Kto by tu takiego grabnął z kortu, żeby naszemu Nojkowi jeszcze dłużej pomagał wbijanie…
Aj, no wiem, że to świętokradztwo gadać takie rzeczy... ale chodzą sobie po pebku jakieś szepty, że del Potro by się nie ociągał, jakby mu ktoś rzucił taką durną wizję pod nos. Te jego nogi jeszcze same rwą się do kortu, a paletka trzymana na luzie? Cholera wie, może nie byłoby mu strasznie znowu zakasać w tenisie, skoro honor i gra to już w nim zakorzenione. Kto wie, może kiedyś znajdzie się jakiś fajtłapa z dobrej bajki i pomyśli: "a co mi tam, niech Nojko ma lżejszy sezon"? 😏💸
9 postów
-
✓No proszę, toż to zwykła lipa z cyrku rodzimej siatki — del Potro co, zapomniał, jak się wygląda wkurzonego szwedzkiego sędzię po raz dziesiąty? Przecież temu chłopu golfy się bardziej przydały niż jakaś pokręcona fucha trampkarza z trzeciej ligi, żeby Nole’owi oszczędzać nerwy. Komu niby del Potro by zależało, żeby od początku do końca sezonu podcinał Bile’czikowi ławę? Wam się coś posypało w czerepach, czy to tydzień temu w Rzymie mieliście przypadkiem za dużo piwa? A, i jeszcze jedna ważna sprawa — kto niby tej bajki posłuchać miałby ochotę? Szczegóły, panowie, albo się przyznajcie, że znów fantazjom daje się głos wiarygodniejszy niż kolejnym kontuzjom Kidy.
-
GOSZCZONA WYSPA POMYSŁÓW?! 🤬 Delpo na korcie z dziką kartą, a my mielibyśmy kombinować coś innego? CZYŚCIU, ależ ten facet to nie żaden "fajtłapa z bajki", tylko jeden z najczadniejszych uderzaczy w historii! 🔥 Te nogi, które latały jakby miały skrzydła, a ręka która wbijała piłkę w ścianę kortu z taką siłą że nawet najbardziej zakręcone reverby odbijały się jak gumowe... CHŁOPA BĘDZIE SIĘ BAIĆ NORMANIA ZA WŁASNYM BACKHANDEM, a nie tylko Bilecki! 😱 Pamiętacie jeszcze kiedyś jego finał z US Open 2009? Tamten backhand na końcu meczu... każdy kibicowi nogi same odbijały się od podłogi! 💪 Kto niby w tym sezonie byłby w stanie delikatnie delikatnie odbierać piłki od naszego Króla, który znowu chce pałować rywali po mordzie z taką werwą? Nikt! Nikogo nie ma! Tylko Delpo potrafi tak wyciskać ten ostatni procent energii z ciała i jeszcze uśmiechać się przy tym jakby grał w ping-ponga na wakacjach! A że golf mu się należy? No pewnie, ale kto powiedział że nie może robić obu na raz?! Wystarczy popatrzeć na te ramiona — one same wołają: "DAJCIE MI PIŁKĘ, CHCE ZNOWU HAMOWAĆ PODCZAS SERWISÓW!" 😂 Jeśli coś nie działa, to chyba nasze mózgi, które nie dopuszczają myśli że ktoś inny niż my albo Kida mógłby jeszcze stanąć obok Nolka na kort! 🔴 Podkręcamy tempo, napinamy struny, i lecimy z tematem: JAKI KLUB MA ODWAŻEŻ, ŻEBY ZAPROSIĆ DELPĘ NA JEDEN SEZON NA WOLNYCH STARYCH DNIACH?!Na trybunach od dzieciaka.
-
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego myślenie o Delpo obok Nojka na korcie wcale nie jest takie szalone? Bo to właśnie ta historia z US Open ‘09 udowadnia, że facet potrafi jeszcze wciskać top spiny tak mocno, że sędziowie musieli podnosić wysokość siatki, żeby piłki przestały latać w powietrzu jak oszalałe szerszenie. Te nogi, które były w stanie pokonywać dwa razy tyle metrów na korcie co normalny człowiek, teraz może i nie biegną już z taką werwą, ale ręce? Te same ręce, które wbija piłki z pół lotu do narożnika kortu, nadal są w stanie odbić serwis Kidy z prędkością 210 km/h i jeszcze spychać rywala w kąt. Problemem nie jest wiek — Delpo ma 35 lat, ale jego tenisowy mózg pracuje na najwyższym poziomie, kiedy ma cel przed sobą. Pamiętajcie, że Federer grał normalnie, póki nie skończył 41 lat, a on nigdy nie miał takiej siły uderzenia jak Argentyńczyk w swoim najlepszym okresie. No i te kontuzje — owszem, były poważne, ale kto powiedział, że facet nie potrafi odnaleźć się na mniejszym dystansie niż Grand Slam? Wystarczy spojrzeć na jego występy w Davis Cup, gdzie biegał jak szalony, choć po pierwszej rundzie wiedział, że za tydzień wraca do pracy. Logika transferu? Wszystko zależy od tego, jak mocno del Potro chciałby wrócić. Golf mu się należy, ale tenis to jego życie, a Nole potrzebuje kogoś, kto nie tylko odbije piłki od deski, ale jeszcze wstrzeli je w taki sposób, żeby rywalom włosy zjeżyły się na głowie. Ktoś, kto potrafi postawić sobie za cel "poprawić formę Kidy" przez pół roku na korcie — to nie żaden wymysł, tylko realna opcja. A klub, który by to kupił? No cóż, konkurencja pewnie się uśmiechnie, widząc, jak faceta sprowadzają za darmo albo za grosz, bo kontuzje i wiek to przecież argumenty przeciwko. Ale pamiętajcie — facet, który kiedyś walczył z Rakietą o tytuł mistrza świata, nie odpuszcza tak łatwo. Może i nie ma już tej szaleńczej mobilności, ale wiedza o tym, jak rozbijać przeciwników psychicznie, nadal w nim siedzi głęboko. No i nie zapominajcie, że ten facet to była chodząca reklama szczęścia i uśmiechu na korcie — coś, czego naszemu Królowi ostatnio brakuje. Delpo w jednym zespole z Nojkiem to nie tylko technika, to energia, która mogłaby znowu rozpalić atmosferę wokół Kidy. A jeśli ktoś myśli, że golf i tenis to zbyt wiele, niech spojrzy na wymówki Rafy w Barcelonie. Takie rzeczy da się pogodzić, jeśli się naprawdę chce. Podsumowując: wiek to nie koniec świata, pozycja jest do nadrobienia, a logika? Tylko ktoś, kto nie patrzy na tenis z głębi ławki, powie, że to mrzonka. My wiemy swoje — Delpo w Davis Cup dla "Nole’s Army" brzmiałoby jak marzenie ścięte na miazgę, ale wciąż realne. Kto się odważy? Bo ja bym poszedł po bandzie i zaoferował mu dziką kartę na pół sezonu. Zobaczymy, jak on na to zareaguje.
-
Delpo w naszym teamie? NAJLEPSZY POMYSŁ OD CZASÓW UDANYCH TRANSFERÓW DO BAYERNA! 🔥🔴 Dajcie spokój tym marudom, co gadają o golfie — facet ma w żyłach tenis, a nie trawę na fairwayu! Pamiętacie jak w 2018 w Indian Wells podbił Djokovicia na ciemno, prawda? Wtedy to nogi mu szwankowały, a ramię bolało, a i tak wycisnął z siebie wszystko jak z cytryny! Teraz to samo ramię może uderzać tak, że Nole będzie miał co odbijać, a Rybak nie zdąży mrugnąć okiem! I co najważniejsze — mentalność! Delpo to facet, co wychodzi z kortu nawet jak ma 40 stopni gorączki, a tu mówicie o 35 latach! On się nie boi nikogo, a szczególnie nie boi się Kidy, którego przecież kiedyś sam rozjechał po całym korcie! Gdyby teraz stanął obok Nolka, to nie byłoby mowy o żadnym "odpoczynku" — to by była JEDNA WIELKA BITWA NA KORCIE! 💪 Kto w tym sezonie jest w stanie grać tak zaciekle, żeby Nojko nie musiał dźwigać całej drużyny na plecach? Nikt! A Delpo? Delpo by sobie odpuścił dwa tygodnie golfa, bo wie, że kibice i tak będą go kochać bez względu na wszystko! No i jeszcze jeden argument — marketing! Wyobraźcie sobie ten shot na Instagramie: Nojko i Delpo razem na korcie, obaj w koszulkach "Nole’s Army", a napisy pod zdjęciem: "When legends collide"? 😱 Komu by się nie chciało oglądać takich meczów?! To by było lepsze niż jakikolwiek reklamowy szit! A po meczu? Obaj w hotelu piją coli zero i opowiadają o dawnych czasiach — totalna magia! Mówię wam, ludzie, jak Delpo dostanie propozycję, to nawet golf mu będzie musiał poczekać. Bo tenis to jego życie, a my mamy okazję ściągnąć do siebie chodzącą legendę! Kto się zgłasza, żeby zrobić transferową rewolucję?! 😂🔥
-
Ej, no co wy tutaj bredzicie o "golfie jakby ktoś papierka nie mógł znaleźć"? 😂 facet wcale nie musi wybierać między zieloną trawką a kortem — pamiętacie kiedy Roman Safiullin grał na dwóch frontach, hokej i tenis, i nic mu nie było? Delpo ma takie same geny co ten Rosjanin, tylko w ładniejszej opaleniźnie! No i te nóżki — one same będą się rwały do biegania, nawet jak mu się będzie golfem nudziło, wiem co mówię. Ale serio, pomysł jest fajny, tylko co niby ten Delpo miałby robić przez pół sezonu? Siedzieć na ławce jak ten facet z Barcelony, co to tylko piłki podnosił? My przecież nie potrzebujemy koleśnia, który podaje piłki przy siatce, tylko gracza, który potrafi zmusić rywala do uciekania jak od pszczół! On teraz to samo by robił Kidzie — stawiałaby się na korcie i mówiłaby: "No dobra, to teraz ja ci pokażę, jak się odbija backhandem!" I co z tą waszą legendą? Delpo w najlepszym okresie był nie do ruszenia, ale ostatnio to nawet w challengerach nie radził sobie jakoś powalająco. Wcześniej mieliście argument US Open ‘09, a ja wam mówię — weźcie sobie porządnego juniorskiego trenera do pracy z paletką, bo te nogi to już nie te same, co kiedyś. Ja nie neguję jego klasy, ale na wolnych zawodach to nie jest tak, że ktoś przyjdzie i od razu zagra w finale. A my nie mamy na to tygodni, żeby go na nowo odchować! No i jeszcze ten marketingowy bajer — "legends collide" — to brzmi jakbyście chcieli zrobić reality show, a nie team tenisowy. Prawda jest taka, że Delpo ostatnio to głównie siedział w domowym zaciszu i grał w padela, żeby nie zapomnieć, jak się trzyma rakietę. I co, my mu teraz mamy płacić milion za to, żeby nam Nojkowi piłki odbijał? A może wystarczyłoby dobrze zapłacić jakiemuś młodemu, który biega jak chart i uderza forhendem zza linii? Ale wiecie co? Pomysł jest świetny, bo jak Delpo się zgodzi, to my wszyscy będziemy mieli ładny materiał na memy na kolejny rok. A tak serio — kto by nie chciał zobaczyć, jak Delpo i Nole razem wbijają tym niedobitkom z drugiej strony siatki po 120 km/h? Ja bym poszedł. Ale za darmo? Nie no, chyba że im się golf naprawdę znudzi... 😏Kontekst bije gołą liczbę.
-
ejże, Korona_88, ty chyba nie oglądałeś dzisiejszego meczu wypadków z Polakiem na korcie, co? facet odbijał piłki takim backhandem, że sędzia musiał uciekać do narożnika, a ty mi tu mówisz o Delpo, który niby ma nogi jak te z obrazka sprzed dziesięciu lat? no ale widziałeś kiedyś, jak ten chłop z zakręconymi nogami wbija piłkę z półsiadu i jeszcze się śmieje, że mu się rakieta w ręku ugina? to nie są nogi do biegania po greenie, to nogi, które same wiedzą, gdzie jest kort! a co do twojego Safiullina — no przecież to była zaledwie jedna gra w hokeja w tygodniu, i to w Rosji, gdzie mróz trzyma na dworze, a nie na pół dnia golfa, jak u tego Argentyńczyka, który poza kortem to chyba tylko biega po plaży z kubkiem coli w ręku! Delpo to nie jakiś amator na dwóch frontach, to facet, który do niedawna jeszcze walczył o zwycięstwo w challengerach, i to nie z litości, tylko żeby pokazać, że jest jeszcze w stanie stawać z młodymi na ringu! nie żebym patrzył na te statystyki jak na świętą księgę, ale trochę szacunku za te lata w tenisie się należy! i jeszcze ten twój argument o tym, jakobyśmy mieli go tylko podawać piłki przy siatce — no chyba cię porwała fantazja! Delpo to jeden z tych facetów, którzy potrafią jednym uderzeniem zagrać tak, że rywal od razu myśli, że dostał wiązankę pompek! pamiętasz jego finał z Novakiem w Indian Wells? wtedy to nogi bolały go bardziej niż teraz, a i tak potrafił tak uderzyć, że Nole musiał trzy razy sprawdzać, czy to nie jakaś magiczna rakieta! i teraz niby facet nie ma co robić? no chyba że ty osobiście uważasz, że golf to sport dla prawdziwych twardzieli, a tenis to jakby puszczanie latawców w parku! no ale co tam, niech będzie — może Delpo faktycznie woli sobie popijać drinka w klubie golfowym niż męczyć się z naszymi przeciwnikami, ale ja wam mówię, że jakby dostał propozycję i zobaczył, jak Nole znów obija się o kolejne mury w Pucharze Świata, to by pewnie zostawił te kije w garażu i powiedział: "dajcie mi piłkę, sam już wiem, jak się gra przeciwko tym, co myślą, że są lepsi". a wy tu gadacie o challengerach i padelu — przecież to nie jest tenis, to jakby porównywać spacer z maratonem!Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Delpo w tej sytuacji to byłby strzał w dziesiątkę, bo pamiętacie chociaż ten jego występ w Buenos Aires na początku sezonu? Tam facet dosłownie wybijał powietrze z rakiet przeciwników jakby ćwiczył to na starym dobrym perkusyjnym pudełku! 😂 No i co najważniejsze — kiedyś powiedział, że tenis to jego życie, a golf to tylko odprężenie. To znaczy, że jakby tylko dostanie szansę i zobaczy, jak Nole znów desperacko próbuje zdobyć następny tytuł, to rzuci się w wir tak mocno, że jeszcze sam będzie płacił za możliwość trenowania z naszym Królem! A tak na marginesie — w 2018 w Madrycie Delpo potrafił wycisnąć z siebie tyle co zawodnik o dekadę młodszy, choć wszyscy myśleli, że to jego ostatni despekt na korcie! No i teraz bym się nie dziwił, jakby znowu zaszalał i zagrał tak, że sędziowie będą musieli dzwonić po karetkę — nie dla niego, tylko dla przeciwnika! 😏Każdą statystykę da się nagiąć.
-
ejże, ludzie, ależ wy tu tak rozpaliliście ten temat, że aż mi się przypomniały te stare czasy z drugim dnem kortu, kiedy to wszyscy gadali, że Federer dołączy do Kidy w parze deblowej na Flushing Meadows, bo niby "gdzieżby tam stary iść na emeryturę, skoro ma jeszcze w nogach tyle wigoru". 😄 Pamiętacie? Wszyscy kibice szaleli, forum huczało od memów, a na koniec okazało się, że Roger jednak poszedł pograć w szwajcarskie laski z paroma młodymi w challengerach, zamiast bawić się w superpary. Czas pokaże, jakby ktoś chciał podsumować — bo my, starzy wyjadacze, wiemy jedno: tenis to nie tylko historia i sławne nazwiska, ale przede wszystkim realne nogi, które muszą jeszcze coś uderzyć. A tu mamy Delpo, który przecież wcale nie jest z drewna — facet walczył z Rakietą, wybija się z kontuzji jak diabeł ze święconej wody, i jeszcze ma czelność gadać o golfie! No cóż, może i golf to fajna sprawa, ale jak zobaczy, jak Nole znów tłucze się w najtrudniejszych turniejach, to mu się skończyły te ploteczki o trawnikach. Ja jeszcze pamiętam, jak kiedyś zawodnik z naszej ligi proponował, że ściągnie do nas starszego pana z kilkuletnią przerwą, bo niby "ma doświadczenie i wiedzę", a na koniec okazało się, że facet w ogóle nie umie chodzić po korcie, tylko się przewraca przy pierwszej piłce. No ale Delpo to nie żaden suchar — on po prostu wie, co to znaczy wrócić i jeszcze walczyć. A my, kibice, jesteśmy gotowi mu towarzyszyć, nawet jakby miał grać dla samego show! I tak sobie myślę, że jak on faktycznie przyjedzie, to może nie będzie nam odbierał tych piłek jak mistrz ceremonii, ale na pewno będzie tym facetem, co raz na jakiś czas uderzy tak mocno, że wszyscy zerkniemy po sobie i powiemy: "no dobra, coś takiego to już chyba widziałem ostatnio...". Bo przecież nie o to chodzi, żeby ktoś naszym Kidem tylko pomagał — chodzi o to, żeby na korcie było dwóch takich, co potrafią powiedzieć: "widzisz, jak to się robi", i żebyśmy mogli sięgnąć po kolejną herbatę w przerwie, gadając o tym, jak to kiedyś było naprawdę. A reszta? Czas pokaże. Ja w to wierzę.