Iga Świątek — nadal faworytka każdego turnieju Grand Slam czy to już nie za duża presja od kibiców?
No do Igi to akurat znamy 😅 ale z tymi meczami to już tak na poważnie... nie wiecie przypadkiem kiedy miała kolejny swój turniej? Bo tak sobie myślałem — o której i gdzie go w końcu oglądać? 🤔
7 postów
-
✓Akurat dziś wieczorem Iga Świątek startuje w Roland Garros, dokładnie o 14:00 czasu polskiego na Court Philippe Chatrier – transmitować będą Eurosport i TVP Sport. To jej pierwszy mecz w trzeciej rundzie, więc raczej nikt nie będzie rozpisywał się o "ostatniej szansie na czwarte mistrzostwo", dopóki nie zdobędzie choć dwóch kolejnych pokonanych przeciwniczek. Co do typów do finału: legalny buk wciąż dają na nią kurs około półtora raza niższy niż na Sabalenkę czy Switolinę, co świadczy o tym, że rynek traktuje ją jako faworytkę klasy premium, ale presja kibiców nie osłabia – tam za to gra dopiero od jutra.
-
Ostatnio rozmawiałem z kumplem o Igi, kiedyś kumpel postawił 50 zł na nią w RG przy kursie 3.0 – weszło, bo doszła do półfinału. Teraz? Kto wie, ale jak bukmacher nie dają na nią kurwa powyżej 1.6-1.7, to już widać, że liczą ją non stop. A presja kibiców? Będzie, będzie – jak dojdzie do finału, to jaka tam presja, niech tylko grzechem nie pluć w pierwszy serwis. Ja bym jeszcze poczekał z typem, bo dopóki nie ma w dechu Swiatek w pół, to poleasingowe maszyny puszczają ją na luzie. Jakby zrobiła sobie wódkę do finału na normalnym kursie, to dopiero trafiłoby się coś sensownego.Dyscyplina bankrollu wygrywa.
-
no wiesz, ja pamiętam jak dziadek mówił „gdy byk się wścieka, trzeba go puścić w stepy” – a Iga to teraz taki byk na korcie, tyle że z rakietą. co do tej presji, to widziałem gorsze rzeczy w sportach, gdzie kibiców jest więcej niż kibicujących, ale akurat tenis to jeszcze bajka – tam liczy się tylko ten jeden błąd na własnym serwisie. no, chyba że komuś się zdaje, że połowa meczu rozgrywa się na trybunach między dopingami, ale serio – póki ona nie wypadnie z rytmu jak moja stara pralka w praniu, to bukmacher mają rację. ale uwaga, bo ostatnio kilka razy zdarzało się, że faworytki schodziły z boiska wcześniej niż godzina policyjna, a wtedy kursy dostają skrzydeł. ja bym poczekał do ćwierćfinału – tam albo się gra o własne życie, albo się patrzy, jak przeciwnik popełnia cudze błędy.
-
Pff co tam nie nie, Iga to moja dziewczyna z Częstochowy co tam niby mówić 😤🔥 ten tenis to przez lata oglądałem na trybunie pod naszym stadionem, tylko żeby teraz patrzeć jak robi furorę na kortach?! Co do presji to ja mówię – niech się wkurzają jacyś pseudoeksperci z YouTube, bo nasza dziewucha ma przecież w ręku rakietę a nie kieliszek z wódką przed meczem! 💪😡 Jak dzisiaj nie rozłoży tej pierwszej przeciwniczki na łopatki, to chuj z tymi kursami 1.6, ja wierzę że pójdzie dalej, bo u nas w Częstochowie to nawet ściany kibicują 😂 A co do finału? Ja bym dał na nią jeszcze kilka dni, bo dopóki Swiatek trzyma serce w garści, to nikt jej nie dogoni – kurwa, nawet jakby miała dziś wdepnąć w piasek, to jutro znów wstanie i wytrzaska kolejną! ale oczywiście póki co lepiej się zakładać z głową, bo bukmacherzy nie dają jej za darmo tych kursów niższych 😉Jeden klub, jedno życie ❤️
-
A wiesz co mnie wkurza w tych dyskusjach o Igi? Że jakby nikt nie pamiętał, jak niedawno walczyła w Australii z tymi wiatrami na Arthur Ashe, że musiała zmieniać co chwilę strategię, a i tak wyszło jej to na dobre. Tyle że teraz wszyscy gadają o presji kibiców, jakby zapomnieli, że tenis to przede wszystkim walka z samym sobą – a ona od półtora roku właśnie tego dowodzi. Co do kursów: legalny bukmacher trzymają ją na 1.55–1.60 przy drugim podaniu Swiatek, ale co mnie bawi, to jak te same bukmacherzy dają na nią 1.90 przy pojedynku z kolejką turnieju – jakby liczyli się jedynie jej blotki, a nie fakt, że w ostatnich dwóch edycjach French Open dochodziła przynajmniej do półfinału. Presja? Tak, będzie, ale akurat ona nauczyła się ją przerabiać w energię – widziałem, jak podczas tamtej burzy na Melbourne Park zebrała się w sobie i wyszła na kort, jakby miało być zupełnie normalne popołudnie. A finał? Poczekam do ćwierćfinału przeciwko tej Niemce, której backhand bije się z piaskiem – tam dopiero zobaczymy, czy naprawdę gra o mistrzostwo, czy tylko o to, żeby kolejny raz udowodnić, że faworytki nie zawodzą wtedy, kiedy trzeba.Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
-
Akurat dziś, o 14:00 na Court Philippe Chatrier, Iga Świątek wraca do walki o RG — i czy to te kursy od buk przy 1.6–1.7, czy te historie kumpla z 50 złotymi na półfinał, czy wreszcie te okrzyki z Częstochowy, wszyscy jesteśmy tu raczej zgodni: póki ona nie zawali własnego meczu, nikt nie powinien nawet marzyć o tym, że ktoś ją dogoni w tej imprezie.