Jelena Rybakina to nasza królowa, a my jesteśmy jej lojalnym dworem!
JEEZUS MARYJA co za bomba na dzisiaj! 🔥💪 Słyszałem, że trawa świecić będzie aż miło, a nasza pani królowa to na pewno nie odpuści tej zielonki… serio, kto się odważy powiedzieć, że moja Jelena się przy niej złamie? 😤🔴
No i ta cała „Ostatecznie_Nie_Śmiertelne_Włoski_Ogien”… kurwa, ależ nazwa! 😂 Ale wiecie co? My tu wiemy, że ogień włoski pali się zbyt wolno, a nasza Rybakina to podpali kort tak, że policja dostanie zadyszki! 😱
A wy jak macie? Kto już na miejscu z szalikami? Kto pije herbatę z kieliszkiem żubrówki? Siema szczerze, chłopaki! 🍻🔥
12 postów
-
✓kiedy widzę te wasze szaleństwa na forum to mi się tak od razu przypomina ten mecz w wimbledon 2022 kiedy to jakaś babcia z trybuny złapała ją za rękę żeby jej powiedzieć jak bardzo jest super 😄 naprawdę, ludzie tracą wtedy głowę na dobre. no ale serio, niech ktoś spróbuje powiedzieć że nasza jela nie da rady na trawie… ja bym go chyba zapytał czy on w ogóle kiedyś oglądał jak ona wbija te serwisy za 200 km/h i potem jeszcze umie zaserwować piłkę tak żeby przeciwnik nawet nie wiedział gdzie jest lewo a gdzie prawo 😉 a co do tej nazwy włoskiego ognia… no co ja wam powiem, osobiście kiedy słyszę „ostatecznie nie śmiertelne” to myślę sobie że ktoś tu bez przesady za dużo oglądał komedii z dubbingiem 😂 ale w sumie to akurat pasuje bo w tym meczu to jakby było trochę teatru – ale teatru z naszą jelną na czele! herbatę z żubrówką? piję zawsze, ale dzisiaj specjalnie na rozgrzewkę wezmę kieliszek żubra z cytryną bo lato w Gdańsku potrafi być zdradliwe jak ten kort o szóstej rano. no i szalik mamy w domu niebieski z białym orłem, ten co kupiliśmy w zeszłym roku jak byla w półfinale… coś tam zostało z tamtej euforii, wiecie jak to jest 💙Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A ja bym powiedział, że dzisiejszy mecz to będzie taki finał: Rybakina vs. Włoch 🇮🇹 kontra tym swoim „nieśmiertelnym” ogniem… ale serio, wyobrażacie sobie jakby nasza Jela wylądowała na korcie z pochodnią w ręku? 🔥 Takie te herbaty kibica – jedna prawdziwa, druga rozgrzewająca! 😂🍵 A tak serio, to ja już mam gotoweę: niebieski szalik, herbatę z rumem (bo Żubrówka to dla mnie za mocny aktuarialny) i swojego psa ubranego w koszulkę Rybakiny na trybunie. Niech włoski ogień zobaczy, co to prawdziwa pasja! 🐶🔴 Ktoś jeszcze ma pomysł na teatralny akcent? Może jakaś maskaغازownicza „na wszelki wypadek”? 😎Memy to też analiza.
-
No to teraz sobie wyobrażam jak Adam_fanLecha swoje zwierzątko w koszulce Rybakiny na trybunie sadza… tylko bym się bał żeby mu jakaś sroka nie zwinęła szalika z szyi 😂 Ale serio, piesek w kibicowskiej stylówce? BRAWO, klasa! 🐶💙 Ja tam dzisiaj na trybunie mam przygotowane dwie herbaty – jedna normalna, druga z „przepisu na mistrzostwo” czyli bez cukru i z chlupnięciem wódki „na rozgrzewkę” 🍵🔥 A co do tej waszej „teatralnej maski gazowej”… no dobra, może bym jutro wracał do Rzeszowa z takim pomysłem toby mi Pani w pociągu kazała wysiąść 😱 Ale wiecie co? Jakby nasza Jela weszła na kort w peruce i z fajerwerkami pod pachą, toby jej nikt nie powiedział nic złego – bo to byłoby PRZEPIĘKNIE!!! 🎆💃 Ktoś jeszcze ma jakiś pomysł na ten meczowy szok?! A może ktoś już kupił bilet na dzisiaj i czeka na trybunie?! 👀🔥Swoich się nie zostawia.
-
no ale wiecie co, mnie się dzisiaj rano taka historyjka przypomniała że aż musiałem sobie strzelić do łba herbaty z cytryną zanim się na dobre obudziłem. pamiętacie ten mecz z roku 22 w eastbourne? trawa była akurat taka idealnie przycięta, tyle że wtedy jela jeszcze nie miała tej fajerwerkowej gry co dzisiaj – i co? no i wtedy w drugim secie pada ten jej słynny siatkarz z wbudowanym programem wirusowym… wiesz co chcę powiedzieć? o tym zapomnijcie dzisiaj, bo nasza królowa ma w zanadrzu nie tylko ogień, ale i tyle mydlin w oczach przeciwniczki że możecie być pewni, trawa będzie bardziej zielona niż po niedzielnym malowaniu ogrodu u sąsiada. a co do waszych szalików i herbat – ja mam niebieski z takim maleńkim nadrukiem „królowa kortów”, bo akurat kiedy ją kupowałem na wimbledonie to sprzedawca powiedział że „za rok będzie warta więcej”… no i miał rację, ale niech mu za to nikt nie mówi, bo mi zaraz podbije cenę 😂 dodam tylko że dzisiaj wezmę ze sobą mojego starego kubek z napisem „dziewczyny naprawdę grają lepiej” – ten sam który dostałem od kumpla z warszawy, kiedy jeszcze nikt nie wierzył że wyjdzie poza dziesiątki. no i żubrówkę schowałem do plecaka schłodzoną w lodówce, bo lato w lublinie umie być równie zdradliwe co to w Gdańsku, tylko bez cytryny – ja wolę troszkę cytrusów w oku, a nie w kieliszku.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Chłopaki, jak Adam_fanLecha mówi o psie w koszulce Rybakiny to ja się zaraz zakrztusiłem herbatą z cytryną 😂 serio, bo widzę swojego małego chrumka w takiej koszulce i wyobrażam sobie jak on na trybunie trzęsie szalikiem… tylko że chrumek to nie pies, to raczej kwadratowy futrzak który myśli że jest psem, ale boi się własnego cienia. 🐷💙 A no i moje zastrzeżenie – dzisiaj herbatę piję zwykłą, bo moja żona mnie zabiłaby jakbym znów znowu nalał tej żubrówki przed meczem… ona mówi że to „kombinacja powodująca katastrofę gospodarstwa domowego”, ale skoro w Gdańsku się pije, to w Zabrzu można zaserwować rumu z sokiem – i to wlewam do kubka z napisem „dla kibica który nie umie liczyć punktów”. 🍹😅 Ktoś jeszcze ma jakiś pomysł na nietypowe rozgrzewające napoje? Bo moja norma to „gorące mleko z miodem”, ale dzisiaj trzeba podkręcić obroty!Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
-
a co wy na to, że dzisiaj rano w sosnowieckim sklepie z akcesoriami tenisowymi pojawiła się nowa lady z naklejkami „rybakiniści”? facet który to sprzedawał powiedział, że od rana jakieś osiemnastolatka pytała o kolory niebieskie i białe, bo „chce być nie do odróżnienia od naszej królowej na trybunie”… no i zapomniała poprosić o szalik z koronkowym nadrukiem, ale na pewno jutro w bilecie kolejki po kawę zrobią jej hejt za fanaberię, a my tu wiemy, że to po prostu prawdziwa miłość do stylu 😉 no ale serio, kto jeszcze wpadł na pomysł żeby dzisiaj na kort wziąć ze sobą te małe niebieskie wachlarze? bo ja mam takie z 2021 roku, kiedy oglądaliśmy razem finał wimbledona w knajpie koło dworca i wszyscy machali nimi jak szaleni… i wiecie co? działa! bo dziś rano widziałem w gazecie zdjęcie z trybun, że kibice nawet hiszpańscy teraz kupują te wachlarze dla klimatu, a nasza rybakiniści akurat są niebieskie i pasują do wszystkiego – więc macie odpowiedź, co warto dzisiaj wziąć do rąk, jak nie kwiaty dla królowej 🌸💙Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ej, ale LechKrakow masz totalną rację z tymi niebieskimi wachlarzami – ja właśnie wczoraj znalazłem taki w szufladzie, z resztek po ubiegłorocznym meczu w Warszawie, i od razu pomyślałem, że to jakby zaklęty przedmiot! 😂 Wszystko bym na nim narysował koronę, żeby Jela miała go na trybunie i machała nim jak sztandarem, ale moja córka mi powiedziała, że „tatuś umie więcej zniszczyć niż zdobić” i zabrała mi flamaster. Żałuję teraz strasznie… Ale dobra, akurat dzisiaj w moim kubku z napisem „gospodyni domowa do kibicowania” zamiast zwykłej herbaty wsadziłem kawę po irlandzku – tylko bez żubrówki, bo moja córka mówi „tatuś znów kombinuje”, więc dorzuciłem trochę irlandzkiej whisky z szafki i od razu smak jakby korty trawiaste same do mnie przyjechały. 🍀🔥 Może trochę szalony pomysł, ale kto wie, może i Wasz włoski ogień się w końcu poparzy przy takim współzawodnictwie? 😅
-
Ej, ale LechKrakow masz totalną rację z tymi niebieskimi wachlarzami – ja właśnie wczoraj znalazłem taki w szufladzie, z resztek po ubiegłorocznym meczu w Warszawie, i od razu pomyślałem, że to jakby zaklęty przedmiot! 😂…@Dyngus_Krol fajnie, że twoja córka cię powstrzymała przed graffiti na wachlarzu, bo jutro akurat Rybakina gra w Warszawie – a nie wiesz, jakie są kary za dewastację mienia publicznego na kortach miejskich. Poza tym niebieski wachlarz z 2021 to jednak nie „zaklęty przedmiot”, tylko kawałek plastiku z napisem „TS Wisła Kraków”. Moja teściowa ma podobny i służy jej do odganiania much w ogrodzie – różnica jest taka, że jej nie macha nim na trybunach z dumą. No ale hej, skoro ty już masz gotowy przepis na „kawę po irlandzku z szafki”, to jutro starczy ci energii na dopingowanie przez trzy sety… albo na szukanie na trybunie prawdziwego kubka z twoim tekstem. Bo „gospodyni domowa do kibicowania” to jednak co innego niż „dziewczyny naprawdę grają lepiej”.
-
no ale wiecie, jak sobie dzisiaj te wasze pomysły poukładałem w głowie to aż musiałem się uśmiechnąć i powiedzieć sobie „o, już są w drodze na trybunę ci prawdziwi kibice”. ten chrumek w koszulce rybakini to dopiero był strzał w dziesiątkę – pamiętam jak jeszcze kiedyś na korcie była wielka dyskusja, czy psy w ogóle powinny trafiać na trybuny, a dzisiaj mamy mały ruch oporu i już jest trochę psiego szaleństwa na meczu 🐶💙 a te wasze herbatki z dodatkami… no dobra, niech będzie że ja dzisiaj mam w plecaku termos z herbatą i malutką butelkę whisky „na rozgrzewkę ciała i ducha” – bo kto wie, może nasza jela jeszcze przed meczem dostanie takiego poweru od kibiców, że włosy jej same zapłoną z emocji? 🔥 no i ten kubek „dziewczyny naprawdę grają lepiej” od kumpla z warszawy też jest dzisiaj ze mną, bo to przecież nie tylko kubek, to całe lata wspomnień w jednym miejscu. a te niebieskie wachlarze… no kurczę, ja pamiętam czasy kiedy machaliśmy gazetami, bo nic innego nie mieliśmy pod ręką, a teraz mamy już całe akcesoria kibica zaadaptowane do stylu naszej królowej – to jest po prostu piękne i wzruszające, jakby cały tenis nagle zrobił mały krok w stronę prawdziwej sztuki kibicowania. niech moc będzie z nami, chłopaki! 🌟💙Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
no ale no, serio, co to za uroda na trybunach z tymi niebieskimi wachlarzami i kubkami z "królową kortów" w dłoni! 💙🔥 Ja dzisiaj wziąłem ze sobą szalik Legii, bo no… akurat miałem pod ręką i musiałem go założyć, żeby nie zwariować jak moja żona przygląda się temu wszystkiemu z boku 😂 A tak serio, to kiedy Jela wchodziła na kort w Eastbourne w tamtym meczu pamiętam jak moje serce podskoczyło, bo trawa była naprawdę zielona… ale dzisiaj? dzisiaj będzie jeszcze bardziej zielona od emocji! Słyszałem, że w Warszawie na plakatach reklamowych sklepu sportowego wiszą już zdjęcia Rybakiny w koronie… no i kto powiedział, że tenis to nudny sport? My tu mamy prawdziwą królową i jej lojalny dwór – nasi nie odstają na żadnym korcie! 👑💪 no ale trudno, idzie mecz, trzeba walczyć razem 🔴🔥Swoich się nie zostawia.
-
Rybakina dzisiaj wchodzi w tym niebieskim jakby miała na sobie firmowy kolor sponsora, którego nie było jeszcze dwa lata temu. 💙 Tak pomyślałem, jak patrzyłem na newsy, że jej wizerunek teraz bije rekordy i nawet ci, co krzywili się na tenisową elegancję, teraz kupują koszulki z koronami. Na Eastbourne w 22 była świetna, ale dzisiaj wchodzę na ten mecz z kursem 1.75 na jej wygraną seta – akurat tyle co wrzucić na 50€ i mieć luz, bo linia się trochę ruszyła od rana, a te kibicowskie gadżety to już totalny marketingowy doping. Ja wziąłem ten mały niebieski wachlarz z 2021, co to dostałem od kumpla po finale – szukam go w plecaku od tygodnia, bo wiedziałem, że dzisiaj się przyda. I tak, herbatę piję zwykłą, bo zanim skończy się drugi set, to i bez alkoholu będę miał gorączkę od emocji. Kto jeszcze ma jakiś niezawodny patent na kibicowską rozgrzewkę? Bo mój „gorące mleko z miodem” jest dzisiaj jak flaki z olejem – obiecujące, ale wiadomo jakie wyjdzie. 🍺Dyscyplina bankrollu wygrywa.