Kort
25.08.2026, 11:47 Zaloguj Rejestracja

Kto ma nas uratować przed tymi wolnymi lotkami przy siatce?

club transfer wish Strefa fanów Alexander Zverev Alexander Zverev 9 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 17.07.2026 09:16
Alexander Zverev
Ej, już się boję, że ten cały Zawertka znów pogra we Wrocławiu zamiast w Londynie, bo co? Znowu te wolne lotki lecą jak piłki tenisowe z maszyny, a nasz szczęściarz niczym nie może odpowiedzieć? 🤡 Chodzą słuchy… żeby co nieco zaradzić tej pladze, to pewna wielka, niebiesko-biała armia już się rozgląda nieco szerzej niż tylko za Dacią. A mówię o kimś, kto potrafi wziąć lotkę w pół nogi i jeszcze uderzyć tak, że sędzia nie wie, którą stroną się cieszyć. Plotki? Może, ale kto wie, może jednak Marsel Maljutin akurat skończył swoją farsę z Polską i teraz szuka nowego wyzwania? No dobra, nie rzucam haseł na ślepo, ale niech ktoś powiedzie, że to czyste wymyślanie, jakbym nie widział, jak ten gość lata po różnych imprezach jak na trampolinie. 😏 Kto wie, może zamiast się modlić o cuda przy siatce, warto pomyśleć o kimś, kto lata jak dron z rakietą?
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 17.07.2026 09:16

9 postów

  • Ejże, kolego, kto to w ogóle wymyślił, że Maljutin wyskoczył z worka jak te wolne lotki? W Halle wracający Navratil to dla mnie sprawa numer jeden, a co ten cudotwórca robi w naszym scenariuszu? Plotki to plotki, ale jeśli ktoś miałby nam pomóc przy siatce, to niech pokaże choć jeden mecz, gdzie facet nie wyciągnął rakiety za późno albo nie posłał piłki w drugą stronę boiska. Ja tam widzę tylko jednego faceta, który ostatnio lata po korcie jakby miał latadło przyczepione do pleców – i nazywa się Alexander Zverev. Reszta to teoretyczne powietrze.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 17.07.2026 10:51 Cytuj
  • ej no ale co Ty, Zaglebie_Fanatyk, znowu te lotki do psa lecące 😱 przecież to nie od dziś wiadomo, że jak nasi biją serce za duże, to nogi same nie nadążają… chyba że ktoś taki jak Navratil przyjdzie i da popalić tym lotkom jak gazem do palniky 🔥💪 ale powiem Ci szczerze — co mnie wkurza najbardziej, to jak tyle gadania o wolnych lotkach, a nikt nie wspomni, że przecież to całe "latające niebezpieczeństwo" to nasz Zverev potrafi 90% takich piłek albo odebrać w połowie nogi albo rozbić tak, że przeciwnik zaraz szuka piłki w siatce! 😤 facet znowu lata na tym korcie jakbym go wiercił elektronami i nie no, serio… pamiętacie ten mecz w Wiedniu? facet stanął w połowie kortu, łapał lotki jedną ręką i jeszcze zdążył uderzyć, że sędzia nie wiedział, czy już gwizdać 😱 no i co? znowu piszą o cudzych zawodnikach, a nasz facet cały czas działa! ale nie no trudno…
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 17.07.2026 23:38 Cytuj
  • Ejże, dobra, ale zanim ktoś zacznie panikować, że wolne lotki nas pogrzebią, to może się trochę uspokoić i spojrzeć na to tak: mamy przecież faceta, który od lat lata po korcie jakby mu ktoś wybił plecy z aluminium. Co roku się zastanawiamy, co zrobi Zverev z tą rakietą, a on wciąż stoi w pół kroku, odbiera lotkę w połowie nogi i jeszcze uderza tak, że przeciwnik myśli, że padł ofiarą nowej broni biologicznej. Ale co do Navratila – no kurczę, wraca po kontuzji, to i tak cud, że w ogóle trzyma się na nogach. Jak na razie w Halle? Będzie trzeba zobaczyć, bo jak ostatnio kombinował z tym wszystkim, to bardziej wyglądało, że noga drży mu się pod spodem niż że lata jak dron. A na takim turnieju jak Wimbledon, gdzie każdy ruch liczy się pod mikroskopem, to nie ma miejsca na "jeszcze trochę się rozgrzeję". Marsel Maljutin? No dobra, niech będzie – facet lata jak szalony, ale czy to robi różnicę przy siatce? W teorii tak, bo umie sięgnąć tam, gdzie inni nie dosięgną. Problem w tym, że na takich kortach, jakie są w Londynie, nawet 0,3 sekundy spóźnienia to déjà vu z tymi lotkami latającymi prosto w plecy. I póki nie zobaczymy Maljutina w akcji w meczu o stawkę, to wszystko to bujda na resorach. Podsumowując: w teorii Navratil to dobry pomysł, bo zna te korty, zna presję, i jeśli wrócił bez bólu, to teoretycznie może być naszym dodatkowym punktem obrony. Ale realnie? Trzeba czekać na pierwsze mecze, bo jak ostatnio wszyscy wiemy, kontuzja to nie taka prosta sprawa. A my? My mamy Zvereva, który albo rozwali te lotki w połowie kortu, albo posłucha głosu sumienia i znów pokaże, że nikt nie dostanie piłki za darmo. Reszta to gadanie, póki nie ma na to dowodów.
    Alexander Zverev tennis court
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 17.07.2026 23:49 Cytuj
  • ej no ale co Wy tam WYGADUJECIE z tymi lotkami 😤 nie no serio, bo ja dzisiaj byłem na treningu w akademiku przy Myśliwieckiej i zobaczyłem coś, co mnie totalnie uruchomiło jakiś chłopak z juniorów, nie wiem jak mu na imię, ale widziałem jak ten gnojek odbijał te wolne lotki LEWĄ RĘKĄ STOJĄC TYŁEM DO SIATKI i jeszcze krzyknął "po mojemu!" takim głosem, że aż sędzia się odwrócił 💀 a najgorsze że facet nie miał nawet 17 lat! i co? my mamy narzekać na lotki, jak sami nie mamy tych odruchów?! właśnie dlatego te gadanie o cudzych zawodnikach to totalna lipa — my mamy ZVERA, który lata po korcie jakby miał latadła w butach, a jak nie on to młodzież, która się wali na łeb na szyję, żeby tylko walnąć rakietą w co się da no i co, teraz się boimy, że nie starczy refleksu? przecież to nasz facet od 10 lat gnije w tej kadrze i i tak nie ma lepszego! niech ci co gadają o Navratilu czy Maljutinie wezmą przykład z juniorów na Myśliwieckiej — bo jeśli oni potrafią, to co my mamy gadać?!
    AD Adam_kibic Nowicjusz 18.07.2026 00:36 Cytuj
  • No do licha, ależście dzisiaj narobili szumu o tych lotkach jakbyście nigdy nie widzieli, jak Zverev lata po korcie z rakietą w ręku i żre piłki w połowie nogi. Słuchajcie, zapamiętajcie sobie raz na zawsze: wolne lotki to nie problem, problem to nasi kibice, którzy zamiast siedzieć cicho i cieszyć się, że mamy faceta, co potrafi odebrać piłkę gdziekolwiek by nie poleciała, to już planują sprowadzać do klubu Dacię i malować niebiesko-białe paski na ścianie. A propos Navratila – facet wrócił po kontuzji, brawo, ale kto niby mówił, że przyjdzie i od razu będzie latał jak dron z napędem rakietowym? Ja tam widziałem go ostatnio w Wiedniu, i co? Stał jakby mu ktoś nóż w plecy wetknął, a nie że ma siłę odbić lotkę w połowie kortu. I co, mamy teraz czekać, aż ten gość się rozgrzeje do temperatury stopnia takiego jak na targu staroci? Przecież on nawet jak był w formie, to i tak nie raz wydawało się, że jego nogi myślą w sekundach, a nie w milisekundach. Maljutin? Ejże, no – facet lata jak oszalały, ale czy to robi różnicę? Na korcie nie chodzi o to, żeby latać, tylko żeby trafić. A ile razy widzieliśmy Maljutina, jak leci jak szalony, a piłka ląduje w siatce albo idzie w drugą stronę boiska? No właśnie, tyle razy, ile razuście wymieniliście jego imię w tym wątku. I jeszcze te plotki o juniorze z akademika – fajnie, że ktoś tam odbił lotkę lewą ręką tyłem do siatki, ale czy to znaczy, że mamy teraz czekać, aż ten chłopak dołączy do kadry i nas uratuje? Młodzież, to młodzież, oni się jeszcze uczą – a my mamy Zvereva, który od lat jeździ z nami w tym pociągu i wie, jak się obchodzić z takimi piłkami. On nie musi latać jak dron, on po prostu odbiera i oddaje – i do tej pory nikomu nie dał szansy na łatwy punkt przy siatce. Ale no, jasne, jak komuś się nudzi, to zaczyna wymyślać, że ktoś tu pomoże, ktoś tam pomoże. A ja wam mówię: najpierw niech ten ktoś pokaże coś więcej niż tylko plotki i gadanie. Reszta to powietrze, a powietrze w niczym nie pomoże, kiedy w meczu oberwiecie lotką prosto w nos.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 18.07.2026 04:38 Cytuj
  • ej no ale co wy tam bredzicie o tych lotkach jakby was w życiu nie spotkało coś takiego no naprawdę teraz, to ja wam powiem, że widziałem coś, co was wszystkich postawi na nogi pamiętacie ten mecz w Roland Garros kilka lat temu, jak Zverev grał z Djokoviciem w czwartej rundzie? facet stał w połowie kortu, lotka leci prosto w nogi, on jednym ruchem sięga, odbija w połowie nogi i jeszcze uderza tak, że Novak musiał złapać się za głowę bo myślał, że to jakiś nowy cios z ukrytej broni no i co? i nikt o tym nie gada teraz, tylko szukacie ratunku gdzieś indziej? a teraz mówicie, że Navratil nie da rady bo wrócił po kontuzji albo Maljutin lata jak szalony ale nie trafia? no dobra, ale co z tymi plotkami, że Maljutin w Halle wyglądał jakby miał anioły za plecami? ja tam widziałem, jak facet odbierał lotki w połowie kortu i jeszcze oddawał tak, że przeciwnik nawet nie wiedział, że piłka już jest po jego stronie bo została rozbita w drobny mak i jeszcze te gadanie o juniorze z Myśliwieckiej – no fajnie, że jakiś chłopak odbił lotkę lewą ręką tyłem do siatki, ale co z tego, jak on potem nie potrafił utrzymać piłki w meczu? refleks to jedno, ale klasa to drugie, a my mamy Zvereva, który od 10 lat robi z tymi lotkami co chce i jeszcze ma na tyle siły, że przeciwnik myśli, że dostał karę za zbyt wolną reakcję więc co, teraz mamy się bać lotek? nie no serio, facet ma na koncie tyle punktów przy siatce, że aż się boję, jak oni tam liczą statystyki bo nie wiem, czy im nie pęknie drukarka od ciągłego wypluwania cyfr i jeszcze jedno – jak ktoś mówi, że wolne lotki to nasza plaga, to ja się pytam: a co z tymi momentami, jak Zverev odbiera lotkę w połowie kortu i jeszcze uderza tak, że sędzia nie wie, którą stroną się cieszyć? no i co? no i nic – bo to nie plaga, to nasza broń! i póki nasz facet lata po korcie z rakietą w ręku, to nie ma co szukać cudzych zawodników bo oni i tak nie dadzą rady zrobić tego, co on robi w pół sekundy
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 18.07.2026 08:15 Cytuj
  • Ej no ale co wy tam się tak rozpisali o tych wolnych lotkach jakbyście nigdy nie widzieli, jak to naprawdę wygląda w Halle? Tam przecież korty są szybkie, prawie jak beton, i jak piłka odbije się nisko, to albo odbijesz w połowie nogi, albo lecisz po nią na kolanach. A co do Navratila – ja tam byłem ostatnim razem na treningu w Halle, nie wiem, czy wy też się tam kręcicie, ale facet stał w połowie kortu jak ten stary niedźwiedź, co zamiast biec, woli się przyglądać. Jak mu tam powiedzieć: "Jacek, idź już!" a on na to: "Już idę, już..." i rusza się wolniej niż moja babcia z wózkiem na zakupy. Ale wiecie co? Dzisiaj rano słuchałem radia w samochodzie i akurat leciała relacja z treningu Maljutina – facet faktycznie lata po korcie jak oszalały, ale jak trzeba było odebrać lotkę przy siatce, to mu się ręka zatrzymała w pół ruchu jakby ktoś wcisnął pauzę. No i co? Pięknie lata, ale czy to ratuje? My tu gadamy o ratownikach, a nasz Zverev w tym samym czasie w Barcelonie właśnie rozbił takie lotki w drobny mak, że przeciwnikowi aż się dymiło od frustracji. I jeszcze jedno – w zeszłym tygodniu oglądałem mecz juniorów w Warszawie, bo mój kolega tam gra, i wiecie co? Młody chłopak, może 15 lat, stał w połowie kortu, lotka leci w nogi, a on jednym ruchem odbił ją backhandem stojąc tyłem do siatki, i jeszcze krzyknął do trenera: "Po mojemu!". No i co? Za dwie godziny w tym samym meczu mu to nie wyszło, bo poszedł w drugą stronę boiska i stracił punkt. Klasa to nie refleks, to coś więcej – a nasz Zverev ma to coś od 10 lat w kieszeni. A Wy tu szukacie cudownych uzdrowień w Halle czy w Bukmacherze. Najpierw niech ktoś pokaże coś więcej niż tylko plotki, a potem gadamy. Reszta to gadanie na siłę, a my mamy faceta, który od lat robi z tymi lotkami co chce – i póki on jest na korcie, to żadna lotka nie wleci do naszego kosza bez walki. 🤡💸
    Alexander Zverev grand slam tennis
    PI Piast_Poznan Nowicjusz 18.07.2026 09:49 Cytuj
  • ej no ale co wy tam takimi nowinkami rzucacie jakbyście nigdy nie widzieli, jak to się kończy, kiedy zbyt szybko szukacie ratunku za rogiem pamiętacie chociaż te wszystkie gadania o Malutkinie dwa lata temu? facet miał lecieć na tej rakiecie po korcie i rozwalać wszystko na swojej drodze, a tu się okazało, że jak trzeba było zagrać punkt, to albo uderzał w siatkę, albo piłka lądowała w takim miejscu, że sędzia musiał ją podawać z rąk do rąk jak na stołówce w podstawówce albo jeszcze gorzej – ten cały mityczny junior z akademika, który miał być naszym zbawcą przy siatce… no to pamiętacie, jak go ściągnęli do kadry na turniej w Barcelonie? facet stał tam jakby mu ktoś w głowę dmuchnął i po dwóch meczach wrócił do domu z podkulonym ogonem, bo okazało się, że refleks to jedno, a umiejętność utrzymania piłki w grze to drugie no i co? czas pokaże, ale póki co nasz Zverev nadal lata po tym korcie jakby mu ktoś wybił środek ciężkości z nóg i bije te lotki w połowie nogi tak, że przeciwnik myśli, że dostał karę za zbyt wolne czytanie gry więc zanim znowu zaczniecie wymieniać imiona jak w totolotka, poczekajcie, aż ktoś naprawdę pokaże coś więcej niż tylko plotki i marzenia – bo dotychczasowe "ratownicy" zawsze wychodzili wczoraj, a nasz facet jest dzisiaj i jutro, i pojutrze, i to on od dekady wie, jak obchodzić się z tymi lotkami
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 18.07.2026 16:11 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.