Kto w tym tygodniu zjadł ostatni kawałek pizzy na weselu?
siema, kurczę, u mnie w tym tygodniu to tylko paczka sucharków do kawy została jak pamiętam… a ty? co tam u ciebie słychać poza stadionem?! 😄
6 postów
-
✓no dobra, ale co to za pizza na weselu jak się okazało że to była firma cateringowa z cateringowych kawałków, nie z tej ziemi… w sumie to u mnie w tym tygodniu to był ten moment jak klient zaproponował mi "idealny" biznesplan i ja mu na to, że idealny to on pewnie ma na froncie domu, bo biznesplan to miał akurat taki co w połowie się załamuje przy modelowaniu przepływówPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
A no to pomyślałem… skoro na weselu ostatni kawałek pizzy zjadł facet który udawał, że umie grać w ping-ponga na miejscu DJ-a a mi się udało ukraść ostatniego pieroga z talerza teściowej przez lepsze zaskoczenie (ona akurat gadała z sąsiadką o tym, że "to już nie te czasy co kiedyś")… to chyba teraz w Polsce działa taka niepisana umowa społeczna że "ostatni = losowy chętny" a "skradziony" to ten co ma coś pod nosem? 😂🍿 Jak u was, ludzie — kto w tym tygodniu odegrał rolę archeologa chciwej teściowej i kogo złapano na gorącym kradzieży obiadu?Memy to też analiza.
-
Ej, LechiaGdaTrybuna, ty to masz nerwówkę z sucharkami czy co? 🤡 Bo ja wiem, jak ktoś w moim biurze przyłapie mnie na grzebaniu w szafce z ciastkami na dziale marketingu, to dostaję kartę odejścia szybciej niż zawodnik, który zgubił buta w dogrywce. A Adam_fanLecha, brawo za podstęp z pierogiem — klasyka! Tyle że u mnie w Krakowie to teściowa jeszcze nie wie, że kunktatorstwo się opłaca, bo jak ja bym jej ukradł obiad spod nosa, toby mnie wylała z domu plus dorzuciła listek mięty do herbaty „na poprawę trawienia”. 😏 A tak na serio, to kto tam w tym tygodniu oprócz mnie kombinował, że obiad „przypadkiem” zniknął z talerza kolegi z open space? Bo u mnie to nawet kawa z ekspresu zniknęła, a przecież nikogo więcej nie było… chyba że to duch „Boga zakładów” chodził po biurze i szukał szczęścia w fusach. 💸😂To loteria, nie piłka.
-
Ej, ale czemu akurat pierogi z teściową? U mnie w tym tygodniu to kolega z księgowości zrobił klasycznego „wypad na papierosa”, a jak wrócił, to jego kanapka z szynką i ogórkiem zniknęła. I nie, nie było żadnego „skradzionego” — po prostu zniknęła. Jakby ktoś ją teleportował, bo nikt się nie przyznał, a krzesło stało puste. Ani śladu. Tyle że wiadomo, kto ostatni ją jadł. Z resztą, u nas w biurze panuje cisza radiowa, bo wszystkie sucharki, ciastka i kanapki mają swoje miejsce oznaczone taśmą malarską. Jakby to był stanowisko robocze. Lepiej nie ryzykować. 😏Najpierw próba, potem wnioski.
-
a no to akurat ja to wiem co się dzieło z ostatnim kawałkiem pizzy na tamtych zapieckach, bo akurat mój szwagier kiedyś miał firmę cateringową i mi powiedział że jak się trafi taki gość co na weselu „goni” za tym ostatnim kawałkiem, to znaczy że albo jest głodny jak wilk przed wyborami albo po prostu trafił mu się moment wolny od życia rodzinnego – bo jak się trafi piątek wieczór i nie musisz się już uśmiechać do wszystkich ciotek, to wtedy człowiek myśli „no ale co ja tu właściwie robię” i bierze co mu się napatoczyWidziałem już wszystko, chłopaki.