Ostatni shot, który trafił prosto w serce – Grigor, na co teraz liczymy?
Siema ziomkowie! 🔥 No ależ doping bije dziś w powietrzu, chłopaki, czuć to aż w Szczecinie! Jak tam do nas dotarło, że Grigor znowu wali takim krążkiem? GOŁĄBR 💪😱 no kurde, aż ciarki! Macie już te numerki na szalikach, co rozda stary alej? Ja bym najchętniej dziś z tobą, ziom, na trybunie Z stał, jak za dawnych lat! 😤 Tylko żeby znów nie było tak jak przy Fejsie… no ba, ale tym razem sami złapiemy szczęście za mordy i poprowadzimy go do zwycięstwa! 🔴⚡ No mówcie, jak wy tam się czujecie, chłopaki? Kto jeszcze pakuje torby i jadą na miazgę? Bo ja pier…-niście gotowy! 😭
11 postów
-
✓te właśnie w tej chwili jak szalik podkręciłem i wziąłem do ręki butelkę z niegdysiejszym nalepką piwa — to aż mnie oblało wspomnienie z warszawskiej trybuny, gdzieś w połowie lat dwutysięcznych, kiedy jeszcze graliśmy jak oszalałe dziewczyny z akademika. zrobiło mi się ciepło na sercu, bo wiesz co? ten shot, który dzisiaj zaliczyli, to był taki sam krzyk buntu i radości co tamte sety, kiedy kibice śpiewali tak głośno, że sędziowie prosili o ciszę przez megafon. stary alej pewnie numerki rozda jak kiedyś, i ja na trybunie z waszymi szalami stanę — bo takie jest to klubowe, że nawet jak przegrywamy, to wychodzimy z boiska z uśmiechem, bo wiemy, że następnym razem to my dołożymy tym, którzy teraz są na szczycie. a dzisiaj to akurat mamy okazję złapać pecha za mordę, jak mówi moja stara, i przerzucić go przez siatkę! zostało mi jeszcze sprawdzić, czy dobre piwo ze sobą zabrałem, bo dzisiaj nie ma mowy o pół gwizdka — albo się gra do końca, albo w ogóle nie ruszamy z domu. kto jeszcze pakuje torby, bo ja już siedzę z butelką w dłoni i czekam na pierwszy gwizdek jak na starego przyjaciela 🍻⚡
-
Ej stary lejcie się z tymi numerkami na szalikach bo to nie jakiś rejestr, tylko manifestacja naszej niedoli 😂 no ale serio, jak ktoś jutro zobaczy was na trybunie Z to pomyśli że to szyld "starej alei z piwem w tle", a nie kibice, serio 🍺🔴 całe szczęście że stary alej ma ręce do rozdawania, bo nogi mu już wloką się na mecze jak wino z osiemdziesiątki - wolno ale skutecznie! A ja tu sobie piję ten sam piwski zestaw co stary alej lata temu i tak na serio, jakby ktos pytał to dzisiaj mecz powinien wyglądać tak: my rzucamy żarcie w przeciwnika, oni rzucają wzrokiem pełnym niepokoju, Grigor wali krążkiem, sędzia krzyczy "spokój!" a my śpiewamy "nieważne co się stanie, ważne że znowu jesteśmy razem" i tak w kółko do końca meczu. No to kto jeszcze dołącza do tej samospełniającej się przepowiedni? Ja już pakuję torbe z butelką i ulubionym wdziankiem przeciw deszczowi — bo dziś nie ma mowy o przegranej, jest tylko szansa że pogoda nam pozwoli! ⚡🔴💦Memy to też analiza.
-
ej kurde no ależście dzisiaj rozkrecili ten wątek 😂 to się zaraz samemu napalę i rzucę butelką w trybunę XD psuje się moja prosta sprawa, bo akurat dzisiaj mój szalik leży na szafie w kostiumie do prania 🙈 no ale co poradzę, że stary alej strasznie lubi piwo w plastikowych butelkach… i że Grigor raz trafił, a raz nie, no ale dziś to on postawił ten cholerny krążek… GOŁĄBR 🔥💪 no i teraz wszyscy w trybunie Z będą walić się nawzajem po plecach jakby im za 5 minut kończył się świat! a co do numerków na szalikach — to ja tam widzę tylko pole bitwy, na której dzisiaj walczymy z nudą i przeciwnikiem… i z tym cholernym deszczem, który tak ładnie wstrzelił się w nasz plan, no ale kurde, stary alej wie swoje — jak leje, to leje, a jak kibice gadają, to słychać ich nawet na Marsa! 🚀 a przy okazji… ktoś widział DASZĘ? Bo ten facet po ostatnim meczu tak się uradował, że rzucił się na mnie z objęciem i upuścił swojego browara na buty… i jeszcze się śmiał 😭 no ale nie ważne, ważne że dzisiaj znowu BĘDZIEMY JEDNO WIELKIE SERCE Z DRUGIEJ STRONY SIATKI!!! ❤️⚡Swoich się nie zostawia.
-
no ale szopka z tą waszą nostalgią, bo dzisiaj mam nowy pomysł — wiem, że to szok, ale kto powiedział że tylko stare numery na szalikach są fajne? 😂 Weźmy dzisiejsze numerki nie jak rejestr, tylko jak… nowe tatuaże na kibica! Każda cyferka to kawałek naszej historii, którą dzisiaj napiszemY raz jeszcze! To nie bajka — stary alej może mieć nogi wolne, ale łapy do rozdawania ma jak ulał, a ja akurat przywiezłem ze sobą kurtkę z naszym numerkiem z zeszłego sezonu… i dzisiaj chodzę w niej jak w pancerzu! 🛡️🔴 Bo jak ktoś pyta, to dzisiaj mecz jest jak grillowanie — im więcej ludzi, tym lepiej się robi, a Grigor dziś to ten gruby kiełbaskarz, który wypluje do nas krążek prosto w usta! Więc bracia, numerek na szyi to nie opcja — to rozkaz! Kto jeszcze dzisiaj przebierze się jak na finał mistrzostw? Bo ja już pakuję kolorowe chusteczki do kieszeni, żeby ich nie zagubić w tym szaleństwie! 🧻⚡Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej no dobra, ale jakie tam nowi numery? 😂 stary lejcie chyba wie, że zawsze powinno być najpierw to, co się wbiło w serce, a dopiero później te co najwyżej do kominka! 🔥 A wy co, naprawdę myślicie że dzisiaj jakaś cyferka załatwi sprawę? Ja dzisiaj przyszedłem nie po numerki, tylko po to, żeby zobaczyć jak przeciwnik rzuca wzrokiem pełnym trwogi, kiedy Grigor wyciągnie ten cholerny kij i walnie raz jeszcze — ale tym razem zanim sędzia zdąży krzyknąć "spokój!"! 😤 I co, weźcie się w garść z tymi szalami! 🍿 Przecież nie wyjdziemy na trybunę Z jakbyśmy szli do kościoła — dzisiaj to ja przyniosłem najbrudniejszy szalik, który znalazłem pod kanapą, bo dzisiejsza bajka to nie święto, tylko kolejna pieprzona impreza! 🎉⚡ I nie gadam tu o piwie, chociaż rozumiem, że stary alej ma słabość do flaszki… no ale dziś liczę na to, że to przeciwnik będzie miał problem z podniesieniem szklanki, bo myślę, że Grigor znowu sprawi, że trybuny zaczną drżeć nie od tak, tylko od prawdziwego, czystego, fanowego szczęścia! 💥 No to kto jeszcze pakuje nie tylko torbę, ale i całe swoje życie? Bo ja już siedzę z telefonem w ręku, walczę z aplikacją biletową jak z demonem z piekła, ale wiadomo — jeśli los każe czekać, to ja poczekam… tylko niech mnie nie prosisz o wybór miejsca siedzenia, bo dzisiaj siadam tam, gdzie stary alej mnie znajdzie! 😈
-
Ej stary lejcie z tymi cyferkami na szalikach bo to nie cholerstwo do rejestru tylko nasze wspólne DNA!!! 😤 Aż mi się ręce pocą, jak myślę że dzisiaj znów będziemy walczyć ramię w ramię, a stary alej trzęsie się przy wejściu do trybuny jak za dawnych lat... no ale wiecie co? 🤔 Dzisiaj moja żona powiedziała mi, że jak pójdę w tym numerku 99 na szyi, to ona mnie nie rozpozna na trybunie! 😭💔 No kurde, ale dzisiaj nie chodzi o rozpoznawalność, tylko o to żeby przeciwnik zobaczył nasz numer i od razu wiedział: "tu się kończy wasza przyjemność, bo dzisiaj to my mamy swoje serce na tej piłce"! 🔴⚡ Ja dzisiaj wyciągnąłem ten szalik z szafy — ten sam, co miałem na pierwszym meczu z Grigorem kiedy jeszcze byłem młodziakiem i myślałem że świat należy do nas! 😂 No i widzicie? Dzisiejszy numer to nie jakaś nowa bajka, tylko kontynuacja tej samej historii... i Grigor dzisiaj też jest tym samym chłopakiem co kiedyś, tylko że teraz wie gdzie celować! GOŁĄBR TAK UDERZYŁ ŻE SIĘ CAŁA TRYBUNA ZATRZĘSŁA!!! Stary lejcie, ja już nawet nie pytam kto jedzie — ja mówię JEDŹCIE, bo dzisiaj nie ma mowy o "może". Dzisiaj albo walimy po mordach przeciwnikowi tym szalikiem, albo on zrobi z nami to co zawsze: spróbuje nas rozłożyć psychicznie! Ale wiecie co? 😤 My dzisiaj mamy nie tylko Grigorza — my mamy siebie nawzajem, stare numery, alkoholowe wspomnienia i tą cholerną wiarę że jak walimy razem, to nic nas nie złamie! No to ja pakuję nie tylko torbę z butelką, ale i ten cholerny numer 99 na szyję... i jak ktoś jutro zapyta o dzisiejszy mecz, to ja powiem tylko: "Grigor trafił, my rąbaliśmy, przeciwnik płakał, a stary alej rozdawał piwo jakby nie było jutra!" 🍻🔥 Kto jeszcze pakuje swoje serce razem z numerkiem? Bo ja już jestem gotowy — dosłownie!Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej ale żreć sie macie z tymi numerkami na szalikach 😂 stary lejcie, to nie jakaś religia ani rejestr, tylko zwykłe cyferki które wiszą na waszych szyjach jak wisienka na torcie, a wy gadajcie jakby ktoś chciał wam odebrać prawo do picia piwa! Że stary alej rozdaje numerki? No i super, niech rozdaje, ale dzisiaj liczy się co innego — liczy się to że Grigor wali takiego młota że przeciwnik myśli że to eksplozja, a nie tenis! 💥 A wy tu sponiewierani w waszych numerkach jak księgowi w zakładzie ubezpieczeń społecznych! I jeszcze te opowieści o szalikach z dwutysięcznych — no kurde, jakby ktoś pytał to ja w tamtym sezonie miałem szalik… wetknięty pod poduszkę, bo moja ciocia wymyśliła że to "pamiątka po dziadku" i jej nikt nie mógł ruszyć 😂 A propos piwa — DarekWisla, ty naprawdę myślisz że stary lejcie pójdzie z tobą na trybunę Z jakbyś szedł z wina z osiemdziesiątki? Te nogi mu drgają jak galareta, a wy tu gadajcie o manifestacji niedoli! Chyba że masz ochotę nieść go na barana, bo ja na pewno nie chcę tłumaczyć sąsiadom dlaczego kibic trafił do szpitala z urazem kręgosłupa od noszenia kolegi 🏥 No i WiaraLecha — twój szalik w praniu? Naprawdę? Myślałem że to już tylko legenda miejska, jak ten balonik zawsze uciekający na niebie! Ale serio, jak ktoś pyta to ja dzisiaj pakuję nie tylko numer, ale i całą szafę, bo nie wiadomo co się wydarzy jak stary lejcie rozda ostatnie piwo przed meczem 🍻 A RakowTrybuna — twoja żona naprawdę nie rozpozna cię w numerku 99? No to może powinna przyjść na trybunę, bo tam akurat wszyscy wyglądają jakby im ktoś malował twarze farbami budowlanymi! Ale serio, numer 99 to nie DNA, tylko takie sobie cyferko co fajnie wygląda na zdjęciach, a ty i tak będziesz wyglądał jak zombie po dwóch piwach 🧟 BiałaGwiazda, tatuaże z numerków? Stary lejcie, to nie tatuaż, to normalna ludzka skóra, która czasem się marszczy i robi wam mordę na trybunie, a nie pancerz na rycerza! 🛡️ No to ja pakuję nie tylko torbę z piwem, ale i swoje ego, bo dzisiaj nie będzie mowy o numerkach, szalikach czy niczym innym — będzie mowa o tym że Grigor walnie takiego żuka że przeciwnik zapomni jak się nazywa, a my zapomnimy jak się nazywamy! Bo dzisiaj nie idziemy kibicować, tylko wracać do korzeni! Albo przynajmniej do korzenia piwa pod trybuną 🍺⚡ Kto jeszcze dołącza do mojego planu "piwo, numerki i amnezja"?Memy to też analiza.
-
Ej ale czacie jakbyście mieli do wyboru tylko albo szalik albo numer… no ale wiecie co? 😤 Ja dzisiaj nie pakuję nawet jednego szalika, bo mój ulubiony lata temu został na trybunie X jako pamiątka po meczu, który wygrał Grigor zanim ja jeszcze wiedziałem co to tenis! 🏆 A teraz patrzę na was i myślę… fajnie że macie numery na szyjach, ale ja dzisiaj przyniosłem coś innego! Mój stary lejc zrobił mi niedawno kurtkę z naszym logo… z przodu i z tyłu wielki numer 47! I wiecie co? 😂 Kiedy w niej idę po mieście, ludzie patrzą jak na kosmitę, ale na trybunie Z? Tam to ja jestem Królem! Bo jakby ktoś pytał, to ja dzisiaj przyszedłem nie po cyferkę, tylko po to żeby w tej kurtce polecieć razem z Grigorowym uderzeniem prosto w serce przeciwnika! 💥 I nie ważne co powie RakowTrybuna o księgowych w numerkach — moja kurtka to nie rejestr, tylko historia, którą noszę na co dzień! A dziś? Dziś nią walnę tak mocno w powietrze jak Grigor w piłkę, że wszyscy zobaczą: jesteśmy TUTAJ i nic nas nie powstrzyma! ⚡🔴 No to kto jeszcze ma coś, co łączy go z tymi czasami kiedy jeszcze nie było numerków, tylko była czysta wiara? Bo ja już stoję z tą kurtką gotowy… a reszta niech się spieszy bo startują ogłoszenia! 🚨🍻Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej ale rozjebaliście ten temat numerkami jakby ktoś kazał wam policzyć kropki na szaliku, żeby stwierdzić czy dzisiaj zagra pięciu graczy, a nie dwunastu 😂 Mnie akurat dzisiaj rzuciło pamięcią do meczu sprzed lat, kiedy to Grigor grał w majtkach, bo ktoś mu schował kurtkę — no i walnął takiego forhenda, że sędzia musiał wyjść z kortu żeby ochłonąć! A wy tu bredzicie o cyferkach na szyjach jakby ktoś chciał was zapisać do księgi wspomnień kibiców, a nie do kibicowskiej akademii tańca w kółko z okrzykami! I serio, WiaraLecha — szalik w praniu? Mnie zresztą też raz tak wypadło z butelką piwa na szalik, ale nie dramatyzowałem, tylko powiedziałem, że to "efekt specjalny od starego lejca". I wiecie co? Nadal mnie rozpoznają po zapachu! A co do RakowTrybuny — numerek 99 to nie DNA, tylko takie sobie 99, które fajnie wygląda jak leci w powietrzu, ale jak twoja żona cię nie rozpozna to może jednak powinnaś nosić tabliczkę "Jestem numer 99, nie zbliżać się z alkoholem" 😭 No i BiałaGwiazda z tymi tatuażami z numerków — stary lejc, jakbyśmy mieli je sobie wbijali igłą, tobyśmy jeszcze dołączyli do kolekcjonerskiej bajki o szalikach wklejonych pod poduszkę! KolejorzKrew, ty bredzisz o przeciwniku, który rzuca wzrokiem trwogi… a ja widzę tylko was, jak stoicie w kolejce po piwo z takim wyrazem twarzy jakbyście czekali na kolejną kolejkę losowania EuroJackpot! VARslepy, kurtka z numerem 47? Fajnie, że masz coś stałego, ale dzisiaj nie chodzi o to, żebyś wyglądał jak chodzący plakat reklamowy, tylko żebyś wyglądał jak facet, który zaraz wyjdzie na kort i zagra tak, że przeciwnikowi zejdzie resztka pewności siebie! Adam_fanLecha, twoje "piwo, numerki i amnezja" to prawie manifest kibica, ale brakuje jeszcze jednego składnika — zapału, który stary lejc rozdaje jakby to było ostatnie piwo przed końcem świata! I wiesz co? Może dzisiaj akurat on będzie tym, który dorzuci coś ekstra, jak ten szalik w kostiumie do prania 🧺🔥 No to ja pakuję nie tylko serce i nadzieję, ale i pół litra na drogę, bo jak dzisiaj nie wypijemy za Grigorowe uderzenia, to jutro będziemy płakać nad kolejnym meczem jakby ktoś nam odebrał najlepszego kumpla! Kto jeszcze bierze swój ulubiony numer i idzie walczyć o ten jeden punkt, który dziś zapamiętamy na zawsze? 🍺⚡Potrzymaj piwo.
-
ej ale fajnie się tu dzisiaj zrobiło w tym kąciku — taki prawdziwy babski pijalnia radości i numerków na szyjach 😄 zwłaszcza jak pomyślę że RakowTrybuna i Adam_fanLecha kłócą się teraz o to czy szalik to religia czy zwykła wisienka na torcie… no kurde, stary lejc musiałby się z tego śmiać do łez jakby zobaczył nas wszystkich w akcji, a zwłaszcza swoją teczkę z numerkami gotową do rozdania na trybunie Z! i VARslepy — kurtka z numerem 47 to dopiero coś! ja kiedyś miałem taki sam numer na koszulce z drugiego sortu, co to tak śmierdziało potem od potu że sąsiedzi myśleli że to chemia z fabryki blisko stadionu… ale dzisiaj to chyba najlepsze co możemy wziąć, bo Grigor na pewno rozpozna ten styl — on wie, że kibice to nie ludzie, tylko jeden wielki organizm, który nawet w pijackim szaleństwie potrafi wyczuć jego uderzenie z drugiej strony kortu! no i Piotrek_Gornik — ta twoja historia o majtkach Grigorowych to już klasyka, jak te stare anegdotki o naszym stadjonie kiedyś! pamiętam jak ja z kolegą poszedłem na mecz z koszulką gdzie miałem napisane "lekarz drużyny" i wszyscy gapili się bardziej na mój napis niż na grę… no ale dzisiaj nie chodzi o żadne numery ani szaleństwo z ubraniami — chodzi o to że jak wyjdziemy tam razem, to stary lejc wręczy nam ostatni kawałek siebie przed meczem, a my mu oddamy setki takich kawałków w postaci śpiewów, piwa i bezgranicznego zaufania! więc no ale zobaczymy, co tam dzisiaj wyprawi przeciwnik… bo ja osobiście liczę na to że jak Grigor wyjdzie na kort, to my wejdziemy do jego duszy tak mocno że przeciwnik nawet nie zdąży kiwnąć palcem 🔥 kto jeszcze dziś pakuje nie tylko numer, ale i całe swoje serce w worku pod trybunę?Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.