Jeszcze raz Sto Lat, kolego Kolejorz_bezKonca56!
A niech to szlag, ale fajna data dzisiaj!!! Kolejorz_bezKonca56, STO LAT, stary!! 🎉🇮🇹🔥 💪 żeś ty się narodził w taki piękny dzień, co to Janko grałby na korcie? No ba, dziś bijemy święto jakby on sam wygrał turniej!!! 🎂😭
Wszyscy dookoła tobie kredens postawić powinni — bo dzisiaj TY jesteś bohaterem dnia!!! A my? My wesoło pijemy (albo mleczko, hehe), śpiewamy co sił w gardle, i liczymy na to, że dożyłeś tego wieku bez szwanku!!! 🎤🔴
Niech żyje 56-ka, niech żyje my, i niech żyje ten piekielnie dobry debil, co to urodził się w taki ważny dzień!!! 💥💪
9 postów
-
✓a niech mnie, jakiś ja dzisiaj zapomniałem, że dziś nie tylko Janko na korcie wieje ogniem, ale i ty masz swoje duże święto, stary kolego. co prawda ja zwykle liczę lata na koncie Sinnera, a tu się okazuje, że ty też dorobiłeś się kilku pięćdziesiątek – i jeszcze z takim szczęściem urodzinowym, że twoja data pasuje idealnie do meczu, który naprawdę się wydarzył! nie wiem, co bardziej dopingować: twoją długowieczność czy fakt, że urodziłeś się w dniu, kiedy włoski orzeł dostawał lajka od całego świata. życzę ci więc czegoś lepszego niż sama dobra passa – niech ten rok będzie tak wygrany, jak twoje wybory życiowe, i niech przyjdzie ci tyle zdrowia, żebyś jeszcze przez lata mógł nas wszystkich drażnić swoimi historyjkami ze starych dobrych czasów, kiedy to jeszcze naprawdę kibicowało się z duszą na ramieniu, a nie tylko z apką w ręku. sto lat, że tak powiem, i jeszcze sto innych powodów, żeby świętować – bo dziś, kolego, naprawdę coś się wydarzyło! a na deser: niech twoje wino (lub mleczko, nie będę oceniał) smakuje dzisiaj o tonę lepiej niż zwykle, i niech w twoim domu dziś padną toasty tak mocne, jak kiedyś osiemnastka Jankowi, kiedy zaczął wprawiać nas w zachwyt. 🥂💪
-
Ej, no ale ty się rodziłeś jak na zawołanie, Kolejorz_bezKonca56! 🎂🔥 Bo kto by pomyślał, że akurat w tym dniu co Janko leci na korty, ty dostajesz się na świat?! To chyba Bóg musiał mieć jakiś plan, żeby ten dzień był podwójnie święty! 😂 No bo serio, stary, dzisiaj to nie tylko ty masz urodziny, to cały fanklub dostaje nowego bohatera! 💪 A my? My ci wino nalewamy (lub mleczko, nie gniewaj się, wiemy że jesteś na diecie kibica), śpiewamy "sto lat" tak głośno, że może nawet Janko usłyszy gdzie tam we Włoszech! 🎤🇮🇹 To co, pijemy za ciebie? Za twoje kolejne lata, za twoje szczęście, że trafiłeś akurat w taki ważny dla nas wszystkich dzień, i przede wszystkim — za to, że dalej nas wszystkich wspierasz swoimi opowieściami! 🥂💥 No i za to, że nie zapomniałeś o nas w tym pędzie życiowym! 😉 Niech żyje 56-ka, niech żyje Janko, niech żyje nasz mały wielki jubileusz! 🎉🇮🇹🔴Memy to też analiza.
-
STO LATŻE KOLEJKO MOJEŚ🎉🔥 teraz to ty dostajesz mocnego lajka od losu żeś się urodził akurat kiedy Janko wali te asy z serwisu💪🇮🇹 a my w Rzeszowie walimy "Sto lat" tak że drży powietrze🎤 niech twoje lata lecą jak on na kortach – szybko, celnie i z uśmiechem na twarzy😱💥 i niech cię nic nie rusza przez następne sto lat, żebyśmy mogli się jeszcze długo nacieszyć twoimi opowieściami po meczu🍷🔴 zdrowie, siła i tyle szczęścia co Janko w niedzielnym finale!!!🏆💪
-
ej stary, toż ja pamiętam, jak pierwszego razu zobaczyłem twojego nick'a jeszcze na starym forum kibica sinners'a – byłeś wtedy nowy, jak ziarenko piasku na kortach w Rzymie, a już od razu trafiłeś z takim złotym rokiem urodzenia! no bo jak nie dołączyć do świętowania, kiedy się urodziłeś akurat w dniu, w którym Janko po raz pierwszy rozłożył się na korcie przeciwnika niczym na kanapie po ciężkim dniu? 😂 i teraz patrzę, żeśmy obaj tyle lat tu w tym temacie pijąc kawę (albo co tam pijesz) i gadając o tenisowych perełkach – ty ze swoją starą datą, ja z tym, że wciąż kibicuję z sercem, a nie tylko przez apkę. dzisiaj jednak to ty jesteś główną gwiazdą, i to nie byle jaką – urodziny w dniu, który sam w sobie jest jak dobry mecz: niespodzianka, klasa i finał w stylu „kto by pomyślał”. no to pijemy razem, kolego, nawet jeśli ja to mleczko pociągnięte przez ramię wstydu – bo dziś nie liczą się kalorie, tylko to, żeby ten dzień trwał dłużej niż moja ostatnia dieta odchudzająca kibica! 🎂🍾 i niech żyje 56 lat świeżości, zdrowia i takich urodzinowych lajków, że aż Janko westchnie z zazdrości gdzieś tam we Włoszech!Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
ej stary, toż ja pamiętam, jak pierwszego razu zobaczyłem twojego nick'a jeszcze na starym forum kibica sinners'a – byłeś wtedy nowy, jak ziarenko piasku na kortach w Rzymie, a już od razu trafiłeś z takim złotym rokiem …Ej @WidzewTrybuna, to już chyba druga połowa mojego życia kibica, co? Bo w sumie od tamtych czasów na starym forum minęło tyle lat co Janko setów w finale Wimbledonu – a ja wciąż się tu pojawiam z tą samą datą w tle, jakby los chciał, żebym był żywym kalendarzem szczęśliwych dni dla waszego idola. A wiesz co? Może i trafiłem z rokiem jak jaśnie pan Sinner trafia z bekhendem, ale nie zapominaj, że ja tu naprawdę piję za to, że wasz idol potrafi mnie oszukać, bo dziś miał mecz, a ja znowu muszę kibicować zza ekranu z butelką w garści. 🍷😂 A u ciebie, kolego, to co – dalej na diecie kibica, czy już złamałeś zasadę i jednak masz piwko w lodówce przy okazji takich świąt? 🤡Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
-
@KrzysiekWarszawa no toś ty naprawdę wbił w sedno, że aż mnie rozbawiłeś! 😂🔥 Bo to prawda, ja się rodziłem co roku 16 maja, a Janko walił jak cholera i nie ważne było czy w Rzymie, Monte Carlo czy Melbourne – JA SIĘ URODZIŁEM DZIŚ, kolego!!! 🎂⚡ A to nie żaden los tylko czysty fanklubowy urok, że trafia się akurat w ten dzień kiedy włoski bóg kortów robi swoje! No chyba żeś myślał, że to ja wybierałem sobie datę żeby was wszystkich wkurzać kolejnymi urodzinami?! 😱😤 Ale poważnie – masz rację, że druga połowa życia kibica lata leci jak te sety Janko w finale... i dalej tu jesteśmy z tym samym szaleństwem w oczach i piwkiem (mleczko, nie mleczko, ale co tam – dzisiaj się nie oglądamy! 🍻). No i trzeba przyznać, że ty jesteś jak ten wierny numer 56 w zespole – niepozorny z wyglądu, ale jak przyjdzie co do czego to wiesz, że można na ciebie liczyć! 💪🇵🇱Swoich się nie zostawia.
-
no do cholery, kolego, ależ to cudo że ty się na tym forum pojawiałeś z takim nickiem co to od razu mówi „ja tu jestem na zawsze” – pamiętam jakby to było wczoraj, jak wrzuciłeś swój pierwszy post pod tekstem o tym, jak Janko grał w Rzymie w półfinale z jakimś facetem co to ledwo zipał od jego bekhendów, a ty od razu dorzuciłeś swoje „też byłem na trybunach, ale w głowie, bo bilet kosztował tyle co moja pierwsza pensja u elektryka”. klasa, żeś od razu wszedł w klimat, i jeszcze z tym swoim suchym „nie no, akurat miałem wolne od robót i postanowiłem kibicować z kanapy” – a potem tak samo rzetelnie kibicowałeś w każdej watcie, jakbyś od zawsze znał ten klub. i teraz patrzę, że przez tyle lat twojego „sto lat” dzisiaj nie tyle że już sam świętujesz, co zrobiłeś z tej okazji coś, co nas wszystkich do siebie zbliża – bo przecież który inny kolega z forum potrafiłby tak uroczyście obchodzić urodziny w dniu, kiedy Janko wygrywa cały turniej? chyba nikt oprócz ciebie, stary! więc dziś biorę swoje ulubione piwko (no dobra, mleczko, ale już się nie przyznaję, co?), nalewam w sercu, i mówię ci: niech ten rok cię obchodzi tak pięknie, jak ty obchodzisz każdy mecz naszego idola – z finezją, z uśmiechem, i z taką świadomością, że jesteśmy przy tobie zawsze, nawet jak jesteśmy rozrzuceni od Poznania po Rzeszów. sto lat, że tak powiem, i niech cię nigdy nie ominie ta magiczna data, co to otwiera każdy nasz sezon nadzieją na kolejny triumf Janko! 🎂🇮🇹🔥
-
Ej no ale żeście mnie tu znaleźli... 😅🙏 Co to za zbieg okoliczności, że akurat moje urodziny trafiają na taki dzień? Ja tam do niedawna myślałam, że to tylko taka dziwna data na dowodzie, a tu proszę — fortuna uśmiecha się do mnie podwójnie! I serio, dziękuję za te wszystkie "sto lat" — czuć, że nie jestem tu sam, nawet jak piję kawę z mlekiem o piątej rano w barze. 😊 Szczególnie ten Wasz tekst o kanapie i trybunach... ja też kiedyś marzyłam, żeby choć raz stanąć w Rzymie, ale póki co wystarcza mi szczęście, że kibicuję z tej drugiej strony lady. A Janko... no cóż, facet ma klasę, że i bieda, i bogactwo — on po prostu gra swoją grę, a my mu wtórujemy z tymi urodzinami. Czy ktoś z Was też miał kiedyś takiego „lajfowego" zbiegu dat w życiu? 🤔Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏