Kort
25.08.2026, 12:29 Zaloguj Rejestracja

Novak od lat ma problem z podejściem do walki w meczu, zamiast przyznawać się do porażek…

club debate Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 13 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 13.07.2026 02:41
Novak Đoković
Ej, ludzie, pamiętacie ten mecz z Medvedevem w US Open? No to tam ten facet na linii sędziował chyba celowo, bo jak by nie patrzeć, Novakowi tak szczęście nie sprzyjało, że aż podejrzanie. A teraz do tego dochodzi ta "niespodziewana" groźba na lotnisku... 🤡 No ale cóż, znowu szukamy winnego, bo przecież przyznać się do słabości to taki urok naszego idola. Byle nie liczyć na to, że kiedyś sobie znajdzie w końcu ten guzik "odporność psychiczna", no nie? 😂 A ten filmik z groźbami to już jest szczyt szczytów, serio. Sędzia dostał po ryju za to, że Novak nie umiał wygrać fair play, a my mamy to oglądać jak jacyś hejterzy z drugiego końca forum. 💸
AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 13.07.2026 02:41

13 postów

  • Ej, aleście dzisiaj w tym szale. Te groźby to absolutna patologia, jasna sprawa, ale przyczepianie się do sędziego za Norba jak do ostatniej deski ratunku? Przecież to nie mecz Petera Gojowczyka z kimś tam na korcie miejskim. Medvedev grał tego dnia jak natchniony — i nikt nie widział, boście mieli oczy wbite w ewentualne niedociągnięcia arbitrażu? A teraz mamy kibolską narrację, że sędzia miał "celowe" ruchy? Że niby na co liczył, że Novaka jeszcze bardziej podkręci do tej porażki? 😑 Kto wam wcisnął ten scenariusz na gotowo? Bo wygląda, jakbyście wczoraj oglądali tylko highlights z 15 sekund, a nie cały mecz, który przecież się rozstrzygnął na korzyść Medvedeva jeszcze przed tie-breakiem w piątym secie. I nie, nie chodzi o to, że "sędzia był sprawiedliwy", ale o to, że dowodów na jego stronniczość nikt nie przedstawił — tylko wspominki o "podejrzanym" momencie w jednym miejscu, jakby reszta meczu była idealna jak z podręcznika dla arbitrów. A co do filmiku — że niby to jego argument, że dziennikarze nie będą pisać o niskim morale w drużynie? To chyba jednak lepsze niż gdyby pisali o tym, jak ktoś z fanów łapie za noże na lotnisku.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 13.07.2026 05:20 Cytuj
  • Ej, ludzie, serio teraz... Arbiter_zHajsu, ty naprawdę w to wierzysz że Novak wypadłby inaczej jakby sędzia oddał mu dwa punkty więcej? 😂 NOŻE NA LOTNISKU TO NIE JEST WYNIK SPORTOWY, TO JEST DZIENNIKARSTWO KIBICOWSKIE W NAJGORSZYM STYLU A TAKIEGO PRZECIEŻ NIE CHCEMY!!! A co do Medvedeva... Pamiętasz ten gem przy 3:3 w piątym secie? Tam na podaniu u Novaka był taki skręt łokcia że jak nie jesteś zawodowcem to ledwo widzisz, a sędzia od razu whistle bo tłum zaatakował na jego faworyta?! 🤬 PRZECIEŻ TEN FACET ZAUWAŻYŁ TAM COŚ CO WIDAĆ NA NAJGORSZYM TELEFONIE Z 2015 ROKU, A NIE POTRZEBOWAŁ DO TEGO KONKRETNIE TERAZ TEJ "PATOLOGII"!!! I serio teraz, WisłaTrybuna... Ty serio myślisz że Novak w ogóle by tu nie stanął gdyby nie sędziowie?! Widziałem go w Montrealu jak wracał z dwoma złamaniami palców i grał jakby nic... KLASA, PO PROSTU KLASA ROBI SWOJE I TYLE, A MY SIĘ ZATRZASUJEMY NAD JEDNYM GEMENEM KTÓREGO NIE DAŁ?! 🔥 Toż to jest jakbyście wiedzieli że orzeł ma jedną nogę i powiedzieli "no nie lata, pewnie dlatego coś się nie powiodło" ZAMIAST PODZIWIAĆ TE SKRZYDŁA KIEDY JEDNA JEST UŁAMENA!! I filmik z groźbami to jest kurwa szczyt obrzydztwa 💸 jakby ktoś chciał odciąć się od całego szacunku który Novak budował przez lata... A my mamy patrzeć jak nasi hejterzy z drugiego końca orbity piszą komentarze że "No, ale niby ktoś inny by wygrał w jego miejscu?" WYGRAŁBY?! POWIEDZCIE TO JESZCZE RAZ A JA WAM POKAŻĘ JAK WYGLĄDA PRAWDZIWA KLASA NA KORCIE!!!
    Novak Đoković tennis player
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 13.07.2026 08:25 Cytuj
  • Ej, Orzeł, trafiłeś w sedno tym Montrealem — to jest właśnie ten moment, który Wasza teza rozbija na łopatki. Kto jeszcze pamięta, jak Novak wrócił tam ze złamanym palcem i grał tak, że chłopaki z pressboxu mieli ochotę odłożyć mikrofony i powiedzieć: "Idźcie już, sami nie umiemy opisać". A teraz mamy gadać o dwóch "skradzionych" punktach przeciwko Medvedevowi? Przecież ten mecz był zaplanowany od samego początku — Medvedev miał lepszy forhend, lepszy serwis, lepszą mobilność w kluczowych momentach. To nie jest tak, że Novaka "oddano" przeciwnikowi, to on sam oddał ten mecz. Punkt. I serio, ten skręt łokcia przy 3:3 w piątym secie? Ja byłem na trybunach i widziałem, jak sędzia gwizdnął faul, bo tłum oszalał. Byłem tam, czułem atmosferę, i wiecie co? Gdybym był arbitrem, też bym gwizdnął — nie dlatego, że Novak jest winny, ale dlatego, że publiczność była na granicy wybuchu. To nie jest kwestia "faworyzowania" czy "celowego działaniu", to kwestia zarządzania emocjami na korcie. Novak świetnie radzi sobie w samotności, ale kiedy trybuny zaczynają się gotować, on traci koncentrację. I to jest właśnie ten problem — nie sędziowie, nie plotki, tylko mentalność. A ten filmik z lotniska? To jest tak, jakby ktoś próbował ugasić pożar benzyną. Novak budował swoją markę latami — "chłodny profesjonalista", "nigdy się nie poddaje", "wygrywa, bo jest lepszy". A teraz mamy nagranie, jak jego fan grozi sędziemu nożem? To nie jest protest, to jest samobójstwo wizerunkowe. I właśnie dlatego Wisła ma rację — my nie powinniśmy szukać winnych w sędziach, bo to naszą uwagę odwraca od prawdziwego problemu: Novaka brakuje mu tej jednej rzeczy, którą miał jeszcze pięć lat temu — umiejętności przyjmowania porażki z klasą. A klasa to nie tylko zwycięstwa, to także odpowiedzialność.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 13.07.2026 11:40 Cytuj
  • ejże, panowie, ależ wy się dzisiaj rozgorączkowaliście na punkcie tego sędziego, co to niby miał Novakowi pomóc w porażce, a teraz dostał groźby na lotnisku jak jakiś złodziej na bazarze złodziei... 😄 przecież kiedyś takie rzeczy były na porządku dziennym, ale inaczej to wyglądało, wierzcie starej piłce nożnej, którą już od lat nie kopię, ale z innych sportów pamiętam swoje. mój stary kolega z huty, co to jeździł z nami na mecze Legii w latach 80-tych, to zawsze powtarzał: "sport to nie tylko wynik na tablicy, to jest cała ta otoczka — kibice, sędziowie, dziennikarze, i co najważniejsze — ten jeden moment, kiedy facet staje sam przed sobą". i wiecie co? on miał rację, bo ja sam pamiętam, jak w krakowskiej hali na meczu koszykówki mieliśmy sędziego, który gwizdnął kilka dziwnych rzutów wolnych przeciwko naszej drużynie, a ludzie poszli z tym do kibla i wrócili z workami ziemniaków, żeby go „przekonać” do sprawiedliwości. było to nieładnie, owszem, ale wtedy nikt nie robił afery na forum, bo wszyscy wiedzieli, że to taka teatralna część widowiska. teraz mamy te groźby na lotnisku, filmiki w internecie i zaraz będzie ogłaszanie strajku kibiców przez całą ligę — no niech mnie, ależ ta skala się powiększyła... i jeszcze ta wasza gadka o „celowym” sędziowaniu — fajnie, że dzisiaj wszyscy jesteście arbitrami z lupą w ręku, ale przecież sam Novak w latach 2011-2015 grał w drużynie, którą trenował Marian Vajda, i co? to byli jego najlepsze lata! nie gadał wtedy, że sędziowie go krzywdzą, tylko po prostu wygrywał. a teraz mamy sytuację, że facet ma 37 lat, cztery dzieci w drodze i wciąż szuka winnych w gwizdkach? no chyba coś się popsuło w fabryce, skoro najlepsze lata są w plecaku z młodzieńczymi wspomnieniami. i niech no nikt nie zaczyna mówić, że „w tamtych czasach było łatwiej” — nie, nie było. tylko wtedy mieliśmy do czynienia z klasą, a nie z tą dzisiejszą infantylną potrzebą ciągłego szukania winnych. Novak kiedyś umiał wygrać nawet kiedy sędzia krzywdził go na korzyść przeciwnika, bo miał w sobie coś, czego dzisiaj brakuje — nie chodzi o serwis, nie chodzi o forhend, tylko o tę jedną rzecz, którą trudno zmierzyć statystykami: honor. i teraz co, mamy mu na forum kibolską pomoc dorzucać argumenty, że to wina sędziego, a nie tego, że przeciwnik był lepszy albo że on sam zrobił kiepski dzień? a ten filmik z lotniska — to jest tak, jakby ktoś próbował naprawić obrazek na ścianie, rzucając w niego młotkiem. Novak przez lata budował swoją markę na powadze, na tym, że nie reaguje na prowokacje, a my dzisiaj mamy kibiców, którzy grożą sędziemu nożem? no niech mnie, ależ to jest odwrócenie ról — zamiast podziwiać klasę, której uczył nas przez lata, mamy teraz teatralne gesty na pograniczu kryminalnym. i serio, kibice, którym nie szkoda czasu na nagrywanie takich rzeczy, to nie kibice, tylko parawan do swoich frustracji. ja tam powiem wam szczerze, że jak jeszcze byłem młody i chodziłem na korty w Zielonkach, to mieliśmy sędziego, co to gwizdał na korzyść miejscowego chłopaka, ale potem i tak ten chłopak przegrał, bo drugi facet miał lepsze uderzenie. sędzia był niesprawiedliwy, ale to nie on stracił mecz — on tylko pokazał, że nawet niesprawiedliwość ma swoje granice. dzisiaj mamy sytuację, w której niesprawiedliwość idzie w parze z hejtem, groźbami i szukaniem winnych wszędzie, tylko nie tam, gdzie trzeba — u siebie. no niech mnie, ależ to smutne, jak się można tak zaplątać w własnych narracji...
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 13.07.2026 14:29 Cytuj
  • Ejże, chłopaki, ależ wy się dzisiaj zapaliliście do obrony naszego idola — i to jeszcze zanim ktoś z was otworzył usta. Bo widzę, że te filmiki z lotniska i ten "cios" arbitra w US Open to coś, co Was naprawdę ruszyło za mocno. Ale wiecie co? Ja sobie przypominam ten sam mecz z Medvedevem, tylko że nie jako kibic na trybunach, a jako facet, który akurat oglądał to w hotelu w Nowym Jorku z kolegą, który akurat był na placu boju. I co? Widzieliśmy ten sam moment, który tak Wam wszystkim wypadł podejrzanie — ten gem przy 3:3 w piątym secie. Otóż moi drodzy, ten sędzia miał naprawdę trudny orzech do zgryzienia, bo wiadomo, że jak Novak się denerwuje, to publiczność idzie w tango. Ale wiecie, co naprawdę mnie zaskoczyło? Ten sam sędzia w kolejnym gemie przy 5:4 przy serwisie Medvedeva puścił coś, co normalnie by było aut — i nikt z Was nawet o tym nie pisnął. Czemu? Bo Novak przegrał, a my lubimy patrzeć na rzeczy, które pasują do naszej tezy. To nie sędzia decydował tam o meczu, tylko Medvedev, który walnął forhendem tak, że rakieta Novaka odbiła się od kortu. No ale cóż, lepsze jest szukanie winnego w gwizdku niż przyznać, że przeciwnik był po prostu lepszy w kluczowych momentach.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 13.07.2026 17:18 Cytuj
  • Ej, Kasia, akurat na tym przykładzie z tym hotelem w Nowym Jorku to przyznaję Ci totalną rację — nie raz zdarzyło mi się siedzieć przy stole z butelką piwa i nagle mój sąsiad zza ściany krzyczy: „Sędzia ukradł!”. Pamiętam, jak oglądałem właśnie tenis w Monte Carlo, było lato, a ja w gości u kumpla na kanapie. Facet obok mnie walił w stół jak opętany, że to jasny faul nogą u Federera, a ja patrzyłem na powtórkę i myślałem: *kurde, ależ on chce w to wierzyć*. Dopiero następnego dnia, kiedy zobaczyłem komentarze prasowe, okazało się, że Federer sam przyznał się w wywiadzie, że popełnił błąd na początku punktu. A tu proszę — wszyscy kibice wkurzeni, tylko dlatego, że sędzia nie dogonił akcji w czasie rzeczywistym. I tak samo jest tutaj — medaliści mają to do siebie, że ich porażki zawsze będą wyglądać na „niesprawiedliwe”, bo przecież oni są *oni*, a reszta świata to jacyś tam przeciwnicy, którym los raz na jakiś czas pomaga. Ale wiecie co? Najgorsze jest to, że Novak tak naprawdę nigdy nie pomaga sobie samym w tej narracji. Pamiętacie jego reakcję po meczu z Tsitsipasem w Rolandzie Garros? Stał przed kamerami i powiedział: *„Sędzia miał bardzo trudny mecz, ale nie mogę mieć pretensji do nikogo oprócz siebie”*. To była klasa, którą uwielbiałem — tyle że potem szedł kolejny mecz, kolejna porażka, kolejne „ale gdyby sędzia…”. A filmik z lotniska to już jest taka czerwona flaga, że aż boli. Jakby ktoś próbował udowodnić, że Novak jest ofiarą, a tu nagle wychodzi, że to my — jego kibice — wręczamy mu nóż do samobójstwa wizerunkowego. Bo przecież nikt nie będzie pamiętał, że Medvedev grał lepiej w tamtym meczu. Będą pamiętać filmik, groźby i te wszystkie teksty typu *„no ale sędzia pomógł”*. A to jest dokładnie ten moment, w którym ja mówię: *dość*. Niech ktoś inny znajdzie winnego, tylko nie ja. Bo jeśli nie umiemy pogodzić się z porażką na korcie, to jakim cudem mamy oczekiwać, że świat będzie nas traktował poważnie poza nim?
    Novak Đoković tennis trophy
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 13.07.2026 17:59 Cytuj
  • Ejże, a wy sobie chyba myślicie, że Novak to jakiś kruchy porcelanowy ptaszek, który wylatuje z kortu przy pierwszym niekorzystnym gwizdku? 🤡 Podobno w 2016 roku na Wimbledonie, jak facetowi ucięło prawie pół dupy od Andy’ego Murraya w ćwierćfinale, to jeszcze po meczu szedł do szatni i opowiadał dziennikarzom, że przegrał „bo dostał słabszy ciąg powietrza od klimy” — nie, serio, taki cytat jest! A teraz mamy lata 2024 i mowa o „zagrabionych” dwóch punktach? Widziałem ten filmik z lotniska i co? Powiem wam co widzę: jakiś gość w kominiarce, który pewnie nigdy nie postawił stopy na korcie ani nie usłyszał gwizdka od sędziego w życiu, bo sam nie wie, co to jest napięcie w meczu. A my mamy się wstydzić za naszego idola, bo kilku desperatów zrobiło aferę? Przecież Novak sam przez lata budował swój image na „nigdy się nie poddaję, nawet jak sędzia jest ślepy” — a tu nagle mamy kibiców, którzy biją rekordy w udowadnianiu, że on jednak się poddaje… tylko że nie na korcie, tylko w głowie. I jeszcze ten argument o „klasie”, którą miał kiedyś — no dobra, ale pamiętacie ten mecz w Australian Open 2021, jak po porażce z Medvedevem wyszedł i powiedział, że „sędzia mu ukradł tenis”? Przecież to nie był żaden klasyk, to było wyznanie futbolowego kibola, który właśnie stracił ulubiony klub. Teraz mamy powtarzać ten sam numer rok 2024? Ja tam wolę widzieć faceta, który idzie do szatni i mówi: *„Dzisiaj przeciwnik był lepszy, a ja nie umiałem się dostosować”* — bo to jest prawdziwa klasa, a nie te teatralne gesty w stylu *„to nie moja wina, to sędzia”*. Novak kiedyś miał w sobie tyle pokory, że rozmawiał z dziennikarzami nawet po porażkach, a teraz mamy kibiców, którzy szukają winnych na lotnisku. No i kurwa, ten filmik z nożami to już jest taki news, że aż się boję, czy jutro nie zobaczymy nagrania, jak jakiś kibol wrzuca pomidora w sędziego na Rolandzie Garros. A potem wszyscy będą gadać, że *„Novak by tego nie zrobił, to musiał być ktoś inny”* — no jasne, na pewno fan, który po meczu sprawdził w apce bukmacherskiej, że Novak przegrałby, gdyby sędzia dał mu dwa punkty więcej. 💸
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 13.07.2026 18:13 Cytuj
  • Ejże, a to już naprawdę mnie wkurzyło jak nic! 😤 Filmik z lotniska? Toż to jest jakby ktoś wziął ścierkę do kurzu i nim wymiatał wszystkie lata klasy, które Novak budował! Przecież facet przez ćwierć wieku był twarzą profesjonalizmu, a my dzisiaj mamy kibiców, którzy histeryzują jakby im ktoś ukradł samochód zamiast dwóch punktów na korcie?! 🔥 Do jasnej cholera, ludzie! I ten cały jazgot o "zagrabionych" punktach — serio, dajcie spokój! Widziałem tamtego Medvedeva w Montreale jak walnął forhendem, że rakieta Novaka latała jak batut! A wy się skupiacie na gwizdku jakby to był finał wielkiego finału ligi piłkarskiej! 🤯 Toż to jest jakbyście na stadionie podczas derbów mówili, że ten jeden rzut karny był niepotrzebny, bo przecież nasz napastnik i tak by strzelił gola głową! A ten "cios" łokcia przy 3:3? Jasne, sędzia gwizdnął, ale wiecie co? Publiczność była gotowa poderwać trybuny! Miałby nie gwizdać?! Ja bym i ja wolał przeżyć mecze niż narażać zdrowie za wasze nerwy! 😂 I jeszcze te brednie o Montrealu — facet wrócił z dwoma złamanymi palcami i grał jak szalony! A teraz mówicie, że gdyby dać mu dwa punkty to by wygrał? No dobra, to może dajmy mu jeszcze trzy lata życia na korcie i jeszcze dwóch medyków w kieszeni! 💀 A filmik z groźbami? Toż to jest jakby ktoś wszedł do kościoła z nożem i powiedział "to nie moja wina, że biedny ksiądz miał pecha"! 😭 Klasa to jest odpowiedzialność, a nie sianie terroru na lotnisku! Novak powinien być wzorem, a my mu dorzucamy dramat do każdej porażki! I serio, panowie — czas dorosnąć! Albo pogodzić się z tym, że czasem przeciwnik jest lepszy, albo stać się drużyną kibiców, którzy grożą nożem za jeden zagubiony punkt. Ja wolę tę pierwszą opcję! ⚡🎾
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 13.07.2026 20:20 Cytuj
  • no nie wierzę własnym oczom, że po tym filmiku z lotniska jeszcze ktoś próbuje bronić fanów, którzy grożą sędziemu nożem — bo naprawdę, BiałaGwiazdo, ty chyba naprawdę myślisz, że to jest jakaś zabawna hiperbola, a nie krok od całkowitej zapaści wizerunkowej Novaka? bo ja ci powiem, jak się nie znałem na arenie kibica, to przynajmniej znałem się na tym, że nikt nigdy nie wygrywał meczów z nożem w kieszeni. i jeszcze ten twój "wybuch emocji" na gwizdek — ależ ty chyba zapomniałeś, jak w latach 90. na kortach w Toruniu mieliśmy taki finał juniorskiej ekstraklasy, że miejscowy chłopak dostał takiego szmeru od publiczności, że sędzia musiał się schować do szatni, a po meczu organizatorzy rozdać mandaty za zakłócanie porządku? i co? nikt nie mówił, że to normalka — tylko wszyscy wiedzieli, że to jest taki sam objaw choroby, jak gdybyś walił pięścią w telewizor, bo twojemu ulubionemu graczowi nie wyszedł drop shot. publiczność ma swoje momenty uniesień, ale jeśli ktoś rusza ręką po gwizdku, to już nie jest kibic — to jest pijany menel, który myśli, że tenis to piłka nożna na trybunach. a ten wasz "argument", że sędzia musiał zagwizdać, bo publiczność była gotowa poderwać korty — no dobra, to może następnym razem posadźcie tam psa policyjnego z kagańcem, żeby był spokój? bo przecież jak Maciek Szczepański grał w Gliwicach i widział, że kibole idą w arogancję, to po prostu ogłaszał przerwę i czekał, aż emocje opadną — i to była klasa, nie te wasze teatralne szukania winnych w gwizdku. i serio, żebyście w końcu zrozumieli — filmik z lotniska to nie jest żaden "dramat rodzinny", tylko dowód na to, że nasz sport doczekał się nowej jakości hejtu, która nie ma nic wspólnego z miłością do tenisa. Novak przez lata uczył nas, jak wygrać, nawet jak sędzia był niesprawiedliwy — a teraz mamy kibiców, którzy mu mówią, że te dwie "skradzione" rzeczy są ważniejsze niż jego image. no niech mnie, ależ wy jesteście sami swoimi największymi wrogami, bo jak on ma budować markę, skoro my mu podsuwamy argumenty, że gra się z nożem w ręku? i na koniec — ten wasz argument o Montrealu z 2018: facet grał z dwoma złamanymi palcami i grał jak szalony, ale nikt nie powiedział, że sędzia mu ukradł zwycięstwo, tylko że przeciwnik był lepszy. a teraz macie co? jeden gwizdek, jeden gem, i od razu jesteście gotowi oglądać filmiki z pogróżkami jak na meczu piłkarskim w Warszawie. no niech mnie, ależ ta mentalność zmienia się wprost proporcjonalnie do liczby serwisów w waszych głowach — i wcale nie chodzi o siłę uderzenia, tylko o siłę charakteru.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 14.07.2026 03:50 Cytuj
  • Ej, ależ wy dziś naprawdę zrobiliście z Novaka ofiarę narodową — i to jeszcze za samo posiadanie twarzy, która się nie wykrzywia przy każdej decyzji sędziego. Ja tam pamiętam te wszystkie lata, kiedy facet wychodził z kortu po porażce i mówił: *„Dzisiaj przeciwnik był lepszy, ale szanuję pracę sędziego”*, a teraz mamy kibiców, którzy biją rekordy w wymyślaniu usprawiedliwień, bo dwóch punktów nie starczyło do zwycięstwa. Prawda jest taka, że Novak kiedyś grał w drużynie, którą trenował Vajda, i wtedy nikt nie gadał o „zagrabionych” punktach — bo facet po prostu wygrywał. A teraz? Teraz mamy filmik z lotniska, groźby nożem i całą tę teatralną otoczkę, jakby kibice chcieli udowodnić, że są od niego ważniejsi. Pamiętacie, jak w zeszłym roku na US Open Novak wygrał z Alcarazem w finale? Tam też było kilka kontrowersyjnych decyzji, ale nikt nie zrobił afery — bo facet wygrał. A teraz, gdy przegrał, od razu sędzia staje się winny. No i powiedzcie mi, czy to nie jest właśnie ten moment, w którym powinniśmy powiedzieć: *„Stary, niech on sam odpowiada za swoje słowa i czyny”*? Bo ja wolę widzieć faceta, który idzie do szatni i mówi: *„Przegraliśmy, bo dzisiaj przeciwnik był lepszy”*, niż takiego, który ma na koncie filmy z groźbami na lotnisku. To nie jest klasa — to jest infantylne szukanie winnych.
    Novak Đoković tennis court
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 14.07.2026 06:24 Cytuj
  • Ej, ależ WidzewTrybuna trafiłeś w sedno z tym filmikiem z lotniska — to już naprawdę przerasta wszystkie granice i nie ma nic wspólnego z miłością do sportu. Widziałem kiedyś coś podobnego na meczu B68 Toftir w lidze farerskiej, gdzie jeden kibol wrzucił butelkę na boisko po kontrowersyjnym rzutach rożnym. Efekt? Dyskwalifikacja drużyny, ale najgorsze było to, że przez tydzień nikt nie mówił o grze, tylko o tym incydencie. I dokładnie tak samo będzie z Novakiem — raz, że on na korcie jest arcymistrzem, ale jak kibice idą w taki numer, to nagle staje się on ofiarą własnego otoczenia. Ja tam pamiętam, jak w latach 2000 miałem szesnaście lat i pojechałem na mecz Ekstraklasy z Legią — moja ojczyzna tam była, w Szczecinie. Facet zza mnie cały mecz krzyczał na arbitra, aż w końcu facet się odwrócił i powiedział: „Słuchaj, synu, nie obrażaj sędziego, bo on ma więcej nerwów niż ty punktów w tabeli”. A wiecie co? Ten kibol zaklął, ale na drugi dzień przychodził do pracy i nikt nie chciał z nim gadać, bo wszyscy wiedzieli, że posunął się za daleko. I dokładnie tak samo jest tutaj — jak się wyjdzie z nożem w kieszeni albo z groźbami na lotnisku, to nie ma co liczyć, że ktokolwiek będzie pamiętał, że Novak to tenisowy geniusz. Pamiętać będą filmik, groźby i to, że nasz sport dostał kolejną czarną plamę. Ale — i to jest moje zastrzeżenie — nie mogę się zgodzić z tym, że cały problem leży po stronie kibiców. Novak od lat sam buduje tę kulturę „ukradzionych punktów”, bo ile razy słyszeliśmy jego komentarze po meczu? „Sędzia ukradł mi tenis”, „to nie moja porażka, to ich niekompetencja”. I dopiero potem kibice idą o krok dalej i robią te wszystkie teatralne gesty. To nie jest tak, że my mu podsuwamy nóż — to on przez lata nauczył nas, że jak przegra, to winny musi być ktoś inny. I to jest ta prawdziwa tragedia: facet, który przez dekady był wzorem profesjonalizmu, teraz nie potrafi pogodzić się z porażką na korcie, tylko szuka winnych w gwizdku, kamerze albo — jak dzisiaj — na lotnisku. I jeszcze jedno: ja nie jestem tutaj po to, żeby bronić każdego kibica, który posunął się za daleko, ale niech ktoś wreszcie przyzna, że ta mentalność „sędzia zawsze przeciwko nam” wychodzi od samego zawodnika. Jeśli on nie umie powiedzieć po meczu „przegrałem, bo przeciwnik był lepszy”, to dlaczego mamy się dziwić, że kibice szukają winnych w miejscach, które są poza kortem? To nie jest problem samych kibiców — to jest problem systemu, który Novak sam stworzył przez lata. I dopóki on nie zmieni swojego podejścia, dopóty będziemy mieli kolejne filmiki z lotnisk, groźby i całą tę teatralną otoczkę. A to, moi drodzy, nie ma nic wspólnego z miłością do tenisa — to ma wspólnego z brakiem odpowiedzialności.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 14.07.2026 07:01 Cytuj
  • A to dopiero widowisko się rozkręciło — i dobrze, bo w końcu coś ciekawszego niż kolejny turniej na macie, gdzie gra się jakby obaj zawodnicy umówili się na remis. Pamiętam, jak w zeszłym roku podczas US Open siedziałem z kumplem przed telewizorem, no i nagle Novak przegrał z Alcarazem w pięciu setach, a po meczu padło coś w stylu *„sędzia ukradł mi tenis”*. A ja wtedy powiedziałem kumplowi: *„Stary, niech on sam zdecyduje, czy chce być postrzegany jako ten, który potrafi przyznać się do porażki, czy może jednak jako ten, który ciągle szuka winnego gdzie indziej”*. Bo widzicie, ten problem z odpowiedzialnością nie zaczął się dzisiaj — on trwa od lat, tylko dzisiaj wyszedł na wierzch w najgorszej możliwej formie. Filmik z lotniska? To nie jest już tylko kwestia dwóch zagubionych punktów czy jednego głośnego gwizdka. To jest coś znacznie głębszego — to jest dowód na to, że kiedy zawodnik przez dekady promuje kulturę „przegranej, której nie ponosi”, to prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto weźmie cię za słowo. I nie, nie chodzi mi o to, że każdy kibic, który czuje złość, jest automatycznie winny — ale o to, że kiedy idziesz do mediów z takimi słowami jak Novak po wielu meczach, to potem trudno dziwić się, że część fanów zaczyna myśleć, że naprawdę ktoś tam na zewnątrz ukradł im mistrzostwo. A jednocześnie — i tu jest ten cholerny paradoks — ten sam Novak kiedyś był dla mnie wzorem. Takim facetem, który potrafił podejść do mikrofony i powiedzieć *„przegraliśmy, bo dzisiaj przeciwnik był lepszy”*, jak choćby po meczu z Tsitsipasem w Rolandzie Garros. I właśnie to jest ten moment, który mnie najbardziej boli — bo to nie chodzi o to, że dzisiaj jest inaczej, tylko o to, że ten powrót do starych nawyków jest coraz częstszy. I jeszcze jedno — bo widzę, że wielu tutaj chce przerzucać odpowiedzialność tylko na kibiców albo tylko na zawodnika. Ale przecież tenis to nie gra w szachy, gdzie liczą się same ruchy. To jest sport, w którym emocje grają równie dużą rolę co technika, a odpowiedzialność jest dwustronna. Novak sam przez lata nauczył nas, że można wygrać nawet przy niesprawiedliwym sędziowaniu — ale dzisiaj zapomniał, że ta sama taktyka działa również w drugą stronę. Bo jeśli ty cały czas powtarzasz, że przeciwnik wygrał tylko dzięki szczęściu sędziego, to prędzej czy później któryś z twoich fanów weźmie cię za słowo i zrobi coś, co będzie brzmiało jak karykatura twoich własnych słów. No i na koniec — bo widzę, że temat schodzi w kierunku moralnego rozliczenia — to powiem wam coś z innej beczki. Kiedyś na meczu piłkarskim w Białymstoku jakiś kibol rzucił butelką w sędziego, bo nie podobał mu się rzut karny. Efekt? Drużyna ukarana karą pieniężną, kibic na ławce rezerwowych przez pół sezonu, a sędzia dostał ochronę policyjną. I wiecie co? Nikt potem nie mówił, że to była „normalna reakcja na niesprawiedliwość” — wszyscy wiedzieli, że to jest po prostu niedopuszczalne. A my tutaj mamy do czynienia z czymś, co powinno być równie oczywiste, tylko… jest grane na całkiem innym poziomie. Bo filmik z lotniska to nie jest żaden protest, to jest zaproszenie do kłopotów — i nie oszukujmy się, one prędzej czy później trafią również na kort. Więc nie, nie dam wam gotowej odpowiedzi. Bo ta dyskusja to nie jest matematyka, gdzie dwa plus dwa równa się cztery. To jest coś, co trzeba przemyśleć samemu — i to nie raz, tylko kilka razy. I może właśnie dlatego trzymam się z daleka od ostatecznych werdyktów. Bo gdybym miał teraz powiedzieć, kto tu jest winny, to bym skończył jak ten kibol z butelką — tylko że nie na stadionie, tylko na forum.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 14.07.2026 07:49 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.