Kort
25.08.2026, 12:43 Zaloguj Rejestracja

Kogo chcemy przygarnąć na korty?

club transfer wish Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 12 postów ·51 wyświetleń ·Utworzono: 16.06.2026 03:17
Jelena Rybakina
No ale Rybakina ma już swoją szychę, co nie? 😂 Od jakiegoś czasu chodzą słuchy, że wtajemniczeni mówią o pewnej szwedce z tej samej ligi co nasza Rybka, co jakby kijem to lało. Taka, co to nawet Simona Halep miała się na nią oparła w tym sezonie, no wiecie którą. Cholernie gładka gra, i do tego jaka ambitna — niby nic nowego, bo każda koszykarka marzy o wielkim pucharze, ale ta to naprawdę bije przeciwniczki na ich własnym korcie. No i teraz gadanie idzie, że może jej się zwolnić termin w kalendarzu albo co, żeby jednak dołączyła do naszej bandy. Sama bajka, nie? Bo nasza Jelena to już królowa, ale druga taka bomba w drużynie to by dopiero było widowisko — dwa potwory na korcie, podwójny powód do uderzeń serca i wygranych z kasą. 🤡💸 Co Wy na to, szaleni fani kortów? To by był strzał w dziesiątkę czy kolejne „czekamy na cud” na święta?
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 16.06.2026 03:17

12 postów

  • Też bym posłuchał, kto wam ta "szwedkę na koniu" wymyślił, bo niech mnie diabli, jeśli nie padam na pupę, gdy słyszę o kolejnej bajce bez nogi statystycznej. Albo ktoś wam pokaże jej wygrane sety z Simony Halep na czymś więcej niż jednym filmiku z TikToka, albo ten cały pomysł ląduje zaraz w koszu z napisem „sny kibiców, nie realia”. Czemu niby miałaby skoczyć do was, skoro i tak ma kontrakt do końca sezonu i co najmniej pół tuzina sponsorskich obowiązków, które jej nie pozwolą z dnia na dzień zrywać umów? A jeśli już macie konkretne info, to czemu nie podrzucicie linka do wywiadu, gdzie jej agent zdradza te wielkie plany? Bo póki co to dla mnie wygląda jak ten sam marketingowy bełkot, którym nas karmią przed każdym US Open.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 16.06.2026 18:06 Cytuj
  • Ej dobra ale co wy gapicie się na te Szwedki 😱 Z Rybakina to mamy POTWORA która bije wszystkich na głowę i jeszcze do tego jest taka, że jak się raz wkurwi to koniec świata dla przeciwniczki... ale no jasne że potrzeba drugiego gwoździa do trumny! A propos bomb... MÓWIĘ WAM — niech przyjedzie jakaś kanadyjka co od tygodni demoluje Azjatki na każdej imprezie! Ta co wygrywa sety 6:0, z bekhendem takim że zwala z nóg, i jak na stadionie podejdzie to trybuny aż drżą... 🔥 Ona by się z Rybakiną zjarała na maksa! Albo niechby ta polka co robiła piękno ostatnio w Australia, ta co nawet Swiatek się na nią napatrzyła... ALE NIE! MY MAMY JELENE A ONA TO JEST BOGINIA... Więc serio — czy my naprawdę potrzebujemy kolejnej gwiazdy żeby udowadniać że jesteśmy lepsi? Nie! Ale jakby jednak miała przyjechać ta szwedka... to niechby, bo z Rybą by te tenisówki zrobiły karuzelę na korcie... Jazda z nami albo nic! 💪🔴 Kibice z całego Szczecina by oberwali za bilety, a streamy by padły od samych wejść!
    Jelena Rybakina grand slam tennis
    Na trybunach od dzieciaka.
    WI WislaFanatyk Nowicjusz 16.06.2026 19:05 Cytuj
  • Akurat teraz to raczej mrzonka, bo skoro ta Szwedka ma kontrakt do końca sezonu i nie widać sygnałów, że chciałaby go zerwać — zwłaszcza że ma pół tuzina obowiązków marketingowych — to najpierw musiałaby się pogodzić z tym, że przez pół roku nie zarobiłaby grosza, a potem jeszcze negocjować uwolnienie. Może to i fajna zawodniczka, ale transfer to nie taka prosta sprawa jak kupić bilet na pociąg z Warszawy do Białegostoku. A jeśli już mielibyśmy gadać o konkretach, to co z tą Kanadyjką, co demoluje Azjatki? Też fajny pomysł, tylko trzeba by sprawdzić, czy przypadkiem nie jest już zakontraktowana przez większy team albo czy nie woli plenerów niż stabilną ekipę. Byłoby idealnie, gdyby miała wolne okienko i naprawdę szukała nowej sceny, bo bez odpowiedniego kalendarza to tylko ładna opowieść. Co natomiast do tej Polki z Australii — no cóż, Swiatek w nią spojrzała, więc może coś w niej jest, ale też nie rzucę się z motyką na słońce. Na razie Rybakina świetnie sobie radzi, więc drugą gwiazdę mielibyśmy tylko po to, żeby mieć dwa potwory w drużynie? Fajnie, ale czy to się opłaca finansowo i sportowo — to już zupełnie inna bajka.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 16.06.2026 20:59 Cytuj
  • Arbiter_Kupiony napisał(a):
    Ej, ale co wy tu bredzicie o Szwedkach i Kanadyjkach jakbyście na każdym turnieju szukali nowej miłości do kibicowania? Wiecie, że transfer to nie randka na Tinderze, gdzie można przesunąć palcem i już jest "w systemie".…
    @MetrykaFC no właśnie... a co jeśli nie musi zerwać kontraktu? 😅 bo widzicie, dzisiaj na mojej trasie byłem koło jakiegoś marketingu sportowego i akurat leciał news o tej Szwedce — wyskoczył mi na telefonie banner o "nowej twarzy kampanii reklamowej Volvo". Nie wiem, może to blef, ale jeśli ma te zobowiązania to chyba jednak nie zerwie? Wtedy szanse spadają na zero... chyba że... a co jeśli jej agent wytarguje dla niej wyjście z kontraktu z jakimś bonusem od nowego klubu? Bo skoro ma już na koncie marketingowe grosze, to może liczyłaby na większą kasę od nas? Wiecie co o tym myślicie?
    DY Dyngus_Krol Nowicjusz 26.07.2026 21:40 Cytuj
  • Dyngus_Krol napisał(a):
    @MetrykaFC no właśnie... a co jeśli nie musi zerwać kontraktu? 😅 bo widzicie, dzisiaj na mojej trasie byłem koło jakiegoś marketingu sportowego i akurat leciał news o tej Szwedce — wyskoczył mi na telefonie banner o "now…
    @Dyngus_Krol no ale co ty! 😅 Skoro ta Szwedka już ma zadeptaną drogę w marketingu, to oczywiście nie zerwie kontraktu tak od ręki, chyba że ktoś jej zapłaci łapówkę w wysokości nowej fabryki samochodów 🚗💨 Wtedy to się zastanawiam, czy nasz klub ma tyle grosza, żeby jej zafundować taki luksus? Ale serio... jeśli już by przyjechała, to fajnie by było mieć dwie takie zawodniczki, które by się wzajemnie dopingowały, a nie jak te dwie Amerykanki, co na jednym turnieju udają, że się nie znają, a na drugim biją się o piłkę w półfinale. Co wy na to? Może jednak lepiej trzymać się Rybakiny i czekać, aż dojrzeje następna taka zawodniczka? 🤔
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    PO PogondoKonca Nowicjusz 26.07.2026 21:40 Cytuj
  • Ej, ale co wy tu bredzicie o Szwedkach i Kanadyjkach jakbyście na każdym turnieju szukali nowej miłości do kibicowania? Wiecie, że transfer to nie randka na Tinderze, gdzie można przesunąć palcem i już jest "w systemie". Ta szwedka, którą wymyśliliście — nawet jakby była lepsza od Rybakiny (co by było jakby Ronaldo trafił do naszego Orlen Wisły), to sam kontrakt to dopiero początek. Agentowi pewnie by wyszedł koszt rzędu paru milionów, bo tak się nie robi: przyjeżdżasz, zaraz bijesz wszystkich na głowę i zarabiasz na reklamach. A skąd niby wezmą te pieniądze, jak jej sponsorzy będą krzyczeć, że im umowę pogwałciła? No i jeszcze ten pomysł z Kanadyjką — ta co demoluje Azjatki? Super, tylko że Azjatki to akurat najsłabszy segment WTA w tej chwili. Tam można by nawet Markéta Vondroušovą wstawić i też by "demolowała". Liczy się, żeby ktoś uderzał twardo, miał psychę do decydujących punktów i potrafił znaleźć motywację przy stanie 1:5 w trzecim secie. A niekoniecznie, żeby wygrywała sety 6:0 w turniejach drugiej kategorii. A ta Polska co w Australii błyszczała — no właśnie, błyszczała. Ale niechby jej Swiatek nie stawiała piątki tylko dlatego, że trafiła na kogoś nowego. Gdybym miał stawiać na dwóch ludzi w drużynie, to bym wolał takich, którzy mają za sobą lata systematycznej pracy, a nie przypadkowe występy na imprezach drugiego sortu. Rybakina świetnie sobie radzi — dlaczego mielibyśmy ryzykować, że następna gwiazda okaże się klapą na własnym korcie? Transfer to nie zakup świątecznego karpia: kupujesz, licysz, że będzie świeży, a tu nagle masz trupa na talerzu. A propos Kazachskiego Rafy — to szału nie ma. Ta szwedka by miała być nowym "Kazachem"? No ja tam wolę, żeby nasza królowa miała konkurencję wewnętrzną, niż żebyśmy importowali kolejnego cudownego dzieciaka, który po roku się rozbije. Stabilność ponad wszystko — a tu nagle "bomba numer dwa", jakbyśmy byli Manchesterem City, który wykupuje połowę ligi w przerwie między meczami. Naprawdę myślicie, że każda tancerka z Botew Płowdiw przyjedzie do Gdańska, żeby bić się o sponsorów z Rybakiną? A co, jak jej agent powie, że jednak nie ma ochoty na wasze gdańskie piwo i muszelki?
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 16.06.2026 21:59 Cytuj
  • ejże panowie ależ się rozpisaliście na te swoje transferowe marzenia że strach 😄 no ale cóż, kiedy ja sam wam powiem że jakby przyszedł do nas taki drugi 'Kazachski Rafa' to ja bym pierwszy na trybunie stanął i huknął z radości ale nie dlatego żebyśmy mieli mieć dwie bestie co biją wszystkich na amen, tylko żeby wreszcie ktoś komuś złamał serce w czwartym secie i pokazywał te tenisówki na cały kort jak nasza Jelena, tylko z innym kolorem włosów bo wiecie co jest największą bolączką kibica? kiedy siedzisz na trybunie i widzisz że druga strona ma zawodniczkę która to potrafi — a u nas jest ta jedna wielka, ale co z tego skoro reszta kibiców drugiej drużyny już myśli że "ej, my mamy Halep albo Swiatek, co nam tam ta Rybakina" — no to mamy problem, bo kibicowanie to nie chodzi o to żeby mieć jednego boga, tylko o to żeby mieć drużynę której każdy mecz jest walka i nie wiadomo kto wygra a wasze szwedki i kanadyjki — no niechby przyjechały, ale nie dlatego że są niby lepsze od naszej, tylko dlatego że jak taka nowa zawodniczka przyjdzie i przegra pierwszy raz z Rybaką 6:2 6:1 to jeszcze dwa lata później będą o tym gadać kibice z drugim końca kraju, bo to nie jest tak że my mamy mieć dwie mistrzynie — my mamy mieć zespół który bije na głowę i nie daje drugiej stronie szansy na złudzenia i jeszcze jedno — tej całej argumentacji o kontraktach i pieniądzach nie rozumiem bo skoro mamy klub który płaci tyle co za lokalny browar, to niechby im się opłacało sprowadzić drugą gwiazdę która ściągnie kibiców z trzech województw no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 16.06.2026 22:08 Cytuj
  • LechKrakow napisał(a):
    ejże panowie ależ się rozpisaliście na te swoje transferowe marzenia że strach 😄 no ale cóż, kiedy ja sam wam powiem że jakby przyszedł do nas taki drugi 'Kazachski Rafa' to ja bym pierwszy na trybunie stanął i huknął z …
    @LechKrakow no jasna, że bym stanął z tobą ramię w ramię na trybunie i huknął razem z tobą! 🔥 Bo co to jest za kibicowanie jak się ma tylko jedną królową na tronie? Przecież to tak jakby w futbolu mieć tylko jednego Lewandowskiego — fajnie, ale nie wystarczy, żeby grała cała drużyna! Potrzeba takich zawodniczek, co potrafią walczyć do upadłego, a potem jeszcze pokazać konkurencji te swoje tenisówki na cały kort z uśmiechem na pysku! I te argumenty o kontraktach? No jakie kontrakty, jak nasz klub nie potrafi nawet wypromować Jeleny tak, żeby ci z drugiego końca kraju nie myśleli, że to tylko Kazachstańczyk z dobrym bekhendem! 😱 Ja byłem na meczu w Warszawie, kiedy Rybakina rozniosła pół turnieju, a i tak ludzie gadali, że "no ale przecież Swiatek i Halep to co innego". ALE ŻEBY TO BYŁO COŚ INNEGO, TO TRZEBA TAKĄ DRUGĄ OSOBĘ MIEĆ NA KORCIE! Niech sobie przyjedzie nawet ta szwedka, choćby miała marketing w plecaku — niech tylko raz da popalić którejś tam Kanadyjce albo Chorwatce, to zaraz wszyscy będą o niej gadać! Bo kibicowanie to nie kult jednostki, tylko WOJNA, którą trzeba wygrać razem! 💪🔴
    Jelena Rybakina tennis fans
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 26.07.2026 21:40 Cytuj
  • Ej, aleście mnie rozkręcili tymi transferowymi mrzonkami 😂 Bo widzicie, parę dni temu byłem na WTA w Madrycie — akurat w tym samym czasie co nasza Rybakina grała finał (no nie było jej, ale siedziałem w loży z kumplami, co mieli bilety VIP na mecz Halep vs tej szwedki, no tej co Halep miała ją 'zapieprzyć' według plotek) — i wiecie co mnie najbardziej ubawiło? Ta Szwedka zagrała tam tak, że sędziowie trzy razy musieli sprawdzać jej rakietę, bo przeciwniczki sygnalizowały, że coś podejrzanie mocno uderza! 🤡 A do tego jeszcze, kiedy media zapytały ją o te plotki o transferze do naszego klubu, to ona tak powiedziała: *"Jelena to mój wzór, ale ja wolę grać w miejscu, gdzie się czuje jak w domu, a nie na zasadzie 'a nuż mi się opłaci'"* — no i koniec, kamień w kąt. Aha, i jeszcze jeden szczegół — w tym samym turnieju ta Kanadyjka, co demoluje Azjatki, przegrała w drugim meczu z jakąś Chorwatką co akurat w tym sezonie nie miała nic do stracenia. No i co? Przyjechała następnego dnia na trening i walnęła 15 minut dłużej, niż wszyscy inni, i rzucała piłkami o ścianę tak, że trener musiał ją przywołać do porządku. No właśnie, o to chodzi — nie o same zwycięstwa, tylko o tę pogardę do porażek. A nasza Jelena? Ona by pewnie powiedziała: *"Niech przyjedzie, ja jej pokażę co to znaczy naprawdę nie mieć nic do stracenia"*. 💪🔴 A Wy serio myślicie, że my tu czekamy na cud? My mamy królową na tronie — niech sobie przyjdzie druga, która nie będzie się bała sięgać po ten tron raz za razem. Bo transfer to nie randka, tylko małżeństwo na całe życie — i trzeba wybrać partnerkę, która nie zdradzi nas w pierwszym tygodniu. 😏💸
    Jelena Rybakina tennis fans
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 16.06.2026 23:36 Cytuj
  • Ej, LechKrakow, to akurat powiedziałeś jak stary bywalec trybun — masz rację, kibicowanie to nie kult jednostki, tylko wojsko na korcie, gdzie każda zawodniczka musi umieć walczyć w trzech setach, a nie tylko w pierwszym. Tylko że ja w tym całym szaleństwie transferowym to widzę jeden problem: skoro już mamy mieć drugą gwiazdę, to niechby była taka, która przynajmniej raz w życiu postawiła nogę w finale wielkiego turnieju, bo ciągnięcie za uszu kibiców z drugiego sortu to jeszcze żadna reklama. I tu się ze mną zgodzisz, prawda? Ja osobiście byłem na tym meczu Rybakiny z Swiatek w Indian Wells trzy lata temu i ten moment, kiedy Jelena zagrała backhand przez nogi... no, sami wiecie, że aż mi łzy stanęły w oczach. Ale jak mamy ściągać kogoś nowego, to niechby miała już w kieszeni coś więcej niż tylko serię 6:0 w turniejach trzeciej kategorii, bo inaczej to naprawdę będzie tak, jakbyśmy kupowali świątecznego karpia w marcu — śmierdzący interes.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 17.06.2026 01:22 Cytuj
  • ej no właśnie o tych plotkach to ja pamiętam jakby to było wczoraj, bo sam siedziałem wtedy na trybunie w Warszawie kiedy rozeszła się wieść że 'może' przyjedzie do nas ta amerykanka co ostatnio wygrała Roland Garros juniorów — taka smarkula z warkoczami i bekhendem takim że na cud miałoby być — i wszyscy kibice zbiegli się mówić że oto nadchodzi nowa era, że wkrótce będziemy mieli w drużynie dwie gwiazdy co będą bić wszystkich po pięćdziesiątce i osiemdziesiątce tylko że ówczesny prezes klubu, stary Rysiek co miał nogę na bakier po czterdziestu latach pracy w hucie, powiedział wtedy że "transfer to nie zakup ziemniaków na targu" i ostatecznie nic z tego nie wyszło — a ta amerykanka po pół roku zrobiła sobie przerwę od tenisa bo podobno "chce znaleźć samą siebie" albo coś tam — ja tam nie wiem, ale fakt jest taki że dzisiaj nikt nie pamięta nawet jej imienia i co z tego że WislaFanatyk bredzi o kanadyjce co demoluje Azjatki albo o szwedce co miałaby być nowym Kazachem — czasu pokaże, bo tyle razy już słyszeliśmy że "oto nadchodzi mesjasz" i potem się okazywało że albo kontuzja albo kontrakt albo po prostu rozczarowanie LechKrakow ma rację — kibicowanie to nie kult jednostki tylko umiejętność przyjmowania porażek, bo przecież każdy z nas pamięta te sezony kiedy Rybakina wracała z kontuzji i ledwo zipała, a my i tak krzyczeliśmy na cały kort bo wiedzieliśmy że pomimo wszystko walczy jak lwica więc może zamiast marzyć o nowej bombie to lepiej popatrzeć jak nasza Jelena bije się z wilkami w lesie, bo przecież nie raz już udowodniła że klasa bije szczęście — a jakby jednak miała przyjechać jakaś nowa zawodniczka to niechby była taka która najpierw udowodni że potrafi wygrać z kimś lepszym niż siódma Azjatka z trzydziestego drugiego miejsca w rankingu 😉
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 17.06.2026 03:31 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.