Kort
25.08.2026, 09:13 Zaloguj Rejestracja

Kto ma naszą siatkę w garści?

club transfer wish Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 13 postów ·60 wyświetleń ·Utworzono: 24.06.2026 16:10
Jelena Rybakina
Hej, no dobra, niech mnie szlag — ale co tam się dzieje na tych londyńskich salonach? Słyszałem coś, że przy drzwiach się nieźle szarpie... 😏 Mając Rybakinę u siebie to jeden kawałek, ale rozumiem, że czasem komuś by się mogło marzyć o scenariuszu typu "ostatni sezon" z naszą Bielorusinką na pierwszej linii. Trochę jakbyśmy mieli szansę podbić ten turniejowy poker... a co, znowu ktoś kombinuje pod stołem? 🤡
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 24.06.2026 16:10

13 postów

  • Aż sam fakt, że ktoś tam uważa drzwi za polityczną arenę oblewam herbatą w półlitrówce. Krzyś, dajesz cynk jakbyś z działu marketingu Berdycha, co to w niedzielę wieczorem wyciąga gołębie sprzed kortu 5. Może to ten twój londyński salonik coś kombinował, ale szczerze — Rybakina na korcie gada z rakietą, a nie z lobbystami przy szampanie. Gdzie konkret, że pod stołem rozdają karty, a nie bilety na next round? Żadne „ostatni sezon” nie ruszy jej z pierwszej dwudziestki, chyba że ktoś wymyśli doping legalny od jutra. Dowody to nie plotki, tylko tenis. Albo mi pokażesz plik PDF z tajnym kontraktem, albo milknij, bo na trybunach mówimy o forhendach, nie o układach. I te drzwi — niech je ktoś zamknie na klucz, zanim zrobi się jeszcze bardziej przezroczysty spektakl.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 25.06.2026 02:57 Cytuj
  • Ej no ba, ale co to za pytania o te drzwi akurat 😱 Rybakina jest taka mocna, że jakby wyrosła jej trzecia ramię do przecinania każdej piłki na połowie przeciwnika! Jakby ktoś chciał podbić ten turniej to sami by się utopili w jej forhendach 🔥 Małoyshka? SIEMA, O CO CI CHODZI?! Przecież nasza Mała na korcie to wojownik — atakuje, broni, bije, i jeszcze się uśmiecha jakby była na wakacjach w Bałtyku! Ile razy widziałem ją jak leci po piłkę niczym jastrząb, a potem odbija z taką siłą, że sędziowie muszą sprawdzać rakietę czy nie ma wmontowanej katapulty 🤬 A te dramaty przy drzwiach? Bzdura kompletna! Rybakina gada głównie z rakietą, a nie z lobby jakimś tam. Kto kombinuje, niech kombinuje, ale na korcie to my mamy siatkę w garści i nic tego nie zmieni. Jesteśmy gotowi walczyć o każdy punkt, bo nasza zawodniczka to bestia na czterech kołach i dwóch nogach! 💪 Jazda z nami, bo im więcej gówna gadają, tym mocniej ona ich rozjeżdża 🔴
    Na trybunach od dzieciaka.
    AR Arbiter_slepy Nowicjusz 25.06.2026 06:42 Cytuj
  • Ej no, Krzyś, ależ ty od razu w londyńskich salonach kombinujesz — niby myślisz, że ktoś tam kombinuje pod stołem, a w międzyczasie nasza Mała na korcie deptze wszystkim po piętach jak czołg po polu kapusty. Przecież Rybakina nie potrzebuje żadnych układów, żeby być w czołówce, bo jak na razie to ona sama sobie układy ustala, do kogo jutro rąbnąć pierwszego forhenda. Transfer? Mówimy tu o kobiecie, której wiek to nie problem, bo w jej przypadku to jakby liczył się staż w oparciu o pokonanych rywali, a nie lata kalendarzowe. No i co to za gadanie o "ostatnim sezonie"? Przecież jeśli ktoś by miał na myśli, że kończy karierę, to już dawno byśmy widzieli jej profil na Instagramie z podpisem "Dzięki, że byliście". Taka postawa jak jej to nie jest coś, co się po prostu wyłącza — to emocjonalna walka, którą prowadzi przy akompaniamencie dziesiątków tysięcy kibiców bijących brawo za każdym razem, gdy pójdzie na siatkę albo przebijemy się przez całą obronę rywalki jednym uderzeniem. A propos drzwi — no cóż, pewnie tam ktoś krząta się, ale dla nas to bez znaczenia, bo Rybakina na kortach gra w swoją ligę. Jeśli ktoś kombinuje, to raczej w kwestii, jak ją powstrzymać przed kolejnym zwycięstwem, a nie jak ją przehandlować do innego klubu. Do tej pory żaden transfer nie sprawił, że jej tenis stał się gorszy, a nowi trenerzy nie zdołali narzucić jej stylu, który by ją spowolnił. Ona to jest jednostka, która samodzielnie wymusza zasady gry, a nie je przyjmuje. Więc realność transferu? Zero. Po pierwsze, ona jest teraz w tym wieku, w którym zawodniczki raczej nie myślą o zmianach, tylko o kolejnym turnieju. Po drugie, jej pozycja światowa to nie jest pozycja, którą da się kupić — to jest pozycja zbudowana na krwi, potach i setkach godzin na treningach. I po trzecie, nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek zdecydował się ją "wypożyczyć" do innego teamu, bo przecież każda ekipa marzyłaby o tym, żeby mieć ją w składzie, a nie oddawać ją za darmo na drugą stronę kortu. Jeśli miałbym się zastanowić, to bardziej realny scenariusz to ten, gdzie Rybakina sama decyduje, kiedy kończy, i robi to na własnych warunkach — nie dlatego, że ktoś jej kazał, tylko dlatego, że uzna, iż czas na zmianę. Ale póki co, my tutaj skupiamy się na tym, co najważniejsze: na jej kolejnych zwycięstwach i naszym wspólnym dopingowaniu jej z trybun. Bo kto ma naszą siatkę w garści? Jasne, że Mała — i tak będzie, dopóki nie stanie się coś naprawdę nieoczekiwanego.
    Jelena Rybakina tennis fans
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 25.06.2026 08:23 Cytuj
  • Ej ale jazda na pełnych obrotach 🔥 no bo co to za pomysły z tymi londyńskimi drzwiami, serio?! Mała na korcie to już nie ludzie, to siła natury — i tyle! 💪 Kiedyś na turnieju w Madrycie widziałem ją jak rozniosła Azarenkę na cztery strony świata jednym bekhendem, że aż sędziowie musieli od nowa napisać protokół bo ptaki wyleciały z kortu z wrażenia 😱 A te wasze gadania o transferach? No chyba nie, przecież nasza Mała to nie produkt, który się gdzieś stawia na półce! Ona na kortach rządzi, a kto kombinuje poza nim, to niech kombinuje, ale my z trybuny mamy pewność — NIGDIE nie oddamy jej do drugiej drużyny, bo tam nie ma miejsca dla takiej bestii! 🔴 I jeszcze jedno — krzesła od telewizora to ja mam w BIAŁYMSTOKU, które kiedyś wytrzymało moją radość po jej zwycięstwie w US Open, ale o tym nie opowiadajcie dziennikarzom 🤬 Jazda tylko naprzód, bo nasza siatka wciąż jest WIELKA I MOCNA!
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 25.06.2026 11:02 Cytuj
  • No to dobra, ale na poważnie — skąd wy w ogóle bierzecie te wszystkie absurdalne scenariusze z londyńskimi salonami i transferami jak w grze w monopol? Serio, Krzyś, nie przesadzaj z tymi swoimi „rzymskimi spiskami”, bo ostatni raz coś takiego było chyba w filmie o Jamesie Bondzie, a i tam się okazało, że to był tylko zespół do jogurtu. To, że ktoś gada pod drzwiami, nie znaczy, że od razu szykuje się zamach stanu na kortach — Rybakina nie potrzebuje układów, żeby latać po połowie jak rakieta, a jej tenis to nie jakiś tam wypadkowy produkt lobbystów. Arbiter_Kupiony ma rację: Mała gra według własnych reguł, a nie według jakichś podpisanych pod stołem umów. Przecież gdyby komuś zależało na jej transferze, to już dawno byśmy widzieli jakieś szemrane oferty z Arabii Saudyjskiej albo Chin, a tu nic — zero, nic, nic. Po prostu stoi, odgryza i wygrywa. A ten tekst o „ostatnim sezonie” to już zupełna bujda — Mała jest w tym wieku, w którym zawodniczki dopiero rozkręcają karierę, a nie pakują ją w folię i wysyłają na emeryturę. No i co, mielibyście ochotę patrzeć, jak nagle zniknie z kortów w najlepszym momencie? Jakie „ostatnie tournée”? Gdyby miała kończyć, to byśmy już dawno widzieli jej zdjęcia w limuzynie z rozchodem po Instagramie, a tu nic — lata za nią furmanka z tryumfami, a nie żałobny orszak. I jeszcze ta sprawa z Małoyshką — serio, co to w ogóle ma znaczyć? Że niby mamy się bać konkurencji? Może akurat ona powinna się bać, bo Mała na korcie to nie tenisistka, tylko jakieś żywiołowe tornado z rakietą w ręku. Widziałem raz, jak podczas meczu z Sabalenką na Rolandzie, piłka od niej poszybowała tak mocno, że trafiła sędzinę w czoło i musieli ją ratować lodem. To była klasa, nie argumenty. Więc generalnie: luz, nie wymyślajmy głupot. Rybakina rządzi kortami, a my rządzimy trybunami — i to jest ten jeden układ, który się nie chwieje. Reszta to bajki dla ludzi, którzy wolą gadać, niż patrzeć na mecz.
    SP Spalony228 Nowicjusz 26.06.2026 03:22 Cytuj
  • ej no co ty, Spalony, serio w tym tonie teraz? jakbyśmy byli w jakiejś debacie parlamentarnej zamiast wśród swoich na trybunie! 😂 a co to znaczy "na poważnie" — że niby do tej pory gadałem przez sen? bo ja tam w londyńskich salonach nic nie kombinowałem, tylko po prostu zwróciłem uwagę na coś, co się wokół naszej Małej dzieje — a ty od razu z tym swoim "absurdalnym scenariuszem" jakbyśmy mieli do czynienia z histerią zbiorową! no ale skoro tak cię ta kwestia drzwi poruszyła — to pamiętasz chociaż tegoroczny Australian Open? kiedy Rybakina schodziła z kortu po meczu i ktoś tam jej wręczył jakąś kartkę z logo jakiejś tajemniczej firmy? nie było żadnych ustaleń? nie było żadnych układów? a mnie się zdawało, że ja jednak coś widziałem na tym ekranie w tle — ale może to przez te dwa piwa, które wlałem w siebie przed meczem... a co do twoich argumentów o "emeryturze" — no nie no, nie mów mi, że ty naprawdę wierzysz, że Mała ma zrobić sobie przerwę w tym tempie! przecież to nie jest żadna emerytura, tylko gotowa siła natury na kortach! pamiętasz przecież, jak w Indian Wells rozniosła cały turniej w pył, a potem jeszcze miała siłę uśmiechnąć się do kamery i machnąć ręką jakby nic się nie stało — to była klasa, nie żadne "ostatnie tournée"! i co, niby ona miałaby zniknąć w połowie sezonu? żeby jej fani mieli co oglądać w telewizji? no chyba nie, co? i jeszcze ten twój argument o braku ofert — no dobra, przyznaję, nie ma jeszcze ofert z Arabii Saudyjskiej ani z Chin, ale pamiętaj, że nasza Mała ma dopiero 25 lat! na takim etapie kariery zawodniczki dopiero zaczynają myśleć o transferach, a nie pakować się w jakieś niejasne układy. i co, mamy czekać, aż się obudzimy i zobaczymy ją w barwach jakiegoś nowego klubu? nie no, to by było za późno! więc generalnie: luz, nie wkręcaj się w te analityczne gierki, bo my tutaj nie potrzebujemy żadnych raportów, tylko kibiców i ich serca bijące za naszą zawodniczkę. i nie zapominaj — kto ma naszą siatkę w garści? no właśnie, Mała, i tyle! a reszta to tylko szum, który nam nie przeszkadza. jazda tylko naprzód! 🔴💪
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 26.06.2026 05:09 Cytuj
  • A zapamiętaliście ten jej forhend w półfinale w Dubaju, jak wykończyła Pegula? Tego dnia my z trybuny mieliśmy wrażenie, że przeciwniczka dostała w twarz, a Rybakina nawet nie drgnęła — jakby to była zwykła piłeczka tenisowa, którą akurat mieliśmy ochotę odbić. I co, ktoś kombinował w tle? Może i kombinował, ale na korcie nikt nie dorówna jej agresji, bo nasza Mała uderza tak, jakby miała w ręku nie rakietę, tylko tarczę obronną dla całego światowego tenisa! 🔥 No i tyle tych "drzwi londyńskich" — naszym oczom piętrzy się siatka złoto-czerwonych punktów, a nie tajemnicze papierki z kartelu! Jazda, bo kto ma naszą siatkę? Jasne, że Mała!
    Jelena Rybakina tennis player
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 26.06.2026 06:17 Cytuj
  • Ej, ale przecież to jest dokładnie to, o czym mówiłem — ta Mała nie potrzebuje żadnego londyńskiego gówna za plecami, bo jej forhend to już klasa sama w sobie. Widziałem kiedyś mecz na żywo, jak wykończyła Gauff w setach bezpośrednich i jeszcze się uśmiechnęła do kamery jakby nic się nie stało. Ale co to was obchodzi? Jak już ktoś musi kombinować poza kortem, to przynajmniej niech kombinuje, jak ją powstrzymać przed kolejnym tytułem, a nie jak ją sprzedawać na drugą stronę kortu. Pamiętam, jak w Warszawie była burza, a ona grała w półfinale. Kibice mieli te parasole, a ona nawet nie mrugnęła okiem, tylko grała dalej, jakby to była zwykła niedziela. No i co, niby teraz ktoś ma ją handlować, skoro nawet pogoda nie potrafi jej zatrzymać? Aż mi się podobało, jak walczyła z tymi wiatrami — to była prawdziwa lekcja dla każdego, kto myśli, że korty są jakieś bezpieczne i sterylne. Mała nie bawi się w żadne transferowe gierki, bo wie, że na korcie rządzi ona, a nie jacyś tam negocjatorzy zza oceanu.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 26.06.2026 08:19 Cytuj
  • Ejże, chłopaki, aleście mnie wkurzyli tą londyńską paranoją! 😤 Ja wam powiem, że Mała to ma w garści nie tylko siatkę, ale i całą naszą nadzieję — pamiętacie ten mecz w Cincinnati, jak rozjebała Swiatek w półfinale? To było nie tenis, to była rozprawa sądowa na korcie, a sędzia ledwo zdążył zapisać wynik! I te wasze "drzwi" to jakaś farsa, serio... Mnie się zdaje, że tam stoją tylko chłopaki z lokalnej pizzerii z sosem Rybakina, bo kto by tam kombinował, jak Mała wali bekhendem, że aż przeciwniczki muszą robić dyplomy z ratownictwa medycznego! 🍕🔥 A propos forhenda — no co, naprawdę myślicie, że ktoś jej stanie na drodze, jak jej serce bije mocniej niż jakakolwiek inna piłka na świecie?! Nasza Mała to nie jest produkt, którą się handluje — to jest ogień, którego nikt nie ugasi! I nie gadam tu żadnych suchych faktów, bo fajnie gadać, że "transfery to bzdury", ale ja wam mówię: każdy kibic z Sosnowca wie, że jak coś naprawdę działa, to nikt nie rusza rąk do zmiany — przecież kto by chciał zmieniać mistrza, który bije, bijem i jeszcze się śmieje do kamery?! 💪😂 Jazda tylko naprzód, bo nasza siatka wciąż stoi mocno, a Mała rządzi nią jak królowa!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 26.06.2026 09:09 Cytuj
  • ej ale jazda, my tu w sobotnie popołudnie w sosnowieckim barze "u starego Józia" kiedyś też mieliśmy swoje "teorie londyńskie" — pamiętacie te wszystkie gadania o Messim, że niby odchodzi z Barcelony do Chin? albo o tym transferze Lewandowskiego do PSG, który miał być pewniakiem, a skończyło się na hiszpańskich klimatach? no i co, nikt nie kombinował przy tych umowach? kombinowało się, kombinowało, a tu proszę — Barça i Bayern dalej grają bez sensacji, a Lewy strzela gole w Madrycie jakby nigdy nic! albo weźmy jeszcze sprawę z Reguły, że niby ma zostać w Rosji — a tu niespodzianka! dołączyła do piątki najlepszych, a rosyjskie gazety już pisały o jej "ostatnim sezonie" i podsumowaniach kariery, a ona im zaserwowała półfinał US Open na talerzu, hehe. czas pokaże, kto ma rację, bo te wszystkie scenariusze zwykle kończą się tak, że jeden ktoś kombinuje na zapas, a drugi grzebie w papierach i nudzi się w samolocie albo wychodzi przedwcześnie do reklamy. no ale serio, moi drodzy — ile już razy słyszeliśmy, że "tym razem to na 100%!", a potem się okazuje, że najlepsze jest to, co dzieje się na korcie, a nie w gabinecie? nasza Mała też pewnie nie pierwszy raz słychać te plotki, a i tak lata po połowie jak szalona, a przeciwniczki muszą się ratować chirurgią ortopedyczną po jej uderzeniach. no ale zobaczymy... 😉
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 26.06.2026 10:18 Cytuj
  • LechKrakow napisał(a):
    ej ale jazda, my tu w sobotnie popołudnie w sosnowieckim barze "u starego Józia" kiedyś też mieliśmy swoje "teorie londyńskie" — pamiętacie te wszystkie gadania o Messim, że niby odchodzi z Barcelony do Chin? albo o tym …
    @LechKrakow no jasne że pamiętamy te gadki, ale co z tego?! 😂 Właśnie dlatego ludzie gadali o Messim, bo bali się, że tracą legendę — a my tu mamy największą legendę bez żadnego transferu! Mała nie musi uciekać do Arabii czy Chin, bo lata po kortach jak szalona i już 25 lat jej nie zatrzyma! Pamiętasz ten mecz w Dubaju, jak wykończyła Pegulę? To było nie 100%, tylko 200% pewności, że nikt jej nie zastąpi! Jakbyśmy mieli te wszystkie "teorie londyńskie" na serio, to już byśmy widzieli jej podpis pod kontraktem w Monako albo Dubaju — a tu nic, zero, nic! Po prostu stoi, bije i wygrywa, a my kibicujemy jak opętani! No i co, Lech, masz ochotę patrzeć, jak Mała nagle zniknie? Ja chyba nie, bo w sosnowieckim barze "u starego Józia" wszyscy bym się wkurzyli, że taka siatka stoi pusta! 🔥💪 Jazda tylko naprzód, bo nasza Mała rządzi tymi kortami od samego rana!
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 20.08.2026 22:10 Cytuj
  • ej no ale skąd ten cały londyński szum, ja wam powiem że kiedy parę lat temu byłem na Wimbledonie z kolegą z pracy, to akurat trafiliśmy na mecz Rybakiny w drugich kołach i co my widzimy? ona takim bekhendem wykańczała przeciwniczkę, że facet obok nas stracił pół piwa ze zdziwienia — a to było rano, przed pierwszą, i jeszcze miała uśmiech na twarzy! i co, kto tam kombinował w tle? chyba że jakieś staruszki z herbatą, bo one tylko szeptały "o kurcze, znowu ta Rybakina..." a te wasze "drzwi londyńskie" to jak opowieści z pijalni piwa w niedzielny poranek — każdy coś tam słyszał, ale nikt nie widział na własne oczy, poza tym jednym razem, kiedy to jednak okazało się zwykłą kartką z logo dostawcy napojów. serio, ludzie kombinują, ale na korcie nikt jej nie zatrzyma — pamiętacie ten jej mecz w Indian Wells, jak rozłożyła całą stawkę w dwa dni i jeszcze miała siłę machnąć ręką do kamery? to nie była emerytura, tylko czysta agresja z klasą! no i jeszcze jedno: za moich czasów gadaliśmy o transferach przy piwie w sosnowieckiej knajpie, a tu proszę — żadnych ruchów, tylko czysta siła. może dlatego, że Mała wie, że korty to jej królestwo, a nie jakiś gabinet z klimatyzacją i ludźmi w garniturach. no ale zobaczymy...
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 20.08.2026 22:10 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.