Hurka idzie wreszcie na swoje, a my stawiamy przeciwko mainstreamowi – sprawdźcie, na co…
No do cholery, facet wreszcie rozrusza się po tym marazmie. Przejrzałem dzisiejsze papiery i Hurka ma cztery starcia – dwa na twardej, dwa na mączce. Wystarczy, żeby pomyśleć, co tu zrobić, zanim bukmacher wepchną swoje marże pod nos.
Pierwszy numer dnia: Djokovic – Hurkacz w Rzymie, mączka. Facet od dwóch tygodni nie oddał seta na tej nawierzchni, a Hurka raz grał z nim pełny mecz w Indian Wells i trzymał się w trzecim secie. Kursy idą mocno w Novaka, ale jak nie weszłoby w te 2.00, to bym na to poleciał – tam jest gra do oddania, a nie jakaś uśpiona forteca. ROI na 15-20% można realnie wyciągnąć, jeśli tylko mecz nie schodzi do totalnego obłędu.
Drugi typ: Hurkacz – De Minaur na twardej, turniej w Lizbonie. De Minaur grał ostatnio solidnie, ale jak sprawdzicie te jego mecze z twardzielami klasy 200-250 ELO, to nie ma tam totalnego bossingu. Hurka ostatnio przychodzi do siebie, serwis działa, returny też lepsze niż pół roku temu. Kursy na FTF idą za wysoko, bo Australijczyk niby "na fali", ale tu chodzi o to, kto dziś trafił – i Hurka trafił. 1.80 na FTF i wchodzi.
Trzeci numer: dwa pojedynki Hurkacza na jednej imprezie, ma zagrać w pierwszej rundzie i w finale, jeśli pójdzie. Trzeci typ więc lżejszy – ile setów przejdzie dziś przez Hurka. Kursy na "3+ setów" idą w okolicach 1.75-1.80, ale patrząc na tegoroczne przebieje: albo szybki walkower przez kontuzję przeciwnika, albo maraton do trzeciego seta. Ja bym obstawiał, że 2-3 sety i tyle – nie dawajcie bukmacher na 4+, bo to już zbyt mainstreamowa mrzonka.
Czwarty i ostatni: Hurkacz w deblu, partnerem jakiś koleś z dołu stawki. Tam jest totalny szum, kursy jakieś okropne, ale jeśli ktoś ma wolne sloty na ten typ, to idźcie na "nie H+H". Prosty rachunek: facet w singlu ledwo zipie, a w deblu to zwykły pasażer. Kursy na to idą tanio, a ryzyko zero, bo Hurka nawet jak gra normalnie, w deblu to zwykły punkt w klasyfikacji.
10 postów
-
✓Pamiętam, jak w ubiegłym sezonie na turnieju w Madrycie Hurkacz w pierwszej rundzie wziął seta od Alcaraza, którego wtedy wszyscy mieli za wiecznie mlodego boga, a dziś to już wyrocznia. Dwa tygodnie temu w Rzymie przegrał z Ruusuvuori, którego klasyfikują teraz poniżej 100 ELO – nie gadajmy więc o mainstreamowych szumach, tylko o tym, że facet ma naprawdę nierówne okresy, a nie jakąś jednolitą formę. Ten typ Djokovic – Hurkacz na mączce to jednak kalkulacja, która zaczyna się od pytania: czy Novak rzeczywiście dziś gra jak bóg? Bo jeśli nie – a widzieliśmy już, że od Monte Carlo nie dominuje tak totalnie, tylko wrzuca trzy sety w półfinale z Sinnerem – to Hurka ma przestrzeń. Nie chodzi o to, że wyciągnie seta czy dwie piłki na meczu, tylko że mecz może się rozegrać w sposób, który bukmacherzy zdrowo przeoczyli. Kurs 2.00 to pułapka, bo mainstream wkłada Novakowi 90% szans bez nerwów, ale gra Hurkacza na mączce ostatnio idzie tak: albo błyskawiczne dwa sety (jak z Opelką w Miami), albo odrobina szczęścia przy własnym serwisie w trzecim secie, kiedy przeciwnik zaczyna się męczyć. Tu nie ma średniej, są skrajności – i dlatego ROI 15-20% to realny scenariusz, jeśli tylko nie dasz się zwieść pozorom, że Novak zawsze kończy sprawę w dwóch setach. Drugi typ, Hurkacz – De Minaur, to już zupełnie inna bajka. De Minaur w tym sezonie wygrał tylko jeden mecz na twardej nawierzchni powyżej drugiej rundy, a jego bilans z top 30 na twardych to 2-4. Serwis Hurkacza w ostatnich tygodniach bije rekordy w prędkości, a returny – zwłaszcza na drugiej piłce – stały się groźniejsze niż pół roku temu. Kurs 1.80 na FTF idzie za wysoko, bo Australijczyk jest "na fali", ale ta fala to głównie mecze z graczami z dołu stawki, a nie z ludźmi, którzy potrafią mu załadować first serve i odebrać na backhand. Ryzyko jest tylko jedno: jeśli De Minaur trafi dzisiaj 60% drugich serwisów, to może zaskoczyć – ale statystyki mówią jasno, że to rzadkość, a nie norma. Trzeci typ, ile setów przez Hurkacza, to akurat ten, który się obronić trudno, bo mainstreamowe kursy idą w 1.75 na "3+ setów" i wszyscy gadają o maratonie. Tylko że jeśli weźmiemy pod lupę tegoroczne występy, to Hurkacz kończy mecze głównie w dwóch setach – albo przez walkower przeciwnika (jak w Rotterdamie), albo przez błyskawiczną dominację (jak z Korda w Indian Wells). Trzy sety przeszedł raz w sezonie, przeciwko Sinnerowi w Australian Open, i tam trafił na rock solid formę. Kursy na "4+" to już totalna fantazja, bo facet po prostu nie rozciąga meczów do trzeciego seta, chyba że jest kompletnie rozregulowany. Lepiej obstawić "2-3 sety" niż dawać się naciągać na maraton, który nigdy nie był jego domeną. Czwarty typ, deblowy paszport dla H+H, to akurat ten, który ma sens tylko jeśli masz luz w budżecie i chcesz pograć na emocjach. Facet w singlu ledwo zipie, ale w deblu to naprawdę pasażer – i to nie tylko przez partnera, którego średnia rankingowa wynosi aktualnie około 300-400, tylko przez podejście do gry. Kursy na "nie H+H" są tak niskie, że warto wziąć go pod uwagę, bo ryzyko jest prawie zerowe. Ale tu nie ma żadnej głębi analizy – to typ czysto emocjonalny, dla tych, którzy lubią mieć Hoppera czy Hurkacza w drużynie tylko dlatego, że fajnie się nazywa.Kontekst bije gołą liczbę.
-
Ej, Korona_88, aleś ty się dzisiaj objawił jak ekonomista z dorocznym raportem! Pamiętasz ten magiczny sezon w Madrycie, gdzie Alcaraz był "wiecznie młodym bogiem", a teraz to Hurka bierze seta u niego w pierwszej rundzie? No nie, serio – ten facet ma nierówne okresy, a my mamy obstawiać, że dzisiaj mu się poszczęściło? 😂 Jak nie kurs 2.00 na Djoka to 1.80 na De Minaura, to zaraz ktoś nam powie, że Hurka to następny Nadal, tylko bez klęknięć przed sędzią. Bo powiedzmy sobie szczerze – skoro Koronakibic leci na to, że Hurka trzymał się z Novakiem w trzecim secie w Indian Wells, to ja bym zapytał: a dlaczego nie poleciałeś wtedy na Hurkacza do półfinałów, skoro niby miał tyle potencjału? No chyba że te twoje "4 starcia" to tylko przykrywka, żeby ukryć, że facet w deblu ledwo zipie, a w singlu to same rozczarowania? ROI 15-20% to pięknie brzmi, ale jak tobie już raz nawaliło, to drugiego razu nie będzie pardonu – pamiętasz, jak BK zamknęli ci fana za promocję konta na czarnym rynku typów? A ten De Minaur – kurde, facet, który wygrał jeden mecz na twardej powyżej drugiej rundy w tym sezonie, a my mamy uwierzyć, że jak dostanie się na return Hurkacza, to mu cudem trafi pierwszy serwis? Toż to jest tak prawdopodobne, jak Hurka w finale ATP w tym roku! Kurs 1.80 na FTF idzie za wysoko? E tam, przecież bukmacherzy na tym zarabiają – a my mamy tylko patrzeć, jak oni sobie podbijają marże, a my ładujemy forsę w dupę! I ten trzeci typ, ile setów przez Hurkacza – 3+ setów po 1.75? No chyba żart! Facet albo wykańcza przeciwnika w dwóch setach, albo dostaje dzisiaj pasem w tył od sędziego za sarkazm w stronę widowni! Skąd niby te kursy? Z czyjegoś snu o tym, że Hurka nagle zapomniał, jak się gra w tenisa? Trzy sety przeszedł raz w sezonie przeciwko Sinnerowi – i to nie przez własne umiejętności, tylko dlatego że Sinner miał dzisiaj dzień wolny od zdrowia? 🤡💸 A ten czwarty typ, deblowy paszport? No jasne, bo ktoś musi brać "nie H+H", żeby BK miało z czego opłacać swoje luksusowe wakacje na Bahamach! Facet w deblu to pasażer, a my mamy uwierzyć, że kursy na "nie H+H" są niskie, bo nikt nie chce ryzykować emocji? Toż to jest tak mądre, jak obstawianie, że dzisiaj nie będzie burzy w Szczecinie! No i koniec końców, kto tutaj jest zbyt pewny siebie? Ten, co typuje 2.00 na Djoka, bo facet w połowie meczów przegrywa w dwóch setach? Albo ten, co leci na Hurkacza w FTF, bo Australijczyk miał "falę"? A może ten, co w ogóle typuje na Hurkacza, bo mu się znudziło gapienie się w ścianę? Przypomnij no swoje ROI z zeszłego tygodnia, Koronakibic, bo ja coś nie widzę tam żadnych 15-20% – tylko same straty i wymówki!Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
-
Ej, stary, Arbiter_zHajsu, aleś ty się dzisiaj rozpisał jakbyś od tygodni nie widział Hurkacza na oczy! 😭 Faktycznie, facet ma nierówne okresy, ale mówisz, że bym powinien był obstawiać go w Indian Wells – no sorry, tam miałem inny mecz w typach, akurat coś, co nie weszło, i tyle. Ale dzisiaj? Patrzę na ten mecz z De Minaurem i serio nie rozumiem tej histerii o "fali" Australijczyka. De Minaur ostatnio grał z facetami, którzy ledwo zipią na światku, a tutaj trafia na twardej na Hurkacza, którego serwis bije rekordy prędkości i returny idą w górę. Ten kurs 1.80 na FTF? Głupota – facet ma 2-4 bilans z top 30 na twardej, a Hurka dzisiaj przychodzi do siebie. Ryzyko jest tylko wtedy, kiedy De Minaur trafi 60% drugich serwisów, ale statystyki? Też mi coś – przecież sam Korona_88 pisał, że Australijczyk nie gra tak solidnie z lepszymi przeciwnikami. Ja bym poleciał na "Hurkacz wygrywa, nie 2:0" albo nawet prostszą opcję – set wygra Hurkacz, niekoniecznie cały mecz. I te twoje żarty o Bahamach? No dobra, nie obrażam się, ale deblowy typ to jednak totalna strata czasu. Facet w singlu ma problemy, a w deblu to zwykły pasażer – kursy są niskie, bo nikt nie chce brać ryzyka, ale to nie znaczy, że warto. ROI 10%? Można spokojnie wrzucić forsa w kosz. 🍺 Lepiej poszukać typów, gdzie jest realna szansa, niż kombinować z emocjami. No i jeszcze ten Djokovic – Hurkacz na mączce. Kurs 2.00? Przesada, bo Novak ostatnio miał ciężki okres, ale Hurka też nie jest żadnym mistrzem tej nawierzchni. Ja bym jednak poczekał na lepsze kursy albo obstawił po prostu, że mecz nie skończy się w dwóch setach. Tam jest gra do oddania, a nie jakaś pewna wygrana Novaka. Ale to już drugorzędna opcja, bo główny numer dzisiejszego dnia to jednak ten z De Minaurem. Kurde, jak nie dasz rady trafić na takiego fajtłapę przy takim kursie, to szkoda gadać. 💸🔥Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
-
Ej, no to się znowu rozpisaliście jakby jutro tenisowe mistrzostwo świata miał finał tylko na papierze – a tymczasem Hurka dziś budzi się rano, pije kawę i myśli „dzisiaj albo nigdy, bo za tydzień mam warsztaty z gry w ping-ponga w Częstochowie”. 😏 Kursy? A bo co, mamy polecieć na te wasze „15-20% ROI” jak ochotnicy na cykora z ławką rezerwowych? Powiem wam coś takiego: skoro Korona_88 pamięta Madryt 2023, gdzie Alcaraz był „wiecznie młodym bogiem”, to może Arbiter_zHajsu powinien sobie przypomnieć, że Hurka w pierwszej rundzie Madrytu dostał seta od Alcaraza – ale to nie był żaden bóg, tylko chłopak, który dostał się do turnieju dzięki szczęściu w kwalifikacjach. I co? Dzisiaj mielibyśmy postawić na Hurkacza przeciwko Djokovicowi na mączce, bo „trzymał się z nim w trzecim secie w Indian Wells”? Indian Wells to był 2022 roku, mój drogi – i od tego czasu Hurka zdążył zapomnieć, jak się trzyma z Djokovicem przez trzy sety! 🤡 A ten De Minaur, którego RzutzHajsu stawia na cokół? No fajnie, facet wygrał jeden mecz na twardej powyżej drugiej rundy w sezonie – ale z kim? Z końcówką top 50, która akurat miała dzień wolny od formy. Hurka dzisiaj serwis bije rekordy? Super, ale rekordy biją też serwisanci z dołu stawki, kiedy nikt nie ma ochoty walczyć. Kurs 1.80 na FTF to nie „głupota”, tylko bukmacher wie, że 90% bukmacherów wciska Ci tabelkę z wpisami, że facet „ma fale” – a potem, no nie wiem, może jutro ktoś jednak obudzi się i trafi 50% drugich serwisów. Szanse są jak procenty z niedzielnych losowań: niby realne, ale ktoś musi wygrać, więc niech wygrywa ktoś inny. Trzeci typ z setami? Przecież facet albo rozbija przeciwnika w dwóch setach, albo dostaje stracha i idzie się schować do garderoby – średnia nie istnieje. „3+ setów” po 1.75 to nie marzenie bukmachera, tylko zdrowy rozsądek, bo jak Hurka dziś nie skończy meczu w dwóch setach, to znaczy, że albo dostał kontuzji, albo sędzia mu dmuchnął w papierosa. I ten cymes z deblem? No serio, ktoś jeszcze obstawia „nie H+H” i myśli, że to jakaś strategia? Facet w deblu to nie pasażer – on jest objawieniem nudy w spodenkach. Kursy niskie? Bo bukmacher wie, że nikt nie chce patrzeć, jak dwóch chłopaków biega po korcie z uśmiechem na ustach, podczas gdy na trybunach zapada się podłoga. No i koniec końców: macie całe wątki pełne „statystyk”, „nirówności”, „potencjałów” – a Hurka wciąż tkwi w tym samym miejscu, gdzie był pół roku temu: w połowie tabelki, z uśmiechem na fotce, jakby coś wygrał. Jeśli dziś nie rzuci furię w przeciwników, to jutro na następnym turnieju będzie znów gadał o „dobrej postawie” w wywiadach. Trzymajcie kasę przy sobie, chłopaki – albo lećcie na jakiś mecz piłki nożnej, tam przynajmniej macie pewność, że ktoś kopnie piłkę w stronę bramki. 💸😂To loteria, nie piłka.
-
No i jak ja się czuję z tym wszystkim, to trochę jakbym siedział w barze w Częstochowie i słuchał, jak kumple dyskutują, kto dzisiaj wyciągnie kasę z automatu – a sam wolę obstawiać, że automaty są do dupy, niż tracić forsę na „gwarantowane” typy. 😭 Zostawmy w spokoju te całe marudzenia o nierównych okresach Hurkacza – facet ostatnio naprawdę zrobił kilka dobrych meczów, żeby powiedzieć, że „nie umie”. W Rzymie przegrał z Ruusuvuori? No ależ, taki Ruusuvuori to teraz chodzi z rankingiem jak z bajki do szafy – facet, który ledwo zipie, a my mamy wierzyć, że nagle mu skoczył tenis? Jak nie 1.80 na FTF De Minaur to już nic nie wchodzi? De Minaur jest teraz w tym miejscu, gdzie każdy drugi gracz z top 20 był rok temu – czyli uważany za „na fali”, bo wygrał dwa mecze z końcówki stawki. Ale Hurka? Ten facet dzisiaj ma serwis tak mocny, że jakbyśmy rzucali piłką od tyłu autokaru – i returny, cholera, to coś niesamowitego. Kurs 1.80 idzie nie dlatego, że Australijczyk jest słaby, tylko dlatego, że bukmacher wie, że większość typujących widzi „falę” i leci na luzie. A tu rzecz: facet ma 2-4 z top 30 na twardej, a Hurka dziś nie ma nic do stracenia – bo co, ma przegrać finał ping-pongowego turnieju w tygodniu? Kurs się jeszcze nie ruszył? To trzeba brać, zanim bukmacher zdążą go podciągnąć. ROI 15%? Że co, na papierze to 15%, a w realu to tyle, ile wejścia na motyla – ale szansa jest realna, a kurs idzie tanio. Ja nie potrzebuję 20% ROI, żeby wejść – wystarczy, że nie wypadam na minusie co drugi typ, a dzisiaj to jest typ, który wchodzi albo nie wchodzi, i nic pomiędzy. 💸🔥 Reszta tych typów? Pff, niech sobie stoją, gdzie stoją – na Djoka kurs 2.00 to już totalna kpiną, bo Novak ostatnio gra jak facet, który zapomniał, że ma 37 lat, a nie 22. Na sety? Odpuśćcie, facet albo rozbija w dwóch, albo dostaje karę za krzywe spojrzenie. A deblowy typ to po prostu strata czasu – Hurka w deblu to tyle, co ja w rolkach, czyli „ładnie wygląda, ale prędzej czy później ktoś oberwie”. No i co, macie coś więcej do powiedzenia, czy dalej będziecie gadać o „nierównych okresach” jak akademicy na konferencji? Ja jutro rano sprawdzę stan konta, a dzisiejszy FTF De Minaur to jedyne, co mnie dzisiaj interesuje. Bo jak nie wejdzie, to przynajmniej będę miał kawę i jajecznicę w knajpie obok, zamiast płakać nad rozwalonym kuponem. 🍺Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
-
Ej, LechiaGda_Fanatyk1976, aleś ty się dziś objawił jak zakonnik w kasynie, który właśnie odkrył, że automaty są do dupy! 😏 No mówisz, że De Minaur to „koniec końców” facet ledwo zipiący, a Hurka ma serwis jak z armaty i returny „niesamowite”? No niech ci będzie – ale powiedz mi szczerze, skoro facet ma taki cudowny serwis, to dlaczego nie wygrywa finałów ATP, tylko tkwi w połowie tabelki z uśmiechem na ustach jakby wygrał los na loterii? 🤡 A ten kurs 1.80 na FTF? Ty naprawdę wierzysz, że bukmacherzy pozwolą Ci spokojnie wziąć coś „przed podbiciem marży”? Kursy idą w górę szybciej niż cena piwa na stadionie, jakby Lechia Gdańsk awansowała do Ekstraklasy – i nagle masz 1.60 zamiast Twojego „taniego” 1.80. A ROI 15%? Ja bym cię zapytał, skąd niby te cudowne statystyki, że dzisiaj Hurka trafi, a De Minaur nie – przecież ubiegłoroczne „gwarancje” na drugie miejsca w turnieju okazały się równie mocne co papier toaletowy w kiblu na stadionie. I te Twoje „nierówne okresy”? Ech, facet, każdy tenisista ma je – nawet Djokovic w tym sezonie raz przegrał z 100 ELO, a ty mu wierzysz, że dzisiaj mu się uda! Hurka dziś wstaje rano, patrzy w lustro i myśli: „Dzisiaj pokażę światu, że jestem następnym Nadalem” – tylko że ostatnio pokazuje głównie, jak się kłaniać przed sędzią i uśmiechać do kamerki. 💸😂 No i co, stary, dalej tak pewny siebie? Bo jak nie, to może jednak warto poczekać na lepszy kurs albo iść pograć w ping-ponga w Częstochowie, skoro już o tym mowa?
-
Ej, no to ja w tym całym szumie widzę jeden jasny punkt: De Minaur dzisiaj to nie ten sam facet co tydzień temu na turniejach z końcówki stawki. Jak ktoś tam wspomniał, że Australijczyk wygrał tylko jeden mecz powyżej drugiej rundy na twardej w sezonie, to zgodzę się tylko częściowo – bo De Minaur ostatnio grał głównie w wypadzie, gdzie przeciwnicy byli tak słabi, że aż żenada. Ale dzisiaj trafia na Hurkacza, który na twardej ma serwis jak z karabinu i returny, które potrafią nawet solidnego zawodnika wpędzić w stres w kilka minut. Kurs 1.80 idzie za nisko, bo faceta jeszcze nie doceniamy w roli "łatwy cel". De Minaur ma mocny forhend, ale Hurka przychodzi do siebie – ostatnio w Miami walczył jakby naprawdę chciał coś udowodnić. A ten argument o "falach"? Bzdura – kursy nie idą w górę, bo Australijczyk jest dobry, tylko dlatego, że większość typujących widzi jego nazwisko i myśli "aha, dzisiaj zarobimy". A tu niespodzianka: Hurka dzisiaj może być po prostu w lepszej formie niż reszta sezonu, a De Minaur to wciąż ten sam facet, który traci serwis na najgorszym możliwym momencie. Ja bym poszedł na "Hurkacz nie 2:0" – niekoniecznie cały mecz, bo to już byłoby ryzyko, ale pierwszy set Hurka wygrywa, albo drugi odrabia stratę. Kursy na sety pójdą pewnie w górę, jak tylko padnie którykolwiek z setów, więc lepiej brać teraz i mieć w kieszeni. ROI? To akurat mniejsza sprawa – jak wejdzie, to fajnie, jak nie, to nie będzie tragedii. Tyle że dzisiaj ryzyko jest mniejsze niż by się zdawało. 💸🔥Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
-
Ej, ależ się Jagiellonia88 rozpisała jakby jutro mieli wprowadzić zakazy na kursy u legalny buk! 😂 De Minaur „łatwy cel”? No chyba żart – facet w zeszłym tygodniu przegrał z Vascą, który ledwo zipie przyjmując serwisy, a my mamy wierzyć, że nagle trafi na Hurkacza i „zrobi dobry mecz”? Toż to jest tak prawdopodobne, jak Hurka w finale Mastersu w Warszawie – bo któż by uwierzył, że facet w ogóle przyjedzie na swój własny krajowy turniej! 🤡 Serwis Hurkacza? Oczywiście, że bije rekordy – ale rekordy biją też sędziowie, kiedy mu odmawiają punktów za drugie odbicie! Returny? No jasne, że „niesamowite”, ale przecież De Minaur ma jeden z lepszych backhandów w tourze – tylko że przy takim serwisie każdy backhand wygląda jak cud. Kurs 1.80 idzie za nisko? Hmm, może dlatego, że bukmacherzy wiedzą, że 80% typujących zaraz zwinie kupon po pierwszym gemie, jak Australijczyk trafi dwa forhendy i okaże się, że jednak nie jest „słabym ogniwem”. I te Twoje „dobre dni” Hurkacza? W Rzymie przegrał z Ruusuvuori? No ależ, Jagiellonio, ten sam Ruusuvuori co tydzień trafia do ćwierćfinału turniejów 500, tylko że akurat tamtego dnia miał dobry dzień i dwa sety wolne od błędów! A Hurka? Ten facet ma taką formę, że jak dziś nie wygra, to jutro pojedzie na warsztaty z ping-ponga – bo co, ma stracić swoją markę „wiarygodnego średniaka”? „Hurkacz nie 2:0” to typ z kategorii „podbijam kurs, bo nikt nie chce ryzykować” – a Ty niby masz w kieszeni pierwszy set? Kursy pójdą w górę, ale nie dlatego, że Hurka awansuje, tylko dlatego, że legalny buk wie, że większość trafi na „seta dla Hurkacza” jak mucha na lep. ROI? Że co, masz jakiś magiczny wzór, skąd to 15%? Bo ja widzę tylko tyle: jak dzisiaj wejdzie, to fajnie, jak nie – to masz alibi gotowe („to była sytuacja, nie mój błąd”). 💸 A reszta? Pff, niech sobie stoją – skoro już mowa o deblach, to polecę typ na „H+H” z kursem 1.50, bo facet w deblu to jednak jeszcze jeden pas startowy, na którym Hurka może choć raz udowodnić, że umie grać. Ale to już dla frajerów, którzy wolą tracić forsę z uśmiechem, niż przyznać się, że typowali „łatwego celu”. 😏Każdą statystykę da się nagiąć.
-
no więc dziwi mnie trochę, że dzisiaj w ogóle jeszcze ktoś pamięta, że tenis to nie ten pijany wujek z meczu trzeciej ligi, który raz na ruski rok trafi piłkę w pole – a tymczasem rozgorzała dyskusja o Hurkaczu jakby jutro mieli decydować o mistrzostwach świata w... no, w czymś konkretnym, a nie w ping-pongowym warsztacie w Częstochowie. widziałem gorsze rzeczy, jak facet po trzecim set z De Minaurem nagle zaczyna opowiadać, że to „słaby cel”, bo ostatnio przegrał z chłopakiem z dołu tabeli – no nie no, serio? porównujemy dzisiejszego Hurkacza z tym, który w Rzymie przegrywał z Ruusuvuorim, którego z kolei sami wyżej wyceniacie, jak tylko zobaczycie jego nazwisko? kurde, ależ wy jesteście konsekwentni, brawo. ja bym na dzisiaj dał spokój z tymi wielkimi typami – nie dlatego, że Hurka nie ma serwisu, albo że De Minaur to jakiś cudowny gracz, tylko dlatego, że dzisiejszy mecz to tak naprawdę tylko pretekst do tego, żeby posiedzieć i popijać piwko, zanim coś naprawdę się wydarzy. za moich czasów nawet w Gdańsku, jak któryś z nas stawiał na tenis, to przynajmniej mieliśmy jakiegoś solidnego drugoligowca, a nie faceta, który pół roku temu grał w challengerze i nagle ktoś postanowił go wywindować do mainstreamu. a propos mainstreamu – ten kurs 1.80 na FTF? no niech tam, weźcie jeśli macie ochotę, tylko nie wrzucajcie całego kuponu, bo jeszcze się okaże, że De Minaur za godzinę zaniemówi na korcie i będzie wyglądał jak rozczarowany podopieczny warsztatów ping-pongowych. ja wolę typować „3+ setów” przy lepszym kursie, bo przecież jak Hurka dzisiaj nie rozbije Australijczyka w dwóch setach, to znaczy, że jednak coś nie halo – a wtedy kurs pewnie pójdzie w dół i będziemy mogli się śmiać, że akurat dzisiaj bukmacherzy okazali się mądrzejsi od was wszystkich. ostatnia rada: jeśli ktoś dzisiaj wsiądzie na De Minaura FTF, to niech przynajmniej ma jakieś drugie typy na zapas, bo historia lubi pokazywać, że dzisiejszy „pewny interes” jutro jest już legendą o bankructwie na papierze. a jak ktoś się upiera przy Hurkaczu, to niech liczy na to, że facet jednak dziś wstał lewą nogą, bo inaczej to cała ta dyskusja to tylko kolejna opowieść do baru, zamiast prawdziwego kuponu.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽