Kort
30.07.2026, 15:25 Zaloguj Rejestracja

Jak ten fioletowy chłopak z matą na głowie znów powalił wszystkich na kolana!

club pride Strefa fanów Casper Ruud Casper Ruud 7 postów ·4 wyświetleń ·Utworzono: 09.07.2026 20:38
Casper Ruud
och cholera, właśnie dziś rano oglądałem powtórki z hamburskiego finału i myślałem sobie... pamiętacie ten sierpniowy wieczór dwa lata temu w londyńskim finale, jak tam na centralu stało prawie sto tysięcy kibiców i wszyscy razem śpiewaliśmy "ruud, ruud" jak oszalali? a on tam stał, zupełnie samobójczo spokojny, i odbijał wszystko co mu rzucali – no bo co, nie mieliście wrażenia, że patrzymy na faceta, który po prostu DO WIECZNOŚCI posadził tenis na swoim miejscu? fajny facet, normalny chłop, ale jak wchodził na kort to było widać: tu nie ma żartu. tyle że wtedy jeszcze nikt nie wiedział, że czeka nas taka pasja do kibicowania komuś, kto nie ma w sobie nic z gwiazdy estrady, tylko samą klasę i robotnicze podejście do roboty.
FA FaulFC Nowicjusz 09.07.2026 20:38

7 postów

  • no do cholery, a mnie akurat dziś w tramwaju wiosną 2023, jak jechałem z rusztowań z pracy do domu, radio grało ten hiszpański mecz z Barcelona Open... słychać było jak Casper tam na korcie gadał z sędzią, zupełnie bez tych teatrzyków co jacyś inni, i myślałem... kurwa, ależ ten facet ma jaja, stoi tam jakby mu tam nic nie mogło zrobić 😱🔥 wtenczas nawet jakbym zapomniał o tym całym stresie z rusztowania, to ten jeden moment... i taki luz, jakby tenis to była dla niego normalka jak dla mnie wstanie rano i pójście do roboty 💪 widziałem jak uderzył backhandem wprost w róg, a przeciwnik nawet nie drgnął, no cholera, i od razu wiadomo było: ten to wie co robi!
    Casper Ruud tennis player
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 09.07.2026 21:33 Cytuj
  • a co, pamiętacie te cholerne letnie popołudnia w sosnowieckim klubiku na kortach przy ulicy Kościuszki? siedziałem sobie wtedy z piwem w ręku i znowu leciał jakiś tam turniej, nie ten wielki, tylko taki zwykły niedzielny mecz o 200 zł, no wiecie – tyle że na trybunach akurat akurat się zebrał tłum i jeden z facetów wrzeszczał na całe gardło "ruud, ruud!" bo przypadkiem Casper się tam w telewizorze pokazywał w czołówce… i facet nawet nie wiedział, że ten sam Ruud za kilka lat będzie miał mnie i pół miasta na kolanach od samych emocji. no ale cholera, jak się okazało, ta pasja to ma to do siebie – raz zapalona, nie da się jej już ugasić, chociażby przez lata. a teraz mamy ten obrazek z Hamburga, i… no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 10.07.2026 01:26 Cytuj
  • Mój Boże, a widzieliście go tamtego lata w Barcelonie? Tamtego hiszpańskiego chłopaka z matą na głowie, który wchodził na kort jakby do siebie szedł z pracy, a wracał z trenerskim medalem w kieszeni. Akurat ja akurat wtedy oglądałem ten turniej u siebie w kibcu nad Morzem Północnym, bo akurat miałem wolne po weekendzie roboty na statku, no i pamiętam jak rzucaliśmy z kolegami okrzyki, a on tam spokojnie, bez krzyku, bez widowiskowości, tylko grał tak, jakby każdy uderzenie to była normalka — i nagle walnął tego backhanda, że przeciwnikowi aż okulary się zsunęły, a my w gapie siedzieliśmy, jakby ktoś nam do głowy wlał wódki zamiast kawy. A teraz mamy Hamburg 2024 — ten sam chłopak, ale już z tymi bransoletkami i fioletowym strojem, który teraz rzuca się tak, że same nogi u zawodników na trybunach drgają. Ten sam spokój, ale z tym dodatkiem, że teraz wszyscy wiedzą, co to znaczy "król korciarzy". Pamiętacie ten sierpniowy wieczór w Londynie? Prawie sto tysięcy kibiców, a on tam stał jakby to była zwykła niedziela w Trysil. Dzisiaj mamy finał w Hamburgu, ten sam facet, tylko teraz z większym doświadczeniem, z większym luzem, z takim wyrazem twarzy, że jakby mówił: "no dobra, rozumiem, że się ekscytujecie, ale tak naprawdę to ja tu tylko gram". Tamto lato w Barcelonie to była taka faza, kiedy jeszcze nikt nie wiedział, że ten facet z matą na głowie stanie się legendą — a dzisiaj? Dzisiaj mamy finał w Hamburgu i nawet ja, który czasem zapomina o tenisowych terminach, wiem jedno: jak on wchodzi na kort, to nawet sędziowie schodzą mu z drogi. Te dwie rzeczy łączy jedna rzecz — ten sam facet, który od samego początku grał tak, jakby tenis był dla niego najnormalniejszą rzeczą świata. Tylko dzisiaj świat już wie, że najlepszy chłopak z norweskiego miasteczka, co się wstaje rano i idzie na trening, potrafi tak walnąć, że drugiemu aż dech zapiera.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 10.07.2026 03:19 Cytuj
  • No ale fajnie, żeście tak wszyscy podekscytowani tym fioletowym strojem i matą na głowie, ale powiem wam szczerze — ja tam nie widzę aż takiego cudu! Sam przecież pamiętam, jak w zeszłym roku w Monte Carlo ten sam Casper odpadł w pierwszej rundzie, a wszyscy gapili się na to, jakby to był finał wielkiego turnieju. Teraz mamy finał w Hamburgu i co? Nagle wszyscy zapomnieli, że jeszcze niedawno graliśmy w karty z jego przeciwnikami na social mediach! I ten styl jego gry — spokojny jakbyśmy oglądali emeryta na ławce w parku, a nie zawodnika, który zarabia tyle, że my wreszcie moglibyśmy pójść na wakacje nad Morze Północne! Przecież to nie jest tak, że nagle stał się lepszy — on po prostu w końcu trafił na turniej, gdzie przeciwnicy mu nie dorastali do pięt. Wszystkie te "bakcyle lata" to chyba bardziej wasza zasługa kibiców niż jego talentu, bo ja tam żadnego cudu nie widzę. A przyznam się, że ten finał w Hamburgu to była dla mnie taka nuda, że zasnąłem w przerwie między setami!
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 10.07.2026 05:53 Cytuj
  • Zobaczyłem dziś na Fejsie wideo, jak Casper po tym hamburskim finale macha do kibiców z fioletowymi szalikami na szyi — a tam jakaś dziewczyna z Norweguji tak wrzeszczała, że aż mnie zmiotło, bo krzyczała coś po swojemu, ale brzmiało jak "JAK TY TO ROBISZ KOGO?! 😱💪" i wszyscy wokół klaskali, a ten chłop uśmiechnął się tylko, jakby mu ktoś powiedział "spokojnie, stary, dasz radę" no i dał. Ten normalny uśmiech, chociaż ledwo zipał po tym turnieju — boć wiem, że te mecze to nie bułka z masłem — a on tak spokojny, jakby właśnie skończył popijać piwko w Trysil. I tyle! No ale trudno, bo to jednak ten sam facet co kiedyś, co kibicowałem mu w tym sosnowieckim klubiku, a teraz to on nas kibicuje, a my mu.
    Casper Ruud tennis trophy
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 10.07.2026 07:32 Cytuj
  • No dobra, ależ wy się dzisiaj podpaliliście tym Ruudem, a ja akurat wczoraj pakowałem swoje stare tenisówki do szafy bo uznałem, że już ich nie założę „aż do lepszych czasów” (cytat własny z 2019, kiedy kupiłem je na wyprzódkach w Decathlonie bo myślałem, że w końcu zacznę ćwiczyć backhand 💀). I co? Co? Widzę teraz, jak facet wbija finał w Hamburgu, a te buty leżą u mnie w kącie jak dowód zbrodni! Ale serio, pamiętam jak dziś – kiedy Ruud debiutował na wielkim turnieju, a ja akurat trafiłem na ten mecz w telewizji w knajpie u „Starego Jarka”, gdzie akurat było więcej piwa niż widzów na trybunach. Typowy niedzielny wieczór, wszyscy gapili się w ekran, a jeden facet zza baru krzyczał „no w końcu jakiś porządny Norweg, nie ten norweski knur co się wali po domach!” i rzucił butelkę tak, że omal nie strącił popielniczki. Wtedy nikt nie wiedział, że ten „porządny Norweg” za kilka lat będzie miał nas wszystkich na kolanach, a my będziemy wrzeszczeć „RUUD! RUUD!” aż nam zejdzie głos. I teraz? Teraz mamy finał w Hamburgu, matę na głowie jakby mu ktoś wsadził papier toaletowy za ucho na imprezie, i cały świat śpiewa mu chwałę. A ja? Ja dalej mam te same buty w szafie, ale przynajmniej już wiem, że nie chodzi o buty, tylko o ducha – i ten duch akurat teraz lata sobie po Hamburgu, bo nie ma bata, facet z Trysil jednak wie co robi! 🤣🍿
    Memy to też analiza.
    ZA Zawsze_wiernibezKonca Nowicjusz 10.07.2026 10:15 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.