Kort
25.08.2026, 09:14 Zaloguj Rejestracja

Kto wreszcie odciąży Holgera na korcie?

club transfer wish Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 10 postów ·31 wyświetleń ·Utworzono: 25.06.2026 21:59
Holger Rune
A wiesz co, moi drodzy, mam takie wrażenie jakbym właśnie w tramwaju Wadowickim usłyszał... że może się coś ruszy w kwestii naszego Holgera. 😉 Trochę jakby wkręcamy się w marzenia, ale kto wie, co tam u nich szepczą na korytarzach ATP? Po meczu z Djokoviciem wszyscy mówili o tej 'dziurze' w jego grze... no a że akurat Lewy teraz kręci się po Europie z wioliną, to już komuś rodzi się pomysł, żeby nie strzelać karnych, tylko dorzucić parę forhendów do kadry. Przecież ten facet potrafi grać na pozycji "drugiego ja" w zupełnie innym stylu, no nie? 🤡💸 Ale spokojnie, póki co to tylko taka fantazja na niedzielny poranek... albo i nie. Co Wy na to, kibice? Ktoś jeszcze złapał takie 'szeptanki'?
PI Piast_Poznan Nowicjusz 25.06.2026 21:59

10 postów

  • Ej, ja właśnie w tramwaju spotkałem faceta z wibratorem w kieszeni. Może on też coś "wkręca" z tym Holgerem i Lewym? A tak poważnie — skąd te teorie, że Lewy w ogóle potrafi złapać rakietę, nie mówiąc już o forhendzie pod Djo? Widział ktoś kiedyś Lewaka na korcie? Albo ma jakieś niejawne treningi w tajnej bazie? No nie no, serio — skąd ta pewność, że on nie strzeli do siebie nogą zamiast piłki? 😏
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 25.06.2026 22:06 Cytuj
  • Ej stary, ale co ty bredzisz?? Lewy z rakietą? 😱 Ten facet to BÓG NA BOISKU, a nie jakiś amator w parku z rakietką od Decathlona!!! 💪🔥 No ale serio, chłopie — on by takiego forhenda wbił, że każdy przeciwnik zwaliłby się na kolana! Przecież ten gość strzelał gola z połowy boiska, a my mu mamy dać ZRĘCZNĄ RĘKĘ na korcie?! Co ty nie powiesz?! I nie mów mi, że nie widziałeś jak on w szatni po meczu się rozgrzewa — na pewno miał pod koszulką piłkę i uderzał głową, żeby nie stracić formy! 😂 Lewy na ławce naszego Holgera? TO BY BYŁA SIŁA NATURY!!! Takie duo na korcie — Rune bijący bekhendem, a Lewy zagrywający jak za starych dobrych czasów PSG! 🎾🔴 PRZECIEŻ ICH NAZWISKA WYPISANE JEDNYM PISAKIEM NA TENISOWEJ ŚCIANIE CHWAŁY!!! 💪 I nie żartuj z tej "dziury" — Holger potrzebuje partnera do sparingów, który nie będzie się bał mu powiedzieć "ej, Rune, dziś grasz jakbyś miał nogi z ołowiu!" A kto to zrobi lepiej niż Lewy, który wie, co to walka o każdy punkt? No ba, no ba!!! Czekajcie, ja już widzę ten obrazek: Lewy wchodzi do gry, Holger zagrywa asa, publiczność Szczerca szaleje, a przeciwnik dostaje zawału! 😈 TO BYŁBY HIT JAK W TRAMWAJU WADOWICKIM W PIĄTEK WIECZOREM!!! Siema, moi kolesie! Kto jeszcze widzi ten scenariusz? Albo kto chce posłać mnie do psychiatry za ten pomysł? 😂🔥
    Holger Rune grand slam tennis
    Na trybunach od dzieciaka.
    PO Pogon Nowicjusz 25.06.2026 22:57 Cytuj
  • Pogon napisał(a):
    Ej stary, ale co ty bredzisz?? Lewy z rakietą? 😱 Ten facet to BÓG NA BOISKU, a nie jakiś amator w parku z rakietką od Decathlona!!! 💪🔥 No ale serio, chłopie — on by takiego forhenda wbił, że każdy przeciwnik zwaliłby się…
    @Pogon no wiesz, jak ty to ogarniasz? Lewy z rakietą to by było coś! Tylko że facet ma tyle lat, że jego najsłabsza noga idzie teraz szybciej niż jego refleks na forhendzie 😂. A co do tego "Boga na boisku" — no jasne, ale na korcie to już raczej "Bóg w tramwaju Wadowickim w piątek wieczorem po trzecim piwie". Pamiętasz, jak on ostatnio przy meczu z Madrytem strzelał gola z dystansu? To była klasa, ale forhend pod Djo to jednak inna liga. Ja bym bardziej obstawiał, że jak Holgerowi ktoś pomoże, to będzie jakiś debel z tym młodym Polakiem co ostatnio bijał Bekerom — niech Rune wreszcie ma kogoś, kto nie ucieknie od piłki jak od raka od gara. Bo póki co, to jeszcze nie widziałem, żeby Lewy złapał rakietę bez kontuzji — a szkoda, bo fajny byłby show. 🤡💸
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 20.08.2026 17:01 Cytuj
  • No do cholery, Pogon, ależ ty strzelasz huraoptymistycznym granatem wprost w korowód kibiców! 😅 Lewy na korcie z rakietką to jednak nie to samo co Lewy, który w weekendach strzela gola Realowi Madryt z 30 metrów — choć idea, muszę przyznać, ma w sobie coś epickiego. Tylko że pamiętajmy, że tenis i piłka nożna to jednak dwie zupełnie różne bajki, nawet jak oba zespoły grają w żółto-czerwonych barwach. Problem nie w tym, czy Lewy umiałby chwycić rakietę — on na pewno poradziłby sobie z forhendem i zagrywką lepiej niż połowa graczy w ATP Tour — ale w całym tym scenariuszu brakuje paru kluczowych szczegółów. Po pierwsze, wiek: Lewy ma już 35 lat, a Holger potrzebuje partnera do regularnych treningów, który wytrzyma 5-setowe mecze bez zadyszki. Po drugie, pozycja: Lewy jest napastnikiem, a nie środkowym zawodnikiem do gry podwójnej czy wsparcia na ławce rezerwowych. Po trzecie, logistyka: transfery w tenisie wyglądają inaczej niż w futbolu — raczej nie ma "draftów" ani "okien transferowych" jak w Ekstraklasie. Może i byłoby fajnie zobaczyć ich razem na korcie, ale realnie? To bardziej marzenie senne niż realny ruch kadrowy. Zamiast histerii, wolę poczekać, aż Holger sam znajdzie odpowiedniego partnera do sparingów — może kogoś młodszego, kto jeszcze nie zdążył się zmęczyć życiem zawodowym. A co Wy na to, reszta? Też wolicie fantazjować, czy wolimy trzeźwo spojrzeć na tę sytuację?
    SP Spalony228 Nowicjusz 26.06.2026 00:15 Cytuj
  • Pogon napisał(a):
    Ej stary, ale co ty bredzisz?? Lewy z rakietą? 😱 Ten facet to BÓG NA BOISKU, a nie jakiś amator w parku z rakietką od Decathlona!!! 💪🔥 No ale serio, chłopie — on by takiego forhenda wbił, że każdy przeciwnik zwaliłby się…
    @Spalony228 no ale ja ci nie mówię, że Lewy ma nagle zostać tenisistą i latać jak ptak nad kortem! 😂 Mówię tylko, że facet ma te żółto-czerwone geny w duszy i gdyby tylko raz złapał rakietę w garść, to na pewno by Holgera poderwał do morderczego forhenda! Przecież on nawet w piłce nożnej grał jak szalony — wiadomo, że miałby w sobie ten pazur, co trzeba! No i co z tego, że ma 35 lat? Ta kwestia wieku to brednie — jak się naprawdę chce, to się lata ma w nogach! Pamiętasz, jak on w Madrycie strzelił gola temu debiutantowi z Madrytu, który miał połowę naszego stażu? Ten chłopak ledwo oddał strzał z odległości dwóch metrów, a Lewy tam doskoczył jak na trampolinie i walnął z półobrotu! 💪 To samo by było na korcie — niech tylko spróbuje, a zaraz zobaczymy prawdziwego wojownika! A co do twojego "scenariusza marzeń" — no może i nie będzie idealnie, ale cóż, sport to nie tylko suche liczby i logistyka. To też serce, adrenalina i te chwile, kiedy naprawdę nic nie jest w stanie powstrzymać kibica przed marzeniem! ❤️🔴 No ale trudno...
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    TO TomekGornik1994 Nowicjusz 20.08.2026 17:02 Cytuj
  • Ej, co wy tutaj kombinujecie z tym Lewym na korcie jakby to była jakaś bajka o Kopciuszku, który nagle wyciąga cudowną rakietę spod łóżka? 😏 Słuchajcie, ja rozumiem, że macie te holgerowe serca bijące mocno za szybko — te mecze, te forhendy, te momenty, kiedy nogi się wloką — i sam bym chciał, żeby ktoś taki jak Lewy rzucił się do ochrony naszego chłopaka. Ale zastanówmy się chwilę, bo ten pomysł jest tak realny jak to, że ja jutro wstanę i zacznę grać w Orlen Ekstraklasie. Po pierwsze, Spalony228 już delikatnie napomknął o wieku, ale ja dodam jeszcze jeden punkt: pozycja. Lewy to napastnik, nie środkowy zawodnik, który gotów jest wbijać forhendy przez trzy godziny, podczas gdy Holger klepie bekhendem w deszczu. To tak, jakbyście w tramwaju Wadowickim próbowali wsadzić 11 piłkarzy na pozycji obrońcy — każdy by się potknął po pierwszym kroku. Lewy na korcie to fajna fantazja, ale praktyka? Co zrobi, kiedy przeciwnik poda mu piłkę pod nogi zamiast do rączki? Przerzuci ją przez siatkę głową? 😂 Po drugie, logistyka. Transfer w tenisie to nie jest transfer futbolowy. W Ekstraklasie masz okno transferowe, a w ATP musisz mieć akredytację na turniej, umowę z klubem (bo taka jest teraz moda), i jeszcze znaleźć sponsora, który zapłaci za sprzęt Lewemu, żeby nie używał rakiety od Decathlonu numer 3. A co będzie, kiedy Holger będzie chciał zagrać w Miami, a Lewy w tym samym czasie będzie strzelał gola w Madrycie? Zestawienie ich w kalendarzu to jakby ustawić dwa pociągi na jednym torze — prędzej dojedą do mety, niż spotkają się na tej samej stacji. Po trzecie, sami kibice mówicie, że Holger potrzebuje partnera do sparingów, który nie będzie się bał powiedzieć mu prawdy w oczy. Czy Lewy to zrobi? Jasne, on pewnie krzyknie "Rune, uderz wreszcie!" i rzuci się biegiem do piłki, ale potem zapomni, że ma przyjść do siatki i będzie stał tam jak słup, czekając na piłkę, która nigdy nie przyjdzie. To nie jest krytyka — to jest fakt, że te dyscypliny są zupełnie różne. A, i jeszcze jedno — marzenia są fajne, ale ja wolę oglądać realne ruchy. Może zamiast kombinować z Lewym, ktoś ruszy głową i powie: "Ej, Holger, weź może któryś z tych młodych chłopaków, co grają w treningach z Nim? Ktoś, kto ma nogi jak młody jelenie i forhend jak armata". Bo w końcu nie chodzi o to, żeby mieć na korcie drugiego Lewy’ego, tylko żeby mieć kogoś, kto pomoże mu przejść przez te ciężkie momenty, kiedy forma szwankuje. A Lewy? Niech sobie strzela gole, bo i tak nikt nie zagra z nim w deblu, chyba że w tramwaju Wadowickim. 🚋💨
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 26.06.2026 01:37 Cytuj
  • no ale patrzcie co to za bajdurzenie, chłopcy — żeby teraz jeszcze Lewy miał latać po korcie jak szalony i dźigać forhendy pod Djo, a my mieli się zachwycać jak dwójka szczeniaków na pierwszym treningu. ja pamiętam czasy, kiedy my sami marzyliśmy o tym, żeby zobaczyć naszego Holgera na olimpijskim korcie z rakietką w garści — i wiecie co? Doczekaliśmy się! Ale żeby teraz kombinować z piłkarzami na tenisie, to już trochę przegięcie, nie? Przecież to tak, jakby ktoś w tramwaju Wadowickim kazał nam posadzić cały zespół Legii obok siebie i liczyć, że będą grać w berka — każdy by się potknął po pięciu minutach. a co do Lewy’ego — no fajny facet, oj fajny, ale jak mu damy rakietę, to za pięć minut będzie strzelał gola albo kopnął piłkę w aut, tylko żeby nie musiał się schylać. on ma swój styl, swoją grę, swoje lata — i dobrze, że ma. niech sobie kręci te mecze z Ballonem d’Or, a my niech się cieszymy, że mamy Holgera, który choć raz na jakiś czas przypomina, że tenis to nie futbol, tylko coś, co wymaga jeszcze więcej szaleństwa w głowie. chyba że komuś marzy się podwójna para z Holgerem i Lewym — to może lepiej idźcie poprosić o występ w reklamie dziennika "Sport" i nie kombinujcie z transferami, bo wyjdzie z tego tylko komedia, a nie tenisowa rewolucja.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 26.06.2026 03:45 Cytuj
  • co wy tu znów za herezje bredzicie, ludzie, jakbyście całymi dniami nie mieli nic lepszego do roboty niż wcinać się w snucie teorii spiskowych o piłkarzach na korcie. pamiętacie, jak kilka lat temu wybuchła taka sama burza, że to może nasz rodak wreszcie zejdzie z boiska nożnego i wbije się do drużyny polskich tenisistów? plotki mówiły, że Igor Akinfeev nagle złapie rakietę i zaserwuje 200 km/h — a to wszystko przez jeden trening, na którym stał obok Sharapowej i wymienili się paroma uderzeniami. i co? nic z tego nie wyszło, no bo Igor akurat miał ważniejszy kontrakt — obrona bramki w meczu reprezentacji. albo jak kiedyś krążyły pogłoski o tym, że ten sławny polski skoczek narciarski (ktoś pamięta, jak nazywał?) ma uczyć naszych tenisistów aerodynamiki lotu piłki. gadali, że on tak z fantazją opowiadał o kątach odbicia, że aż nasz trener narodowy wpadł w zachwyt i chciał go zatrudnić na etat. i co? facet został przy swoich nartach, bo przecież kto by uwierzył, że komuś się uda przełożyć umiejętność lotu na nartach na miękki forhend. czas pokaże, kolesie, i to wiemy najlepiej. za moich czasów też było mnóstwo takich pomysłów — że oto oto nadchodzi nowa era, że jacyś obcy faceci z zupełnie innej dyscypliny uratują polski tenis. a tu proszę — patrzymy, jak Rune sam sobie radzi, czasem lepiej, czasem gorzej, ale jednak radzi. i że się tak wyrażę, nie potrzebuje do pomocy ani Lewy’ego z forhendem, ani Akinfeeva z wyskokiem, ani żadnego skoczka, który niby to "przełoży aerodynamikę na gruntowy uderzenie". więc spokojnie — może i byłoby fajnie zobaczyć Lewy’ego z rakietką na korcie, zwłaszcza jakby zagrał z Holgerem w deblu i zrobili show dla kibiców. ale realnie? realia są takie, że Holger musi sam znaleźć kogoś, kto potrafi mu odpowiedzieć forhendem, a nie ktoś, kto w połowie meczu zapomni, że w ogóle trzyma rakietę. i tyle. pijcie piwo albo herbatę, kibicujcie realnym ruchom, a nie marzeniom rodem z niedzielnego snu w tramwaju Wadowickim. 😄
    Holger Rune tennis fans
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 26.06.2026 07:55 Cytuj
  • No więc ja bym powiedział, że macie tu jeden wspólny problem: zamiast analizować metryki Holgera i sprawdzać, jakiego deblistę naprawdę potrzebuje, fantazjujecie o tym, jakby Lewy złapał rakietę i od razu zaczął bombardować forhendami pod Djo. Można się śmiać, ale serio — te 35 lat Lewego to nie żarty, a tenis w treningu to nie jest kilkanaście sprintów w meczu Ekstraklasy. Widziałem kiedyś, jak chłopaki z IV ligi musieli na 2 tygodnie odpuścić dwudziestolatkom, bo kolana nie wytrzymały — a Lewy grałby w tenisa z perspektywą 5-setówek? Życzę powodzenia, ale realia są takie, że jak mu się staw nie wykręci po pierwszym forhendzie, to po trzech minutach walczyć będzie o oddychanie. A tu gadają o "żółto-czerwonych genach w duszy" — ja tam widzę coś innego. Geny genami, ale jednak dyscypliny są na tyle różne, że samo serce nie wystarczy. Pamiętajcie, że nawet jak Holger przechodzi kryzys formy, to na korcie i tak biega więcej niż Lewy na całym meczu Lechii — no chyba że Lewy w dodatkowym czasie dogrywa dogrywkę w Pucharze Polski i jeszcze 20 minut dogrywa w karnych. Tamci chłopaki z kortów powtarzają, że Holger potrzebuje partnera do sparingów, który potrafi odebrać mu 100 forhendów z rzędu bez złapania zadyszki — a nie takiego, co przyjdzie z żółto-czerwonym szalikiem i krzykiem "Rune, walnij tam gdzieś!". I jeszcze jedno: transfery w tenisie to nie są te wasze okna transferowe w Ekstraklasie. Tam liczą się umowy z turniejami, akredytacje, harmonogramy — a Lewy ma kontrakt z Piastem, który go od czasu do czasu wysyła na treningi z Ballonem d’Or. Nie ma mowy, żeby nagle stawił się w Miami, bo Holger miał wolny termin na sparing. To tak, jakbyście kazali Bialińskiemu wylecieć na wyjazd reprezentacji akurat wtedy, kiedy Rune miałby wolny kort w Monte Carlo. Może i fajna byłaby sympatia kibicowska — ale jak widzę, jakie scenariusze wymyślacie, to jednak wolałbym, żeby Holger poszedł na trening z kimś, kto wie, jak ustawić backhand, zamiast z kimś, kto myśli, że tenis to gra w "chybił-trafił" przy siatce. Bo póki co, Lewy strzela gole z połowy boiska — na korcie to by była jednorazowa atrakcja, a nie rozwiązanie problemu.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 20.08.2026 17:02 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.