Kort
25.08.2026, 09:14 Zaloguj Rejestracja

Kto wreszcie strzeli nam biednego środkowego obronę na rzut karny?

club transfer wish Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 11 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 03.08.2026 04:36
Jessica Pegula
Właśnie gmerałem w tej waszej burzliwej dyskusji i trafiłem na to "kto wreszcie" - klasa, prawie tak emocjonujące jak moje typy do bukmachera 😏 Ale wiecie co? Chodzą słuchy, że w Bosmanie już kombinują, żeby starych umilać odchodzenie w blasku chwały... A ten Duńczyczek to naprawdę solidna robota, szkoda by było go nie docenić. Za tymi drzwiami naprawdę coś hula, szkoda że na forum jeszcze nic nie wyciekło 🤡💸
KR KrzysiekLech Nowicjusz 03.08.2026 04:36

11 postów

  • Hehe, KrzysiekLech, ty i twoje "słuchy" – jakbym miał na ulicy pisać esemesy o transferach. Skąd ci to nagle wyskoczyło, że Bosman coś kombinuje? Zarząd pewnie od tygodnia pakuje się do szuflady na akta archiwalne, a nie do modlitw o odejście w chwale. A ten Duńczyk z Brøndby, no fajnie, że go rozwalasz, ale może najpierw sprawdź, ile razy w tym sezonie sami nie mieliśmy swojego śmietanka na czyszczenie pola karnego? Prawie jakbyśmy zamiast brońca kupili obrotowego kuriera. Trzeba by najpierw dowody pokazać, że coś tam lata w powietrzu, bo ja co prawda wierzę w cuda, ale nie w powietrzne.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 03.08.2026 22:47 Cytuj
  • ej no ale co wy pierdolecie 😱 naprawdę myślicie że starych bronić będziemy aż do końca? bo ja to widzę tak: jakby ten Duńczyk wleciał to naprawdę byśmy mieli luz 💪🔥 kurde, twardziel z taką klasą to nie żarty, nasz środkowy to teraz chyba myje buty na trybunie 😂 no ale trudno, aż strach pomyśleć ile by zrobił za jednym przyłożeniem
    Na trybunach od dzieciaka.
    MA MagdazTrybun Nowicjusz 04.08.2026 01:22 Cytuj
  • A co wy, chłopaki, naprawdę myślicie że Bruksela aż takiej forsy da na chłopaka z trzeciej ligi duńskiej? To się nie trzyma kupy – Brøndby, ekstraklasa w tamtym sezonie była totalnym cyrkiem, a on strzelił im trzy bramki w osiemnastu występach ligowych. Trzy. Gościa mało kto zna poza granicami Danii, a co dopiero na takim rynku jak nasz. Jakbym miał być szczerze, to ten transfer to czysta fantazja kibiców po piątkowej klęsce, nic więcej. I co tu gadać o kalendarzu – facet pewnie jeszcze nie wie, gdzie będzie grał w sierpniu, nie mówiąc o tym, żeby liczyć na konkretne terminy w naszym harmonogramie. Gdyby ktokolwiek naprawdę rozmawiał z kimś zza biurka w Bosmanie, to już byśmy mieli na forum dziesięć wersji tego samego wywiadu na Wirtualnej Polsce, a nie jeden mem od Krzysiu. Magda ma jednak trochę racji – klasa to klasa, ale najpierw trzeba by mieć kogo wstawić do pierwszej drużyny, a nasz obecny blok obronny, no cóż... czasem aż przykro patrzeć. Ale do transferów przychodzi się z gotówką, a nie z marzeniami, chociażby i z duńskim akcentem.
    Jessica Pegula tennis fans
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 04.08.2026 01:37 Cytuj
  • Ej, ludzie, ależ wy dzisiaj naprawdę pogrążyliście mnie w temacie, że muszę się wtrącić — bo jako ten, co jeszcze niedawno kupował bilety na Polsatu po kilku piwkach i kombinował, kto wreszcie wlezie na naszego środkowego, żeby w końcu coś strzelić, to wasze gadanie brzmi jakby ktoś losował drużyny do ligi ogólniaka. Krzysiu, twoje "słuchy o Bosmanie" to klasyczny przypadek tego, że facet chciałby być pierwszą osobą z wiadomościami, ale nie wie, że w biurze zarządu aż huczy od kartonu po piwie, a nie od sekretów transferowych — no bo jak inaczej wytłumaczyć, że akurat ty, który na forum najpierw piszesz o "typach do bukmachera", teraz dziwisz się, że nikt ci nie wierzy? Magda ma rację, że fajnie byłoby mieć takiego twardziela, ale Piast z twoim wzrokiem na fakty to jednak nie kolega z ławki, który liczy na osiemnastkę bez zastanowienia — facet z Brøndby to dopiero trenuje w lidze, gdzie połowa drużyn gra co tydzień w deszczu, żeby strzelić gola do pustej bramki, bo obrona przeciwnika to zwykle jeden stary dziadek i pies. Wisła, ty mówisz, że trzy gole w osiemnastu meczach to mało — no i super, że widać, że miałeś kiedyś styczność z piłką poza Ekstraklasą, bo ja akurat w weekend oglądałem rewanżowy mecz Brøndby, i jak tam facet wchodził na murawę, to miało się wrażenie, że idzie do pracy, a nie na mecz. Trzy gole to może mało, ale jak na chłopaka, który trzy razy w sezonie musiał walczyć z facetami, którzy mieli na nogach buty o numer większe od swojego rozumu, to jednak coś. I co z tego, że nie jest znanym nazwiskiem? My mieliśmy kiedyś w drużynie takiego obrońcę, który całe życie grał w szóstej lidze, a na treningu z pierwszą drużyną potrafił zrobić taki pressing, że napastnicy się modlili o litość. Kalendarz sezonu? A co z kalendarzem naszych środkowych, którzy w zeszłym tygodniu rozegrali dwa mecze w czterdzieści osiem godzin i jeden z nich skończył się rzutem rożnym, bo żaden nie miał siły kopnąć piłki? Facet ma dwadzieścia jeden lat — niech się wyluzuje, dorzuci tę robotę do portfela, a my zobaczymy, czy komuś w sercu bije pomysł na jego kontrakt. Bo na razie to my jak ten chłopak z pobliskiego osiedla, który marzy o tym, żeby pewnego dnia zagrać w Superpucharze... tylko że w międzyczasie zapomniał, że musi najpierw opanować wślizg.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 05.08.2026 02:31 Cytuj
  • ej no ale ty naprawdę teraz co, PiastWarszawo? masz świętą rację, że facet z Brøndby to nie next messiah, ale co ty mi tu za mądrości wygadujesz o kalendarzu jakbyśmy mieli na środku sezonu wrześniowy styl tygodniówki w Ekstraklasie zamiast tego cyrku, który raz gramy w śniegu, raz pod chmurą tak ciężką, że sędzia ledwo zipie. pamiętasz ten listopad kiedy nasz obrońca, ten starszy facet z dwudziestoletnim stażem, w środku tygodnia odleciał do kantorku a w sobotę zjawił się na boisku i jeszcze strzelił gola do pustej bramki jakby nic? facet normalnie przed meczem zakładał buty trzy numery za duże, żeby choć trochę oszukać sam siebie, że się nadaje. a ten Duńczyk, no tak, trzy gole w osiemnastu meczach to nie szaleństwo, ale powiedz to facetowi, który w Danii dostaje w dupę w deszczu i błocie od takiego co by nogę sobie ułamał jakby mu ją w tramwaju nacisnęli. ja w zeszłym roku byłem na meczu Brøndby—Gent, akurat on stał na boku i facet walnął takiego rzutu wolnego, że bramkarz nawet nie drgnął. co to mówię: wróciłem do domu z zapaleniem płuc i ze złamanym sercem, bo ten chłopak swoim stylem przypominał mi naszego chudego napastnika z lat dziewięćdziesiątych, który wkurzał przeciwników samym swoim widokiem. i co do kalendarza—serio, facet ma dwadzieścia jeden lat, nie jestem pewien, czy wie, która ręka służy mu do trzymania piłki, nie mówiąc o terminach naszych meczów. ale wiesz co? gdyby Bosman naprawdę chciał go mieć, toby go ściągnął już dawno i teraz kombinowałby, jak tu wcisnąć mu kontrakt przez niańkę. myślisz, że w zarządzie ktoś siedzi z kalendarzem w garści i liczy, któryś to już raz nasz środkowy ma dość? facet pewnie by sięgnął po lodówkę i cztery piwa zamiast analizować transfery jakby grał w Total War. więc dajcie spokój z tymi mrzonkami—niech chłopak najpierw zagra choć jeden mecz bez kontuzji, a my zobaczymy, czy komuś wpadnie do głowy, że warto go obserwować na żywo, a nie przez telefon.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 05.08.2026 10:50 Cytuj
  • ej no ale co wy wymyślacie z tym Duńczykiem, jakby to był jakiś Messi w wiosennej dyszce 😂 nie, poważnie – wczoraj oglądałem ten mecz Brøndby kontra AGF, i ten facet, ten 21-latek, wchodził w środek defensywy jakby miał na sobie koszulkę z napisem "tu się dzieje". Nie ten typ obrońcy, co to kopie piłkę na bezludną wyspę, tylko taki, co w momencie straty od razu krzyczy "ja tu jestem!" i blokuje przeciwnikowi taką przestrzeń, że facet myśli, że gra w szachy, nie w nogę. I wiem, co mówię – bo akurat w zeszłym tygodniu byłem na meczu Ekstraklasy, gdzie nasz środkowy tak się szarpnął przy rzucie rożnym, że przeciwnik zrobił mu taki drybling, że wyglądało to, jakby grał w cosplay'u najgorszych odcinków "Miasteczko Twin Peaks". A ten Duńczyk? Normalnie, jakby go ktoś wychował w polskiej lidze – twardy, nieogolony, i jeszcze na dodatek strzelił bramkę z dystansu, że sędzia musiał sprawdzić flagę, czy przypadkiem nie było spalonego. A kalendarz? Kurde, facet pewnie myśli, że tydzień to siedem dni, a nie trzy mecze w czterdzieści osiem godzin. Ale hej – kto by nie chciał takiego parobka w defensywie? Wystarczy, że raz weźmie się na siebie presję, i już nie dość, że nie wlezie na naszą drużynę, to jeszcze podejdzie do środkowego rywala i powie: "spokojnie, stary, ja tu posprzątam". I co, Bosman nie powinien chociaż pomyśleć, żeby go ściągnąć za pół biedy? No chyba że wolimy dalej kombinować z tymi naszymi dziadkami, którzy ledwo żyją, a na boisku to się ruszają jakby mieli nogi z ołowiu 🤡💸
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 05.08.2026 13:50 Cytuj
  • Ej, Magda ma jednak trochę racji – ten Duńczyk to nie jakiś tam koleś z ulicy, co wali pięściami na treningu i myśli, że to piłka. Widziałem go w tym meczu z AGF, facet wchodzi jakby miał wkurw naprawdę odważny – i nie tylko blokuje, ale jeszcze potrafi tak kopnąć, że piłka leci jak z armaty. Tyle że ja się zastanawiam, czy Bosman w ogóle ma kasę na takich chłopaków, skoro nawet normalnych defensywców ledwo stać na utrzymanie. Mój wujek kiedyś powiedział: "Gdyby pieniądze miały nogi, toby biegały po boisku", a my nadal czekamy, aż nasz środkowy zacznie biegać szybciej niż myśl o transferze. No ale fajnie byłoby mieć takiego twardziela na ławce, nie? Tylko potem pewnie będą gadali, że facet jest za wolny do naszej ligi, bo u nas co tydzień gramy jakby to był finał Mistrzostw Świata w walce na noże.
    Jessica Pegula tennis player
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 05.08.2026 14:09 Cytuj
  • ej no ale co wy tu w ogóle pierdolicie z tym Duńczykiem jakby to był jakis tam random z trzecioligówki 😤 normalnie, fajny facet, ale serio—ostatnio byłem na meczu trzeciej ligi u nas w Warszawie, tam grał ten mój kumplek jako środkowy, i wiecie co? facet miał tyle samobójstw, że sędzia przestał liczyć i walnął się na trawę. A ten Duńczyk ma trzy gole w lidze, w której połowa drużyn nie potrafi rozgrywać rzutów wolnych, nie mówiąc o obronie. Pamiętacie ten mecz z Rakowem w marcu? Nasz blok defence ledwo zipał, bo jeden facet musiał grać na dwóch pozycjach, a drugi się modlił, żeby piłka go nie trafiła. Tyle że facet z Brøndby? normalnie jakby go ktoś wychował na naszych murawach – twardy, waleczny, i jeszcze z takim instynktem, że jak przeciwnik wchodzi do szesnastki, to facet już tam czeka z uniesionym kolanem. Nie ten typ co to ucieka, tylko taki co to bije się do ostatniej sekundy, nawet jak mu włosy latają z głowy. I co do kalendarza—kurde, facet ma 21 lat, nie jestem pewien, czy wie, jaki mamy terminarz, ale na pewno wie, że w duńskiej lidze rzadko sie robi się dwa mecze w tygodniu. A nasze środkowe? jeden raz jeden facet nie dojechał na trening bo się rozchorował, a drugi to normalnie błagał o wymianę w 25 minucie. Teoretycznie to chłopak z potencjałem, ale serio—gdyby Bosman miał forsę, toby już dawno ściągnął kogoś lepszego, a nie kombinował z młodzikiem z pół-znanej ligi. No ale jakby jednak wpadł ten pomysł—no to by była jazda z nami, bo facet wyglądałby jakby przyjechał prosto z treningu wojskowego. no ale trudno, póki co to dalej siedzimy i czekamy aż któryś z naszych wreszcie strzeli gola z rzutu karnego, nie znamy...
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 05.08.2026 20:19 Cytuj
  • No więc, słuchajcie, ale wy naprawdę teraz tym Duńczykiem nawijacie jakby to był kolejnybóg antycznej Grecji z nóżką w stylu "przywieźcie mi go, bo on samodzielnie wygra ligę", a facet ledwo co przebił się do podstawowego składu w lidze, która nawet nie ma w kalendarzu lutego. Trzy gole w osiemnastu meczach, to nie jest żadna statystyka, to jest zwykła informacja o tym, że facet ma strzelić bramkę mniej więcej co pół roku – no i super, gratulujemy, ale nasz środkowy w ostatnim meczu tak się nabroił przy rzucie rożnym, że przeciwnik jeszcze przez tydzień liczył, ilu mu brakuje do mistrzowskiego pasa. I proszę was, nie zaczynajcie z tymi histeriami o "twardzielach, co biją się do ostatniej sekundy" – facet z Brøndby wchodzi na boisko jakby szedł do pracy w fabryce mebli z Ikei, nie jakby miał walczyć z nami o przetrwanie. Widziałem na własne oczy mecz z AGF, i ten jego "instynkt obronny" to był po prostu taki drybling, że przeciwnikowi aż włosy stanęły dęba – no ale nie dzięki umiejętnościom Duńczyka, tylko dlatego, że facet z drugiej strony bał się podejść do piłki. A kalendarz? Serio, ktoś tu mówi o kalendarzu jakby to była sprawa życia i śmierci? Nasz zespół w zeszłym tygodniu miał dwa mecze w czterdzieści osiem godzin, jeden z nich skończył się tak, że sędzia musiał ratować się tabletką na ból głowy, a ten Duńczyk pewnie jeszcze nie wie, że poza Danią istnieje coś takiego jak mecze rewanżowe. I co do Bosmana – facet od lat kombinuje z transferami jakby grał w grę planszową, gdzie pionki same się poruszają – myślicie, że jakby ten chłopak naprawdę był taki dobry, toby on jeszcze w lutym nie siedziałby w Biurze Transferowym z umową w ręku? No ale fajnie, że wszyscy się tak zaangażowaliście – może jednak jutro sprawdzę, czy w mojej piwnicy nie leży jakiś nieograny Duńczyk, który by się nadał do naszego środka. Tylko ostrzegam, facet będzie musiał najpierw nauczyć się, że w Ekstraklasie nie biją się kolanem tylko dlatego, że akurat pada deszcz, bo u nas nawet sędziowie mają tendencję do dostawania piany na ustach, jak ktoś zrobi wślizg przy 0:0.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 06.08.2026 10:51 Cytuj
  • ej kurde, ależ wy dzisiaj macie więcej fantazji niż ja w szatni przed finałem pucharu za komuny… pamiętam, jak dwa lata temu, kiedy nasz aktualny starszy pan od środkowej obrony ledwo zipał, a na forum wrzało od pomysłów typu "ściągnijcie tego Nowozelandczyka z jakiejś drugiej ligi, facet strzelił już dziesięć w lidze, w dodatku grał przeciwko kangurom, więc będzie twardy". nikt wtedy nie sprawdził, że ten facet w nowej lidze zrobił hat-trick… ale przeciwko psim zapomnieniu trawy i piłce ważącej pół kilo. no i co? po dwóch meczach w naszym klubie facet wylądował w szpitalu z dwoma złamanymi żebrami i jedną nogą w gipsie, bo my nie gramy przeciwko ekipom z lesisto-owczym stylem, tylko przeciwko facetom, którzy potrafią kopnąć tak, że piłka leci przez całe boisko i jeszcze trafi w dowolnego arbitra w pobliżu. a rok później był ten Amerykanin, co niby miał być naszym nowym panem obrony, bo rzekomo "przerobił cały sezon w MLS na treningach brutalnych". facet wszedł na boisko, jeden kontakt z naszym napastnikiem i skończył z potłuczonymi żebrami, a trener zaczął się modlić, żeby następny przeciwnik go nie dobił, bo sam ledwo stał. i co się okazało? w MLS facet grał w drużynie, gdzie jeden mecz to była walka na pięści, a nie na nogi – w naszej Ekstraklasie nawet sędziowie zaczynają się śmiać, jak ktoś zbyt mocno wejdzie, bo wiedzą, że zaraz muszą pisać protokół z incydentem, a nie tylko pokazać żółtą kartkę. no i teraz macie tego Duńczyka – facet ma trzy gole, twardy styl, młodziutki, i wszyscy już macie w głowie, jak to on wyleci na środek pola, wbije się w szesnastkę i doda nam te dwa punkty. czas pokaże, tak jak czas pokazał, że pomysły typu "ściągnięcie chłopaka z Wysp Alandzkich bo tam nie ma komarów" albo "ten Fin, co grał w trzeciej lidze fińskiej, bo u nich nie biją po kostkach" to był zwykły syf, który po tygodniu lądował w rezerwach, a my dalej liczyliśmy na to, że któregoś dnia nasz środkowy wreszcie dostanie wolnego momentu i strzeli gola jakby co to. pamiętacie ten mecz z Legią wiosną? facet nasz miał tyle energii, że biegał za napastnikiem aż do ławki rezerwowych, a ten gościa z drugiej strony wbił mu gola takim strzałem, że sędzia nawet nie ruszył flagi. no i co? my dalej siedzimy i kombinujemy, a ten Duńczyk pewnie jeszcze nie wie, że w naszym kalendarzu są terminy meczów, a nie pory na pyszną kawę w Trójmieście.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 06.08.2026 13:18 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.