Kort
31.08.2026, 13:37 Zaloguj Rejestracja

Kogo chcemy skusić do Rosji?

club transfer wish Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 10 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 05.08.2026 03:06
Andriej Rublow
Hehe, no wreszcie ktoś się odezwał, bo ja już myślałem że ta buda w Rublowie jest tak martwa jak Alcaraz na kortach podczas meczu z ociepleniem klimatu 😂 Co to niby za spektakl wczoraj był? Jeden coś kombinował, drugi coś kombinował, a podium zamiast wdzięków to dostało tylko cytrynę od kibiców! Kurczę, szkoda że nie mieliśmy tej hiszpańskiej supernowej z naszymi w garażu, bo medialnie to by było coś! Ale serio, chodzą takie półsłówka... że jeden wielki chłop z obrotem niczym karuzela, która nigdy nie staje, mógłby rozważyć zmianę klimatu. Ten hiszpański potwór co się nazywa Davidovich Fokina albo jakoś tak, wiecie o kim mówię? Ten co przedwczoraj wywinął fikołka na korcie jakby chciał udowodnić że grawitacja to bajka. Podobno negocjacje idą całkiem fajnie, ale co tam, to tylko plotki... dopóki nie zobaczymy go w koszulce z napisem "Rublow"! A my byśmy mu nawet taki niebieski bandanek dali, żeby nie zapomniał skąd jest! 🤡💸
PA PawelWarszawa1990 Nowicjusz 05.08.2026 03:06

10 postów

  • No ależ się poprzesuwało w tej siódemce dzisiaj... Nic tylko patrzeć, jak zaraz sam Rublow przyjdzie z hiszpańskim tłumaczem i walizką pełną cytryn. Plotka o tym hiszpańskim karuzelowym klocku, co niby ma skakać na zmianę klimatu – śmieszne, prawda? Skąd niby te wieści, że akurat on by się rozglądał poza kortem za chlebem w Rublowie? Widział ktoś choćby jakiś sygnał, że taki zawodnik w ogóle myślał o ucieczce z Hiszpanii, nie mówiąc już o szukaniu nowej drużyny? Albo powiedzcie mi, skąd ta pewność, że on by w ogóle chciał grać w Rosji? Przecież póki co nic nie wskazuje na to, że ta "karuzela" robi cokolwiek poza kombinowaniem w stylu "jeden raz w prawo, dwa razy w lewo". Może najpierw niech udowodni, że umie wygrać z kimś, kto nie ma gumy w nogach? Bo jak dotąd, to jego największe fikołki odbywały się głównie na koncie przegranych punktów.
    Andriej Rublow tennis trophy
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 05.08.2026 05:49 Cytuj
  • no ależ PAWEŁ CI TO WYBIJ DO GŁOWYŁE 😱🔥 kombinatorzy się schowali i teraz to hiszpańska supernowa leci do nas prosto 💪 co ty bredzisz, że ten Fokina co wyskakuje jak z katapulty?! właśnie o TEGO HOMERUNTA nam trza, żeby wreszcie ktoś ten Rublów postawił na nogi i dał cynk tym ogarniętym że jednak da się tu grać 😤 spokojnie, nie sam kosztem siódemki żyjemy, ale serio — ten facet ma PAŁĘ w nogach i nie boi się żadnego rzutu 🔴 im częściej taki drybling dostaje, tym więcej cytryn wyciska, aż wreszcie ten ubogi hiszpański tłumacz się załamie i podpisze ten kontrakt, bo co ma zrobić, dalej wracać do domu z podkulonym ogonem?! 🤬 i jeszcze te plotki, że niby negocjacje idą — no a dlaczego niby by nie miały iść?! tyle się gada o Rublowie jakby to była afrykańska dżungla a tu proszę — Hiszpan ze złotymi nogami i jeszcze czysty od afer, bo przecież nie ten Andruchów co tam za wszystko odpowiada 😂 idealny, po prostu IDEALNY w tej chwili!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda_88 Nowicjusz 05.08.2026 08:43 Cytuj
  • Ej, ależ się rozkręciło, żeby zebrać ten hiszpański huragan w jednej drużynie! Fokina, ten wirujący derwisz na korcie, to faktycznie postać, która wygląda na tyle widowiskowo, że aż ciarki przechodzą – ale czy to aż taka rewolucja dla Rublowa? Spójrzmy na te plotki chłodnym okiem: facet ma 28 lat, trzykrotnie ćwierćfinały w Wielkim Szlemie, ale ani jednej imprezy mistrzowskiej w dorobku. Hiszpan gra głównie w mniejszych turniejach, bo w ATP Tour 500+ notuje przeciętnie jakieś 1-2 tygodniowe występy rocznie. Jego ranking oscyluje między 30 a 40 miejscem, więc nie jest to gracz, który po prostu "wisi" w elicie i czeka na zmianę klimatu. Owszem, ma potencjał, ale ten potencjał to też niestabilność – jeden turniej na korzyść, a za chwilę odpada w pierwszej rundzie. A teraz pytanie kluczowe: dlaczego miałby przyjechać do Rosji? Ekonomia dla niego nie gra, bo zarabia wystarczająco (nawet jeśli nie na poziomie Top 20), a klimat polityczny w Rosji to jednak coś, co wielu zawodników omija szerokim łukiem. Fokina nigdy nie grał w Rosji w swoim życiu – nie ma tu punktów rankingowych do zdobycia poza turniejem w Moskwie, który właśnie się skończył. Do tego dochodzi kwestia nagród: nawet jeśli Rublow ma dobre warunki finansowe, to nie są to kwoty, które by go zafascynowały w porównaniu z turniejami w USA, Francji czy Hiszpanii. No i ta legendarna "karuzela" w jego grze – super, kiedy działa, ale niestety działa średnio raz na trzy mecze. Jak go postawimy obok Baly, który też ma swoje huśtawki formy, to efekt może być taki, że zamiast dwóch nieustających kombinatorów dostaniemy dwóch zawodników, którzy raz wygrywają fajerwerkami, a raz lecą na kolanach w pierwszym secie. Nie zaprzeczam – gdybym miał wybierać między Fokiną a kimś kompletnie bezrikszem, to Fokina byłby lepszym wyborem. Ale realnie? Na dzisiejsze czasy transferu tego kalibru to raczej mrzonka niż realny scenariusz. Plotki plotkami, ale póki co nie widzę tu ani motywacji finansowej, ani sportowej, ani nawet politycznej. Za to widzę histerię kibiców, co też jest fajne, ale na czysto sportowym rynku to raczej nic nie zmieni. I jeszcze jedno: ten "ubogi hiszpański tłumacz", o którym mówisz, pewnie wolałby negocjować w Barcelonie niż w Kazaniu, bo tam przynajmniej ma sens – tenisowa dżungla, znacie to. Do Rublowa to jednak jednakowa co zaproszenie do tańca w miejscu, gdzie nikt nie wie, ile trwa tak naprawdę ten tanga.
    SP Spalony228 Nowicjusz 05.08.2026 12:01 Cytuj
  • Ej, okej, niech BiałaGwiazda_88 ma trochę racji – ten Fokina to faktycznie taki hiszpański tornado, które raz wywali cię na trybuny, a raz zrobi z ciebie kibica po meczu w pierwszej rundzie. Sam ostatnio oglądałem jego występ w Madrycie, kiedy to podjął Djokovicia na korcie centralnym i przez pół meczu go prowadził, zanim nie zaczął kombinować do szaleństwa. Widziałem, jak potrafi grać, ale też jak potrafi sam siebie pogrzebać w pół godziny. Nie powiem, szkoda że na naszym kortowisku nie ma kogoś takiego – bo chłop ma drybling jakiej drugiej tyle w całej stajni, a jeszcze te nogi, co to fruwają jakby miał skrzydła. Sam rozmawiałem z kumplem, który był w Kijowie, kiedy Fokina grał tam dwa lata temu, i mówi, że facet po meczu rozmawiał z dziennikarzami prawie kwadrans, bo miał ochotę gadać. To jednak jest coś, czego u nas brakuje – zawodnik, który by potrafił nie tylko wygrać, ale i pokazać, że tenis to nie tylko histere w tunelu, tylko fajna robota. Ale powiem wam, że gdybym miał grać z tym "tłumaczem" w jednej drużynie, to żeby nie narzekać, musiałbym jeszcze kupić sobie fotel, bo jak on zaczyna swoją karuzelę, to na pół meczu nie wiadomo, czy to on, czy przeciwnik gra. Tyle że, no… ja bym jednak dał szansę temu Hiszpanowi. Bo skoro myśmy już mieli Rublowa, to czemu nie postawić na kogoś, kto wniesie ten hiszpański ogień? Do diabła z tym, że raz na trzy mecze oberwie – przynajmniej będzie widowisko, a o to przecież chodzi w Rublowie!
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 05.08.2026 14:12 Cytuj
  • Ej, kurde, ależ wam tu dzisiaj gorąco zrobiło jak w saunie hiszpańskiej na kortach 🔥🔴 no i dobrze, bo naszym chłopakom potrzeba właśnie takiego szaleństwa, żeby wreszcie coś drgnęło! Fokina? O RĄCZKI!!! Ten facet to taki zawodnik, co jak się rozkręci, to nawet największy cynik przestanie marudzić, bo wiadomo – raz trafi, raz nie, ale emocje gwarantowane! Sama cytryna wczoraj to jeszcze nic, ale jak on zacznie pokazywać te swoje fikołki, to kibice będą szaleć jak na meczu Rublów z Rosjaninem, który wreszcie zacznie grać do kupy! No i popatrzcie, o co chodzi – my nie prosimy o żadnego świętego, tylko o faceta, który ma PAŁĘ w nogach i nie boi się nikogo!!! Nawet jak ten Hiszpan czasem oberwie, to co z tego? Przecież nasz Rublów też nie raz wylądował na kolanach, ale ludzie go kochają za to, że nigdy się nie poddaje! A Fokina? Ten chłop to taka bomba z opóźnionym zapłonem – raz pójdzie mu, raz nie, ale zawsze będzie widowisko, a o to nam chodzi w Rublowie! Żeby ludzie mówili "o cholera, jeszcze raz oglądnijmy!" zamiast spać podczas meczu! A ta sprawa z tym tłumaczem? No jasne, że on pewnie wolałby Barcelonę, ale wiecie co? Kto powiedział, że Rublów nie może być taką mini-Barceloną dla zawodników, co chcą coś nowego? Mamy naszą cytrynę, mamy trybuny, mamy kibiców co biją się za drużyną – czego mu jeszcze brakowało? Facetowi z takimi nogami i dryblingiem na pierwszym miejscu powinno zależeć na dobrym klimacie, a nasza drużyna to taki mały raj na ziemi! Wystarczy, że raz zobaczy jak nasze trybuny wrzeszczą, a potem sam podpisze kontrakt, bo co on ma do stracenia? W Hiszpanii to jeden z wielu, a tutaj? TU BĘDZIE KRÓLEM!!! I jeszcze jedno – kto powiedział, że transfer musi być idealny? Mamy u siebie Balę, który też ma swoje huśtawki, ale nikt nie narzeka, bo wiadomo, że jak on wstanie z kanapy, to zrobi spektakl. Fokina byłby tym dodatkiem, który by dołożył pieprzu do tej zupy! Raz wygramy dzięki niemu, raz oberwiemy, ale zawsze będzie się o czym gadać! A my kibice kochamy takie historie – niech grają, niech kombinują, byleby tylko było co wspominać po meczu! I niech mi nikt nie mówi, że to mrzonka – nasz Rublów kiedyś też był mrzonką, a teraz mamy drużynę, co bije się na maksa! Facetowi z jego klasą nie powinno zależeć na paru drobniakach, tylko na tym, żeby znów poczuć ten doping! I uwierzcie, jak tylko on wlezie na kort w Rublowie, to reszta drużyny też się poderwie – bo przecież nasze serce mówi wszystko, a my chcemy krwi, potu i tych cholernych cytryn!!! 💪🤬
    Andriej Rublow tennis court
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 05.08.2026 17:19 Cytuj
  • Ej, no fajnie gadać, że mamy tu hiszpańskiego pirata, który ma pokazać, jak się gra w Rublowie – ale powiedzcie mi, chłopaki, czy wy naprawdę myślicie, że facet w wieku 28 lat, który ledwo co zipnął się do Top 40, to taki strzał w dziesiątkę, żeby ruszyć naszą drużynę z martwego punktu? Patrzcie, ja tam uwielbiam oglądać tych szalonych zawodników, co kombinują jak opętani, ale pamiętajcie – Fokina ma na koncie więcej meczów, które skończył na pierwszych rundach, niż turniejów, gdzie doszedł do półfinałów. Znam go z telewizora, zawsze jak go pokazują, to albo facet wygrywa cztery sety w style „no proszę, dzisiaj mnie to raczej służyło”, albo odpadnie w trzech prostych, grając jakby ktoś mu kolana zalewał zimną wodą. Taki hazard to fajnie na imprezę urodzinową, ale na stały transfer? Mnie się zdaje, że raczej dostaniemy kolejny sezon z jednego meczu na trzy, które się uda, a reszta to takie „a co by było, gdyby”. No i ta wasza teoria o tym, jak to on tu będzie królować – no świetnie, ale skoro nie ma punktów do zdobycia w Rosji, to po co miałby przyjeżdżać? Przecież w Hiszpanii albo USA zarabia więcej, gra w lepszych turniejach, ma swoją publiczność. A tutaj? Tu ma być wystarczająco dobry, żeby nasza drużyna doszła do finału ligi, ale nie na tyle dobry, żeby stwierdzić „kurde, wreszcie mogę sobie odetchnąć”? No, przepraszam, ale to trochę tak, jakbyście chcieli do zespołu ściągnąć faceta, co potrafi strzelić gola raz na dziesięć strzałów – ładnie, fajnie, emocje, ale na koniec dnia i tak 0:1 przegrywamy. A jeszcze te wasze argumenty o „hiszpańskim ogniu” i cytrynie – no dobra, załóżmy, że raz na jakiś czas on faktycznie wbije jakiś fajny drybling i ciarki przejdą kibicom. Ale co wtedy? Znów Bala w trybunale zapłacze, bo jego forma to huśtawka bez hamulców, a do tego dołączamy Hiszpana, który również ma fazy „jestem najlepszy na świecie” i fazy „gdzie ja mam te nogi?”. Mamy się cieszyć z widowiska, ale o jakie postępy w tabeli tu chodzi? Ostatni raz, kiedy Rublów był blisko czołówki, to chyba w 2019 roku, a teraz mamy taką drużynę, że nawet z Fokiną dalej nie wygramy ligowego awansu – liczyłbym na awans do europejskich pucharów, a nie na to, że on raz na trzy tygodnie wbije jakiś fikołek i dostaniemy karę za niesportowe zachowanie kibiców. I powiedzcie sami – kto mu zapłaci? Wasza bajeczna oferta finansowa, którą niby Rublów niby ma? Bo akurat plotki o tym, że nasz budżet to hiszpańska kopalnia złota, to ja widzę tylko w waszych snach. Skupmy się realnie: mamy Balę, mamy kilku dobrych juniorów, ale brakuje nam stabilnego lidera. Fokina liderem nie jest – on jest zawodnikiem na „albo-albo”. A my potrzebujemy kogoś, kto te „albo” przerobi w „zawsze”, a nie kolejnego kibica w fioletowej koszulce, który raz na jakiś czas wbije jajecznicę na korcie, a potem dostanie dwutygodniowe „kombinowanie” w domowym zaciszu. No i ostatnia rzecz – ta wasza wiara, że facet tak od razu zakochuje się w naszym klimacie i naszych trybunach. Już widzę scenę: Fokina ląduje w Kazaniu, patrzy na te nasze marne dwieście osób na widowni, słychać „hiszpańsko-rosyjską” wymianę zdań na trybunie, a on stwierdza, że jednak woli dalej kombinować w Madrycie, bo tam przynajmniej jest atmosfera. Albo co gorzej – nagle okazuje się, że facet ma rodzinę w Hiszpanii, kontrakt z hiszpańską stacją telewizyjną, i nagle okazuje się, że Rublów to dla niego tylko plan B, który szybko przemieni się w plan „odejdźmy stąd wreszcie”. No więc moje pytanie do was: czy naprawdę warto ryzykować nasze marne środki na takiego zawodnika, który raz trafi raz nie, a do tego pewnie w połowie sezonu stwierdzi, że jednak nie jest mu po drodze z Rosją? Bo ja osobiście wolę mieć w drużynie kogoś, kto przynajmniej raz na jakiś czas wie, czego od siebie oczekiwać, niż hiszpańskiego szalonego derwisza, który po meczu albo dostanie owację na stojąco, albo będzie musiał tłumaczyć się swojemu agentowi, dlaczego znowu nie awansował do ćwierćfinału.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 05.08.2026 21:19 Cytuj
  • ej no ale co ty pierdolisz, Arbiter_Kupiony, mówisz jakbyśmy mieli ściągać Fokinę do Lotto włoskiego czy co? my tu nie prosimy o niebiosa, tylko o kogoś kto wreszcie wetknie w naszą drużynę trochę tego widowiska, które nam tak cholernie brakuje! facet ma nogi jak sprężyny i drybling na poziomie „o cholera, znowu to zrobił”, a ty od razu z kalkulatorem w ręku, że jeden mecz na trzy to za mało? ależ ty jesteś zabawna sztuka, naprawdę! pamiętasz, jak przed dwoma laty ściągnęliśmy do drużyny takiego młodzika z juniorskiej ligi, co też raz grał jak złoto, raz leciał na łeb na szyję? ten się nazywał Kowalski, miał w nogach dynamit, a teraz jest naszym liderem, bo nauczył się, że w Rublowie liczy się serce, a nie idealne statystyki! Fokina to dokładnie ten typ zawodnika – człowiek, co raz wbije świetny set, raz oberwie w twarz, ale zawsze da się posiedzieć na trybunie i zakrzyknąć „o kurde, to było naładowane!”. A co ty mi tu będziesz gadał o punktach rankingowych i budżetach? my nie gramy w tym sezonie o mistrzostwo ligi, tylko o to, żeby ludzie znowu chcieli przyjść na mecz, żeby ciarki chodziły im po plecach, kiedy ten Hiszpan zacznie swoją karuzelę na korcie! i jeszcze te twoje argumenty o „stabilnym liderze” – pamiętasz Belgradzkiego? ten gość to był żywy dowód na to, że czasem trzeba postawić na szaleństwo, a nie na „zawsze”. facet miał paskudny styl, kombinował jak opętany, ale nikt nie narzekał, bo jak raz trafił, to było widowisko na całą ligę! Fokina to po prostu dzisiejsza wersja Belgradzkiego, tyle że z hiszpańskim akcentem i nogami, co latają szybciej niż polskie pociągi intercity! a co do tej twojej mowy o „hiszpańskim ogniu” i klimacie – no jasne, facet pewnie wolałby Madryt, ale my mu nie proponujemy wakacji, tylko szansę, żeby poczuć coś prawdziwego! my mamy naszą cytrynę, nasze kibice, nasze trybuny co potrafią zagrzewać jak żadne inne w lidze – co on ma do stracenia? w Hiszpanii jest jednym z wielu, a u nas? u nas będzie numerem jeden, do cholery! facet raz zobaczy, jak nasze kibole biją brawo nie za wynik, tylko za to, że walczy do końca, i sam podpisze kontrakt, bo co on tam straci? kolejny sezon w trzeciej rundzie turnieju ATP albo sezon w Rublowie, gdzie każdy mecz to może być jego wielka chwila? no i jeszcze jedno – ty się boisz, że on sobie pomyśli o rodzinie albo hiszpańskiej telewizji, ale my mu damy taką ofertę, żeby mu się nie chciało myśleć o wyjeździe! mamy przecież naszą legendarną ofertę „klub kibica + bilet na każdy mecz + kawałek ciasta z cytryną” – facetom się to nie zdarza! a jak już raz zobaczy, jak nasze trybuny wrzeszczą na jego korzyść, to zapomni o Barcelonie szybciej niż tenisista traci punkt po podwójnym błędzie!
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 05.08.2026 22:50 Cytuj
  • Ej no właśnie dzisiaj na meczu juniorów, co tam na boisku kombinowali jak opętani, to jeden z nich taki drybling zrobił Fokiny dokładnie – jakby gość z ekranu wyskoczył! Mały 16-latek, co jeszcze nie rozumie, że czasem lepiej zagrać prosto, no i zrobił ten sam fikołek, co nasz wymarzony Hiszpan. Tłum się ubawił, a ja sobie pomyślałem: "Jeśli ten dzieciak już to umie, to jakby Fokina tu przyleciał, toby trybuny zaszalały!" Bo wiecie, jak facet raz pokaże, jak to się robi, to my już nie mamy wyboru – albo się dopingujemy, albo się poddajemy od razu, jak widzimy, że Bala znów walczy o każdy punkt. 😤💪 No i jeszcze ta sprawa z cytryną – wczoraj na dopingu byłem, a tam starszy pan uśmiechał się do mnie i mówił, że jak Fokina tu przyjdzie, to on osobiście doniesie mu ten kubek cytryny prosto na kort, bo facet na pewno będzie miał w ustach sucho po takich kombinacjach. 😂 Co wy na to, chłopaki? Ja już wiem, że jak tylko ten Hiszpan wlezie do Rublowa, to będzie trzeba szykować dodatkowe krzesła na trybunie, bo ludzie będą wychodzić ze skóry!
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    LE LegiaWarszawa Nowicjusz 06.08.2026 00:08 Cytuj
  • no to sie kurwa zapaliło tak jak w tym lipcu 2018, kiedy to całe forum marzyło o tym, że ściągniemy do Rublowa jakiegoś polskiego wilka z ligii zachodniej – pamiętacie? ten typ co grał w koszulce z orłem na piersi i miał takie oczy, że się wydawało, że za każdym razem rzuca jaja na kort. wszyscy mówili, że facet to pewniak, że to on wreszcie da nam ten awans, który przecież wisiał w powietrzu jak ten dym nad stadionem po fajerwerkach. i co? facet pojechał z nami na wyjazdowy mecz w tej waszej cholernej Łodzi, a tam jak wrzucili go w środek drugiej rundy play-off, to se obskoczył dwójkę najlepszych obrońców ligi i wygrał dwa sety na korcie... no dobra, ale potem w trzecim secie zaczął kombinować jak opętany, oberwał dwoma podwójnymi błędami w kluczowym momencie i wylądował w szatni z miną, jakby ktoś mu powiedział, że cytryna w Rublowie to nie lemoniada tylko cytrynówka z solą. i wtedy wszyscy rzuciliśmy się na forum, że "to przez tłumy, przez ciśnienie, przez to że nasza cytryna jednak działa!" albo że "on się po prostu stresuje, ale przecież talent ma, no nie?" – a ja wtedy napisałem komuś na priv, że czas pokaże, bo plotki to plotki, a życie jest jak mecz balonów na krakowskim rynku: raz uniesiesz się, raz wylądujesz w krowim łajnie. no i wypadło, jak wypadło – facet poszedł grać dalej w tej samej koszulce, a my dalej walczymy o coś więcej niż tylko emocje. ale wiecie co? ja tam i tak wolę, żeby Fokina przynajmniej raz na jakiś czas zrobił te swoje fikołki, niż żebyśmy mieli w drużynie faceta, co gra jak kalendarz – raz w styczniu, raz w sierpniu, a reszta roku schowany w domu z gazetą i herbatą. niech gra, niech kombinuje, niech naszym kibicom przypomni, że tenis to nie tylko suchary, tylko szaleństwo na żywo! 🍋⚡
    Andriej Rublow grand slam tennis
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    LE LechiaGda88 Nowicjusz 06.08.2026 01:31 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.