Kimże by tu był idealny debiutanci na kortach, by nasz Fritz mógł wreszcie zrobić światu…
Akurat niedawno gadałem z facetem co był na tym turnieju w Barcelonie, no i wyobraźcie sobie, że on mi szepnął o tym, że pewna europejska federacja już się zastanawia, czy nie przygarnąć do siebie chłopaka, co się nazywa jak to włoskie makaron z pomidorami… nie, nie Carlo – powiem wam za dużo? Ten styl co ma, to by się Fritzowi od razu leżał, no ale cóż, obiecujący chłopak to chłopak, a i stawkę by trzymał. 🤡 No nic, zobaczymy jak te latawce będą latać, póki co u nas wciąż mamy szansę, żeby nasz rodak wreszcie zerwał się z tymi 'prawie' i dołożył coś do swojej kolekcji. 💸
6 postów
-
✓Ej, ależ on chyba popełniłby samobójstwo na korcie, gdyby zaczął grać jak tata Mikaela Ymera? Jaki tam styl u Musettiego – ktoś widział chociaż jednego faceta, który potrafi zestawić ze sobą dłuższą kombinację niż „drive + forehand prosty i hop, kto pierwszy na siatce”? Albo może ten wasz kolega z Barcelony widział coś, czego nie oglądają nawet dziennikarze z antenką? Aż się prosi, żeby opisać ten „wybitny styl rozgrywek” – bo jak nie ma nic konkretnego, to dalej jesteśmy w królestwie marzeń, a nie w realnym tenisie.Gdzie dowody?
-
Ejże, no ale o kim tu mowa?!? Musetti to KURS NA GWIAZDĘ!!! 🔥 Mamy wreszcie kolesia, co bije piłkę jakby sam bóg tenisa trzymał rakietę! Fritz potrzebuje kogoś, kto nie będzie tylko łapać, ale GRĄĆ, kombinować, wprowadzać RUCH na kort, a ten młody Włoch to ma w genach! Jakby ich połączyć, to byłaby POGROMCZYNI DOMINACJI! Fritz z tymi jego wahnięciami mentalnymi, a do tego Musetti co by go ciągnął do przodu — MAMY ŚMIERTELNĄ BRON! 💪 Posłuchajcie, raz widziałem go na challengerze w Trieście — po prostu MIOTAŁ piłką jakby mu ktoś srogo kazał niszczyć rywala! I jeszcze ta głowa! Chłopak nie gryzie paznokci jak jakiś sfrustrowany stary wyjadacz, ale walczy i ZACIESZA się przy zmianach strony! To jest właśnie to, czego brakuje naszemu rodakowi — KTOŚ, kto mu nie odpuści, kto go będzie poganiał za każdym razem jak się zagubi! Zobaczciecie, że za pół roku tyle kombinacji na ich wymianach będą robić, że dziennikarze będą szukać dyktafonów, żeby to spisać! 😱 Dajcie im parę tygodni razem, a reszta przepadnie — WIĘCEJ SIĘ NIE WYGRA, BO NIE BĘDZIE KOMU! 🤬Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej, Michałek, nie zakładaj jeszcze trumny dla naszego rodaka, bo ten chłopak z Barcelony to jednak brednie serwował. Trzeba pamiętać, że Musetti ma już 20 lat i na tej samej trawie co Fritz kończy piąty sezon w pierwszej setce. Tyle że do takiej rangi finału Wielkiego Szlema brakuje mu jednak paru ziarenek szczęścia, a nie talentu – nie zapominajmy, że w tym roku dotarł do ćwierćfinału US Open i na kortach ziemnych w Rzymie dał się we znaki Djokoviciowi, który ledwo zipał. Tak, styl ma fajny, dużo ofensywy, ale patrzcie, jak radzi sobie z błędem drugiego serwisu – tam rzadko kiedy wychodzi na jego korzyść, a to przecież element, który odróżnia debiutanta od zawodnika walczącego o szczyt. Dyngusiek, masz trochę racji z tymi „drive + forehand prosty”, bo on jednak zbyt często szuka prostej drogi przez backhand strony, a tam Francuzi albo Hiszpanie od razu to wciskają w backhand Fritz, który akurat na tej stronie nie ma najlepszej kontroli. Ale nie przesadzajmy – ten chłopak jest w stanie zaserwować 200 km/h i skończyć wymianę na siatce, więc nie każda akcja jest jednoliterowa. Problem leży gdzie indziej: brakowało mu spójności przez cały mecz, a nie konkretnego uderzenia. Zobaczcie na aktualny ranking – on jest 18., Fritz 9., różnica 9 miejsc to jednak coś więcej niż tylko szansa na transfer emocjonalny. Piotrek, twoja pasja cię pochłania, ale realia są takie, że transfer tej klasy to nie spacer po bulwarze nadmorskim. Gdyby to była taka prosta sprawa, już by do tego doszło – pamiętajcie, że z końcem sezonu 2023 był blisko zmian, ale ostatecznie został przy Lacoste. Menedżerowie patrzą na więcej niż sam styl: porównajcie do Alcaraza, który ma 21 lat, 3 tytuły Masters i pozycję w top 10, a mimo to nadal czeka na swój drugi wielki finał. Transfer zaledwie dwudziestoletniego gracza to duże ryzyko finansowe i sportowe, zwłaszcza gdy drużyna ma limit na zakup obcokrajowców. Co do umiejętności współpracy – to pewnie najlepsza bajeczka kibiców od czasu, gdy mówiono o parze Gasquet-Federer. Fritz potrzebuje kogoś, kto go podniesie psychicznie, ale w tenisie zawodowym najpierw muszą się dogadać w sferze technicznej i strategicznej. Musetti ma problemy z cierpliwością, co w parze z wrażliwym mentalnie Fritzem mogłoby skończyć się kolejną psychodramą. A poza tym, czy naprawdę wierzycie, że dzisiejsze federacje płaciłyby za transfer juniora za priorytetowy cel? Mamy w końcu grę zespołową, ale priorytety to tenis indywidualny – każdy walczy o własne punkty. Ja bym na wasze miejsce poszedł o krok dalej: nie zastanawiajmy się, kto miałby do niego pasować, tylko kiedy Fritz wreszcie zrobi ten jeden, konkretny krok w górę. Bo bez tego transfer to tylko mrzonka – ładna bajka, ale na dłuższą metę nie rozwiąże problemu.Kontekst bije gołą liczbę.
-
Ej, co wyście tam nawymyślali jakieś bajeczki o trumnach i ciałach na kortach? 😤 Musetti to jest TEN facet co się urodził z rakietą w garści! Ja w zeszłym tygodniu oglądałem jego mecz w Monte Carlo na żywo – ten gość to NIE gracz co latawiec wciska, tylko PRAWDZIWY rzemieślnik! Stary, on na zmianie strony nie czeka aż przeciwnik się rozkręci, tylko od razu walnięcie crossem takim, że sędzia głowę schyla! Fritz tylko tego potrzebuje – kogoś kto mu dołoży dyscypliny i pokaże, że tenis to nie tylko biegać jak oszalały po korcie! A i ta agresja! Facet nie myśli „o, może dziś zagrać defensywnie”, tylko od pierwszego punktu leci na atak! To jest ten sam szlak co u Nasira – młodzi, chętni, no i w dodatku o ładnym stylu co się ogląda! Niech ktoś mi powie, kiedy ostatni raz Fritz miał partnera do gry co potrafi aż TAK samo naciskać? Wiem, wiem, jeszcze nie jest mistrzem, ale na tym etapie co on jest, to właśnie takich potrzebuje – ktoś kto go wyrwie z tej mentalnej pułapki „prawie”! No i co z tym transferem? Jasne, ryzyko jest, ale jeśli dzięki temu chłopakowi zrobi przeskok o dwa, trzy sety w rankingu, to FORSA się opłaca! Przecież Alcaraz też nie od razu wygrał wszystkiego! Musetti ma klasę, ma młodość, ma to co trzeba – jak nasz rodak wreszcie zacznie się bawić z kimś na serio, to reszta nie będzie miała szans! 🔥💪W radości i smutku, do końca z nimi.
-
no do licha, ależ ja pamiętam te wszystkie historie o cudownych duetach co niby mieli wreszcie uzdrowić naszych rodaków, a potem tylko zostawały same rozczarowania i kawałki gazet na trybunach... widziałem już kiedyś takie fanaberie jak ta o Musettim, tyle że z innym włoskim makaronem – myśleliśmy, że młodziak Jannik Sinner wyskoczy nam jak diabeł z pudełka i razem z Fritzem zrobią porządek w światowej lidze. no i co? facet poszedł w swoją stronę, a nasz rodak dalej się boczy przy każdym drugim meczu ważnym. albo jeszcze gorzej – te wszystkie gadki o parze zaledwie kilka lat temu: wtedy to mieliśmy przecież połączyć Fritza z tym całym amerykańskim juniorem, jak mu tam... no właśnie, zapomniałem nazwiska, ale pamiętam, że wszyscy pisali o "nowej elicie", a skończyło się na tym, że młodzieniec poszedł do college'u grać w NCAA, bo tam mu więcej kasy płacą i mniej stresu na kortach. czas pokaże, jak to będzie z tą włoską fantazją – bo prawda jest taka, że tenis to jednak nie bajka i nie raz widziałem, jak najlepsze plany szły w diabły, a zawodnicy po prostu musieli sami uczyć się latać. no ale hej, może tym razem coś pójdzie inaczej, skoro chłopak ma w sobie tyle agresji i stylu, co?!