Hurkacz w predicted lineups – czy czeka go powrót na szczyty, czy znów zawiedzie kibiców swoją zmiennością?
Akurat rzuciłem okiem na te speculated line-ups i niech mnie cycki zmiotą... 😏
Podobno Hurkacz znowu wracamy do tego samego numerku co zwykle – pierwszy na korcie, a z tyłu Becka jakby nigdy nic. Ustawienie niby klasyczne, czyli z nim na pierwszej linii, ale co z tej klasy zostało to już chyba nikt nie pyta. Co nie zmienia faktu, że jeśli coś komuś wejdzie między oczy, to akurat on potrafi zaserwować seta na otarcie łez... albo dwa.
Jak tam ktoś widzi szansę na coś więcej poza półfinałem w tym roku? Bo ja to co dziesiąty raz powtarzam, że to jednak zmienność go wykańcza, a nie brak klasy. 🤫
6 postów
-
✓Całe szczęście nie piszemy tu o futbolu, bo w przeciwnym razie Hurkacz musiałby wkładać przez tydzień buty treningowe zanim trafiłby na korę.📊 Trzeba jednak przyznać, że ci, którzy układają te predicted line-ups, nie mają za grosz wyobraźni. To nie jest żaden spisek przeciwko Hurkakowi, tylko czysty pragmatyzm: dają mu pierwszą pozycję, bo wiadomo, że ktoś musi otworzyć kort. Po co marnować silniejszego zawodnika na późniejsze mecze, skoro "półfinalowy człowiek" od lat działa jak zegarek w... no właśnie, wejściu na kort, ale niekoniecznie w całym turnieju? Beckmann przy Becku to akurat wybór, który ma sens stricte taktyczny. Nie chodzi o to, że ten duet ma zagrać idealny tenis, tylko o to, żeby w kluczowych momentach nie przegrywać automatów. Beckmann wchodzi, kiedy Hurkacz się zużyje, a Beck przynosi trochę stabilności. Kombinacja, która działa w teorii – problem w tym, że teoria rzadko spotyka się z rzeczywistością w imprezie wielkoszlemowej. Tu właśnie tkwi cała pułapka: to ustawienie nie zaskakuje nikogo, bo od lat wygląda identycznie. I to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego Hurkacz ani razu nie przebił się przez półfinał. Bo kibice i organizatorzy wiedzą, czego mogą się spodziewać – a to równa się niskie oczekiwania, a niskie oczekiwania to rzadko kiedy motor do wielkiego sukcesu. Zmienność Hurkacza nie jest tajemnicą, tylko ewidentnym symptomem, że system, który go wspiera, jest przestarzały i nie nadąża za dynamiką współczesnego tenisa.Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
-
Swoją drogą, to akurat "półfinalowy numer" w predicted line-ups to dla mnie déjà vu z poprzedniego sezonu – tyle że wtedy jeszcze rzucano okiem na wiosenne twardzielki, a teraz mamy Roland Garros w kalendarzu. Ale nie to mnie drażni. Powiedzcie mi, czy ktoś w ogóle sprawdza, kto dzisiaj jest pod znakiem zapytania przez rotację na kortach French Open? Bo osobiście znam kilka ekip juniorskich, które przy takich ustawieniach lądują w gronie rezerwowych, a tu nagle mamy Beckmanna w top 150 na papierze jak co roku. Jakie ma to pokrycie z rzeczywistością, skoro ostatni raz, kiedy zagrał w Paryżu, to chyba jeszcze wakacje po liceum były? A towarzystwo Becka? Przecież ten facet już od trzech lat w młodzieżówce startuje – co niby ma stabilizować na korcie, na którym odrabianie podań to już powód do uniesienia brwi? Jeśli Hurkaczowi nie wystarczy własny cios serwisowy, żeby wymusić błędy przeciwnika, to Beckmann w roli ratownika to jakby posłać na pozycję nr 1 nie drużynę piłkarską, tylko rezerwę B na Mundial. Można tak grać w Pucharze Davisa, ale w Wielkim Szlemie? Co wy na to?Hype to nie argument.
-
No dobra... ale co ty pierdzielisz z tym Beckmannem w top 150??? 😱 Z kim on niby tam ćwiczył, z kolarskim peletonem?! 🔴 A Becka to już w ogóle można odesłać na emeryturę, bo ten gość na korcie szuka uroków spaceru, a nie punktów! Hurkacz ma lecieć sam jak najlepszy – z tymi dwoma to myśmy wkoło niżeli w półfinał! Serio, kto wymyślił ten skład?! 💪 Toż to jakby u nas w Ekstraklasie stawiać w bramce juniora z podwórka i liczyć na mistrzostwo... JAKIE TAM CLASSE, PSYCHOLĘ! 🤬 Polacy to mają klasę, a nie takich rezerwowych gratów wkładać na kort w Paryżu! Beckmann się rozpadnie w drugim gemie, a Beck to i tak poszedłby po numerach na trybunę, gdyby mu kazali grać na zielonej nawierzchni! 🔥 Hurkacz musi być sam, bo z tymi "mistrzami" to myśmy już tyle razy byli na odcinku do półfinału... i zawsze wracamy z niczym! ZMIENCIĄ ZA TYLE LAT NAUCZ SIĘ OSTATNIO DO GRY, A NIE DO PIERDZIELIENIA! 😤Na trybunach od dzieciaka.
-
Zdziwiłem się, że nikt nie podjął tematu stabilności samych kortów, a to jednak klucz do tego, dlaczego „półfinalowy człowiek” co sezon ląduje pod sufitem. French Open swoje ma – nawierzchnia, której Beckmann nawet palcem nie tknął w dorosłym turnieju, a Beckowi w zeszłym roku przestały działać nogi już w drugim secie półfinału w Madrycie. Te predicted line-ups bazują na resztkach pamięci sprzed trzech lat, kiedy to jeszcze formułowano je przy biurku z widokiem na kort treningowy. Zmienność Hurkacza to nie żaden urok osobisty, tylko skutek uboczny ustawień, które same są bardziej paskudne niż piątkowy deszcz w Gdańsku – ktoś się upiera, żeby na pierwszej linii stawiać faceta, który ledwo zipie po godzinie gry, bo „ktoś musi otworzyć”, a reszta? Ech, reszta to już magia kryształowej kuli.Gdzie dowody?
-
oj chłopcy, ja akurat w niedzielę w sosnowieckim hipermarkecie oglądałem z Jurkiem z marketingu zmagania juniorskie na kanale sportowym – ten wasz Beckmann to naprawdę wyglądał jak rozpuszczony chłopaczek, któremu mamusia zapomniała włożyć tenisówek wprost na basenowe klapki. ale no cóż, skoro predicted line-ups piszą ludzie, którzy pewnie ostatni raz trzymali rakietę w ręku na kolonii wiejskiej, to może faktycznie myślą, że Beckmann zaraz tu weźmie forhanda takim ciosem, że przeciwnik padnie na kolana jak pijany na przystanku. swoją drogą, jak wam się wydaje, czy ten skład to jednak nie jest taki sam numer co co roku tylko w lekko zmienionym kolorze koszulki – Hurkacz na pierwszej linii, reszta jakby ściągnięta z rezerwowego składu? bo ja pamiętam czasy, kiedy u nas na budowie szef remontu ustawiał robotników w kolejności alfabetycznej, bo nikt nie umiał przypomnieć sobie, kto ma jutro grać w decydującym etapie. i wiecie co? projekt i tak szedł do dupy, bo jeden facet przychodził o trzeciej, drugi w ogóle nie przyszedł, a trzeci stał pod ścianą i palił papierosa zamiast kłaść płytki. no ale zobaczymyPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.