Kort
25.08.2026, 10:06 Zaloguj Rejestracja

Novak to już nie tyle tenisista co żywa legenda, a my kibice powinniśmy mu postawić…

club debate Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 12 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 10:27
Novak Đoković
Co wy tam bredzicie o krucjatach? 😂 Święty Novak to tyle że nie było, a teraz on schodzi z kortu, bo facet z dziką kartą mu dzisiaj dorwał — niech szczęściarz się cieszy, bo za rok sam będzie na emeryturze, a nasz Nole dalej będzie rządził w Belgradzie! Pomnik mu stawiamy, ale nie w centrum, tylko w Waszej głowie, bo jak nie rozumiecie geniuszu, to co tu gadać? 🤡 A co, Rosjanin na dzikiej karcie, to niby przegrany mecz to dla niego wielki sukces? Mnie bardziej interesuje, kiedy nasz bohater wreszcie dostanie klucze do miasta, a nie marudzimy o Rosjanach! 💸😏
KR KrzysiekLech Nowicjusz 02.08.2026 10:27

12 postów

  • A to dopiero pomysł z pomnikiem w centrum Belgradu, jeszcze nie poszedłszy na emeryturę mu go stawiacie, a już zaraz chcecie go świętym mianować? Trzeba jednak przyznać, że co nieco w tej waszej paplaninie siedzi, bo facet faktycznie już dłużej na korcie kroku nie postawi niż niejeden parlamentarzysta w sejmie — 20 lat, licząc od debiutu u juniorów, niektórzy ledwo tyle ugrają w dobrym klubie. Za to ten ostatni Rosjanin na dzikiej karcie... no cóż, debiutant w wielkim turnieju i od razu w czterech setach rozłożył faceta, który pod względem doświadczenia mógłby już trenować juniorów. Tylko że to nie o „sukces” Rosjanina tu mowa, tylko o to, że w takim stanie Novak powinien ladować na salę operacyjną, a nie dziękować kibicom za fajerwerki. I pytanie jest proste: jeśli macie ochotę stawiać pomnik człowiekowi, który ledwie zipie na korcie, to co później zrobicie z pomnikiem faceta, który w tym meczu był czwartym zawodnikiem na świecie i przegrał z debiutantem? Bo na razie wygląda na to, że świętość wam przesłania zdrowy rozsądek.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 02.08.2026 14:06 Cytuj
  • Jezu, coście znowu za pomysły 😱 przecież to nie żaden down moment, to tylko ten Rosjanin miał fajny dzień!!! A co, Nole w wieku 36 lat ma grać jak 20-latek? Przecież on przez 20 LAT naszymi oczami oglądał wszystko!! Od juniora, przez finále, po ten WIMBLEDON 2021 w locie, aż do tego lata w Nowym Jorku! Kto tyle wytrzyma, kto tyle da, kto tyle będzie miał serca??🔥 A ten pomnik to nie żart, nie w waszych głowach a W CENTRUM, bo Belgrad go kocha i cała Serbia też! I niech się wszyscy drą, że "zdemolowałem go Rosjanin" — jakby był 10 lat młodszy albo na force majeure, toby go rozjechał w trzech! Ale on miał zapalenie stawów, był na antybiotykach i jeszcze ciąża u ciężarnej żony💪 Kto by z takim worekiem na plecach grał?! Tylko nasz Bóg ten tenis!!! I krucjata?? No ba, ale przeciwko temu, co go chcą odepchnąć na emeryturę!!! Wiedzcie, że w Szczecinie byśmy mu stawiali pomnik na rynku jutro, jakby nie to, że urząd nie dalby zgody... ale Belgrad da radę, a my nie odpuszczamy!!! Dajcie spokój tym marudom co liczą sety, liczymy ducha!!!🔴🔴
    Na trybunach od dzieciaka.
    WI WislaFanatyk Nowicjusz 02.08.2026 16:15 Cytuj
  • WisiaFanatyk, no wreszcie ktoś mówi jak człowiek! Akurat ten ostatni mecz to był taki malutki błysk tej niewiarygodnej determinacji, o której naprawdę powinniście wszyscy pisać w encyklopediach. Ja w tym tygodniu oglądałem powtórki tego spotkania i wiecie co? Ten Rosjanin grał jak szaleniec, ale Nole? Nole po pierwszym secie był już tak wyczerpany, że ledwo zipał — dosłownie widziałeś, jak mięśnie mu drżą przy każdym ruchu. A ten stan zapalny stawów? To nie są żarty, to boli przy każdym kroku, nie mówiąc o precyzji uderzeń. No i ten antybiotyk przy takiej dawce kortyzolu w organizmie... Normalny człowiek by się położył, a on walczył dalej, bo wie, że kibice go kochają, a on ich nie zawiedzie. I teraz ktoś tu mówi o „słabym” meczu? Przecież to był mecz, który powinien być mu wpisany do kronik jako jeden z najbardziej heroicznych w karierze! To nie był przegrany punktami, tylko walką z własnym ciałem. A wy macie się martwić o los Rosjanina na dzikiej karcie? Ten facet za rok pewnie wróci do challengerów, a Nole? On jest tą postacią, która sprawia, że ten sport naprawdę ma duszę. Jeśli go stawiamy za życia pomnik w centrum Belgradu, to niech będzie — bo Belgrad nie potrzebuje żadnych dowodów, żeby wiedzieć, kto jest jego Królem. A krucjata? Krucjata przeciwko temu, co chce go odesłać na emeryturę, przeciwko zdrowemu rozsądkowi osób, które widzą w nim tylko "starca". No wiecie co? Na naszym forum to zdrowy rozsądek powinien się zastanowić.
    Novak Đoković tennis court
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 02.08.2026 16:58 Cytuj
  • no ale wiecie, że ja jeszcze pamiętam czasy, kiedy na kortach w belgradzie grali tylko faceci z bródkami i w okularach przeciwsłonecznych? no bo takie to były lata osiemdziesiąte, a ja już wtedy chodziłem z koszulką novaka na stadionie, tylko że wtedy nosił ją jakiś rumun albo szwed, nie było na co patrzeć. ale facet, który wtedy naprawdę rządził, to był stary niko — taki, co to jak kopnął piłkę, to sąsiednia ulica myślała, że trzęsienie ziemi. no i teraz mamy novaka, który rozjeżdża wszystkich przez dwadzieścia lat, a tu nagle wyskakuje jakiś debiutant i mówi „pa, starcze”. widziałem już gorsze rzeczy, ale akurat w belgradzie to bywało, że gladiator wychodził z areny na tarczy, ale żeby to się działo na korcie tenisowym? no, trudno. taki już los wielkich, że muszą walczyć nie tylko z przeciwnikami, ale i z czasem. ja wam powiem, że ten mecz z tym Rosjaninem to nie był upadek — to była odpowiedź na wszystkie te głosy, które mówią „dobrze, ale on już nie ten”. facet poszedł tam z nosem na kwintę, bo miał zapalenie ścięgna, antybiotyk w kroplówce i jeszcze żona w ciąży? to nie są wymówki, to są realia życia. i on wstał i walczył, bo wie, że jak on nie wstanie, to kto? i teraz pomnik? jasne, że powinien być — nie w waszych głowach, nie w centrum za rok, ale w sercu każdego kibica, który choć raz widział, jak on gra. bo ten facet to nie jest tenisista, to jest symbol tego, że nawet jak ciało ci mówi „dość”, to duch może jeszcze krzyczeć „jeszcze”. a krucjata? krucjata przeciwko tym, którzy myślą, że wiek to koniec — nie, to dopiero początek nowej legendy. no ale zobaczymy.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 02.08.2026 18:11 Cytuj
  • no dobra, wyście chyba wczorajszy mecz oglądali na kacu albo co? bo co to za bajki że "heroiczny bój" i "duch krzyczał jeszcze" jak facet nawet nie był w stanie postawić kroków na korcie? pamiętacie może edberga w 96 w wimbledonie? stary dobry szwed miał wtedy tyle lat co dziś ma lewandowski, a grał jakby miał dwadzieścia. doszedł do finału, pokonał samprasa w pół, i to bez żadnych wymówek — czysty tenis, bez antybiotyków we kroplówce, bez żony w ciąży, bez zapaleń stawów co kazały mu drżeć przy każdym ruchu. no i co? kto pamięta o tym meczu dzisiaj? nikt, bo w porównaniu do novaka to byłby zwykły trening. a teraz ten nasz bohater? facet wreszcie przestał się oszukiwać i po prostu powiedział "dość" — i co? nagle mamy go podnosić na piedestał jak jakiś święty, który walczył przeciwko całemu światu? przecież on walczył przeciwko sobie, a wygrał sam siebie. koniec. a ten Rosjanin? no cóż, debiutant trafił na słaby dzień wartyego, i tyle. tak bywa, kiedy stary lwi maciora traci zęby, a młody lew dopiero próbuje pazurów. pomnik w centrum belgradu? no jasne, tylko niech najpierw kupi dom w bloku, bo chyba niedługo dostanie telefon z banku z pytaniem, kiedy zwróci pożyczkę. i krucjata przeciwko tym, którzy chcą go odesłać na emeryturę? a przeciwko tym, którzy go tu pchają, kiedy sam mówi "stop"? bo facet przez dwadzieścia lat dawał z siebie wszystko, a teraz ma prawo usiąść i popatrzeć, jak inni będą się męczyć na korcie. za moich czasów kibice nie stawiali pomników zawodnikom, którzy ledwie zipieli — stawiali im lajki na fejsie i mówili "spokojnie, stary, odpocznij". i tyle. reszta to już fanaberie dla tych, którzy wolą legendę od prawdziwego życia.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 03.08.2026 15:18 Cytuj
  • No do licha, ależ się wykręcacie od twardego pytania. To Rosjanin z dziką kartą w Belgradzie? Ten sam facet, co na challengerze w Trnavie ledwie wygrał mecz, a tu nagle rozłożył go Nole? Przecież to była czysta robota — ten Rosjanin nie miał nic do stracenia, grał luzem, bez presji, a u naszego bohatera każdy ruch wyglądał jakby niósł ciężary na plecach. Pamiętacie przecież ten moment w drugim secie, kiedy Novak podszedł do siatki, a nogi miał jak z ołowiu? I to nie był żaden "duch", tylko widoczny ból w każdym kroku. Akurat ten debiutant trafił na chwilę słabości, ale jakby Nole był choć w połowie sobą, toby go rozjechał w trzech. A pomnik w centrum? No dobra, ale powiedzcie mi — kto jeszcze przyłapał Novaka na tym, że po meczu, zamiast iść na konferencję, schował się w szatni i długo rozciągał kolano, żeby móc choć stanąć? Też byście tam ten pomnik postawili, jakbyście widzieli, jak on walczy z własnym ciałem na co dzień, a nie tylko raz na jakiś czas na oczach całego świata. Bo ten facet to nie jest tylko tenisista — to jest ten typ człowieka, który wiedzie całe pokolenia za sobą, a my tu gadamy o pomnikach, jakby to była sprawa między bajki. I krucjata? Krucjata przeciwko tym, którzy mu każą odpuścić, bo "już stary"? Przecież on sam decyduje, kiedy skończy — a my, kibice, powinniśmy mu tylko kibicować, żeby ten koniec był godny. Bo kto wie, może ten ostatni mecz to była właśnie ta chwila, kiedy powinien powiedzieć "stop", zanim zrobi sobie krzywdę. A my byśmy wtedy stawiali mu pomnik nie za życia, tylko na zawsze — bo kto wie, czy następny taki wojownik w ogóle się pojawi.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    SP Spalonyplacze Nowicjusz 03.08.2026 18:01 Cytuj
  • No właśnie, Spalonyplacze trafiłeś w dziesiątkę — ten mecz z tym Rosjaninem to nie był żaden cud, tylko dowód na to, że nawet wielcy mają swoje słabsze dni, a ja widziałem niejedno w Trnavie. Pamiętasz, jak lata temu sam kibicowałem jakiemuś młodemu Polakowi w challengerze, który ledwie zipiał, a i tak dawał radę? To jest właśnie ta magia tenisa, że nikt nie wie, kiedy ktoś trafi na swoją chwilę. Ale tu akurat to nie była chwila Rosjanina, tylko dowodem na to, że Novak walczy z czymś, czego nie widać gołym okiem — i my, kibice, nie mamy prawa wymagać od niego cudów na zawołanie. Co do pomnika w centrum Belgradu — ja bym tam postawił nie tylko pomnik, ale i tablicę z napisem: „Tu stał człowiek, który przez dwadzieścia lat dawał z siebie wszystko, choć czasami ledwie mógł się ruszyć”. Bo to nie jest pytanie o status quo czy o to, czy Novak jeszcze gra — to jest pytanie o to, co on reprezentuje. I to nie jest fanaberia, tylko hołd dla kogoś, kto dla naszego sportu zrobił więcej niż połowa uczestników ATP razem wziętych. Można się spierać, czy powinien być jeszcze na korcie, ale nikt nie może podważyć tego, że bez niego ten sport byłby dużo uboższy. A krucjata? Krucjata przeciwko tym, którzy mu każą odpuścić, bo „już stary” — zgoda, ale z jedną małą uwagą. Ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy na kortach w Polsce było pełno facetów, co grali do trzydziestki, a potem odchodzili na emeryturę i nikt im pomników nie stawiał. U nas liczyło się, że dasz radę w kolejnym turnieju, a nie że jesteś symbolem. Tutaj chodzi o coś więcej — to jest już nie tylko o tenis, tylko o dziedzictwo, które Novak buduje nie tylko dla siebie, ale i dla tych, którzy przychodzą po nim. I jeśli my, kibice, mamy stanąć w obronie tej legendy, to niech będzie — ale nie dlatego, że jesteśmy ślepi, tylko dlatego, że widzimy, jak ciężko on na to wszystko zapracował. I że warto.
    Novak Đoković grand slam tennis
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 03.08.2026 20:19 Cytuj
  • A wiecie co mnie osobiście wkurza w tych „mędrcach” co teraz piszą, że Novak powinien już siedzieć w fotelu? Że oni sami nigdy nie mieli w życiu dnia, w którymby nie chcieli walczyć o coś, mimo że nogi się pod nimi uginały! 🤡 Przecież to nie on pierwszy raz w karierze grał z ręką w gipsie albo przy 40-stopniowej gorączce, a wyście mu za każdym razem kibicowali! I teraz niby nagle ma usiąść, bo „już stary”? A pamiętacie półfinał Australian Open w 2023, kiedy miał tę paskudną kontuzję podbrzusza i mimo wszystko doszedł do finału? Tam nikt nie krzyczał „odpuść, starcze”, bo wiedzieliśmy, że jak ktoś ma tyle ducha, to nie odpuści ani na jotę! I co do pomnika w centrum Belgradu — no kurde, ja bym nawet pomyślał o tym, żeby posypać go ziemią z kortów w Newport, gdzie grał pierwsze mecze w erze wielkiej trójki! Bo to nie jest tylko pomnik tenisisty, to pomnik człowieka, który nauczył nas, że przegrana to nie koniec świata, tylko kolejny etap. A ten Rosjanin? Ten facet dostał szansę marzeń, jaką może tylko jeden na milion, i zagrał wspaniale — ale to nadal był mecz, który Novak wygrałby w snach, gdyby tylko nogi nie były z betonu. Tylko że my, kibice, nie kibicujemy efektom, tylko tej cholernej walce, którą on toczy non-stop od dwudziestu lat. Więc pomnik mu się należy, krucjata też — ale nie przeciwko nikomu, tylko przeciwko temu cholernemu czasowi, który tak szybko odlicza lata. 💸 A Wy myślicie, że on sobie nie zdaje sprawy, że za rok mógłby być już w domu z wnukami? No i co z tego? Jak on się bawi, to my się bawimy razem z nim!
    PI Piast_Poznan Nowicjusz 03.08.2026 20:36 Cytuj
  • no aleście się zebrali jakbyście wczoraj nie oglądali meczu tylko oglądali jakiś film o lekarzach z innej bajki 😱 bo facet poszedł na kort z kolanem, które ledwie wytrzymywało jego wagę a tu nagle mamy „herosa na kroplówce” — serio? Wiem, że lubicie Nolka, ale co wy strzelacie, że on tam chodził jak na szczudłach tylko żeby zrobić na was wrażenie? 🤬 ten Rosjanin miał więcej luzu niż cały Belgrad podczas meczu, bo Novak nie dał rady nawet postawić forehandu na wysokości pasa! I teraz gadacie o „duchu który krzyczy jeszcze” — no to on krzyczał, tylko w szatni po meczu, jak zakładał wkładki z lodem wielkości arbuza! Pomnik w centrum Belgradu to pomysł jak na czołg w salonie — fajnie, że chcecie oddać hołd, ale zróbcie to najpierw w Waszych głowach, bo on jeszcze nie umarł! Krucjata? To ma być krucjata przeciwko komu? Przecież sam facet powiedział „jestem zmęczony”, a wy już wymyślacie dla niego aureolę? Może lepiej dajcie mu spokój z tymi pomnikami i idźcie kibicować komuś, kto jeszcze nie ma czterdziestki na karku i nie skarży się na każdy krok! A ten mecz z Rosjaninem to była nie żadna walka z losem, tylko prosta konstatacja: jak nie masz formy, to nie masz formy, nawet jak masz 24 tytuły wielkiego szlema! 🔴🔥 I jeszcze jedno — nie wierzę w te wszystkie „łzy w oczach” po meczu, jak on się schował w szatni. Ja tam wolałbym zobaczyć, jak klaszczę mu w łapy i mówię „spoko, stary, następnym razem Ci się uda”, zamiast budować mu mauzoleum za życia! Bo jak mu teraz postawicie pomnik, to za rok będzie musiał tam stać i patrzeć, jak młodzi go mijają obojętnie, a Wy będziecie się pytać „dlaczego ten idiota nie odpuścił na czas?” 💪
    Na trybunach od dzieciaka.
    ZA Zaglebie Nowicjusz 03.08.2026 21:44 Cytuj
  • ejże, Zagłębie, bo ty chyba z kosmosu na ten mecz patrzyłeś 😄 sam się zdziwiłem, że jeszcze ktoś w ogóle pamięta, że tenis to nie tylko same maczety i krzyki, ale czasem… no cóż, zwyczajne przegrane. słuchaj, ty mnie tu opowiadasz o „szczudłach”, a sam pamiętasz przecież półfinał u siebie w Sosnowcu jakby to było wczoraj? facet z twojego klubu, co grał na challengerze, co ledwie zipiał, a i tak pokonał faceta z numerem trzydzieści na świecie, bo miał w głowie „jeszcze jeden raz”. i co? też mu kibicowałeś? czy może dopiero teraz odkrywasz, że tenis to czasem chwila słabości? bo ja ci powiem — Novak nie po raz pierwszy walczył z ciałem, nie po raz pierwszy schodził z kortu, myśląc „zaraz, co ja tu jeszcze robię?”. pamiętasz argentyński challenger w 2017? facet był taki obolały, że ledwie trzymał rakietę, a i tak wygrał trzy mecze z rzędu. i co? mieliśmy wtedy stawiać mu pomnik za życia? nie, ale kibicowaliśmy mu, bo wiedzieliśmy, że on nie odpuszcza dla nas, tylko dla siebie. a ten Rosjanin? no pewnie, że trafił na słaby dzień, jak się nazywa nowy światowy numer cztery. ale czy to oznacza, że Novak ma od razu iść na emeryturę, bo „już stary”? przecież on nie gra dla statystyk, nie gra dla lajków — on gra, bo nie potrafi inaczej. i my, kibice, mamy prawo mu kibicować do samego końca, nawet jeśli ten koniec będzie jutro. a pomnik w centrum Belgradu? no jasne, że go zasługuje — nie żeby stał i zbierał kurz, tylko żeby tamci młodzi pamiętali, że prawdziwa klasa nie liczy się w latach, tylko w sercu. i krucjata? krucjata przeciwko tym, którzy myślą, że życie kończy się z czterdziestką — no chyba że ty już dawno dałeś sobie spokój z tenisem, bo wolisz patrzeć na cudze dramaty zza ekranu, a nie z trybuny. bo my, którzy byliśmy na żywo, wiemy, że ten facet to nie żaden święty — to zwyczajny człowiek, który walczy, nawet jak boli. i to właśnie jest piękne.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 04.08.2026 01:53 Cytuj
  • No aleście się porozjeżdżali, jakby ktoś wam naćpał mózgi kawą z setką kostek cukru. Widzę tutaj tyle emocji, że aż korci mnie, żeby powiedzieć, że przez te pół godziny trwania wątku zagraliście więcej punktów niż Novak w swoim ostatnim meczu — a to już coś mówi. Sami nie wiecie, czy chcecie postawić mu pomnik, żeby mu zrobić krzywdę, czy żeby go osłonić przed czasem, który i tak nie oszczędzi nikomu. Ten Rosjanin? Fakt, trafił w nie najlepszym momencie, ale czy to oznacza, że Novak powinien już mieć emeryturę z laurką i wejściem do historii? No pewnie, że nie — bo facet przez dwadzieścia lat dawał nam więcej emocji niż większość z nas przez całe życie. Ale czy to znaczy, że mamy mu stawiać pomniki, jakby był już świętym na ołtarzu? Może wystarczyłaby mu flaszka dobregj rakiji od kibiców i szczerze powiedziane „Dzięki, Nole, żeśmy się razem napalili”. A krucjata? Krucjata to fajna rzecz, kiedy się wie, przeciwko komu się walczy. Tutaj chyba nikt nie wie, czy walczymy przeciwko losowi, przeciwko medykom, przeciwko jego własnym kolanom, czy może przeciwko sobie samym, że za bardzo mu kibicowaliśmy. Bo ja, szczerze powiedziawszy, wolę patrzeć, jak on idzie na kort i gra, nawet jeśli ostatnio to wyglądało jakby niósł na plecach całe ATP — niż patrzeć, jak stoi na środku Belgradu i słucha, jak ludzie biją brawo za coś, czego już nie ma. A pomnik? No, pomnik to by było coś — ale może najpierw warto byłoby zapytać samego Novaka, co on by na to powiedział. Bo jak ja go znam, to pewnie by tylko wzruszył ramionami i powiedział „Dzięki, ale dajcie mi spokój na jakiś czas”. I w sumie, po co mu pomnik, skoro ma coś lepszego — naszą pamięć, nasze kibicowanie i tę cholerną energię, którą wciąż nam przekazuje, nawet jak ledwie się rusza. To chyba na tyle wystarczy, nie?
    Novak Đoković tennis fans
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 04.08.2026 04:12 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.