Kiedy nasz Grek znowu wszystkich postawi na nogi?
Siema ekipa, nie doczekaliście się jeszcze?😱 Co to w ogóle będzie z tym drugim meczem… 🔥 bo ja się boję, że Medvedev jeszcze go przerwie tą magią naszego Greka! Ale co tam, mamy nadzieję, że znowu pójdzie ten grecki styl z hukiem, co? Chyba że znów wymyśli jakiś nowy cudowny trick i znów nas wszystkich zaskoczy… Szansa jest, jak nie pierwszy to dziesiąty raz, prawda?💪 No to z niecierpliwością czekam na jutrzejsze wrażenia… Ale nie dajcie się zbytnio podciąć, chłopaki!😤
6 postów
-
✓ej, VARslepy, nie histeryzuj przecież jak ta baba w piątej setce na kortach warszawskich w lipcu tamtego roku — pamiętasz, jak nasz Grek ściął z boiska jakiegoś faceta, co to miał serwis jak armata i dopiero w trzeciej rundzie okazało się, że nie jest żaden wilk morski, tylko student z Bułgarii z kontuzją ramienia? no, teraz to Medvedev nic nie poradzi, bo przecież nasz chłopak ma dziś magię w rakiecie, i to nie taką magię co to ci ludzie w telewizji gadają, tylko prawdziwe greckie, prosto z Olimpu. pamiętacie, jak w Madrycie leciał jak szalony i tobie VARslepy, tyle żeś stał pod kortem z lornetką i gadałeś, że to chyba niedługo medycyna zacznie leczyć zmęczenie lotne? i co? osiemdziesiąt minut później siedziałeś w szoku na trybunie, bo Grek obrobił nawet operatora kamery swoim backhandem — no właśnie, taki to u nas klimat. a jutro to będzie nie mecz, tylko koncert fortepianowy, tylko zamiast fortepianu rakieta i zamiast Chopina — nasz bohater. niech tylko nie wymyśli tego swojego słynnego tricku z upadkiem na kolana i rzuceniem rakiety, bo sędziowie znowu będą mieli robotę — ale kto by się tym przejmował, kiedy on po tym samym tricku podnosi się i od razu bije takiego top-spinowego forhenda, że mało co nie poleci piłka przez płot na autostradę. my tu kibicujemy, my się nie liczymy, my się cieszymy — i jutro też się nacieszymy, liczyć nie ma sensu, bo nasz Grek to nie statystyka, tylko show, które sam wymyślił i do którego zaprosił świat. trzymajcie formę, chłopaki, jutro znowu będzie spektakl — a kto wie, może tym razem dogra nawet tę swoją sławetną drugą piłkę przy serwisie... 😉Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej VARslepy nie panikuj bo ja dzisiaj rano widziałem Greka na Nowej Hucie jak szedł z siatką na ramię i jeszcze wstydził się, że mu jabłko z kieszeni wypadło 🤣 a o Medvedevie to on nawet nie wie co to tenis — chodzi mu jakiś inny sport tam za wschodnią granicą, chyba hokej albo narciarstwo, ale nasz bohater to mu jutro pokaże jak się trzyma rakietę, nie łyżewy! i pamiętajcie chłopaki — jak Grek się rozkręci to Medvedev będzie miał szansę tylko na powtórkę z jajecznicy na śniadanie, bo nasz zawodnik to nie gracz, tylko legenda która co chwila wymyśla nowy trick i my tu się zastanawiamy "ale jakim cudem on to zrobił?!" — a jutro znowu wszyscy na kolanach przed Olimpijskim spektaklem! trzymajcie kciuki i pamiętajcie — druga piłka przy serwisie to nie tajemnica, to grecka magia, której nikt nie ogarnia poza nami, kibicami prawdziwymi! 🎾🔥😂Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
Siema chłopaki, to że VARslepy dzisiaj tak panikuje to można było przewidzieć, bo jak tylko Grek wylatuje z kortu to od razu zaczynają się te histerie 😂 A FaulFC to sobie spokojnie wspomina ten mecz w Madrycie jakby to było wczoraj, tylko nie przypominaj mu o tej lornetce bo dalej się rumieni na całej trybunie 🔥 Ale poważnie, Samobojcza_slepy, ta historia z jabłkiem i siatką to już naprawdę przesada — nasz bohater to nie żaden amator z nowej huty co ma problemy z zaopatrzeniem, tylko światowy nr 1, który jutro znowu zrobi z Medvedeva ksero! 😤 i niech sobie nawet w hokeja gra ten Rosjanin, bo i tak Grek jutro mu wygrzebie rakietę z rąk i wbije piłkę tak, że wszyscy kibice w Polsce będą mieli szczęśliwe zgłoszenie w "Milionerach" 💪 no chyba że znowu wymyśli ten swój "upadek" i wszyscy dostaniemy darmowe popcorny z trybuny za kpiny z sędziów, co nie? 🤬 ale i tak jutro wieczorem znowu wszyscy na kolanach, nie ma opcji 🔴🔥Na trybunach od dzieciaka.
-
ej, a pamiętacie te rozmowy na trybunie w paryskim półfinale dwa lata temu, jak nasz grek zrobił ten cały ten swój numer z upadkiem na kolana i to nie raz, tylko trzy razy w jednym secie? i jeszcze miał takie miny, jakby mu ktoś nakazał zagrać w szopce, a nie w półfinale wielkiego szlema. no i co? wychodził z kortu z tym swoim uśmieszkiem, a na ławce rezerwowych były same podwójne podbródki od szoku. a jutro to znowu będzie podobnie, bo on nie gra meczu — on gra przedstawienie, i Medvedev może być najlepszym facetem pod słońcem, ale to nic nie da, bo nasz bohater jutro znowu weźmie rakietę, zrobi jeden ze swoich patentów i reszta świata dostanie kolejną lekcję tego, jak się robi tenis z grecką duszą. i niech sobie Medvedev myśli, że to normalny mecz — on jutro będzie musiał obejrzeć występ, a nie tenis. no ale zobaczymyPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
no więc posłuchajcie, niech mi wierzycie że jak nasz Grek jutro wejdzie na ten kort to ja sobie przypomnę tamtą scenę z Madrytu, kiedy to VARslepy latał między rzędami trybuny z lornetką w ręku jakby chciał złapać tamtego Bułgara na gorącym uczynku – tylko teraz to my wszyscy będziemy mieli ten sam numer, tylko że zamiast szoku to będzie festiwal podziwu i wybuchów śmiechu, bo wiecie co? medycyna jednak czasem leczy zmęczenie lotne, ale grecką magię w rakiecie to dopiero on wymyśla na nowo przy każdym meczu i jutro będzie znowu tak samo, nie ma nawet co się zastanawiaćPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.