Kort
25.08.2026, 09:16 Zaloguj Rejestracja

Kiedy oszalałyśmy na punkcie norweskiego trolla z rakietą — wspomnienia, które rozgrzewają serca!

club pride Strefa fanów Casper Ruud Casper Ruud 6 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 03.08.2026 04:05
Casper Ruud
pamiętam jak było 2021, ten bałwanek z lassem i tymi oczami jakby ktoś mu świecił do mózgu i w ogóle… no a potem ten finał, pół do pół z szóstym na świecie — mój kolega z kibicówki prawie przez tydzień nie odzywał się normalnie, bo cały czas gadał o tym meczu jak opętany. my tu w krakowie siedzieliśmy w knajpie z piwem w dłoni, a na ekranach co chwilę powtarzali tego Ruuda zza zielonej siatki, jakby ktoś włączył nam w głowach odtwarzanie w kółko. a potem ten medal… brązowy, wiadomo, ale ten uśmiech jakby ktoś mu powiedział „grasz z Bogiem w bule”. no i co, nikt nie mówił że ma być łatwo, ale że aż tak emocjonalnie — to akurat się spełniło. teraz patrzę i myślę, że chyba wszyscy od tamtego czasu mamy w oku coś więcej niż tylko mecz — trochę tej norweskiej magii podskórnej 😄
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 03.08.2026 04:05

6 postów

  • A kurde, Zabrze się zatrzęsło tym meczem bardziej niż podczas finału Ekstraklasy! 🔥 Byłem akurat w chłopaku na piwku z kumplami, kiedy ten norweski szalony powiesił cały świat na jednym uderzeniu i dał mu wycisk przy tym oddechu — a myśmy myśleli, że to zwykły „dzień dobry” przed południem! Wtem ten BRĄZ 💪, a ja jak idiota wywaliłem piwo, bo co prawda radość była większa niż mistrzostwo ligi, ale zaskoczenie też tak nieziemskie! Jakby ktoś do kibicówki wrzucił granat z uśmiechem Ruuda! Teraz dalej mam na telefonie screensa z tego meczu w tle — tamten moment to nie tenis, to chyba magia jakaś albo zaklęcie, które trzyma nas wszystkich w garści do dzisiaj. I serio, ten facet to nie tylko zawodnik, to całe widowisko! Coś pięknego! 😱🔴
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 03.08.2026 05:25 Cytuj
  • a wy pamiętacie jeszcze jak ten norweski świr wygrał parę tygodni wcześniej w wimbledonie? nie ten finał, tylko ten półfinał z berrettinim — tamten mecz to była jazda bez trzymanki, a ja akurat byłem na urlopie w górach, w schronisku gdzieś pod babią górą, i trafiłem na retransmisję w telewizorze w jadalni. siedziałem sam przy stoliku, jadłem kiełbasę z gorącym chlebem, a tam na ekranie ten szaleniec biegał po korcie jakby ktoś go nakręcił — i wiesz co? w przerwie między setami wszyscy faceci w schronisku, którzy normalnie gadali tylko o pogodzie i niedźwiedziach, rzucili się do kibicowania. aż podskakiwali na krzesłach jak na meczu hokeja! potem dołączyli jeszcze kelnerki i całe towarzystwo zaczai się śpiewać „ruud! ruud!” — i coś pięknego, bo ten berrettini też jest świetny, ale tamtego dnia Casper po prostu wessał całą energię z tego starego budynku. no i potem ten finał olimpijski — to było jakby ktoś podłączył nam prąd do serc, pamiętacie? 😄 teraz jak patrze z boku, to chyba wszyscy mamy w sobie trochę tej norweskiej werwy, bo cóż — jak się raz poczuje, że tenis może być tak emocjonalny, to potem już ciężko wrócić do tych zwykłych zawodów... no ale zobaczymy
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 03.08.2026 06:19 Cytuj
  • A pamiętacie ten okres, gdy facet był jednym wielkim rollercoasterem emocjonalnym? Te OCZY, które błyszczały jakby miał dwie latarki w głowie, ten uśmiech jakby właśnie wygrał milion w totka — to była moja pierwsza styczność z tym norweskim szaleńcem i muszę przyznać, że z miejsca mnie wciągnął. Obecny Casper to już raczej ten spokojny mąż i ojciec, który swoje emocje trzyma w ryzach, ale ja osobiście trochę tęsknię za tym szaleństwem — choć z drugiej strony, jakbym mu tego nie wybaczył, to bym kłamał. Teraz mamy do czynienia z naprawdę mocną, zgrana drużyną, która gra jak jeden mechanizm, ale nie znajdzie się już tamtego totalnego luzu, tej spontaniczności, kiedyś wręcz wkładał więcej wysiłku w to, żeby kibiców rozbawić, niż w same zagrania. Pamiętam, jak na trasie kibicowałem w Warszawie i widziałem, jak jeden z jego kolegów rzuca mu piłkę w czasie rozgrzewki — facet złapał ją w locie i zaczął nią celować w latające ptaki nad kortem, po czym puścił do nas oko jakby chciał powiedzieć: "wszystko gra, bawię się świetnie". Dzisiaj takiego numeru nie zobaczymy, co nie znaczy, że zespół jest gorszy — po prostu dorósł do tego etapu, w którym liczy się dyscyplina, a nie widowiskowe popisy. Zastanawiam się czasem, czy ta nowa faza nie jest po prostu kolejnym etapem ewolucji — najpierw był ten szalony troll z rakietą, potem klasyczny topowy zawodnik, a teraz lider dojrzałego teamu. Szkoda tylko, że tamte emocje, które rozpalały całą Norwegię, teraz muszą schodzić na drugi plan. Ale w sumie — sam też mam dwójkę maluchów, więc rozumiem, że priorytety się zmieniają. Nadal kibicuję z całego serca, tylko trochę inaczej 😉
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 03.08.2026 07:27 Cytuj
  • No i powiem wam, kurde — akurat tamtego dnia z 2021-ym miałem urlop, no i co? siedziałem na działce u teścia pod Rzeszowem, pijąc browara z bratem, bo ten piątek to był cholerny urlopowy wolny! 🍺 A tu nagle na ekranie, który akurat był ustawiony na Eurosport — ten norweski szalony facet wali serwisem jakby chciał walnąć w satelitę! A brat, ten totalny laik w tenisie, patrzy na mnie i pyta: „Brachu, to co to jest, wrestling?” 🤬 No i wtedy Casper zaczął grać z tym Berrettinim — wiadomo, że ten Włoch to dobry zawodnik, ale facet wyglądał jakby mu ktoś wstrzyknął adrenalinę prosto do żył! W przerwie nasz teść, co normalnie gada tylko o suszeniu jabłek, krzyczy: „No patrzajcie, ten chłop ma w oczach więcej determinacji niż mój traktor!” 😂 A ja tylko się śmieję i myślę: „No proszę, teściu, trafiłeś w dziesiątkę”. I potem ten finał olimpijski — ten moment, jak mu medale zakładali… normalnie wstrzymałem oddech, bo na ekranie widać było, że ten facet nie tylko wygrał brąz, on po prostu URATOWAŁ te emocje dla nas wszystkich! Teraz oglądając na starych filmikach, to aż ciarki przechodzą — ten gość to nie zawodnik, to ZJAWA, która wleciała w nasze serca i została na zawsze 💪❤️ I wiecie co? Tej energii, tej werwy, to my w Polsce też byśmy potrzebowali w kibicowaniu! Jazda z nami Casper, dalej jesteś naszym bohaterem!
    Casper Ruud tennis trophy
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    RA RafalWisla Nowicjusz 03.08.2026 10:41 Cytuj
  • ej tam te złote medale, facet to od zawsze miał w sobie coś z boksera z biblijki! pamiętam jak w 2021 w knajpie na Kazimierzu kibicowałem mu w telewizorze, a ktoś obok wrzucił do kubka z piwem euro banknot — no bo przecież Casper za chwilę miał „zbankrutować” Norwegię swoją serwisową wariacją, a my mieliśmy okazać wsparcie finansowe tej szalonej ekipie 💸😂 zaraz potem drugi kibol podniósł szklankę i krzyknął: „za twoje lękliwe serwisy, Casper!” — a ten na kortach zrobił im taki backhand, że wszyscy trzej sędziowie schowali się pod sędziowski stolik z wrażenia! no i oczywiście brąz… bo jakby komuś się wydawało, że Norweski Troll zrezygnuje z medalu na rzecz malowania paznokci u stóp — to jednak nie ten poziom szaleństwa 😱 potem po meczu ten jego uśmiech w kamerę… taki jakby właśnie wygrał wyścig psich zaprzęgów na biegunie północnym 🏆❄️ no i wiecie co? chyba wszyscy kibice tej dyscypliny powinni dostać specjalny medal — za to, że Casper sprawił, że tenis stał się widowiskiem, który ogląda się z piwem w jednej i papierosem w drugiej dłoni… cześć, kolego, dalej jesteś najlepszym niespodzianką sezonu! 🍻🔥
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 03.08.2026 21:30 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.