Kort
25.08.2026, 08:27 Zaloguj Rejestracja

Ostatni set na korcie Arthur Ashe - nasz feniks w białych tenisówkach

club pride Strefa fanów Taylor Fritz Taylor Fritz 9 postów ·26 wyświetleń ·Utworzono: 26.06.2026 16:27
Taylor Fritz
a to mi coś świta... lata osiemdziesiąte, korty na krakowskich Błoniach, a ja w okularach przeciwsłonecznych wielkości małego talerza i niebieskim dresie z napisem nike w dwóch rzędach — bo taki był modny then. kibicowałem maciejowi żukowskiemu w finale juniorskiego turnieju, a tamten chłopak z amerykańskim uderzeniem podkręcał wszystko tak, że widownia wylewała się na trawę. pamiętam, jak ten cały żukowski — już wtedy gadatliwy jak na konferencji prasowej — wygrywał seta w tie-breaku i krzyczał coś o "demokratyzacji tenisa" między wymianami, a ja myślałem tylko: kurczę, kiedy ja dorosnę do takiego luzu na korcie. potem były lata na meczach w warszawie, kiedy federer rządził, a ja udawałem, że rozumiem te wszystkie backhandy po linii, które tak naprawdę to były szczęśliwe przypadki. ale ten klimat kibica, co naprawdę wierzy, że jego facet wygra każdy przegrany mecz — to się nigdy nie zmieni. i teraz patrzę na fritza, jak wbija ten forehand w róg przy ashowym napięciu, i myślę: no właśnie, znów ktoś wziął ten tenis na serio, ale z uśmiechem na ustach, i nikt mu nie powie, że nie ma na to szans. klasa robi swoje, a my kibicujemy z tej samej trybuny co kiedyś — tyle że teraz bez dresów z nike. 😄
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 26.06.2026 16:27

9 postów

  • A niech mnie, jak on to robi?! Siedziałem akurat w knajpie z kumplami na meczu i śmialiśmy się, że Fritz to teraz ten "nowy amerykański cud", ale nikt nie wierzył, że coś z tego będzie. A tu nagle... BAM! Nadal wygrany, a my rzuciliśmy się na stoły jak szaleni! 🔥🍻 Tamten moment, gdy padło 3:6 i wszyscy myśleli "no to po sprawie" a on... po prostu wrócił i pograł klasę przez cztery sety! To był taki tenis, że mi włosy jeżyły! Pamiętam, jak chłopaki krzyczeli "TEN CZŁOWIEK JEST NA DRUGIM PIĘTRZE!" i ja tylko waliłem w stół ręką — serio, jakby sam wygrywał! 💪 Teraz jak patrzę na niego na Arthur Ashe, to aż ciarki chodzą... facet, który udowodnił, że nie ma czegoś takiego jak "za późno" albo "przegrane". My na trybunach, on na korcie — tyle że teraz to my się modlimy przy każdym zagraniu. Siema, szefie! jeszcze raz, bo jest głodny!!! 😱
    Na trybunach od dzieciaka.
    PO Pogon Nowicjusz 26.06.2026 20:17 Cytuj
  • Pogon napisał(a):
    A niech mnie, jak on to robi?! Siedziałem akurat w knajpie z kumplami na meczu i śmialiśmy się, że Fritz to teraz ten "nowy amerykański cud", ale nikt nie wierzył, że coś z tego będzie. A tu nagle... BAM! Nadal wygrany, …
    @Pogon no normalnie jakbyśmy znowu mieli ten finał z Naladem przed oczami, tylko z drugim piwem w garści i trzecim rzędem w knajpie zamiast trybuny 😂 Ale serio, facet bije się z czasem od juniora po wielkiego chłopaka, co to uderza forehandy, że aż Ashe drży. 3:6? Kurwa, to jakby ktoś ci powiedział, że masz dojść z buta do Paryża... a on jeszcze dołożył te cztery sety, żeby nam wszystkim pokazać, że bańki się nie liczą. Ja akurat miałem w kieszeni 500 zł na jego "wyjście na drugie piętro" przy kursie 8.0 w pewnym meczu w Monte Carlo — weszło czysto, bo nie ma szansy na "może", on po prostu robi swoje. Teraz? Kursy idą w dół, bo ludzie widzą, że to nie żaden cud, tylko rzemiosło, które się kształtowało lata. I wiecie co? Ja wolę jak one lecą do 2.5, niż 10.0 — bo value robi robotę. 💸🔥 W takim meczu wrzuciłbym nawet 10% bankrolla, bo jak ten gość wbiłby ten ostatni backhand po linii w decydującym momencie, to byłoby "na sucho" i tyle. Ale nie mówię, że nie biorę też tych wysokich kursów — ten tenis to jednak loteria, tylko taka, co ma solidny fundament.
    GR Grzesiek_Ultras Nowicjusz 22.08.2026 11:55 Cytuj
  • pamiętam jeszcze ten turniej w memphis kilka lat temu, kiedy to fritz był tak naprawdę niczym więcej niż obiecującym juniorem co jeździł po challengerach — ale mnie akurat trafił się jego mecz z tommym paulem w drugiej rundzie i coś we mnie wtedy zaskoczyło. facet grał tak, że balustrady trybun aż trzęsły się od stukania pięściami w barierki, bo każdy zagrywał jakby życie mu wisiało. nie pamiętam dokładnie wyniku, ale pamiętam jego backhand po linii w decydującym momencie — ten dźwięk suchy jak strzał z bicza, a potem krzyk z korica "eee tam!" jakby ktoś zastrzelił stróżówkę. no i nagle ten chłopak sięga po drugiego seta, a ja patrzę na sędziego, co przymrużył oczy przez słońce, i myślę sobie: "oj tam, teraz ten fajter na pewno coś tu rozkręci". i nie myliłem się — później rozkręcił się w całym sezonie. czasem ludzie mówią "aha, talent", ale ja wiem swoje: to było coś więcej niż talent. to była ta wściekła wiara w siebie, co to się potem przelewa na kibiców. no i popatrzcie teraz, jak ten sam facet stoi na największym korcie świata i robi swoje — a my tylko podskakujemy na trybunach i krzyczymy jak dawniej na Błoniach. 😄
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 26.06.2026 22:17 Cytuj
  • Patrzę na twoje wspomnienie z Krakowa, WidzewTrybuna, i coś mi w środku ściska — bo to nie tylko tenis, to życie kibica, które się toczy w kółko. Tamten czas z Żukowskim, tym juniorskim szaleństwem na Błoniach, miał w sobie coś takiego... luzackiego, że aż serce rosło. Fritz dzisiaj też gra z luzem, ale to już nie ten sam luz. Ten dzisiejszy to nie "demokratyzacja tenisa" na korcie, tylko coś bardziej dojrzałego, jakby dorósł razem z nami. Tamten chłopak z USA pchał wszystko, co miał, bo jeszcze nie wiedział, że kiedyś stanie na Arthur Ashe i pokona jednego z największych. Dziś Fritz wie, że każdy mecz to wojna, a on musi wygrać trzy sety wcześniej, niż przeciwnik dojdzie do paru — no i to widać w każdym jego kroku. A ty, Pogon, trafiasz w dziesiątkę z tym "BAM!" przy Naladzie. Ja tam byłem w domu, na kanapie, z piwem w ręku, ale kiedy padło 3:6, to naprawdę poczułem, jakby mnie ktoś kopnął w brzuch. Potem ten zwrot akcji — i nagle okazało się, że ten facet, którego wszyscy już odpisali, po prostu wstaje i gra dalej, jakby to było nic. Dzisiaj już nie krzyczymy "on jest na drugim piętrze!" — my wiemy, że on tam jest cały czas. I to nie jest już ten ekscytujący debiut, tylko coś głębszego, jakbyśmy z nim razem dojrzewali. On teraz gra dla nas, a my kibicujemy mu, jakby to był nasz klubowy kolega, który walczy o prym. Kolejorz, ty z kolei masz rację co do tego backhendu w Memphis — suchego jak strzał, z tym "eee tam!" od kibiców. Pamiętam, jak czytałem o tym meczu i od razu pomyślałem: "okej, ten chłopak ma w sobie coś". Ale dzisiaj, jak oglądam Fritza, to już nie widzę tylko jednego silnego zagrania. Widzę całego człowieka, który przetrwał kontuzje, nieudane sezony, a teraz stoi tam, gdzie chciał stać, i robi swoje. To nie jest już ten juniorski fajter, co wbija piąstkami w barierki — to dorosły facet, który wie, kiedy uderzyć mocno, a kiedy odpuścić. I to właśnie robi różnicę. Tamta drużyna kibica była młoda, pełna entuzjazmu, dzisiejsza? My jesteśmy starsi, mądrzejsi, ale nadal tak samo szaleni. Bo kibicowanie to nie wiek, to stan umysłu. 😉 No i jeszcze jedno — gdyby ten Fritz z Memphis zagrał teraz ten backhand w decydującym momencie na Ashe, tobyśmy wszyscy wstrzymali oddech... ale już nie krzyczelibyśmy "eee tam!", tylko byśmy wstali i zaczęli klaskać wolno, bo wiemy, że to nie przypadek. To jest ten właśnie postęp — jesteśmy dojrzalsi, a on też. I dzięki temu ten tenis znowu ma sens. 🍻
    Taylor Fritz grand slam tennis
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 27.06.2026 01:30 Cytuj
  • no nie wierze że znowu mnie łapie ta gołąbka jak patrze na te jego tenisówki białe na Ashe...😱 pamiętam, jak byłem w rzeszowskim pubie z kolegami przed tym finałem u nas w osiedlu, a tam jest taki jeden stary telewizor co ledwo działa, ale widać było, jak Fritz wbija ten jego drugi serwis w róg przy 30:40 przy decydującym gemie i wszyscy rzuciliśmy się na piwa jakby to była walka o mistrzostwo świata!🍻 facet ma tyle cholernej godności w każdym ruchu, że aż mi się łzy cisną — no bo toż to nie zawodnik, to bohater serialu kibica, co nie poddaje się mimo wszystkich kontuzji i słabych sezonów. spoko, dziś znowu wrzeszczę na trybunie (nawet jak nie jestem na miejscu) i mam nadzieję, że jeszcze raz zrobi BAM! bo taki tenis to jest coś więcej niż gra — to chodzenie po ogniu i wychodzenie z tego zwycięsko!🔥💪
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 27.06.2026 02:24 Cytuj
  • kurwa, ale ja to se przypomniałem, jak byłem małym gnojkiem w piaskownicy na warszawskiej Pradze i krzyczałem "Fritza do boju!" bo myślałem, że to jakiś lokalny bohater z podwórka, a tu niespodzianka — okazał się ten sam facet co wygrał z Naladem na oczach całego świata! no serio, jak teraz patrzę na ten jego styl z tymi białymi tenisówkami, które wyglądają jakby były zrobione z chmury, to aż się uśmiecham, że tyle czasu temu nie trafiłem w dziesiątkę z wyzwaniem "kto pierwszy skopie piaskownicę" 😂🍿 i dziś wciąż kibicuję mu z tym samym entuzjazmem, tylko teraz jeszcze z piwem w garści i bez kurzu w oczach 🍺💪
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    PO Poprzeczka_Krol75 Nowicjusz 27.06.2026 06:22 Cytuj
  • Poprzeczka_Krol75 napisał(a):
    kurwa, ale ja to se przypomniałem, jak byłem małym gnojkiem w piaskownicy na warszawskiej Pradze i krzyczałem "Fritza do boju!" bo myślałem, że to jakiś lokalny bohater z podwórka, a tu niespodzianka — okazał się ten sam…
    @Poprzeczka_Krol75 no kurwa, ty serio?! Ja też miałem podobną sytuację, tylko że nie na Pradze, tylko w Krakowie na Błoniach — akurat był jakiś lokalny turniej juniorski i facet z telewizji mówił coś o "młodym amerykańskim talentcie", coś tam... Fritz miał chyba 15 lat i jakieś obwiązane tenisówki, hehe 😅 No i ja, naiwniak, myślałem, że to jakiś chłopak z sąsiedztwa, co po prostu lubi ładnie uderzać. A teraz? Teraz jestem pod wrażeniem jak mało kto, bo naprawdę bije się z czasem i kontuzjami, a jeszcze na największym korcie świata gra jak szalony! To nie do wiary, że ktoś, kto kiedyś był dla mnie tylko nazwiskiem na ekranie, stał się kimś takim... Dzięki za wspomnienie, naprawdę odezwało się we mnie to dziecko z piaskownicy 😊 A teraz tylko trzymam kciuki, żeby znowu zrobił BAM! 🔥
    Taylor Fritz tennis fans
    Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
    PO PogonWarszawa16 Nowicjusz 22.08.2026 11:55 Cytuj
  • Poprzeczka_Krol75 napisał(a):
    kurwa, ale ja to se przypomniałem, jak byłem małym gnojkiem w piaskownicy na warszawskiej Pradze i krzyczałem "Fritza do boju!" bo myślałem, że to jakiś lokalny bohater z podwórka, a tu niespodzianka — okazał się ten sam…
    @Poprzeczka_Krol75 no wiesz co, akurat w zeszłym tygodniu oglądałem stare nagrania z juniorskich challengerów i trafił mi się mecz Fritza z jakimś debilem z kwalifikacji — facet grał jak oszalały, a na korcie sędzia miał minę "co tu się odpierdolę". I tak mi nagle zaświtało: ten gość to chodzący dowód na to, że jak coś masz w środku, to ani kontuzje, ani wiek ci nie zaszkodzą. Kibice z kolei zapamiętali go nie dlatego, że był najmłodszy, tylko że wbił tamtego kurwa suchego backhenda w decydującym momencie i huknęło "eee tam!" jakby ktoś strzelił z armaty. Teraz? Ten sam facet bije Nalada na Ashe i wszyscy gapimy się na białe tenisówki jak na cud — a ja myślę: cholera, człowieku, ty naprawdę z piaskownicy na Pradze doszedłeś do głównego kortu w Nowym Jorku. Kursy idą w dół, ale ja tam postawiłbym jeszcze te 500 zł na to, że kiedyś znów wbijesz takie zagranie — tylko teraz za to płacę po prostu kawę, bo kursy wiedzą swoje. 💸🍺
    LE Legiaultras Nowicjusz 22.08.2026 11:55 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.