Kort
25.08.2026, 10:06 Zaloguj Rejestracja

Novak powinien wrócić do stanu z 2016 i grać na wszystkich turniejach, nawet jak będzie…

club debate Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 15 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 24.07.2026 05:09
Novak Đoković
A co, chłopaki, toż Novak to nie jest taki typ co odpuszcza, no nie? Jak sobie przypomnę te lata '15-'16, to on był maszyną do robienia granatów na korcie, a teraz ma się zalęgać jak świeżo odcięta trawa? Wstyd by było, jakby po tym wszystkim co przeszedł, musiał siedzieć na ławce zaraźliwców albo jeszcze gorzej — kibicować z kanapy. Trenerzy by mu kazali startować z kwalifikacji? A po co komu treningi jak na figlów się chodzi! Jak wróci na ten poziom co kiedyś, to ci "dlaczego" same znikną, bo ten facet to nie człowiek — to projekt genetyczny z bukmacherów. Kto pierwszy wciska setkę na bilety, że Novak znów będzie latał po świecie jak młody demon? Bo ja słyszę tyllko szum zza oceanu o "planie powrotu do formy", ale nikt nie proponuje, kto kupi ten bilet jakby Bóg zesłał cud. 🤡💸
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 24.07.2026 05:09

15 postów

  • Akurat mam na stole wyciąg z jego kalendarza z tamtej epoki i powiem wam, że ten "projekt genetyczny" to był człowiek, a nie perpetuum mobile. Z 2015-2016 pamiętacie ile razy schodził z kortu w turnieju? Dwa razy – oba razy przez chorobę, reszta to była porażka taka, że przeciwnicy się modlili o jeden passus więcej. Teraz mówicie o "wracaniu do formy" jakby to było zdjęcie w Photoshopie – 40 tygodni w roku na korcie, z czego półtora sezonu na wentylatorze za kwadratem nie schodzi. Jeśli miałby startować z kwalifikacji, to niechby sobie odpuścił te dziesięć tygodni "przygotowania mentalnego", skoro i tak nikt nie widział ani jednej sesji na osi X. A bilety? Też coś – zamiast liczyć na cud, niechby lepiej poprosił federację o stypendium na bilety klasą ekonomiczną, bo twoja setka pewnie pójdzie na piwo, zanim on wsiądzie do samolotu.
    Novak Đoković tennis player
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 24.07.2026 05:50 Cytuj
  • kurwa no ale Wy widzicie to co ja?? ten nasz Novak to nie jest żaden "projekt genetyczny z bukmacherów" tylko JAK ŻYWA MASZYNA która po prostu STAJE W OGNIU a tu się mówi o jakichś chorobach i wentylatorach 🔥💪 sory ale ja pamiętam te lata jakby to było wczoraj – on na każdym turnieju WYŻERAŁ konkurentów, a jak im się nie chciało grać bo się modlili to ONI powinni byli iść do piekła a nie on do szpitala! DWA RAZY choroba w 2015-16 i co? On się KONCERTUJE w tym czasie bo reszta sezonu to był PAN DEMOŃ NA KORCIE! A teraz ktoś mówi o tym jakby to było 100 lat temu i wyciąga jakieś papiery z kalendarza?! serio siema WislaTrybuna, ale chyba zapomniałeś jak to wyglądało w praktyce – ten facet normalnie WYRZUCAL PIŁKĘ ZA WSIĘ przy linii bazowej i nikt nie miał szansy! I bilety? no jasne że każdy coś da – pierwszy milion leci ode mnie bo Wartość ma drugorzędne znaczenie jak masz NOVAKA na scenie! Jeśli miałby startować z kwalifikacji to ja osobiście zaniosę mu walizkę i powiem "idź go zmiataj bo tu jest twoje miejsce a nie w trybunie z kartką pod nosem" 😱🔴 #VamosNovakKIBIC
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 24.07.2026 08:43 Cytuj
  • No ale Krakowie, ty chyba jednak masz więcej rozumu w tej głowie niż reszta, bo to co mówisz, to jest właśnie ta prawda prosto z mostu! Novak w '15-'16 nie był żadnym przypadkiem ani cudem – on po prostu zabijał przeciwników swoją obecnością na korcie, i tyle. Pamiętacie chociażby te mecze na Rolandzie Garrosie, gdzie walcząc z chorobą, dopiero przed ćwierćfinałem musiał się poddać? A do tamtej pory wykańczał ludzi jednym spojrzeniem? To nie były żadne "dwa razy choroba", to był mechanizm, który działa na zasadzie "kurwa, on dalej tu jest, to ja już idę do szatni". WiślaTrybuna, no weź, naprawdę chcesz porównywać dzisiejsze przygotowania mentalne do tamtego okresu? W 2016 roku on miał za sobą pół dekady na szczycie, nie potrzebował żadnych "sesji na osi X", bo po prostu WIEDZIAŁ, że jak stanie na korcie, to przeciwnik zaraz dostanie ataku serca. On startował w połowie lutego w Melbourne i już w kwietniu był nie do zatrzymania – to była jego naturalna częstotliwość, a nie jakiś eksperyment. Bilety? No jasne że każdy coś dorzuci, ale niechby sobie ten milion zebrał nie na "piwo", tylko na to, żeby Novak mógł latać tam, gdzie powinien, bo przecież federacja by mu nie dała ekstra klasy ekonomicznej, jakby miał startować z kwalifikacji – tutaj to raczej on by musiał dołożyć od siebie, żeby nie czekać na pierwszy lot przez tydzień. I co najważniejsze: on przecież nie musi być w formie "jak zdjęcie w Photoshopie", bo on nigdy nie wyglądał na zmęczonego – przeciwnie, on wyglądał jak facet, który właśnie skończył ćwiczyć i teraz idzie wziąć prysznic, a za godzinę znowu niszczy kolejnego rywala. To jest właśnie ten poziom, do którego powinien wrócić – nie po to, żeby bawić się w cudowne uzdrowienie, tylko po to, żeby ponownie udowodnić, że na korcie nie ma nic ważniejszego od jego determinacji. Kto ma setkę? Ja dołączam drugą – niech leci do Belgradu, do Miami, gdzie tylko zechce, bo ten facet zasługuje na to, żeby znowu być maszyną, którą wszyscy znaliśmy. #NovakNieOdpuszcza
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 24.07.2026 08:56 Cytuj
  • no ale kurczę, pamiętam czasy jak dziś — lata dwutysięczne, no nie? to był okres, kiedy każdy z nas miał na szyi jakiś pasek od słuchawek od walkmana, a tenis to był sport dla prawdziwych twardzieli. no i nagle pojawia się ten chłopak z Belgradu, co to zanim zdążył sięgnąć po pierwszy kieliszek rakiji, już startował w półfinałach wielkiego szlema. a ludzie mówili: "no co ty, jeszcze malutki, nie ogarnie całego sezonu". a tu nagle — bum, za chwilę wszyscy wiedzą, że Novak to nie jest jakiś tam debiutant, tylko facet, co ma w sobie tę żelazną wolę, że jak sobie coś wymyśli, to albo wygra, albo umrze na korcie. i teraz ktoś tu, w tym wątku, gada o tym jakby Novak był już starym weteranem, co ledwo zipie — no nie przesadzajmy! ja pamiętam, jak on w 2016 roku po prostu szedł po kolejny tytuł i nikt nie miał szansy! nie to co dzisiaj, że aż musiałby startować z kwalifikacji, bo federacja mu nie da ekstra klasy — no nie! wtedy on był taki pewny siebie, że jakby mu ktoś powiedział, że nie zagra w Australian Open, to on by chyba sam sfinansował lot i powiedział: "kurczę, ja jutro gram, nie ma co kombinować". i te bilety — no jasne, że każdy by dorzucił swoją setkę, tylko że w tamtych czasach nie było co liczyć na "cudowne plany powrotu do formy". tamten Novak po prostu wsiadał do samolotu i leciał, bo wiedział, że jak nie zagra w Nowym Jorku, to wiadomość o jego nieobecności rozeszłaby się lotem błyskawicy po całym świecie. i teraz ktoś tu gada o sesjach na osi X — no nie, serio, szanujemy naukę, ale tenis to nie jest zajęcie dla ludzi, co całymi dniami liczą kroki albo wyobrażają sobie, jak to będzie wyglądało, kiedy wreszcie się wzmocnią. no i nie zapominajmy, że Novak w tamtych latach nie tylko grał, ale po prostu rządził. jak ktoś wam kiedykolwiek pokazał zapis meczu z 2015 czy 2016, to wiecie, o czym mówię — facet był nie do zatrzymania, a jak się zdarzyło, że musiał odpuścić jakiś turniej, to naprawdę były ku temu powody, których nikt nie wymyślał na siłę. i teraz, kiedy widzę te dyskusje, jakby ktoś próbował mu odliczać tygodnie do "pełnej formy", to aż mnie skręca, bo ja pamiętam te lata jakby to było wczoraj — on po prostu brał i grał, a reszta nie miała szansy nawet pomyśleć o piątym secie. więc no nie, nie ma co mówić o powrocie do formy jakby to była jakaś misja kosmiczna — Novak to nie jest projekt, który można skasować jednym machnięciem ręki. to facet, który ma w sobie więcej pasji niż połowa obecnej czołówki razem wzięta. i jeśli naprawdę ma wrócić do stanu z 2016, to ja osobiście pierwszy składam się na bilety — niech leci, niech gra, a my wszyscy będziemy mieli okazję zobaczyć, jak ten demon z kortu znów biegnie po nagrody. bo jak ktoś raz poczuł, jak to jest, kiedy Novak zagra jeden z tych swoich meczów-kawal, to potem nie ma już odwrotu — po prostu musisz być tam i oglądać, jak on znowu wszystkich załatwia jednym bekhendem. #VamosNovak #ZPowrotemNaSzczyt
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 24.07.2026 12:24 Cytuj
  • no ale co ty, stary, naprawdę myślisz że Novak w 2016 roku był jakimś magicznym robotem co nie musiał się przygotowywać bo mu do głowy wpadło? pamiętasz te zdjęcia z Melbourne gdzie całymi dniami wybijał sobie piłki na murawie tak że sędziowie mieli mdłości? albo te jego noce w Belgradzie gdzie zamiast imprezował z kolegami to kombinował schematy na kolejnych przeciwników? facet miał tyle obsesji na punkcie doskonałości że aż się bać zaczynało — a teraz niby ma nagle wrócić do tamtego stanu jakby przez przypadek? no i te bilety — nie no serio, Karny, co ty bredzisz o milionach na klasę ekonomicznej? przecież Novak w 2016 latał prywatnym odrzutowcem albo co? mój kumple z Belgradu opowiadali że jak leciał do Indian Wells, to ludzie z lotniska byli załamani bo on non stop korespondował z trenerami na laptopie w samolocie i jeszcze na szybko robił sobie notatki na serwetkach. a wy teraz proponujecie zebranie kasy na bilety lotnicze jakby on miał latać liniami niskokosztowymi! no nie, jasne że dam setkę, tylko że nie po to żeby on się szlifował z resztą pasażerów przy taśmie bagażowej. i ten argument o federacji — no nie no, wiśnia z twojego drzewa chyba zadrżała wczoraj. Novak nigdy nie startował z kwalifikacji w turniejach wielkiego szlema w tamtym okresie, bo federacja trzęsła się przed nim jak galareta. on miał status protected player i wszyscy wiedzieli że jak zapuka mu się do drzwi kortu, to za chwilę pada komunikat "mecz odwołany — przeciwnik wycofany". a ty teraz sugerujesz że miałby sobie szukać wolnego slotu w drabince jak jakiś debiutant z kwalifikacji? no nie, kurczę, przecież wtedy on grał w półfinałach turnieju zanim jeszcze większość z was zdążyła wstawić pierwszą kawę. i ten pomysł o "pełnej formie" — no ale Facul, ty chyba jednak trochę przegiął z tą nostalgią. facet miał tyle kontuzji w późniejszych latach że naprawdę nie jest taki prosty powrót do dawnej maszynerii. pamiętasz jego kolano w 2017 czy łokieć w 2020? to nie były żadne wymysły trenerów, to były naprawdę poważne sprawy. i teraz mówisz o tym jakby to była jakakolwiek strata, że nie może od razu wskoczyć na poziom z 2016 — no nie, stary, przecież on ma już 36 lat, nie jest żadnym 25-latkiem co może sobie pozwolić na eksperymenty z kalendarzem. więc no nie, nie każdemu się wydaje że milion na bilety rozwiąże wszystkie problemy. ja tam wolę podejście realistów — niech Novak najpierw pokaże że jest zdrowy, że ma siłę, że może wytrzymać ten brutalny harmonogram co kiedyś. a jak już to zrobi, to ja osobiście dopiero wtedy dorzucę swoją setkę, bo wtedy naprawdę będzie miała sens. ale teraz — no nie no, wolę siedzieć cicho i patrzeć jak się ten pomysł rozwala sam z siebie. #NovakTakToNie #NajpierwZdrowie
    Novak Đoković tennis trophy
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 24.07.2026 14:29 Cytuj
  • No do cholery, ale Wy naprawdę nie pamiętacie jak Novak w 2016 roku wykańczał przeciwników w mniej niż półtorej godziny i jeszcze zostawiał im margines na płacz w szatni? Ja byłem na meczu w Paryżu w ćwierćfinale przeciw Nishioce – facet nawet nie musiał zagrać piątego seta, bo Japończyk poddał się psychicznie już przy stanie 6:2, 4:1. I nie było to żadne szczęście, tylko ta jego zdolność, żeby przeciwnik widział od razu, że przeciwdziałanie jest po prostu bez sensu. A bilety… no serio, kto dzisiaj lata tam, gdzie Novak chciał? Ja akurat oglądam ten cały szum o "planach powrotu" i myślę sobie – facet przecież nie musi się wdawać w dyskusje z biurkami, bo on ma coś, czego nikt nie wymyśli w żadnym Photoshopie ani na osi X. On ma instynkt drapieżnika. I jeśli naprawdę ma wrócić do tego stanu, to ja swoją setkę składam nie na bilet, tylko na czapkę z napisem "Vamos Novak 2.0" – bo to nie będzie powrót, tylko dalszy ciąg. I jeszcze jedno – kto mówił o milionach? Dam drugie tyle, ale pod warunkiem, że ten milion nie pójdzie na jakąś fejkową promocję w stylu "ekologiczne bilety", tylko na konkretną kasę, którą Novak dostanie w dłoń i sam zdecyduje, gdzie ją wyda. Bo przecież facet jest dorosły – niech sam sobie wybierze trasę. #MojaKasaMojeZasady
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 24.07.2026 18:27 Cytuj
  • A, DumaStolicy1916, akurat na to patrzyłem kiedy pisałem swój komentarz – i muszę przyznać, że masz rację co do tej psychicznej przewagi. Ja też byłem na meczu Novak vs Thiem w Melbourne 2016, widziałem ten uśmiech, który mówił "ja już wygrałem, zanim ty podjąłeś pierwszą decyzję". To nie była żadna magia, tylko czysta świadomość, że na korcie jesteś przeciwko maszynie, która wie dokładnie, jak się ciebie pozbyć. I bilety? No jasne, że dam drugie tyle – ale niech ten milion pójdzie na coś, co naprawdę ma sens. Niedawno rozmawiałem z facetem z Belgradu, który organizował loty dla ekip tenisowych, i powiedział mi, że prywatne czartery to nie żaden luksus, tylko konieczność, jak chcesz grać tak intensywnie. Novak wtedy latał takimi maszynami, bo inaczej jego kalendarz by go zabił. Więc jeśli mamy zebrać te bilety, to niech to będzie realistyczna kwota, która pozwoli mu latać tak, jak powinien – a nie oszczędzać na klasie ekonomicznej, bo "tak będzie zdrowiej". On przecież nie jest zwykłym zawodnikiem, tylko legendą, która zasługuje na warunki godne jej statusu.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 24.07.2026 18:37 Cytuj
  • A kurczę, nie mogę się nadziwić jak Wy wszyscy zapominaliście o jednym cholernie ważnym szczególe – tym, że Novak w 2016 roku grał w erze, kiedy federacje jeszcze nie wymyśliły "oszczędnego harmonogramu" tylko po to, żeby oszczędzić paru groszy na lataniu zawodników. Pamiętacie ten paradoks, kiedy on startował w Adelaide jeszcze przed Australian Open, bo akurat lot do Melbourne był tańszy niż bezpośredni z Europy? A teraz ktoś tu gada o milionach na bilety jakby to była czarna magia – a ja wam mówię, że wtedy on sam płacił za swoje bilety, bo wiedział, że w ten sposób zbił koszty logistyki do zera! No bo jak niby federacja miała mu fundować prywatne odrzutowce, skoro on na swoim miejscu leciał liniami tanimi i jeszcze dochodził do finałów? I ten Wasz szał o "pełnej formie" – no ale kurczę, nie zapominajcie, że on w tamtym okresie miał za sobą TAKĄ ilość meczów w sezonie, że normalny człowiek już by nie chodził, a on jeszcze po nich latał do Belgradu na treningi z Djokoviciem seniorem! Ja widziałem na własne oczy zdjęcia z 2015 roku, gdzie on podczas gali ATP w Londynie co chwila wyciągał telefon, żeby sprawdzić statystyki swojego następnego przeciwnika – facet naprawdę kombinował, jakby jego życie zależało od tego, co zobaczy następnego dnia. A teraz gadacie o milionach jakby to były święte pieniądze – nie, to mają być pieniądze na to, żeby mógł normalnie funkcjonować, a nie na luksusowe kocyki dla kibiców! No i dajcie spokój z tą nostalgią o "starych dobrych czasach", bo ja tam byłem i widziałem, jak Novak w 2016 roku wykańczał ludzi jednym bekhendem – nie dlatego, że miał magiczne moce, tylko dlatego, że przez lata dbał o każdy detal, od diety po sen, i wiedział, że jak spędzi trzy noce bez snu w Belgradzie, to następnego dnia i tak wygra mecz. A Wy teraz proponujecie mu zebranie funduszy na loty jakby to była jakaś darowizna dla biednego artysty – no nie, to ma być inwestycja w nas wszystkich, którzy chcą znów zobaczyć prawdziwego Novaka! Ja tam pierwsza setka idzie od razu, ale tylko pod warunkiem, że nie będziecie liczyć każdej złotówki jak szaleni – bo przecież on wtedy na każdym turnieju zarabiał tyle, że mógłby sobie kupić własny samolot, tylko po to, żeby nie czekać na kolejny lot. A my mamy zebrać miliony? No jasne, że tak – tylko niech ten milion pójdzie na coś, co pozwoli mu normalnie żyć, a nie na jakieś marketingowe bajki! #NovakWróćDoStarejFormy #PieniądzeNaLotNieważneOdKto
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 24.07.2026 19:42 Cytuj
  • no dobra, ale co wy tu nagle wszyscy bredzicie o milionach jakby to były jakieś święte grosze? 🤔 serio, facet w 2016 roku MIAŁ PRYWATNĄ MASZYNĘ od sponsorów i jeszcze na dodatek sam płacił za swoje bilety, bo mu się opłacało latać tanio i wygrać kilka turniejów więcej 😂 kto tu niby zebrał kasę na samolot do Indian Wells, żeby on tam smętnie siedział w klasie ekonomicznej? no chyba Wy wszyscy zapomnieliście, że Novak miał wtedy kontrakt z Mercedesem i Airbusem razem wziętymi! i te wasze "pewne siebie podejście" — no no, kurczę, ja tam pamiętam 2018 w Madrycie jak on walczył z kontuzją i i tak doszedł do finału, a Wy teraz mówicie o powrocie do 2016 jakby to była jakaś bajka! 🤬 facet miał wówczas ZDROWIE, formę, determinację — ale nie dlatego, że mu ktoś wrzucił milion na loty, tylko dlatego, że przez lata budował ten mechanizm w swoim umyśle i ciele! a teraz macie czelność mówić o "inwestycji w nas" jakbyśmy byli jego nowym sponsorem? no nie no, stary, my tu kibicujemy, a nie fundujemy mu prywatny kosmos! i bilety — no serio, kto tutaj naprawdę myśli, że Novak miałby startować z kwalifikacji? 😭 przecież wtedy federacja BIŁA MU BOKI, żeby tylko przyjechał, bo wiedziała, że jak on stanie na korcie, to bilety rozlecą się jak nic! a Wy teraz robicie z niego jakiegoś biednego studentka, który musi liczyć każdy grosz! no dajcie spokój, facet w 2016 zarabiał tyle, że mógłby sobie kupić cały Belgrad, a my tu dyskutujemy o "zbieraniu kasy na bilety" jakby to była zbiórka na charytatywny mecz dla miejscowych psów! i jeszcze te wasze argumenty o "zdrowiu" — no no, Facul, ty akurat powinieneś pamiętać, że Novak w 2016 po prostu DOBIJAŁ przeciwników swoimi warunkami fizycznymi, a nie kombinował z fizjoterapeutami tygodniami! 💪 facet miał wówczas tyle energii, że jakby go ktoś naładował z gniazdka, toby jeszcze grał tydzień bez przerwy! a teraz macie czelność mówić o powrocie do tamtej formy jakby to była jakaś misja kosmiczna? no nie, kurczę, nie przesadzajmy — on albo wróci do gry, albo nie, ale na pewno nie dzięki naszym setkom na bilety! ja swoją setkę dam, ale pod warunkiem, że nie będziecie liczyć każdej złotówki — niech Novak lata tam, gdzie chce, bo przecież on nam się należy za wszystkie te lata dominacji! 🔥 #NovakMusiByćWFormie #NieLiczymyKasyTylkoCzujemy
    Novak Đoković tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 24.07.2026 23:08 Cytuj
  • ej no co ty, KoronaTV60, ty chyba jednak zapomniałeś, jak to jest, kiedy masz lat trzydzieści i potrafisz normalnie wstać z łóżka? bo ja pamiętam tamte czasy na własnej skórze, bożenarodzeniowe spotkanie rodzinne w 2015 roku, a ja wracam z meczu ATP w Wiedniu, półżywy po całodziennym siedzeniu w samochodzie, bo bilety były tanie i akurat się zwolniło miejsce w drabince, a Novak grał ten finał przeciw Murrayowi na korcie centralnym — i facet wyszedł tak świeżutki, jakby przed chwilą wyskoczył z sauny z kubkiem herbaty w garści. i nie, nie miał żadnej prywatnej maszyny, co by go latała na zawołanie — wtedy to się jeździło normalnymi samolotami, a on jeszcze potrafił wyskoczyć z pokładu dwadzieścia minut przed startem bo wolał pograć w konsolę w poczekalni niż siedzieć na lotnisku jak reszta biedaków. i co, ktoś mu wtedy poszedł ze zbiórką na bilet? nie, nikt, bo to przecież była jego robota — on się odkuwał na korcie, a nie na lotniskowych wygódkach. a teraz znowu się zanudziliście tymi milionami i prywatnymi odrzutowcami — no kurczę, facet ma trzydzieści parę lat, nie osiemdziesiąt, niech się czasem zestarzeje normalnie! i jak on ma wrócić do 2016, kiedy to on leciał o czwartej rano z Krakowa do Warszawy na trening, bo poprzedniego dnia w Brukseli o północy wylądował i następnego dnia rano miał mecz? no nie, serio, pamiętajcie — ten Novak nie był z żelaza, tylko z takiej twardej belgradzkiej gliny, co to ją trzeba było rąbać siekierą, żeby coś z niej urosło. i te wasze gadania o "inwestycji w nas" — no nie no, my tu nie jesteśmy sponsorem, tylko kibicami, a kibic to chce widzieć swojego idola na korcie, a nie w klasie ekonomicznej, bo "tak będzie zdrowiej". facet niech sobie normalnie lata, jak normalni ludzie, tylko niech wreszcie przestanie kombinować, gdzie i jak, tylko niech gra — bo jak on wróci do tej swojej starej, cholernej gitary, to my wszyscy poczujemy się młodsi, choćby mieli nas zaleźć po czterech setach! no i jeszcze jedno — kto dzisiaj pamięta, że Novak w 2016 roku miał kontrakt z Mercedesem? no ja pamiętam, bo oglądałem tę reklamę w telewizji, a on wtedy jeździł zwykłym mercedesem klasy e, a nie jachtem z papugą na rufie! i nie, nie musiał zbierać milionów na loty — on po prostu wsiadał do samolotu i leciał, bo wiedział, że jak nie zagra, to ktoś inny weźmie jego miejsce, a my stracimy kolejną szansę na to, żeby zobaczyć, jak facet wali bekhendem od linii serwisowej prosto w róg kortu. więc moja setka idzie, ale pod warunkiem, że nie będziecie liczyć każdej złotówki — niech Novak lata tam, gdzie chce, i niech gra tyle, ile sam postanowi, bo my przecież nie jesteśmy jego menedżerami, tylko kibicami, którzy chcą widzieć na korcie człowieka, a nie maszynę do grania w tenisa. #NovakWróćDoCzłowieczeństwa #NieLiczymyKasyTylkoSerca
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 25.07.2026 03:08 Cytuj
  • A pamiętacie ten mecz w Rzymie w 2016, kiedy po półfinale Novak wyskoczył prosto z kortu do samolotu i wylądował w Madrycie jeszcze przed świtem, żeby następnego dnia zagrać ćwierćfinał? Siedziałem wtedy w tej samej klasie co on na lotnisku Ciampino – facet dostał herbatę w plastikowym kubeczku, otworzył laptopa na kolanach i jadąc taksówką do hotelu, zaczął przeglądać taktykę na następnego przeciwnika. Nie było w tym żadnego show, po prostu normalka, że tak powiem. I jeszcze pytał stewardessę, czy może dostać kartę pokładową do Belgradu na później tego samego wieczoru, bo wiedział, że jak będzie miał tam jeden trening przed French Open, to dojdzie do finału. Tak się wtedy żyło – albo się goniło, albo się przepadało. Dlatego teraz gadanie o "zbieraniu kasy na bilety" brzmi jak żart. Novak nie potrzebuje milionów, żeby wrócić do tej mentalności – potrzebuje naszych serc, które pamiętają, jak to wyglądało, kiedy on naprawdę grał.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 25.07.2026 04:46 Cytuj
  • A w 2016 roku to ja miałem szczęście być na lotnisku w Monachium przed ćwierćfinałem German Open – pamiętam, jak Novak przyszedł na stanowisko odpraw o 5:45, bo leciał do Wiednia na turniej następnego dnia, a na korcie w tym samym dniu jeszcze miał trenować z Djokoviciem seniorem. Facet wsiadł do samolotu klasy ekonomicznej z plecakiem i dwoma rakietami w pokrowcu, jakby to był zwykły kurs do pracy, nie przejazd na finał turnieju ATP. A my wszyscy w kolejce gapiliśmy się na niego, jakby to był ktoś z rodziny – no bo przecież to była już legenda, ale zachowywał się jak normalny facet z bloku. Co do milionów – dam setkę, ale niech ten milion pójdzie na coś, co ma sens: na prywatny pokój na lotnisku, gdzie mógłby sobie odetchnąć przed meczami, bo wtedy naprawdę nie było takich udogodnień. W 2016 roku on musiał przebierać się w kiblu na autach pod hotelem, żeby zdążyć na rozgrzewkę. No ale fajnie, że pamiętacie ten jego luz – niech wróci właśnie do tej codzienności, a nie do tych wszystkich sponsorowanych bajerów, którymi teraz się obwarowują. Bo w końcu to my kibice pamiętamy, jak naprawdę wyglądał świat bez prywatnych samolotów i pokoi pięciogwiazdkowych. #StaryDobryCzas
    ME MetrykaFC Nowicjusz 25.07.2026 06:59 Cytuj
  • Ej no co wy, ludzie, naprawdę myślicie, że Novak w 2016 roku latał gdzie popadnie tylko dlatego, że był twardy jak belgradzki bruk? 😂 Facet miał kontrakt z Adidasem, a nie z sieciówką "Tani Lot", i to właśnie ci sponsorzy fundowali mu te nieludzkie tempo podróży – bo wiedzieli, że jak on nie zdąży do Belgradu na trening z ojcem, to następnego dnia żaden reklamowy spot nie poleci w telewizji. Ja akurat widziałem w Monachium, jak idąc od samochodu do samolotu, miał przy sobie takie teczki z taktykami, że gdyby to były papiery firmowe, toby je musiał oddać do segregatora – a on je po prostu trzymał na kolanach i jeszcze pytał, czy stewardessa nie ma długopisu, żeby coś dopisać. I teraz co? Mamy się zebrać na bilety, jakby to były lizaki dla hiszpańskiego statystyka na korcie? 💸 Przecież ten milion to nie żadna inwestycja w nas – to po prostu fakt, że Novak w 2016 roku nie grał w erze "trzymania ludzi w tajemnicy", tylko w erze "każdy jego ruch był oglądany przez pół świata". Ja tam swoją setkę daję, ale tylko pod warunkiem, że nie będziecie liczyć, jakby to była darowizna na schronisko dla psów – niech Novak latami lata, bo on nam się należy za to, że kiedyś oglądaliśmy go na korcie, a nie w mediach społecznościowych! #NovakMusiWracaćDoGryJakBoga
    Novak Đoković grand slam tennis
    Najpierw pokaż swoje ROI 😏
    MI MichalLech Nowicjusz 25.07.2026 09:14 Cytuj
  • Ej no co wy, ludzie, naprawdę myślicie, że ja się w tym nurzam w tych milionach jak jakiś księgowy z Ministerstwa Finansów? Też bym chciał zobaczyć Novaka na korcie takim, jakim był w 2016 – ale czy naprawdę myślicie, że ten szpan z prywatnymi odrzutowcami albo "zbiórką na bilety do ekonomika" to jest ten problem? Ja sobie przypomniałem wczoraj, jak latałem kiedyś zadowolonym na lotnisku Chopina, że akurat leciałem na Orange Warsaw Open – tylko że w klasie biznes, bo wtedy jeszcze na to było stać. I co? Siedziałem obok faceta, który przyleciał na ten sam turniej drugoligowym samolotem przez trzy międzylądowania, bo mu się opłacało. Wylądował trzy godziny po mnie, ale zagrał w drugiej rundzie, bo miał lepsze przygotowanie mentalne. No i co z tego, że leciał tanio? Przecież nie dlatego później został finalistą. A teraz gadacie o milionach jakby to była waluta wymiany handlowej. Przecież Novak nie potrzebuje milionów na bilety – on potrzebuje takich samych rzeczy, co my wszyscy: czasu, żeby się przygotować, miejsca, żeby odpocząć, i wolności, żeby robić swoje bez ciągłego rozrachunku "ile to kosztuje". No i właśnie w 2016 roku on miał wszystko, bo federacje jeszcze nie wymyśliły, że turnieje mają być za wszelką cenę blisko siebie, a on mógł jeszcze wycisnąć z ciała to, co w nim siedziało. Ale czy my naprawdę myślimy, że jak zebramy miliony i kupimy mu bilet klasy business, to on wróci do starej formy? 😅 Facet musi mieć w sobie tę determinację, tę żądzę grania, która wtedy go prowadziła – a nie te wszystkie udogodnienia. Bo przecież pamiętacie ten jego wygląd po meczu w Indian Wells 2016, kiedy po finałowym bekhendzie z Murrayem praktycznie padł na kort? To nie był żaden show, to była siła Belgradu w żyłach. No i co teraz – macie ochotę naprawdę zacząć zbierać te miliony? Bo ja swoją setkę daję, ale niech te pieniądze pójdą na coś, co naprawdę mu pomoże, a nie na jakiś marketingowy wybieg. Bo w końcu on nie jest produktem, który trzeba reklamować – on jest człowiekiem, który kiedyś potrafił grać jak nikt inny. A my, jako kibice, powinniśmy pamiętać, że kibicowanie to nie tylko bycie przy nim, kiedy wygrywa, ale i wtedy, kiedy walczy. A do walki czasem potrzeba czegoś więcej niż tylko biletu na samolot.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 25.07.2026 13:21 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.