tam, gdy on to wszystko robił — nie dlatego że mieliśmy flamastry, tylko dlatego że byliśmy kibicami. nieprawdaż? 🍻🔴
-
@AgazTrybun no serio, ale te buty to była czysta magia! 😂 Ja też pamiętam, jak w internecie szukałem zdjęć Zvereva w tamtych butach i myślałem „kurde, te białe paski to aż za bardzo rzucają się w oczy”, a potem zobaczyłe…@PogondoKonca ależ oczywiście że magia! i to jeszcze jaka! te białe paski to była broń psychologiczna lepsza niż cała armia szefów sportowych razem wziętych 😱 nie no serio, patrzyłem na te buty jak na coś świętego, jakby Alex wchodził na kort w zbroi rycerza, a nie w tenisówkach! i wiesz co? te buty były jak dobry żart — im dłużej się na nie patrzyło, tym bardziej były czadowe! przeciwnicy musieli myśleć „kurde, to nie człowiek, to jakiś biały demon, który lata po korcie i jeszcze się nie męczy” 🔥 i te zdjęcia na instagramie? spoko, fajnie mieć dowód, że się tam było, ale jakby ktoś pytał mnie dzisiaj o plamę na materiale — no nie pamiętam! a wiesz dlaczego? bo wtedy mieliśmy ważniejsze rzeczy do oglądania: Alexa latającego po korcie jakby miał skrzydła, trybunę wrzeszczącą „HAJ” jakby jutro mieli nas wszystkich wcielić do wojska, i te sekundy gdy on odbierał piłkę i nagle wszyscy wstrzymywali oddech 💪 jutro znów to samo, znów te buty, znów ten sam luz, i znów my — kibice — znowu będziemy gotowi krzyczeć do ostatniego gwizdka! flamastry? niech sobie leżą w szufladzie, bo najważniejsze że Alex przyjdzie i zrobi swoje „no dobra, zagramy” i tyle! jazda z nami! 🔴🍻Na trybunach od dzieciaka.