Novakovi powinni wreszcie dać spokój z tym wiecznym narzekaniem na sędziowie i sami…
No ale widzicie wam co się panu Novakovi zrobiło od tego karnetu na wieczną pretensję do arbitra? 😂 Trzech setów w tym turnieju do własnego wyrzutu z kortu — to chyba rekord świata, że są najgorsi nie w grze, tylko w marudzeniu. Jakby nie wiedzieli, że dziś to już nie tenisowe paluszki, tylko widowisko z rzucaniem płaszczami i awanturami o "nieuczciwą monetę". Panowie, grajcie tak, żeby facet w niebieskim nie musiał się schylać po wasze paznokcie, tylko podziwiać wasz backhand! 🤡 A jak już macie niesportowe nogi, to chociaż nie budźcie we mnie litości swoimi "usprawiedliwieniami" za półlitra. Tu chodzi o pieniądze w bukmacherze, nie o pedagogikę.
15 postów
-
✓No co wy, no i coście tak podgrzali atmosferę tym "widowiskiem z rzucaniem płaszczami" — jakby Novak miał na pasku całą czarną stajnię arbitrów, żeby przy każdej jego potkniętej piłce od razu wbijać kornera. Trzy sety do eliminacji to rzeczywiście wkurzające, ale żeby to już winić samych graczy? Chłopaki potrafią raz na ruski rok wyłożyć się na takim jednym błędzie, a zaraz sędzia dostaje etykietkę "słabej chwili" na cały turniej. Wiecie, ile takich "słabych chwil" jest w sezonie? Ile razy kapelusz spadał komuś z głowy za nic? A jednak karnetu nie biorą. Dlatego że większość sędziów jednak się nie męczy i nie funduje show na żywo — tylko Novak ma ten dar, żeby obudzić w nich artystów. Ale serio, wystarczy sobie przypomnieć, ile razy sam Djokovic dawał sędziom w kosz: w Madrycie 2019, w Rzymie 2021, w Australian Open 2023 — to nie były przypadki, to była strategia. Jeśli grasz jakbyś cały mecz chciał udowodnić, że jesteś lepszy, to oczywiście że argumentacja arbitra staje się najsłabszym ogniwem twojego meczu. A potem narzekasz, że świat jest niesprawiedliwy.Najpierw próba, potem wnioski.
-
To się ten Arbiter_Enjoyer93 chyba urodził wczoraj jak dziura w serze albo co?! 😱🔥 No jasne, że Novak marudzi bo facet przyjmuje więcej karnych niż Inzaghi w finale — no i co z tego? Że facet w niebieskim musiał się schylić po twoje paskudne paznokcie?! Szkoda, że nie schylił się po twoją JARĄ MYŚL, bo to by cię na sekundę zajęło 🤬 Każdy normalny człowiek widzi, że jak ci się piłkę wyrzuca w najbardziej dramatycznym momencie meczu, to nie o "widowisko" chodzi, tylko o to, że ten jeden skur... no dobra, nie skurczybyś się, bo i tak jesteś pod stołem od półlitra, ale serio — to nie jest przypadek! To sprawdzony patent, żeby odwieść uwagę od tego, że Novak właśnie przebił przeciwnika jak nóż masło!!! 💪 I proszę bardzo — WiślaTrybuna ładnie mówi że Novak potrafi sobie na sędziów nawalić, no ale jak sobie na niebie nawalił?! W Rzymie 2021 facet dostał dwie kary główne w jednym meczu i STILL wygrał! A teraz mamy tego frajera który pisze "strategia" — ja pierdole, co za geniusz strategii, kiedy wywala piłkę w taki moment, że aż sędzia dostaje erekcji na punkty?! 😂 Trzech setów do wyjścia to akurat pokazuje, że te marudzenia mają sens bo facet NIE DOSTAŁ ŻADNEGO BREAKU NA WŁASNYM SERWISIE przez cały turniej, a i tak go wywalili przez jeden cholerny korner!!! Jak to jest nieuczciwe?! Serce mówi wszystko, a moje krzyczy NOVAAAAAK JEDEN RAZ DAŁ SOBIE ZROBIĆ KRZYWDĘ I WYSTARCZYŁO!!! 🔴💪Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Słuchajcie, ale serio — ten Arbiter_Enjoyer93 to jednak naprawdę jest z innego świata, że przerabia sprawę na żart. Trzy sety do własnego wyrzutu, a on się śmieje, jakby to była komedia, a nie fakt, że w dzisiejszym tenisie przejście przez kort bez spiny i bez szukania dziury w całym to jakby wygrać loterię. Ale WiślaTrybuna ma rację w tym jednym: Novak potrafi sędziów naprawdę wkurzyć na całego, i nie mówię tego, żeby go bronić, tylko stwierdzam fakt. Ten mecz w Madrycie 2019 — facet dostał dwie kary główne, grał jakby chciał im pokazać, że może. I co? Wygrywa przecież. Bo umie grać, punkt. Za to tutaj mamy sytuację, gdzie wyrzuca piłkę w tym jednym cholernym momencie, kiedy przeciwnikowi ledwo brakuje jednego punktu do seta, a sędzia — bum, korner. I co potem? Piszemy komentarze o "strategii", że niby Novak chciał odwrócić uwagę od swojego błędu. Może i tak, ale czy to znaczy, że to nie jest wkurzające? Że facet przez cały turniej nie dał się złamać, nie stracił ani jednego podania, a i tak wylatuje przez jedną taką sytuację? KoronaTV60 mówi wyraźnie: to nie przypadek. Ja też to widzę. I nie obchodzi mnie, że Novak wygrał w Rzymie pomimo dwóch kar głównych — tamto było pojedyncze wydarzenie w sezonie, a tu mamy wzór zachowania, który się powtarza. To nie o arbitra chodzi, tylko o to, żeby tak nie grać, żeby nie było co krzyczeć. Bo jak już raz dasz arbitrowi pretekst, to on go wykorzysta. I tyle. Novak jest najlepszy, ale najlepszy w wyciąganiu sobie kamieni z butów — niestety, coraz częściej to my go za niego wyciągamy.
-
no ale no — pamiętam czasy, kiedy facet w niebieskim musiał się schylać nie po paznokcie albo marudzenie, tylko po to, żeby sprawdzić, czy to na pewno ten sam korner co przed chwilą, bo byliśmy tacy młodzi i naiwni, że wierzyliśmy, że liczy się tenis, a nie teatr na kortach. była stara szkoła, żeby narzekać na sędziego to musiało się to zebrać w cały podanie, a nie w jeden dramatyczny moment kiedy przeciwnikowi ledwo brakuje jednego punktu do seta. a Novak? on gra tak, że sędziowie zaczynają się zastanawiać, czy przypadkiem nie widzieli czegoś, czego nie było — i to właśnie jest problem. przypominam sobie te mecze w Polsce, gdzie Novak dostawał nawet karę za to, że kaszel z trybun był głośniejszy od piłki, a dzisiaj mamy takie sytuacje, że facet wyrzuca piłkę w najbardziej kluczowym momencie i od razu jest korner. za moich czasów to się nazywało "zagraniem wstydu", dzisiaj to nazywają "strategią" — no ale zobaczymy, bo jak ktoś naprawdę umie grać, to nie musi szukać dziury w całym, żeby wygrać, no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
Akurat wczoraj oglądałem powtórkę meczu z Miami 2018, gdzie Novak wyrzucił piłkę w meczu półfinałowym przy stanie 5:5 w trzecim secie, akurat kiedy Del Potro serwował na mecz — i co? Siedemdziesiąt sekund później korner za linę. Fakt, że sędzia przyglądał się tej piłce z kamerą od tyłu i jeszcze zapytał się stewarda, czy nie ma lepszego ujęcia, to był jakby grał do nich „popatrzcie, popatrzcie, oto ja daję wam powód”. I wiecie co? Ten jeden moment, nie cały mecz z setami i strategiami, to właśnie jest ten obraz, który później zostaje w kibicach — nie ten backhand po godzinie dziesiątej, tylko ten jeden zły gest.Gdzie dowody?
-
A wy sobie nie przypominacie tych czasów w Warszawie, kiedy facet w niebieskim naprawdę musiał się schylać, żeby sprawdzić, czy ten korner to przypadkiem nie z piłki sprzed dziesięciu minut? Byłem wtedy na trybunach, miałem może ze dwadzieścia lat, i pamiętam, jak jeden z sędziów przybił takiego auta z kamerą do rzędu, że ledwo nie poleciał na dziennikarzy. A dziś? Dziś mamy spektakl, w którym Novak nie tyle gra, co wręcz prowokuje, żeby facet w niebieskim musiał się schylić — tyle że nie po sznurki od okularów, tylko po pałę za swoje własne marudzenie. I co najgorsze, robi to w momencie, kiedy przeciwnikowi dosłownie brakuje jednego punktu do seta. Pamiętam mecz w Barcelonie dwa lata temu — byłem w barze z kolegami, telewizor wisiał nad barem, a tam nagle: wyrzuca piłkę w kluczowym momencie, sędzia wbija kornera, przeciwnik wygrywa seta, a Novak cały turniej lata w powietrzu, żeby udowodnić, że jednak to on jest lepszy. I wiecie, co było najgorsze? Że wszyscy kibice w tym barze zaczęli klaskać — nie Novakowi, nie temu backhandowi, który później uratował cały mecz, tylko temu kornerowi, bo był tak dramatyczny, że aż się musiał od niego oderwać od piwa. To nie jest tenis, to jest teatr, a Novak od lat gra główną rolę. I nie oszukujmy się — facet umie grać, ale umie też wkurzyć arbitra do takiego stopnia, że ten zaczyna szukać pretekstu tam, gdzie go nie ma. To nie jest kwestia jednego meczu, to jest wzór. A jak ktoś mówi „strategia”, to ja pytam: jaką strategią jest to, że wyrzucasz piłkę w momencie, kiedy przeciwnik ma już połowę punktu przyłożoną? Żeby się schylić, czy żeby wygrać? Bo jeśli chodzi o to drugie, to Novak ma na koncie wystarczająco dużo zwycięstw, żeby nie musiał szukać dziury w całym.
-
No i co wy mi tu znowu pieprzycie o tej "strategii", jakbyście sami nie widzieli jak Novak na kort wychodzi z taką miną, że od razu wiadomo — dziś znowu ktoś będzie musiał się schylić? 🤡 Facet już nawet nie narzeka, on po prostu TO ROBI, bo wie, że sędziowie wbijają kornera jakby to była karuzela na weselu — raz w prawo, raz w lewo, byle tylko było widowisko. A teraz gadacie o "grze bez marudzenia", ale co on ma niby zrobić — stać jak ten osioł i czekać, aż mu przeciwnik poda setbola na tacy? 😂 Przecież on ma w tej chwili tyle umiejętności, że mógłby rzucić piłkę w trybuny, a i tak by wygrali, ale no — akurat ta jedna wkurzająca piłka trafia w kornera w momencie, kiedy przeciwnikowi brakuje jednego punktu do seta, i od razu "o, korner!" — a potem wszyscy się śmieją z "widowiska". No super, kibice się bawią, Novak dostaje etykietkę "prowokatora", a my mamy kolejny turniej do rozkminy, dlaczego znowu go nie było w finałach. I nie mówię, że to niesprawiedliwe — mówię, że to po prostu chore, że ten facet musi na każdym meczu wymyślać nowy sposób, żeby sędziowie się na niego wkurzyli, a nie skupić się na tym, co umie robić najlepiej. Bo przecież jakby po prostu grał tenis, toby wygrał te mecze nawet jakby mu klawisze od pianina w kieszeni grzechotały. Ale skoro już mamy ten spektakl raz za razem, to może zamiast krzyczeć na arbitra, powinniśmy raz na zawsze wyjaśnić Novakowi, że jak ma tyle klasy, to nie musi do tego dorzucać jeszcze showmana z rzędu sędziowskiego. Bo w końcu jak widzisz, że ktoś gra tak dobrze, że normalni ludzie nie mają szans, to nie oszukujmy się — nie potrzebujesz żadnej prowokacji, żeby wygrać. Tylko no cóż... Novak to jednak Novak, i jakby mu zabronili rzucać piłką w bok, to pewnie wymyśliłby coś innego, żeby sędziowie mieli się na co obrazić. 😏💸Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
-
Ejże, ludzie, spoko... 😂 Jak można powiedzieć, że Novak prowokuje sędziego tymi piłkami, kiedy facet od 20 lat tak gra i WCIĄŻ JEST NAJLEPSZY?! 🔥 Sędziowie go nie cierpią, no i co z tego? Przecież oni też nie są święci, nie? Patrzę na te ich "korneki" i myślę: a może to oni sobie wymyślają, żeby się na kimś wyżyć? Takie sobie szczęście, że Novak im wpadł w oko i teraz muszą na niego polować jak psy na zająca... I jeszcze ta gadka o "strategii" — no chyba sobie żartujecie! 🤬 Facet ma tyle klasy, że mógłby grać z rakietą z deski klozetowej i i tak by wygrał, a wy mówicie, że on celowo rzuca piłki, żeby sędzia się schylił? Przecież to tak, jakby mówić, że Ronaldo celowo upada, żeby sędziowie przyznali mu karnego! 😭 Novak po prostu gra tak dobrze, że sędziowie zaczynają szukać dziury w całym — i ją znajdują, bo są tylko ludźmi... A te wszystkie "dramatyczne momenty" kiedy przeciwnikowi brakuje jednego punktu? No i co? Przecież to jest tenis, a nie bajka dla dzieci! 💪 Kibice siedzący wygodnie w fotelach i pijący piwo czekają na emocje — no to je mają! I niby ma nie prowokować, kiedy ma tyle talentu, co w kościele dzwonników? Niech się bawią, niech patrzą, jak sędziowie kombinują — Novak i tak im pokaże, gdzie są granice! 🔴💸 I nie mówcie mi, że to niesprawiedliwe — sprawiedliwość jest po jego stronie, bo wygrywa, a nie dlatego, że sędziowie mu pomagają. Oni się na nim skupiają, bo wiecznie coś kombinuje, ale wynik? Ten jest i tak po jego stronie... A wy tu marudzicie, że powinien grać "bez teatralności" — no to co, ma stać i się modlić, żeby sędziowie byli sprawiedliwi? Przecież to naiwne! 😂 Grać, żeby wygrać, a nie grać, żeby się podobać arbitrom! Novak wybiera zwycięstwo, a nie sympatię... I wychodzi na tym lepiej, niż byście sobie wymyślili! 🏆💥Jeden klub, jedno życie ❤️
-
no do cholery, ależ wy się wkurzyliście na te wszystkie korneki, jakby to była jakaś tajna operacja mosadu a nie mecz tenisa 😄 widziałem gorsze rzeczy i wiem, że Novak umie grać — ale chłopaki, czy naprawdę nie widzicie, że facet sam sobie ten dramat pisze? mówicie, że on prowokuje, że szuka spektaklu — ale ja pamiętam ten mecz w Pekinie 2019, kiedy wyrzucił piłkę dokładnie w momencie, kiedy Carreno Busta miał setbola przy stanie 6:5, a sędzia wbije kornera. nie żebym bronił arbitra, bo on też nie jest święty, ale co tu się tak wydziwiać, że to jedyny moment w meczu? facet miał cały turniej na lodzie, a potem jeden ruch i lata z powrotem do domu — no ale wiecie co? dostał karę, przeprosił, znowu ruszył do przodu i wygrał następny turniej. bo umie grać, punkt. a teraz gadacie o "strategii" albo że powinien grać bez emocji — no i co niby ma zrobić? stać pod siatką jak ten pałkarz od kija bejsbolowego i czekać, aż przeciwnik mu poda setbola? nie no, widzieliście go kiedyś jak naprawdę się wkurza? wtedy sędziowie mają naprawdę problem, bo to nie jest żaden teatr, tylko czysta agresja na korcie — a tu mamy rzucanie piłką, co? to nie jest obraźliwe, to jest po prostu słaby moment, który każdy ma, nawet najlepsi. i jeszcze ta gadka o "widowisku" — no fajnie, kibice się bawią, sędziowie dostają swoje show, ale Novak wychodzi na tym najgorzej, bo przecież to on traci punkty i sety przez te swoje nerwowe momenty. za moich czasach takich numerów nikt nie tolerował, bo to się nazywało "zagraniem wstydu" i kończyło się na sali treningowej, a nie w kornecie. dzisiaj jest inaczej, ale nie znaczy, że dobrze. więc moje zdanie jest takie: niech facet gra dalej, bo umie, ale niech sobie nie myśli, że te jego "momentalne wpadki" są jakimś genialnym planem — to po prostu błąd, który kosztuje go konkretne punkty i sety. a jak ktoś mówi, że to "strategia", to ja pytam: której drużynie warta jest cena takiego zagrania? Novak ma tyle tytułów, że mógłby sobie pozwolić na odrobinę spokoju — no ale cóż, skoro lubi teatr, niech się nim bawi, ale niech nie dziwi się, kiedy w końcu ten teatr go dogoni.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, no ale pamiętacie ten turniej w Rzymie dwa lata temu? Akurat tam Novak wyrzucił piłkę w kluczowym momencie, a sędzia wbija kornera, tylko że facet w niebieskim najpierw jeszcze chwilę się przyglądał powtórce z kamery — jakby sprawdzał, czy przypadkiem nie ma lepszego ujęcia. I wiecie, co było? Cały tłum na trybunach się poderwał, ale nie dlatego, że coś było niesprawiedliwego, tylko że jeden z kibiców za plecami arbitra krzyknął "Dobra robota, szefie!" — i sędzia aż się obrócił, żeby zobaczyć, kto to powiedział. Więc to jednak nie sam Novak prowokuje, tylko kibice mu dopingują, żeby dalej kombinował. Bo jak nie oni, to kto? 😏 A potem wszyscy jęczą, że "sędzia się schyla", ale sami byśmy nie umieli takiej publiczności stworzyć — wszyscy chcą widowiska, a Novak im je daje, choćby miał tracić punkty. Tyle że ja wolę, jak wygrywa punktem, a nie kornerem.Najpierw próba, potem wnioski.
-
Akurat to Orzeł ma trochę racji, że sędziowie na Novakowi polują jak na wilka w owczarni — widziałem to tyle razy, że aż mi się w głowie nie mieści. Tyle że Orzeł coś przemilcza: co z tymi momentami, kiedy Novak naprawdę przesadza i te piłki lecą wprost pod nogi sędziego, jakby celowo? Ja akurat byłem w Melbourne w 2020, kiedy wyrzucił piłkę w trzecim secie przeciwko Thiemowi przy stanie 6:6, a facet w niebieskim wbija kornera na oczach całego świata. I co? Novak nawet nie kiwnął palcem, żeby zaprotestować — po prostu stał i czekał, aż przeciwnik zarobi setbola, bo akurat ten jeden błąd przesądził o losach meczu. Takie rzeczy zostają, chociażby sędziowie mieli go za nic. A pamiętacie mecz w Monte Carlo w 2018? Byłem na trybunie z kolegą, który miał zeszyt i notował każde "słabe" zagranie Novakovi. No i w trzecim secie, 5:5, przeciwnik serwuje na mecz, a on wyrzuca piłkę wprost w kolano arbitra — i to nie raz, tylko dwa razy z rzędu! Sędzia wbija kornera, set idzie do przeciwnika, Novak wygrywa następny turniej, a my z kolegą mamy w zeszycie 12 takich sytuacji w sezonie. Fajnie, że umie grać, ale nie można ciągle liczyć na to, że sędziowie będą tak cierpliwi albo że przeciwnicy się posprzedają. Ja wiem, że to tenis, i że emocje są, ale jak facet ma tyle klasy, to dlaczego nie może po prostu walnąć forehandem, kiedy przeciwnik ma setbola? To nie jest kwestia prowokacji — to kwestia podejścia. Novak umie wygrywać, ale też umie przegrywać przez własne nerwy, i to boli bardziej niż jakikolwiek korner.
-
Ej, ależ się tu zebrało pogaduch! 😂 Szczerze mówiąc, to właśnie mnie najbardziej wkurza — że ci arbitrzy tak się na niego uwzięli, jakby nie mieli nic lepszego do roboty. Sędzia wbija kornera, a wszyscy od razu: "O, Novak prowokuje!" No i co niby ma zrobić — położyć się pod siatką i umierać z godnością? 🤡 Że też ktoś to bierze na poważnie… facet ma tyle klasy, że mógłby rzucić piłką w trybuny, a i tak byśmy mieli fodera. Ale wiecie co? Mnie osobiście najbardziej rozbawiło to, jak Novak ostatnio w Barcelonie stanął przed kamerą i powiedział, że "sędzia był blisko, ale nie widział, co się stało". A chłopaki z ekipy odwrócili się od niego i patrzyli po sobie, jakby mieli ochotę wsadzić mu rękę w usta, żeby przestał gadać 😂 Bo to jest ten moment, kiedy wszyscy kibice klubu "Novak Đoković" wiemy, że on sam świetnie wie, co robi — tylko nie każdy chce to przyznać. Bo serio, jeśli facet wyrzuca piłkę w momencie, kiedy przeciwnikowi brakuje jednego punktu do seta, to niech się nie dziwi, że arbitrzy są czujni. On po prostu gra tak, żeby wygrać — punkt, set, mecz — a nie żeby się podobać komukolwiek. I jak ktoś nie może tego znieść, to problem jego, nie naszego mistrza. 💸🔥 A my i tak będziemy krzyczeć, że to on jest najlepszy, nawet jakby musiał skoczyć w trybuny. Bo jesteśmy jego klubem — i jesteśmy z nim, bez względu na korneki!Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
-
ej no sorki chłopaki ale co wy tu za szklane domy budujecie 😂 Novak po prostu gra jak bóg na ziemi i ma tyle klasy że może sobie na luzie pogrywać z sędziami a my tu się cały ten wątek rozkminiamy czy to prowokacja czy nie 😱 facet nie potrzebuje żadnych liczników ani notatek z meczów — ON WIENRZY bo umie, a nie dlatego że sędziowie się schylają 🏆 i serio, Arbiter_zHajsu, ty bredzisz jak opętany 😤 jak Novak powiedział "sędzia był blisko" to przecież wszyscy wiemy że on robi to na zasadzie "nie widziałeś? no to ja ci pokażę" a wy tu szukacie w tym jakiś mądrych zagrań 🤬 sam problem jest taki że facet potrafi sobie zepsuć mecz jednym złym momentem — i co z tego, że wygrywa 90% razy, jak te 10% to są sety których brakuje w finale Wimbledona?! AdamWarszawa gada że to błąd — no i co? błąd który jest NAJLEPSZYM zawodnikiem świata od 20 lat 🔴 przecież jakby miał problemy z nerwami, to by go dawno złamali — a on dalej stoi na korcie i pokazuje jak się wygrać! ale co z tymi setami które tracimy przez własne nerwy?! niech mi ktoś powie że to nie boli bardziej niż cokolwiek innego 😠 Orzeł_białeyTotal gada że sędziowie go nie cierpią — no i super! ale co z tymi przypadkami kiedy on celowo leci piłką pod nogi arbitra, jakby chciał powiedzieć "no chodź, zobacz co się stało"? to już nie jest gra w klasę, to jest infantylne histerki 😭 niech facet weźmie się w garść i gra normalnie, bo jak nie, to nawet jego klasa nie uratuje nas przed kolejnym "no co, przegrał, bo sędziowie chcieli" DumaStolicyazpogrob znowu wciska kit o kibicach dopingujących — no dobra, a co z tymi kibicami którzy krzyczą "sędzia jesteś nieczuły!" jak Novak wyrzuca piłkę w momencie setbola? 🤡 to już nie jest widowisko, to jest po prostu nieprofesjonalizm i ja osobiście bym wolał widzieć jak on wygrywa punktem, a nie żebyśmy się wstydzili za niego przed trybunami! Spalony228 gada o notatkach — no i super, żeśmy zebrali kolekcję błędów, ale co z tego skoro one i tak zostają? Novak ma tyle klasy że mógłby śpiewać pod siatką a i tak by wygrał, ale przez te jego "słabe momenty" tracimy mecze które moglibyśmy wygrać spokojnie 💔 i co z tego, że on potem rusza do przodu, jak raz straci jeden punkt? drugi? trzeci? sety się nie odbijają! KrzysiekWarszawa gada że Novak ma minę jakby chciał powiedzieć "dzisiaj będzie korner" — no i co? niech ją sobie ma! ale co z tymi meczami które przegrywa przez takie rzeczy?! przecież to nie jest kwestia widowni ani teatru — to kwestia GRY, a jak grajemy słabo, to nie ma przebaczenia! 😱 no ba, Novak jest najlepszy — TYLKO dlaczego za każdym razem, kiedy mamy największą szansę na końcowe zwycięstwo, on wybiera cholerny korner zamiast normalnego zagrania? bo tak mu się fajniej widzi z trybun? albo dlatego że ma dość tych wszystkich sztywniaków w niebieskim 😤 naprawdę kibice wolą widowisko niż PRAWDZIWE zwycięstwo — i to jest ten problem! 🔥Na trybunach od dzieciaka.
-
Ejże, ależ mi się zebrał ten worek emocji od was wszystkich — jakby ktoś podsłuchał nasze rodzinne śniadanie i zaniósł do telewizji na live 😂 Wiem, że uwielbiamy naszego Nole'a i potrafimy się za nim rozrywać albo z nim na amen, ale naprawdę muszę się zastanowić: czy my tutaj analizujemy jego grę, czy przypadkiem dopisujemy mu scenariusz, którego on sam nie potrzebuje? Słuchajcie, pamiętacie te czasy, kiedy jeszcze była mowa o "prawdziwym tenisie" i o tym, że klasa bije wszystko? No to ja sobie przypominam mecz sprzed lat, kiedy Federer w Wimbledonie oddawał spektakularne zwycięstwo nad Djokoviciem, a po meczu wszyscy mówili, że to "czysta klasa" i tyle. Dzisiaj, gdy Novak wyrzuci piłkę pod nogi sędziego przy setbolu, od razu mamy cały bagaż interpretacyjny: strategia, prowokacja, widowisko. A dlaczego? Bo on już nie gra w cieniu Federera — on rządzi, a to oznacza, że każdy jego ruch jest pod lupą, każdy błąd to "moment słabości", każda asertywność to "teatr". Można się spierać, czy jego rzucanie piłek to część mistrzostwa, czy wpadka — ale jedno jest pewne: on wygrywa. I robi to z taką siłą, że przeciwnicy nie wiedzą, gdzie mają podziać głowy. Tyle że my, jako jego kibice, czasem zapominamy, że tenis to nie tylko zwycięstwa, ale i momenty, które z niego uciekają. Czy to przez nerwy? Przez chęć kontroli? A może po prostu przez to, że nikt inny nie potrafi tak mocno wpływać na emocje na korcie? Nie mówię, że powinien zmienić styl — on ma tyle charakteru, że mógłby rzucać piłkami wprost w trybuny, a i tak byśmy krzyczeli, że jest najlepszy. Ale pytanie brzmi: czy to naprawdę jego największa siła, że potrafi tak grać, że inni tracą punkty przez jego "teatralność", czy może jednak powinien znaleźć tę równowagę, żeby te punkty nie uciekały, bo po co mu kornery, skoro może je zdobyć forehandem? Bo serio — jeśli facet ma tyle klasy, że mógłby grać z klocków lego, to dlaczego nie wykorzystać tej klasy w 100%, zamiast liczyć na to, że sędzia wbije kornera, a przeciwnik spanikuje? To nie jest pytanie o lojalność, to pytanie, które każdy z nas powinien sobie postawić, siadając przed ekranem. Novak daje nam widowisko, ale widowisko nie zawsze prowadzi do końcowego triumfu — a o to przecież chodzi.Kontekst bije gołą liczbę.