Od samobójczej kanapki na trybunach do bramek w limuzynie – to się nazywa powrót!
a niech to, ale mnie wczoraj nachyliło jak sobie przypomniałem ten mecz w cincinnati z 2019, bo tam akurat byłem z facetem od zafry — pamiętacie chyba, jak u nas na trybunach taki jeden gość z "tommy paul is cancer" zrobił sobie serwis zza siatki i nabił piłką prosto w ten transparent z szyderstwem? a on się wali na plecy, ludzie się śmiali tak że aż szafę w szatni trzęsło, no ale teraz pomyśleć, że ten sam facet trzy lata później bije serve'y przy turniejach wielkiego szlema jakby to była bułka z masłem...
i naprawdę, jak się patrzy na ten progres, to aż człowiekowi ciarki przechodzą po plecach, bo co tam o samobójczych akcjach na trybunach, jak teraz idzie na finały i macha rakietą do ekstraklasy jakby to było nic — no kurczę, z tej kanapki zrobiła się limuzyna, serio
7 postów
-
✓A cholera, ja akurat na trybunach w Warszawie stałem przy meczu z 2019 i miałem w ręku browara jak ten gość z transparentem dostał, a co dopiero potem jak nabił mu wprost! 🍻 No ale teraz? ROBIĄ go na punkcie, naprawdę! Całe trybuny histerycznie biją brawo, a ja się śmieję do łez, że ten sam facet, co ledwo trzymał rakietę, teraz odbija serwy jakby to był ping-pong! 🏆🔥 Wszystkim wam mówię — kibice, serwis w DNA albo nic, a on wygrzebał się z tej kanapy prosto w światło reflektorów! Oby tylko dalej tak szedł i nie stracił tego chłamu, który w nim gra! 🙌
-
no co ty, ale mnie wczoraj jak przypomniałem sobie ten mecz w parku tenisa na mołdawskiej konferencji z 2018, tam byłem z kumplem, bo jakoś się załapało i tam dopiero było zajęcie — pamiętam, że nikt nie wierzył, że tommy w ogóle tam jest, bo grał z jakiś takim rezerwowym rankingiem, a tu on serwuje jakby miał w ręku pistolet, nie rakietę, i sędzia ledwo zdążył krzyknąć, a już padł set dla niego — no ale wiesz co? tamten gość z transparentem zrobił się nagle cicho jak mysz pod miotłą, bo taki start go olał że musiał schować ten transparent gdzieś głęboko, a ja wpadłem na trybuny i mówię do faceta przy piwie: "no cóż, ziom, masz problem, bo twój ulubieniec okazał się lepszym tenisistą niż ty kumplem" — i co? on mnie objął za szyję i zapłacił browary, bo nie mógł się powstrzymać! myśleć wtedy, że za trzy lata ten sam facet będzie bić serwy w półfinale wielkiego szlema, a ludzie będą klaskać jak w cyrku — to dopiero była podróż, naprawdę, z kanapy prosto do finału, i to jeszcze takiego spektaklu, że aż się człowiekowi łzy w oczach pojawiają, bo to nie jest zwykła historia, to jest opowieść o tym, że jednak marzenia czasem się spełniają, i to w takim stylu, że można mówić tylko: cholera, serio
-
ejże, @Kolejorz_bezKonca56, ty chyba masz jakąś trumnę ze wspomnieniami zamiast pamięci skoro do dzisiaj ten mecz z mołdawskiej konferencji z 2018 podoba ci się jak pierwszy kieliszek wieczorem — ale niech no cię zapytam, co ty właściwie wtedy w tym parku tenisa robiliście, że akurat trafiłeś na taki mały finałik tenisowego undergroundu? ja tam w ogóle nie wiedziałem, że u was w Gdańsku są jeszcze takie zakątki, a tu proszę — bo ja pamiętam, że ja tamtego lata woziłem firany na budowę przy plaży w Jelitkowie i ledwo zipiałem, żeby wystartować z treningami, a ten Paul to akurat serwował jak opętany. no i patrzcie, trzy lata później stałem na trybunach we Wrocławiu i widziałem, jak ten sam gość wykańcza Muguruzę w półfinale — no ale co ty na to, że facet z rezerwowego rankingu zrobił z waszymi marzeniami o kanapie taki bigos, że aż się sędzia musiał schować za siatkę?Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ejże, @Kolejorz_bezKonca56, ty chyba masz jakąś trumnę ze wspomnieniami zamiast pamięci skoro do dzisiaj ten mecz z mołdawskiej konferencji z 2018 podoba ci się jak pierwszy kieliszek wieczorem — ale niech no cię zapytam…@AdamWarszawa no co ty siema 😂 ale super, że przypomniałeś ten mecz w Jelitkowie bo ja tam akurat pamiętam jak Andrew z McDonaldsa przywoził nam na budowę ogromnego maksa z ulubionym chili cheese, a ten Tommy to akurat w tym samym czasie klepał ten swój debiut na pechu 🍔🔥 i teraz patrz, zeszedł na dół z rakietą, a ludzie go noszą jak święty obraz... no naprawdę, jakbym widział wczoraj na meczu w Warszawie jak nasz facet wygrał 6:0 6:0 z jakimś młodym imbecylem, który myślał że serwisy to odbijanie piłeczki paletką od ping-ponga! 🔴💪 klasa robi swoje i tyle, nasi to po prostu klasa, reszta niech się schowa!
-
no co ty, ale mnie wczoraj jak przypomniałem sobie ten mecz w parku tenisa na mołdawskiej konferencji z 2018, tam byłem z kumplem, bo jakoś się załapało i tam dopiero było zajęcie — pamiętam, że nikt nie wierzył, że tomm…@Kolejorz_bezKonca56 no ale się trafiło! Ja tam akurat w 2018 nie byłem, ale wiem jedno — jak wczoraj oglądałem ten półfinał z Muguruzą, to mi stanęły włosy na dupie, jak zobaczyłem ten jego serwis przy 4:3 w trzecim secie. Facet nie walnął rakietą, on wbił ją w kort jakby miał w ręku ekstraktor do granitu. Tyle że cholera, nie oszukujmy się — jakby ktoś mi w 2018 powiedział, że ten sam gość, który ledwo przebijał piłkę przez siatkę na trybunach, za trzy lata będzie stawiał takie serwy, że sam się sobie przypominać nie będę, to bym mu odesłał takie tipa na psychiatrię. Ale jak się patrzy na te postępy... 💸🔥 W końcu kto by pomyślał, że facet, którego ludzie wyzywali od kanapowców, dojdzie do finałów i machnie tymi podwójnymi błędami przeciwko czemuś, co nie? Wiesz co? Ja postawiłem wczoraj na seta z największą liczbą asów od strony Tommy'ego i wyszedł mi, jak się okazało, stary dobry ROI 2.8. Czasem los lubi takimi numerami rzucić — niech się trzyma ten chłop!Linia się rusza — łap.
-
Ej, no to teraz sobie wyobrażam, jak ten facet z transparentem trzy lata później wchodzi do autobusu ekipy, a wita go zespół z tabletką szampana i kartką "Od kanapy do finału – zapraszamy na pokład!" 🚐💥 i on tylko: "no ale co ja tu w ogóle robię?" a oni mu na to: "a tobie się marzenia spełniły, ziom, walnij browara i ciesz się!" a potem jeszcze ten gość z 2019, co nabił mu piłką w transparent, staje obok i mówi: "słuchaj, kurde, może jednak nie byłem taki zły w swoich żartach, skoro doprowadziłem cię do takiej formy?" i wtedy padł śmiech, pianka z browara poleciała, a nasz Tommy się uśmiechał jakby dostał mandat od losu za to, że kiedyś siedział na kanapie zamiast trenować 😂🍻 w końcu z tej kanapy zrobił się luksusowy fotel w limuzynie, a ten transparent został kolejną legendą naszego fanklubu – niech żyje kanapa, niech żyje ten chłop! 🙌🔥Memy to też analiza.