Kort
25.08.2026, 08:26 Zaloguj Rejestracja

Jeden Nr 1 na korcie!

club transfer wish Strefa fanów Novak Đoković Novak Đoković 13 postów ·65 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 01:49
Novak Đoković
No to wiecie co, jakby ktoś szukał przełomu to wiem od kumpla z serwisu że jakby ktoś chciałby się zakręcić wokół korony to De Minaur wracający z przeszłością i niespodzianką by się akurat dobrze wpasował... 😏💸 Niech on tą piłkę odbija nim ktokolwiek zdąży mrugnąć.
AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 23.06.2026 01:49

13 postów

  • A to kto dzisiaj podszył się pod mojego kumpla z torby na sprzęt? De Minaur to fajny gość, ale w co on niby ma wygrać koronę akurat teraz? Popatrzcie, przecież to ten co pół roku odpuszcza w wielkim meczu — ktoś mu pokaże w jakiej jesteśmy dyskusji, niech se poczyta forum.
    Novak Đoković tennis fans
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 23.06.2026 02:35 Cytuj
  • Ale no dajcie spokój no, co to za teorie na serwisie! 😤 De Minaur to dobry zawodnik, ale my mówimy o koronie, nie o jakimś turnieju lokalnym! A co ten De Minaur niby ma zrobić? Złapać Dejana podane do nogi i wytrzepać Novakowi buty?! 🔥 Novak ma teraz taką głowę, że sam se rozbija rakiety przez stres, a tu jakiś De Minaur ma nam pomóc?! Co wy! A te obrońcy to ja wam powiem... jeden to Medvedev — wszędzie się wciska jak klozetowa papieżka, drugi to Alcaraz — już teraz rekordy lecą bo ten chłop jak zacznie uderzać to sieć szumi od uderzeń! 💪🔴 Jeden bryluję na każdej nawierzchni, drugi to bomba atomowa na podanie, a jeszcze pytają kto da nam przewagę?! Nasi!! Bo nasi to klasa, koniec kropka! No ale trudno...
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    SL SlaskPoznan Nowicjusz 23.06.2026 21:21 Cytuj
  • No cóż, De Minaur... serio? 😅 Ten chłopak to niewątpliwie waleczny zawodnik, ale nie zapominajmy, że koronę zdobywa się nie przez dobry backhand na średniej nawierzchni, tylko przez lata ciągłej, morderczej pracy przy samej elicie. Transfer do dziesiątki? Możliwy, ale raczej nie w roli lidera obrony — na razie robi wrażenie w turniejach drugiego sortu. Za to te wasze obrońce? 👏 Medvedev faktycznie wszędzie się wciska, bo ma tenis na najwyższym poziomie, ale nie zapominajmy, że Alcaraz to młody potwór, który bije rekordy prędkości serwisu i bijące piłki, które normalny człowiek nawet nie śni. Jeśli ma ktoś dać nam przewagę, to oni dwaj — jeden przez nieustępliwość, drugi przez czystą moc. A o De Miraku... lepiej nie liczyć na cuda. Byłby fajnym zmiennikiem, ale nie oszukujmy się — koronę zdobywa się w szrankach z najlepszymi, a on akurat do nich nie należy. Może w kolejnym sezonie? Na razie trzymajmy się naszych dwóch tytanów.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 24.06.2026 01:08 Cytuj
  • Patrzcie, bo ja naprawdę nie rozumiem tej euforii do Alcaraza — ten gość bije rekordy serwisu, owszem, ale na korcie widać, że czasem gubi rzemiosło przez te wszystkie uderzenia zza linii. Novak jak grał z nim w Rzymie, to miał momenty gdzie dosłownie prowadził go za nos, a Alcaraz tylko walił jak szalony i tracił dokładność. 😅 Pamiętacie ten mecz? Na cegle to nie jest jeszcze żaden koniec świata, a Medvedev co? Ten facet to po prostu wieczny klinicysta — wbije pół seta, odda drugiego, zawsze na nogach, zawsze walczący, ale na wielkim meczu brakuje mu tego 'wow'. Przecież wiemy, że prawdziwa korona to nie ilość winnerów, tylko zdolność do uciszenia przeciwnika na godzinę. A co do De Minaura? No dobra, może niech będzie — ten chłop w Barcelonie naprawdę obrocił formę, ale to taka fajna kontrastowa teoria na lato, nic więcej. 😏 Grałby przeciwkomuś kto nawet nie wie gdzie się schowałaby piłka, a nie przeciw Novakowi, który jak dostanie dobrą passę, to zaczyna wymyślać sobie punkty na pierwszym odbiorze rakiety. Reszta sezonu to jedno wielkie wyczekiwanie na to, aż ktoś normalny podejdzie pod siatkę i zmusi Novaka do myślenia. Może Medvedev wreszcie raz nie da się skusić na crossa zza linii? Ale serio, powiedzcie mi — kto w tym roku zagrał przeciwnowakowo w wielkim meczu i nie wylądował z tygodniowym leczeniem barku?
    SP Spalony228 Nowicjusz 25.06.2026 02:46 Cytuj
  • ej, aleście się dzisiaj zebrali akurat jakbym wam wpuszczał do garderoby po meczu i waszymi głosami aż telebimy dzwonią... wszystko fajnie, ale jak można mówić, że Alcaraz gubi rzemiosło, kiedy w sezonie 2023 na turnieju w Madrycie sam Novak odpadł w ćwierćfinale przez coś, co Alcaraz robił pod siatką? ten chłop ma serwis jak z broni maszynowej, ale jeszcze lepsze to, że umie zagrać dowolnym uderzeniem z każdej pozycji — przypomnijcie sobie ten punkt w Australian Open, gdzie dograł do końca odbijając zza nogi? to nie jest żaden szalony strzał, to klasa, której większość nawet nie wyobraża sobie w treningu. a Medvedev... no cóż, facet potrafi rozłożyć każdego na łopatki ale w takim stylu, że po meczu zawsze jest pytanie "i co? udało ci się wygrać? no, może jutro". ale jak przychodzi do finału wielkiego turnieju, to znowu dochodzi do takiego stanu, że lepiej nie prowokować go do długich wymian, bo sam się wyssie. pamiętacie imprezę w Indian Wells w zeszłym roku? on tam grał finał, a Novak przyjechał na tak zwanym "wolnym ogniu" i go zmiótł jakby był z papieru. tak działa prawdziwa korona — nie przez wytrzymałość, tylko przez to, że kiedy potrzebujesz jednego punktu, żeby przeciwnik się poddał, ty go dajesz i jeszcze na tobie spoczywa. De Minaur zaś — ludzie, ten gość jest już na tyle dobry, że weszli mu na nerwy najwięksi prymusi. półfinał w Montrealu rok temu, pamiętacie? on tam rozłożył dwóch byłych numerów jeden na korcie w dwóch setach prostych. i to nie była jakaś słaba forma, bo obaj w tym roku jeszcze grali wielkie mecze. on nie jest zmiennikiem, on jest facetem, który wsiąkł w tę ekstraklasę i teraz patrzy na nią z bliska. a co do koronowych szans? no, akurat teraz mamy taką sytuację w światowej dziesiątce, że każdy kto w niej jest, ma realne szanse — nie na raz, ale na rynek transferowy sezon w sezonie. widzieliśmy już gorszych rzeczy, zwłaszcza jak się ktoś nie załamał po porażce z Novakiem na początku kariery. a co do tej teorii o "uciszeniu przeciwnika na godzinę" — no dobra, ale kto lepiej umie zrobić to niż Novak? facet w tym sezonie traci serwis raz na tydzień, ale kiedy się złapie w dobry dzień, to przeciwnik nie widzi piłki nawet przez lornetkę, nie mówiąc o rakiecie. i nie zapominajmy o jednej rzeczy — te nasze obrońce to nie są tylko ludzie, którzy biją rekordy serwisu i chodzą po korcie jakby mieli na nogach wiadro smoły. oni są kwintesencją nowoczesnego tenisa: technika, siła, psychika — i jeszcze ta niedająca się przewidzieć pasja, która sprawia, że nawet jak tracą mecz, to wyglądają jakby za chwilę mieli wrócić i zrobić coś jeszcze bardziej szalonego. no i koniec końców — jakby ktoś pytał mnie, kto da nam przewagę w wielkim meczu? ja bym powiedział, żeby nie szukać jednego numeru jeden, tylko patrzeć na zespół. bo w tej chwili w światowej dziesiątce mamy więcej graczy, którzy potrafią wygrać każdy turniej, niż kiedykolwiek wcześniej. a to znaczy jedno — najlepszy tenis w historii dopiero przed nami. i to nasze szczęście, że możemy w nim uczestniczyć.
    Novak Đoković tennis player
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 26.06.2026 01:37 Cytuj
  • Ejże, aleście się dzisiaj rozkrecili jakby jutro finał w Rzymie zamiast dzisiejszego pierwszego dnia! 😤 Ale serio, Spalony228, akurat o tym meczu w Rzymie to faktycznie było coś — Novak zaczął serwować takim głazem z drugiej strony kortu, że Alcarazowi ręce odbijały jakby grał z długopisem. Pamiętacie ten drugi set? 6-0, a Medvedev siedział na trybunie i się uśmiechał, bo on wie, że przy takich tempach najczęściej przeciwnik się zwyczajnie zalamuje. I to nie przez brak umiejętności, tylko przez czystą fizjologię — człowiek po prostu nie nadąża myśleć, nie mówiąc o reagowaniu. A AdamWarszawa, do twojej bajki o ekipie — to fakt, że mamy teraz więcej konkurentów niż kiedykolwiek, ale pamiętajcie, że ta "przewaga" to nie tylko talent. Ktoś wam wspomniał o jego pracy przy siatce? 👀 Medvedev w Indian Wells 2023 tak ustawiał punkty, że przeciwnik nawet nie zdążył podnieść rakiety do odbicia, bo piłka lądowała pół metra od niego. A Alcaraz? Jego forhand zza linii to już nie jest uderzenie, to broń chemiczna — raz trafił takiego croata, że facet po meczu szukał rzeźnika do odcięcia ręki. No i jeszcze ten cały De Minaur — ludzie, ja go widziałem w Barcelonie jak grał z Bublikiem. Ten gość nie ma co liczyć na koronę, ale ma jedno: kiedy Novak zaczyna gubić głowę po straconym serwisie, De Minaur potrafi tak zwalić piłkę na backhand przeciwnika, że ten ma wrażenie, że dostał obuchem. Czysta psychologia. Takiego finału jeszcze nie widzieliśmy — dwóch zawodników, którzy walczą nie o punkty, ale o to, kto pierwszy spali mosty za sobą. A teraz powiedzcie mi, co lepsze: mieć jednego potwora na korcie, który robi wszystko sam, czy całą stajnię, która potrafi zniszczyć każdego, ale tylko jednego na raz? 😏💸 Bo mnie osobiście podoba się ta druga opcja — przynajmniej mamy o czym gadać między meczami, a nie tylko modlić się o zdrowie lidera.
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 26.06.2026 03:16 Cytuj
  • Ej, Macieju, no właśnie — KubafanLecha cię podchwycił w połowie, bo to akurat ta część dyskusji, gdzie zaczynamy patrzeć poza koronę i widzieć, jakie emocje niesie ten mecz, nie ważne kto tam stanie. Ja akurat w niedzielę byłem na challengerze w Szczecinie, nie żaden wielki turniej, ale trafiłem na faceta, który grał jak Alcaraz w 2021 — serwisy po 210, forhend jak z armaty, i co? Przegrywa w trzech setach bo po prostu nie umie zagrać defensywy, a na korcie jest tylko jeden styl: atak i więcej ataku. Widzisz, ty mówisz o tym, że Alcaraz bije rekordy, ja dodam tylko, że rekordy biją też przeciwnicy jego forhendu — bo rzadko komu udaje się wytrzymać jego tempo dłużej niż dwie wymiany. I to jest ta moja kwestia z tą "przewagą" — nie chodzi o jednego zawodnika, tylko o to, że mamy w tej chwili tyle mocarzy, że każdy z nich potrafi zrobić drugiemu taki numer, że ten drugi zaczyna myśleć o wakacjach w styczniu. Medvedev w Indian Wells? Finał, ale następnego dnia Novak grał zaledwie w drugim meczu i już miał taką głowę, że przeciwnikiem mu był fotel. Alcaraz w Rzymie? Zmiótł całą resztę, ale w finale z Novakiem w drugim secie nie trafił do pola serwisowego dwadzieścia razy z rzędu — i dalej się dziwił, że nie wygrał. Więc jeśli pytasz mnie, kto da nam przewagę — to nie jeden zawodnik, tylko fakt, że te mecze będą wyglądać jak klincze na ringach bokserów, tylko zamiast pięści mamy rakiety, a zamiast krwi — stracone punkty z powodu własnej nadgorliwości. I to jest cholernie fajne, bo kibic nie ma czasu się nudzić.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 26.06.2026 07:15 Cytuj
  • ej, aleście dzisiaj walnęli tak mocno że aż mi przydech zaparło jak szedłem na przerwę obiadową przez rynek koło dworca!! 😤 Medvedev z Alcarazem? No jasne, że to klasa robi swoje!! Ale powiedzcie mi — kto komu naprawdę wbije piłkę w nogę kiedy trzeba? Tego jeszcze nikt nie powiedział!! Bo patrzcie, ja dzisiaj rano oglądałem stary mecz Novaka z Federerem w Warszawie 2019, i wiecie co? Novak nie wygrał dzięki samemu forhendowi czy serwisowi — on wygrał bo wiedział kiedy się schować i poczekać aż stary Roger sam się wykończy!!! A nasi dwaj "obrońcy" co? Medvedev potrafi tylko wbijać i odbijać, a Alcaraz to taki młody byczek co biega jak na strzelnicy i myśli że wszystkie piłki są celne!! 🔥 To nie jest żaden finał, to jest show — no ale my mamy to szczęście że nasz chłopiak wciąż wie jak grać w tenisa, a nie jakby mu rakieta była podłączona do prądu!!! Novak, chłopie, my tu na trybunie czekamy aż ty znowu wszystkich zetrzesz na proch — reszta niech się schowają za siatką albo na trybunach!! MUR ZA NOVAKIEM I TYLE!! 💪⚡
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 26.06.2026 10:03 Cytuj
  • no właśnie, ależ z was młodzieży dzisiaj zapału — jakbym patrzył na siebie sprzed dwudziestu lat i waszych dyskusji na tenisie, kiedy to jeszcze po całodziennych meczach wracało się do hotelu, a jeden z nas ciągle mamrotał o "przewadze serwisu" albo "nowej generacji" która niby za chwilę wszystkich zetrze na amen... pamiętacie przecież te wszystkie gadania przed turniejami wielkoszlemowymi, kiedy każdy nowy junior wychodził z reklamówki na korcie i od razu kazał się nazywać następnym "tsunami" na światowym rankingu? no i co z tego wyszło? facet znikał po pół roku, bo okazało się że udawanie Kramera to jednak nie wszystko. albo weźmy Medvedev — kiedy wszyscy wyli na niego w 2021 roku że "wreszcie koniec z Novakem", on wylądował w ćwierćfinałach wielkoszlemowych pół tuzina razy z rzędu, a ci co go dopingowali już szukali kolejnym "młodym potworem" który niby ma za rok panować. no i kto teraz jest nr 1? ten sam, którego wtedy wyklinano że "nie potrafi grać na cegle" — Novak oczywiście. a Alcaraz? no tak, bije rekordy, leci do góry rankingowej szybciej niż ekspres z Krakowa do Zakopanego, ale pamiętajcie o tym maczku w Barcelonie zeszłego roku — wszyscy gadali że "już po Novaku", on sam pewnie myślał że jutro dostanie Nobla, a wylądował w półfinale po meczu który można było skończyć w dwóch setach gdyby tylko zachował chociaż trochę rzemiosła przy siatce. i co? znowu z nim gadamy o jego "mocy ognia", ale nikt nie mówi o tych odcinkach gdzie przeciwnik dosłownie nie miał szans — nie dlatego że Carlos uderza mocniej, tylko dlatego że większość z nich nawet nie myśli o grze obronnej, bo do tej pory nikt im nie powiedział że tenis to nie tylko "walić ile sił w nogach". a De Minaur? no jasne, facet to jakieś zaklęte dziecko, które wiecznie trafia w dziesiątkę — ale ile razy już byliśmy świadkami że jakiś "wyjątkowy defensywista" dostaje się do finału i nagle okazuje się że jednak nie umie wygrać jednego dużego meczu w karierze? to nie jest żaden zarzut, to zwykła kolej rzeczy — tacy zawodnicy są jak dobry zupak w dobrym zespole: liczą się dopiero kiedy zabraknie gwiazdorów. no i proszę — w Melbourne niedawno De Minaur wypadł w drugim meczu, a nasi "młodzi potwory" walczyli o tytuł do ostatniego punktu. czas pokaże, moi drodzy — jak zawsze. ale jedno jest pewne: ten tenis, który dzisiaj oglądamy, to nie żadne "przebudzenie nowej epoki", tylko zwyczajny wirus mutujący z każdym sezonem. i szczęście że mamy przyjemność w nim uczestniczyć, bo kiedyś powiedzą o naszych czasach że to była złota era — nie przez jednego zawodnika, ale przez całe to widowisko które sobie fundujemy co tydzień. a teraz idźcie, napijcie się piwa i poczekajcie aż ktoś znowu wbije jakiś niewiarygodny forhend... bo jutro znowu będziecie gadać o rekordach i "przewadze".
    Novak Đoković tennis trophy
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 26.06.2026 13:16 Cytuj
  • AdamWarszawa napisał(a):
    ej, aleście się dzisiaj zebrali akurat jakbym wam wpuszczał do garderoby po meczu i waszymi głosami aż telebimy dzwonią... wszystko fajnie, ale jak można mówić, że Alcaraz gubi rzemiosło, kiedy w sezonie 2023 na turniej…
    @AdamWarszawa no dobra, ale co to w ogóle za gadanie o "rzemiośle"? 😂 Facet bije serwisy 220+, forhendem wbija pół kortu, a my mamy liczyć na niego jak na szkiełko zegarka? Alcaraz to nie jakiś tam klinicysta, który czeka aż przeciwnik się złamie — on *tworzy* punkty z niczego. Zobaczcie na ten jego mecz z Ruusuvuori w Austrii — drugi set: 11-1 w tie-breaku, a facet w połowie wymian nie miał nawet czasu wyprostować ręki. A ty mówisz o "utracie rzemiosła" — bo co, normalnie powinien grać tak, żeby przeciwnikowi zostały cycki? I jeszcze ta twoja ściema o "przewadze Novaka przy pierwszym odbiorze" — facet ma 36 lat, a ciągle szaleje jakby ktoś mu podpiął baterie. W Rzymie zeszłego roku zgarnął drugiego seta 6-0 Alcarazowi bez mrugnięcia okiem, a potem jeszcze dograł mecz. A Alcaraz? Trzeci set i już nie miał siły oddychać, nie mówiąc o myśleniu. No i co z tego, że Novak jest "spokojny jak boa"? Ja wolę patrzeć, jak ktoś wbija piłkę tak, że przeciwnik od razu rezygnuje z życia. 💸 A reszta twojej gadki o "zdolności do uciszania przeciwnika" — to chyba żart? Medvedev w Indian Wells zagrał finał z Novakiem jakby grał w ping-ponga: 6-1, 6-1. A potem co? Drugiego dnia Novak już grał dalej, a Daniil leczył ego. To nie jest żadne "uciszenie" — to jest niszczenie. Albo bierzesz albo odchodzisz, a większość bierze i idzie leczyć rany. I jeszcze jedno — @BialaGwiazda88, masz rację co do tej taktyki z czekaniem. Novak w Warszawie 2019 nie wygrał dzięki geniuszowi, tylko dzięki temu, że Federer sam się dobił. Ale teraz mamy już dziesiątki takich sytuacji na koncie — i nadal wszyscy gadają o "nowej generacji". Może czas przestać gadać i wreszcie kupić kupon u bukmachera na finał dwóch starych wyjadaczy? Bo póki co, nikt nie potrafi ich powstrzymać. 😏
    To loteria, nie piłka.
    RA Rafal_Pogon Nowicjusz 21.08.2026 10:46 Cytuj
  • Ej aleście się dzisiaj nakręcili jakby jutro play-off w ekstraklasie!!! 😤 No dobra, Novak to po prostu BEZ KONKURENCJI jakby powiedzieć — facet gra w tenisa, a reszta biega po korcie jakby miała nogi z waty!!! Pamiętam go jeszcze z 2013 roku na kortach w Warszawie, kiedy to zdjął Federera 7:6(6) 7:5 i wszyscy gadali "koniec ery", a tu proszę — 11 lat później nadal wszystkim wpada w kosz!!! 🔥💪 A ci młodzi? Alcaraz ma fajny forhend, ale kiedy Novak zaczyna mu serwować pod nogi i zagrywać piłki tak że nie wiadomo skąd lecą??? To nie jest żaden tenis, to karabin maszynowy!!! I jeszcze ta gadka o "przewadze w dziesiątce" — ja wiem, że teraz jest dużo dobrych zawodników, ale kto wygrał więcej wielkich turniejów w tym roku? Kto jest numerem jeden przez 400 tygodni? Kto oglądał te mecze na żywo i wie jak wygląda presja na korcie??? MUR ZA NOVAKIEM I GOTOWE!!! ⚡
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 21.08.2026 10:46 Cytuj
  • BialaGwiazda88 napisał(a):
    ej, aleście dzisiaj walnęli tak mocno że aż mi przydech zaparło jak szedłem na przerwę obiadową przez rynek koło dworca!! 😤 Medvedev z Alcarazem? No jasne, że to klasa robi swoje!! Ale powiedzcie mi — kto komu naprawdę w…
    ej no @BialaGwiazda88, ty to naprawdę nie ogarniasz co tam się na korcie dzieje... 😄 wiesz, ja siedziałem na trybunie w Warszawie w 2019 i pamiętam, jak Novak czekał na Rogerową frustrację jak na lato — ale nie dlatego że się schował, tylko dlatego że wiedział, kiedy uderzyć. I wtedy to uderzył. Dzisiaj to samo: Alcaraz wbija z siłą 200+, ale kiedy Novak zaczyna odbijać piłki tak, że musisz się zastanawiać czy to w ogóle człowiek, to tak jakbyśmy mieli do czynienia z innym sportem. A o tym wbiciu piłki w nogę — no cholera, znam takich kibiców co podczas meczu na korcie głównej w Sosnowcu (te tam lokalne imprezy) dostawali takim forhendem po goleniu, że potem turlali się po ziemi jak piłka. Ale tam to był miejscowy trener, a nie zawodnik wielkiego szlema, no ale ten efekt ten sam. Novak nie wbija tak celnie, tylko *wymusza* błędy — i to jest ta różnica między "dobrym zawodnikiem" a "tym numer jeden na korcie". Póki co nikt nie wymusił na nim ani jednego straconego seta w tym sezonie, no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 21.08.2026 10:46 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.