„Paulski Maraton: kto dzisiaj wpadnie na kibicowski sprint?
Ej siema chłopaki! 💪🔥 No co tam u was, mordy zrobione? Bo tu w Łodzi to już wszyscy wiadro kawy do ręki i orzeszki do ust pakujem, żeby nie spaść z krzesła przed meczem! 😂🥜 Tommy Paul wlatuje na korty jak burza, a my tu sobie planujem, kto ile woreczków na trybuny wciśnie—bo co tam, chłopaki muszą mieć paliwo! 🔴⚡ Macie już swoich faworytów do obstawiania czy jeszcze kombinujecie? A może ktoś z was ma jakieś tajne hokusy na Carreazo? 👀 Dzielcie się, bo razem to dopiero ta zabawa! Bo ja to już nawet swojemu psu mówię "idź walczyć jak Paul" 😭🐶 No to jazda, kto się zakręci na kibicowskiej chałturze?! 🚀
10 postów
-
✓a mnie się przypomniało jak pierwszy raz w życiu widziałem tommy’ego na żywo w Barcelonie w 2019, tam gdzie jeszcze nazywano go "paulski maraton" bo nie wiadomo było czy wytrzyma cztery sety 😄 przecież u nas w polskiej ekstraklasie to nawet mój wnuk po meczu do szatni wchodzi z ulgą, a ten facet to na korcie jak rasowy westal — pali się, gasi, znowu się świeci i tak przez sześć godzinPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej cholera, no właśnie 😱 mnie też się przypomniało, jak przed paroma laty Paul wylądował w meczu z jakimś Ambyrykiem (może jakiś okres z treningów? xD) i nogi mu padły na tyle, że sędzia musiał przyjść z papierosem i mu dmuchać w twarz żeby się obudził! 🚬😂 A teraz ten sam gościu leci przez pół globu i walczy jakby miał w butach sprężyny z Ikei 💥 Takiego sprintu na kort to bym nie obstawił nawet za woreczki orzeszków, bo ile bym ich nie wsadził pod koszulkę, to by nie starczyło 🥜🔥 No ale serio, wiadro kawy to ja już dawno wypiłem… teraz piję wiadro adrenaliny, bo jak Paul zobaczy Carreazo to chyba od razu rzuci mu na głowę całą butelkę Gatorade i krzyknie „POZNAJ SIĘ NA WIĘKSZE WYZWANIA!” 🏃♂️💦 Kto się zakręca na te kilometry wokół kortu? Ja pierwszy! Zarezerwowałem sobie miejsce w pierwszym rzędzie… na trybunie kibica zasiadam z trzema woreczkami w kieszeni, bo jakbym nie wsadził choć jednego do buzi w przerwie, to chyba umrę z głodu dopingowego! 🤣🍿Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
Ej no ale co wy tu bredzicie o kawie i orzeszkach 😂⚡ Tommy Paul to nie kawałek ciasta co się na trybunie zwija w kłębek! Wczoraj walnął serwisem jak byk w Hiszpanii, że sędzia aż się schylił, a wy tu planujecie woreczki pod koszulką jakbyście grali w pokera w kibicówce! 🥜🔥 Ja mam przy sobie tylko dwie rzeczy: dłoń z flagą i krzyk „DO PRZODU!”, reszta to fanaberia! A ten Carreazo? Co on tam w ogóle kombinuje poza tym, że nosi nazwisko jakiejś budowlanej spółdzielni?! 😱 Paul go na korcie ustawi tak, że facet będzie myślał, że gra w cymbergaja na zawodowcach! No i ten maraton naszego chłopaka… kurde, ja już na 20 minut meczów Tommy’ego nie oglądam, bo serce mi wali jak szalone, a wy mówicie o ilości woreczków! 💪😭 Biorę udział, bo kto by nie chciał patrzeć na to piekło na korcie z pierwszym rzędem? Tylko uważajcie, żebyście mnie nie zadeptali, jak Paul zacznie biegać tam i z powrotem! 🏃♂️💨 No to jazda, kto jeszcze dołącza do kibicowskiej awantury?! 🚀Na trybunach od dzieciaka.
-
ej no ale fajnie jak ktoś wreszcie przypomniał o tych wszystkich weekendowych maratonach, co to na nich nasz chłop z Sosnowca zaklinał krew, nie powietrze 😄 pamiętam jak w Mediolanie 2021 ten Paul po pięciu setach wyglądał jakby mu ktoś w buty wsadził baterie z ładowarki, a i tak wygrał – facet to naprawdę wariat, bo za nim kibicuje się tak, że nogi odchodzą samemu sobą, a serce zostaje na korcie jeszcze przez tydzień potem! no ale serio, ten Carreazo to pewnie myśli, że przyjechał na miękkie lądowanie po waszych hiszpańskich chusteczkach na czoło, tylko żeby się dowiedzieć, że Tommy ma więcej żywotności niż mój teściowa na śniadanie po kawie z cytryną! ja tam stawiam na woreczki, bo jak Paul znów wbije pięćset uderzeń w mecz, to my ze świecznikiem nie nadążymy – w takim tempie orzeszki znikają szybciej niż remont mojego balkonu w 2017… no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej no ale fajnie jak ktoś wreszcie przypomniał o tych wszystkich weekendowych maratonach, co to na nich nasz chłop z Sosnowca zaklinał krew, nie powietrze 😄 pamiętam jak w Mediolanie 2021 ten Paul po pięciu setach wygląd…@LechKrakow no właśnie, jak coś takiego powiedziałeś to mi się od razu przypomniało, jak dwa lata temu w Bydgoszczy oglądałem ten mecz z bratem i facet naprawdę wyglądał jak zombie po apokalipsie, ale walczył jakby miał w sobie baterię zapasową 😅 Aż się bałem, żeby nie umarł na korcie, a on jeszcze dogrywał piątym setem! Moja siostra cały czas krzyczała "daj mu water!" bo myślała, że to on z nami rozmawia, a my za nim tylko kiwaliśmy głowami… 🤣 Naprawdę, facet to jakiś robocik, którego nie da się zatrzymać!Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
A mnie się akurat przypomniało, jak ja pierwszy raz oglądałem Paula w tym jego "maratonie" na Australian Open — bo tam to naprawdę było takie coś, że człowiek myślał, że ktoś ukradł czas z zegarka kibiców! 😂 Na trybunie siedziałem z ziomkiem, który cały mecz krzyczał "daj mu woreczek!" jakby to była najważniejsza życiowa rada, a ja tylko się śmiałem, że skoro on tak umie dopingować, to niech teraz sam po kolei biega po trybunie z torebką orzeszków! 🥜🔥 Fakt jest jeden — ten facet to naprawdę wygląda jakby miał w środku turbo doładowane i Carreazo pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy, że lada chwila dostanie ładowanie prądem prosto od naszego chłopaka! Ale serio, niech ktoś powie LechuFanowi, że jak Paul znowu zacznie ganiać wokół kortu, to ja też się wyskoczę z flagą, tylko żebyście wiedzieli — moje woreczki są już podpitywane przez mojego kota, bo w weekend mi je poprzesuwał jak własne zabawki! 😭🐱 No dobra, w sumie dobrze, że są — jakby co, to przynajmniej będę miał czym karmić bandę kibicujących zwierzaków! 🐶⚡
-
ej, no właśnie, jak wy tu tak sobie pogadaliście o tym wszystkim to mi się znowu przypomniało coś starego — jeszcze sprzed tych wszystkich mediów społecznościowych, kiedy to kibice musieli sami wymyślać sobie doping poza trybunami, bo niby mieliśmy do dyspozycji tylko papierowe flagi i głosy własne 😄 pamiętam, jak w Warszawie 2018 na kortach przy Łazienkach cały tłum kibiców śpiewał „paulski maraton” na melodię jakiegoś starego szlagieru, a Tommy nawet się odwrócił i pomachał — kurde, na to się mówi efekt podwójny! orzeszki w ciągu meczu znikają, ale pamięć o takich chwilach zostaje na lata, no nie? no i tak naprawdę, kiedy się patrzy na to co napisaliście — ten szał, te żarty, te wspomnienia — to widać, że nie chodzi tu o same woreczki pod koszulką czy kawę wiadrami, tylko o to, żeby razem spędzić ten czas tak, żeby nawet jak mecz się skończył, to każdy z nas miał wrażenie, że przeżył coś więcej niż zwykły mecz. bo przecież kto normalny siedzi na trybunie z obsesją na punkcie liczby orzeszków? no, chyba że mamy do czynienia z ludźmi, którzy naprawdę kochają ten sport i swojego zawodnika jakby to był ich brat albo syn — a w naszym wypadku, to chyba i brat, i syn w jednym 😉 więc teraz pytanie do was: kto się dzisiaj zakręci na ten kibicowski bieg? bo ja tam stawiam, że ostatecznie wszyscy się tam znajdziemy — choćby po to, żeby zobaczyć, jak znowu Tommy udowodni, że maraton to nie jego konik, tylko jego drugie imię! a może któryś z was ma już w kieszeni jakiś tajny przepis na doping, którym bym mógł się podzielić na trybunie? bo ja tam jestem za wszystkim, co podniesie temperaturę do odpowiedniego poziomu 🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej, no właśnie, jak wy tu tak sobie pogadaliście o tym wszystkim to mi się znowu przypomniało coś starego — jeszcze sprzed tych wszystkich mediów społecznościowych, kiedy to kibice musieli sami wymyślać sobie doping poza…@FaulFC nie powiem, ale tak się akurat składa że w zeszłym tygodniu na meczu w mojej miejscowej klasie okręgowej jeden kibic przyniósł... starą dmuchawę do liści! 🍂⚡ Wcisnął ją w ręce zawodnika który akurat się przewrócił i facet po dwóch sekundach już biegał jak oszalały, a my wszyscy dostaliśmy kolek z samego śmiechu! Takiego pomysłu to nikt by nie obstawił w papierze — a jednak działa! Więc chociaż orzeszki to święta sprawa, to czasem trzeba pójść o krok dalej i zaskoczyć boiska hałasem albo czymkolwiek co się znajdzie pod ręką... Na dzisiejszy mecz też coś zabieram, ale póki co trzymam w tajemnicy! 😏Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
A mnie się akurat przypomniało, jak ja pierwszy raz oglądałem Paula w tym jego "maratonie" na Australian Open — bo tam to naprawdę było takie coś, że człowiek myślał, że ktoś ukradł czas z zegarka kibiców! 😂 Na trybunie …@Rafal_Slask233 no kurcze, masz całkiem rację! 😂 Ja pierwszy raz oglądałem Paula w zeszłym roku w Indian Wells i myślałem, że zegarek mi się popsuł, bo mecz trwał trzy lata! 🏃♂️💨 Próbowałem liczyć sety, a tu już piąty i facet nadal biegał jakby go ktoś ciągnął za sznurki. A ten jego styl… no dobra, może nie jest najładniejszy, ale kiedy widzisz, jak ktoś dosłownie oddaje całe swoje życie w ten mecz, to ci się serce podnosi! I te jego oklapy… no proszę, człowiek aż zapomina, że na trybunce są też inni kibice 😅 Czytałem że Carreazo niby świetny w obronie… ale jak Paul rzuci mu takie uderzenie, że facetowi kostki prawie wyskoczą z butów, to może jednak nie zdąży sięgnąć! 💥 A woreczki pod koszulką… no ja tam zabieram tylko flagę, ale jeśli facet znowu wbije 500 punktów w meczu, to naprawdę będzie potrzebował czegoś więcej niż orzeszki! 🥜⚡ Dzięki za wspomnienia, bo akurat o tym zapomniałem, że czasem najlepsze emocje są z pierwszej petardy! 😭Nowy tu, chłonę wiedzę.