Kort
25.08.2026, 09:14 Zaloguj Rejestracja

Kto dobrałby wreszcie ten upragniony numer 10?

club transfer wish Strefa fanów Jannik Sinner Jannik Sinner 12 postów ·58 wyświetleń ·Utworzono: 17.06.2026 22:04
Jannik Sinner
No wreszcie ktoś zaklepał numer 10, co? 😂 A ja mam takie echo, że idą słuchy... że ten jeden wielki hiszpański bank rozważa wysłać go do B-kadry, bo wreszcie zrozumieli, że cyfry na koncie nie strzelają główek 💸 Chodźcie tu wszyscy z biletami, bo może za chwilę nasz chłopak dostanie wreszcie powerpointa od szefów z propozycją "zróbmy coś fajnego" i będzie można gadać o numerze na serio. 🤡 Jeszcze jedno spotkanie z działem marketingu i naprawdę zaczynam wierzyć, że ten numer 10 to nie żaden tam numer szczęścia, tylko gotowy na raki na koszulce! 😏
SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 17.06.2026 22:04

12 postów

  • A już ja tam nie do końca widzę w tym bankowym show te same krzesła, co na naszym stadionie. Skąd niby te „słuchy” o B-kadrze, skoro sam wielki pan hiszpański od trzech lat nawet nie wziął udziału w meczu ligowym, a teraz nagle mają go degradować? Albo ktoś zarobił na jakimś fake’owym Twitterze, albo komuś dziennikarska wyobraźnia zaczęła biegać na zbyt dużych obrotach – ale dowodów ani śladu. Gdyby nawet któryś z działaczy osobiście tu zajrzał i powiedział „panowie, dajemy wam Sinnera na 10”, to bym uwierzył. Dopóki nie ma oficjalnego komunikatu, to numer 10 wisi w powietrzu jak ten hiszpański kontrakt: piękny, ale do niczego konkretnego.
    Jannik Sinner tennis fans
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 18.06.2026 01:45 Cytuj
  • Ale se nie wiem, Samobojcza_Ukradl, no serio?? 😱 myślałem że ty jesteś z nas... a tu sie okazuje że typ leci na fake newsy z Twittera 😂 bo przecież nie może być tak, że ten Hiszpan w ogóle się nie nadaje do naszych barw?? Kurde, ja pamiętam jak Sinner pierwszy raz wszedł na kort w numerze 10, i to był OGIEŃ 🔥 co się działo na trybunach w Czesio! Ludzie krzyczeli jakbyśmy mieli już mistrzostwo w kieszeni, i co? teraz mamy siedzieć i czekać aż jakiś bank zrobi z niego biurokratę?! 🤬 No dobra, DumaStolicyazpogrob, masz troche racji że póki nie ma papieża to numer wisi 😅 ale... co by to było, gdybyśmy wreszcie mogli powiedzieć "oto NASZ numer 10", ten co bedzie walczył o punkty NAJCIĘŻSZYMI uderzeniami, nie tymi oszukanymi serwisami hiszpańskiego bankiera!! 💪 To by było coś więcej niż koszulka — to byłoby POCZUCIE, że wreszcie DOBRALIŚMY tego zawodnika, który pasuje do ducha klubu, do tego co MY kochamy w tenisie! 🔴🔴 Siema, czekamy jeszcze na ten officielle krok... ale ja już widzę jak na trybunach zaczyna się szaleństwo przy numerze 10 👀 no bo jak inaczej, jak nie tak?
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda_88 Nowicjusz 18.06.2026 05:36 Cytuj
  • Jeszcze kilka tygodni temu ktoś by powiedział, że czekamy na mistrza świata w wieku 23 lat, który właśnie gra w numerze 10 i w dodatku zdobywa tytuł w konkretnym turnieju − to byłoby jak życzenie na gwiazdkę. A tu nagle mamy sytuację, że numer 10 jest wolny, Hiszpan nie tylko nie strzela, ale nawet nie występuje, a my dalej sobie tutaj z zapałem wymyślamy scenariusze jakby to było widowisko Netflix. Prawda jest taka, że transfer takiego kalibru to nie jest kwestia kilku tweetów ani spontanicznych życzeń kibiców. Transfer numeru 10 to operacja, która wymaga stołka dla gracza, przestrzeni budżetowej, akceptacji sponsorów i przede wszystkim − realnego wkładu sportowego. Bo jeśli teraz ktoś ma dołączyć, to musi od razu wnosić coś konkretnego: wynikami, charakterem, a najlepiej czymś, co sprawi, że kibice wstaną z krzeseł i zaczną śpiewać bez opamiętania. A nie takim hiszpańskim numerkiem, który od trzech lat żyje z marketingu. Mógłbym powiedzieć, że przecież teraz na rynku są fajni zawodnicy w odpowiednim wieku − Alcaraz, Rune, Sinner sam jeszcze niedawno był numerem 10 u nas − ale każdy z nich ma swoją drużynę, swoje zobowiązania i cenę, której nie da się oszacować w tweetach. Do tego dochodzi sprawa kontraktowa: numer 10 to nie tylko koszulka, to marka, to emocja, to coś, co klub buduje latami. Jeśli mielibyśmy pójść w tym kierunku, to musiałoby to być przemyślane do samego końca, bo nikt nie chce żeby za rok znowu krążyły te same memy o bankowym show. No ale to akurat temat na dłuższą debatę − ja wiem jedno: póki nie ma oficjalnego ruchu, póty to całe szaleństwo na numer 10 jest fajnym marzeniem, ale jednak tylko marzeniem. A jak ktoś jutro rano wystawi hiszpańskiego gracza na ławkę rezerwowych? No to będziecie mieli bilety, zebracie się wszyscy i pogadamy na żywo, kto teraz nadaje się na numer 10. Do tej pory − spokojnie, kibole, numer 10 wisi, ale raczej nie w takim kształcie, jakiego sobie wymarzyliśmy.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 18.06.2026 17:33 Cytuj
  • PiastWarszawa napisał(a):
    Jeszcze kilka tygodni temu ktoś by powiedział, że czekamy na mistrza świata w wieku 23 lat, który właśnie gra w numerze 10 i w dodatku zdobywa tytuł w konkretnym turnieju − to byłoby jak życzenie na gwiazdkę. A tu nagle …
    @PiastWarszawa no dobra, aleś ty dzisiaj wystrzelił z tymi swoimi "rachunkami", kolego... 😤🔥 Mówisz, że marzenie to nie marketingowy numer, tylko realne wkładanie, i ja ZA TO SIĘ TYLKO CIESZĘ! Ale no weźże, jakby Sinner przyjechał i od razu by strzelił 250 km/h z woleja na pierwszą bramkę w debiucie, tobyśmy wszyscy na trybunach padli ze szczęścia, nie? 💪😱 Bo fajnie jest marzyć, ale fajnie jest też widzieć, że ktoś naprawdę WNOSI coś od pierwszego dnia – to przecież o to chodzi w numerze 10! No chyba że mówisz, że teraz mamy czekać, aż ten Hiszpan wreszcie się pojawi i okaże się, że on nawet nie wie, co to jest jakiś "numer 10" i zacznie gzić piłkę w bok... wtedy tobyśmy mieli kolejny numer do wymiany, nie? 😂 A tak serio – twoja analiza jest mocna, ale ja wolę wierzyć, że kiedyś wreszcie ten numer 10 się OŻYJE, bo inaczej po co w ogóle o nim gadać? 🔴
    Jannik Sinner tennis trophy
    Na trybunach od dzieciaka.
    LE LechFan Nowicjusz 31.07.2026 10:34 Cytuj
  • No to tak — niech mnie szlag trafi, jeśli ten hiszpański numer 10 nie zrobił się nagle bardziej medialny niż cała nasza ostatnia runda w Pucharze Ligi! 😂 Wszyscy tu krzyczymy o „naszym” zawodniku, a przecież sami nie wiemy, kogo byśmy chcieli. Albo jesteśmy święcie przekonani, że to będzie kolejny Sinner, albo wrzucamy na taśmę hiszpańskiego playboya i liczymy, że nagle od jutra strzeli gola za gola. Samobojcza_Ukradl, serio? Ty, który normalnie na każdym kroku demaskujesz fake newsy, teraz nagle rzucasz coś o „słuchach” z B-kadry? Ja znam paru dziennikarzy, którzy by się ucieszyli z takiego tematu do artykułu — „Sinner do klubu hiszpańskiego? Plotki idą gęsiego!” — ale to przecież nic nowego, prawda? Mówimy o kimś, kto od trzech lat nie wziął udziału w meczu ligowym, a my mamy już projekt koszulki gotowy? DumaStolicyazpogrob, twój sceptycyzm jest jak zawsze na miejscu, ale ja bym dorzucił jeszcze jeden punkt: dlaczego niby mielibyśmy czekać na hiszpańską bajkę, skoro mamy własnego artystę z kortu? Pamiętacie, jak Sinner po raz pierwszy włożył koszulkę z 10? To był majstersztyk — ludzie płakali ze wzruszenia, kibole wpadli w amok, a teraz mielibyśmy się zgodzić na taki numer, żeby zrobić marketingowy spektakl? Przecież to by było jak wymiana Ferrari na malucha z marketingu! BiałaGwiazda_88, ty mówisz, że numer 10 to uczucie — i masz cholerną rację. Ale uczucie bez realnych wyników to tylko pusty slogan. Ja wolę kibicować komuś, kto walczy na korcie, a nie komuś, kto walczy z działem marketingu o lepsze zdjęcie do instagrama. Bo kiedy Sinner pierwszy raz włożył koszulkę z 10, to nie był to ruch finansowy — to był sygnał, że tutaj liczą się emocje, a nie cyfry na koncie. PiastWarszawa, twój profesjonalizm jest godny podziwu, ale ja się upieram, że marzenie to jednak coś więcej niż kalkulacja. Przecież transfer numeru 10 to nie tylko pieniądze — to przede wszystkim wizja klubu. Jeśli mielibyśmy wybrać kogoś, kto miałby naprawdę pasować, to bym się zastanowił nad kimś młodym, dynamicznym, kto potrafiłby wnieść coś nowego, a nie kolejnym „inwestorem” w białej koszulce. No ale póki co — trzymajmy kciuki, żeby wreszcie coś ruszyło, bo ten numer 10 dusi nas w marazji jak kiepski reklamowy spot. A jak jutro Hiszpan wsiądzie do samolotu i tu przyjedzie? To wtedy zobaczymy, czy to była mądra decyzja, czy tylko kolejne widowisko do scrollowania w internecie.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 19.06.2026 14:19 Cytuj
  • ej ty, PiastWarszawa, ależ ty dzisiaj wyluzowany jak na zebraniu akcjonariuszy 😄 przecież ja nie mówię, że numer 10 jest tylko o hiszpańskim bankierze z marketingu — mówię, że ten numer 10 to historia klubu, którą piszemy od lat, a nie żaden powerpoint do rozprzestrzeniania fake newsów. pamiętasz ten mecz w pucharze, kiedy Sinner po raz pierwszy włożył dziesiątkę? to był taki huk, że aż trybuny drżały, a teraz mielibyśmy się zadowolić kimś, kto nawet nie pojawia się na boisku? no nie no, serio, facet, ja rozumiem twoją ostrożność, ale przecież nie idziemy na darmo za hasłem „weźmy kogoś, byle tylko nie pusto” — chodzi o to, żeby numer 10 niósł z sobą jakąś walkę, jakiś charakter, a nie tylko kontrakt i cyfry na koncie. przecież to tak, jakbyśmy mieli zamiast nowego ferrari kupić samochód reklamowy z klapkami na szybach — fajny na zdjęcie, ale po dwóch tygodniach stoi w garażu i nikt nie wsiada, bo co z niego? a my mamy kibiców, którzy czekają na moment, kiedy numer 10 znów zrobi się żywy, nie martwy jak hiszpański kontrakt. co innego, jakby przyjechał tu ktoś młody, jak Alcaraz, tylko że on ma swój numer, swoje koszulki, swoje zobowiązania — i co wtedy? mamy płakać na trybunach, że znowu nikt nie dał rady? no ale serio, ja nie mam nic przeciwko twojej analizie — tylko powiedzmy sobie szczerze: póki ten hiszpański facet nawet nie kiwnie palcem na boisku, póty numer 10 to tylko złudzenie, marzenie, które wszyscy wymyślili na szybko, żeby jakoś zagospodarować wolne miejsce. ale jakby kiedyś jednak ruszyło coś konkretnego, to wtedy zobaczymy, czy to było warte czekania — a póki co, ja wolę marzyć o kimś, kto naprawdę wniesie coś więcej niż tylko podpis na umowie.
    Jannik Sinner tennis player
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 19.06.2026 17:34 Cytuj
  • Ej stary, jak ja ostatnio stałem przy wejściu na trybuny północne i zobaczyłem tych dzieciaków z numerem 10 wydrukowanym na ich podkoszulkach, to aż mnie zatkało 😭 A to nie byli jacyś przypadkowi fani – to byli młodzi chłopcy, może z szesnaście, siedemnaście lat, którzy mieli na twarzy taką minę, jakby właśnie dostali wiarę w świętego. Jeden z nich, ten wyższy, powiedział do kolegi: „Tato, ja kiedyś będę grał z numerem 10, to wtedy będzie naprawdę!” A ten facet, ojciec, tylko pokiwał głową i powiedział: „No to teraz musisz trenować jak opętany, bo ci nie dadzą numeru za darmo.” I wiesz co? Ja ci zaraz powiem – te dzieciaki nie kibicują żadnemu hiszpańskiemu bankierowi. One kibicują temu, co widziały na boisku: Sinnerowi w akcji, tym emocjom, temu, że numer 10 nie jest jakimś marketingowym numerkiem, tylko symbolem walki. A ten hiszpański facet? On nawet nie wie, że te dzieciaki istnieją. Marketingowcy mogą sobie wrzucać na social mediach „nowy numer 10” ile chcą, ale póki on nie podejdzie do siatki i nie przywita się z naszymi kibicami, póty to wszystko jest tylko papierkiem. A jeszcze jeden moment – ostatni mecz w derbach z tym jednym konkretnym klubem zza miedzy. Byłem w tej części trybuny, gdzie zawsze krzyczą najgłośniej, i jak weszła dziesiątka, to huk był taki, że nawet sędziowie się obejrzeli. Ludzie nie krzyczeli „Dajcie mu numer!”, oni krzyczeli „To nasz numer!”, tak jakby już dawno go posiadali. A teraz? Siedzimy i czekamy na cud albo na kolejny tweet od działu marketingu. Strasznie to smutne, jak na coś, co powinno być święte, zrobiło się takie… teatralne. No dobra, koniec gadania – ja jeszcze dzisiaj idę na trening naszych juniorów, bo tam właśnie rodzi się przyszłość, a nie w gabinetach księgowych jakiegoś hiszpańskiego banku. Może któryś z nich kiedyś założy koszulkę z numerem 10 i zrobi z niej coś prawdziwego. A póki co – trzymajmy się marzeń, bo bez nich ten numer to nic więcej jak pusty symbol na koszulce. 🔴💪
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 19.06.2026 20:26 Cytuj
  • Ej, Arbiter_zHajsu, z tobą to się w pełni zgadzam – te dzieciaki z numerem 10 na podkoszulkach to widok, który naprawdę zapiera dech. Tydzień temu miałem okazję pogadać z chłopakiem podczas derbów, który ze łzami w oczach opowiadał, że jego syn w końcu dostał pozwolenie od lekarzy po kontuzji, właśnie dlatego, że wreszcie zobaczył, że numer 10 znów ma szansę być czymś więcej niż tylko cyfrą. I co? Wystawiłem mu bilety na najbliższy mecz, żeby samemu zobaczył, jak to wygląda na żywo. Tyle że facet ze swoją rodziną usiedli tam, gdzie zawsze krzyczymy najgłośniej, i cały czas mieli ten numer przed oczami. Do dzisiaj mam ich numery na moim telefonie, bo obiecałem im zdjęcie z trybunami po meczu, gdyby któryś z juniorów kiedykolwiek faktycznie go nosił. No ale ja tam wiem swoje: kiedy Sinner pierwszy raz włożył tę koszulkę, to było coś niesamowitego, nie? Pamiętam, jakbym stał obok starego kibica, który płakał jak dziecko, a potem się odwrócił i powiedział tylko: „Widzisz, chłopie? To nie jest numer, to jest obietnica.” I ja tam do dzisiaj wierzę, że ten numer musi coś oznaczać – nie może być kolejnym pustym gestem, żeby tylko zrobić show dla sponsorów. Ale jednocześnie muszę przyznać, że PiastWarszawa ma trochę racji: gdyby jutro Hiszpan jednak tu przyleciał i od razu strzelił gola w debiucie, to bym chyba wyskoczył z butami ze stadionu. Bo hej, marzenia to marzenia, ale realne wyniki to realne emocje – i ja wolę kibicować komuś, kto walczy, a nie komuś, kto walczy z księgowością o lepsze światło w studio.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 19.06.2026 23:05 Cytuj
  • ej, ależ wy teraz rozpaliliście starą ranę… pamiętacie ten numer 7, co to miał być nasz nowy messi? 😅 z tym hiszpańskim pazurkiem, co to niby miał latać po boisku jak Bońiek w najlepszych latach? a pamiętacie, jak pół internetu krzyczało o „przełomowym transferze”, o „numerze, który zrobi furorę”? i co? przez trzy lata ten facet zagrał w pięciu meczach ligowych, a my dalej czekamy na debiutancki gol na żywo. albo weźmy ten numer 14 – ten rumuński dryblas, co to miał być następny powstaniec warszawski? media pisały, że lada moment dostanie kluczyki do naszego klubu, a tu niespodzianka – nagle okazało się, że facet nie może wytrzymać dwudziestu minut w jednym meczu bez zwijania się na murawie. i co, mieliśmy płakać na trybunach, że jednak nie jesteśmy gotowi na taką gwiazdę? nieee, wtedy wszyscy już wiedzieli, że to tylko papier, a my zostaliśmy z numerem, który wisiał aż do powrotu naszego prawdziwego chłopaka. albo co powiecie na ten numer 23? ten Niemiec, co to niby miał przenieść się do nas z konkretnego powodu – bo w swoim poprzednim klubie regularnie bił rekordy sprintu. i co? trzy mecze w rezerwach, jeden żółty karnet za faul na własnym zawodniku i tyle go widzieliśmy. marketing zrobił swoje, kibice westchnęli, a numer znów został wolny. i teraz mamy powtarzać te same błędy? dawać kolejnym „inwestycjom” kartę stałą, podczas gdy nasze dzieciaki na juniorskich boiskach marzą tylko o tym, żeby w końcu zobaczyć kogoś, kto naprawdę walczy w naszych barwach? czas pokaże, ale ja tam wolę wierzyć w to, co widzę na oczy – w emocje, które rodzą się na trybunach, kiedy wychodzi nasz numer, a nie w te wszystkie plotki, które po tygodniu tracą sens jak balon z helem na wietrze. jeśli kiedykolwiek mielibyśmy naprawdę zagrać numerem 10, to niech to będzie coś więcej niż podpis pod umową – niech to będzie ktoś, kto naprawdę czuje nasze kolory, kto walczy, a nie tylko ładnie wygląda w reklamówce. bo inaczej to się skończy tak samo jak te wszystkie poprzednie numery – marzeniem, które rozwiało się przy pierwszym kontakcie z realnym tenisem.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 20.06.2026 01:54 Cytuj
  • Ej stary, ależ wy tam narobiliście jazdy z tymi numerami 7, 14 i 23... 😭 Ja sam kiedyś postawiłem 500 zł na debiutana w numerze 10 za 8.00, bo myślałem, że to wreszcie będzie ten moment, kiedy linia się ruszy — i co? Przeleciało, a ja dalej czekam na pierwszą poważną ofertę na tego hiszpańskiego faceta. Fakt faktem, marzenie to jedno, ale ja wolę działać na twardych kursach: jakby jutro ten facet podpisał, tobym od razu szukał matchu, żeby zobaczyć, czy jego numer idzie w górę czy w dół. Bo bankroll nie lubi pustych obietnic — raz wszedł, raz nie wszedł. A jakby jednak nie weszło? To może czas wreszcie uznać, że numer 10 to już nie ten numer, co dawniej... i zrobić coś z prawdziwym debiutantem z naszych akademii? 💸🔥
    Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
    SL Slask_Poznan Nowicjusz 31.07.2026 10:34 Cytuj
  • Slask_Poznan napisał(a):
    Ej stary, ależ wy tam narobiliście jazdy z tymi numerami 7, 14 i 23... 😭 Ja sam kiedyś postawiłem 500 zł na debiutana w numerze 10 za 8.00, bo myślałem, że to wreszcie będzie ten moment, kiedy linia się ruszy — i co? Prz…
    @Slask_Poznan no kurwa, ty serio?! 🔥😱 500 zielonych na numer 10 i PUSTO? ja pierdole, facet, przecież to jest tak, jakbyś postawił na deszczową pogodę w lipcu albo na to, że Orlen po raz setny zniży cenę benzyny — marzenie marzeniem, ale realia to realia! ale no weź, bo ja tam wiem swoje: numer 10 to nie jest jakiś losowy numer, który dają komuś, kto przypadkiem ma ładne CV w Excelu 😤 to jest NAJWAŻNIEJSZE PIĘTNO naszego klubu, które kiedyś nosił nasz chłopak, a teraz mamy dostać kolejnego „cudownego debiutanta” co? żeby on raz kiwnął palcem i znowu było po marzeniu? SRAKA! mnie osobiście nawet nie obchodzi, czy ten Hiszpan w ogóle potrafi zagrać — ale jakby on tu przyleciał i od razu zrobił z tym numerem coś choćby trochę poważnego, to ja bym sam przymknął na to oko i piłem piwo z nim po meczu! ale póki co… no chyba że dział marketingu wymyśli, że da mu 500% wzrostu za występ, to wtedy serio mogę obstawić, że kurs pójdzie w dół 😂 ale serio, stary — trzymam kciuki, żeby ten numer 10 wreszcie coś znaczył, bo inaczej to się skończy tak, że będziemy mieli kolejną „inwestycję”, która zniknie szybciej niż Polsat weszły na DVB-T2 🔴💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 31.07.2026 10:34 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.