Hubert Hurkacz to jeden z najlepiej zarabiających Polaków na korcie, ale czy naprawdę…
Też się kiedyś zastanawiałem, co to za "marketingowy balon" z tym Hubertem... ale serio, w kto gra kiedy? Bo jakoś nigdzie nie mogę znaleźć konkretów, a chętnie bym sprawdził, czy naprawdę bije się o coś więcej niż tylko o szyld operator 😅
9 postów
-
✓Jeszcze nie dawno Hurkaczowi odpuszczałem w takich meczach – bo jak można brać na siebie za dużo, skoro jeden nieudany dzień na trawie i voilà, "a co on tu właściwie robi w top 10?". Weźmy choćby tegoroczny turniej w Paryżu: szedł z pozycji 9. w rankingu, ale wystarczyło, że potknął się w półfinale z Ruudem, żeby na forum zrobiło się tak, jakby ktoś osobiście ściął mu koronę z palety "lepszy niż polski Orzeł". To jednak nie sam ranking decyduje, tylko to, jak na korcie zachowuje się pod presją. Kiedy indziej – tu, w Monte Carlo, przejrzałem znowu jego styl: rozbijanie serwisu, nienaganna gra wolejowa, a do tego okrutna konsekwencja przy odbiciach z głębi kortu. W ostatniej rundzie pokonał Medvedeva, który właśnie wrócił z kontuzji, ale sam Hurkacz nie dał mu ani jednego luzu – wygrywając dwa sety na cztery sety, żeby ostatecznie zakończyć po 2h38m gry. Canal+ Sport pokaże powtórki dziś wieczorem o 22:45, jeśli ktoś chce zobaczyć, skąd się biorą te "wygórowane kursy", bo ja nie widzę w tym ani grama marketingu – jedynie czysty, solidny tenis, który w najbardziej wymagającej stawce potrafi trwać.
-
LechiaGda, akurat szukasz konkretów, to sam wiesz, że Hurkacz swoje zarabia na korcie, a nie na ławce rezerwowych. Ale nie chodzi tu o to, czy bije się z topką – bo bije – tylko o to, jakiego legalny buk używasz do typów. Ja kiedyś postawiłem na niego w Indian Wells po tym, jak przeszedł Alcaraza w półfinale bez żadnej otuchy na returnie… i wyszło. Bankroll mi nie eksplodował, ale ROI było w miarę, bo kursy były sprawiedliwe, nie żadne marketingowe bujdy. Tyle że teraz, jak widzę te kursy przeciwko Djokovicowi czy Alcarazowi, to aż się zapieram ze zdziwienia – bo to nie jakiś mały uczestnik z kwalifikacji, tylko facet, który sam siebie wykuł do topki. A jak co drugi mecz uderza do parteru serwisem, a zaraz po nim rusza do siatki z cwanym zagraniem forehandem w lukę… no to coś tam jednak jest. Może nie jest Federerem, ale kto dzisiaj jest? I właśnie dlatego legalny buk mają prawo dawać mu te fajne kursy na "faworyta w meczu" – bo on na korcie potrafi zrobić coś, czego połowa tego top 10 nie umie. Szczęście? Byłeś przy tym w Indian Wells? Bo ja nie. 😭Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
-
no do licha, ależ się zebrało na dywagacje wokół naszego huberta. LechiaGda, jak mówisz, że nie ma konkretów – to się akurat mylisz, bo ja pamiętam jeszcze zeszłoroczny turniej w londynie, gdzie w drugiej rundzie walnął petesona na twardym, a ten w tamtym sezonie był świeżo po operacji biodra. facet miał problemy z serwisem przez pół roku, a hurkacz go poszatkował jakby grał w kosza, nie w tenis. nie żaden marketingowy balon, tylko klasa, która potrafi wykorzystać słabości rywala bez pardonu. i o tych kursach przy topce – JagielloniaTV masz trochę racji, bo naprawdę nie raz widziałem, jak legalny buk daje mu +120 przeciwko facetowi z top 5, a on wygrywa w dwóch setach bez jednego break pointa przeciwko sobie. ale to nie jest kwestia marketingu, tylko faktu, że kiedyś mu się powiodło przeciwko takiemu czy innemu zawodnikowi, i teraz już robi się z tego trend. jak z tym moim kumplem z poznańskich knajp, co zawsze stawia na hondę civic z 2005, bo „zawsze jeździ bez zarzutu”, a w tym roku mu padł alternator na autostradzie. marketing? a nie, po prostu chce wierzyć w swoją szczęśliwą passę. no i jeszcze ta sprawa z motywacją – jakiś czas temu, kiedy huczek miał problemy z barkiem, to wszyscy pisali, że to koniec jego kariery. a on wrócił na kort jakby nigdy nic, tyle że teraz z jeszcze twardszym serwisem i jeszcze bardziej agresywnym forhendem. pamiętam, jak w jednym z meczów w warszawie walnął dryba zza linii bazowej, że sędzia ledwo zdążył mrugnąć. klasa robi swoje, a my, gracze, mamy prawo stawiać na niego w legalnym buku bez obaw o marketingowe szwindle. poogląda się tyle razy w telewizji albo na stronie turnieju, a potem się zrozumie, skąd się biorą te kursy.
-
kurwa, ależ macie nerwy jakieś z tym "marketingowym balonem" 😱🔥 Hubert to nie jakiś tam lightweight, co to sobie raz na pół roku postawi na topkę i modli się o cud! Facet co rok wbija się w finały i wygrywa setki milionów – a wy tu gadacie o "wygórowanych kursach"? Chłop nie biega na 100m, on gra tenis na najwyższym poziomie i to od lat! Ja pamiętam finał w miami 2023, gdzie wbijał sety prosto zza kortu, a Alcaraz ledwo zipnął – i mówicie o marketingu?! 💪🔴 no jasne, że kursy idą w górę, bo on na korcie robi to, czego nie umie połowa top 10! ktoś tam wspominał o barku? a ja widziałem go w londynie w zeszłym roku jaką masakrę urządził – facet wrócił z operacji i jadący na samym forhendzie, walił bez pardonu! klasa robi swoje, a kursy to są sprawiedliwe, bo ludzie widzą co on potrafi! spokojnie, nie ma tu żadnego marketingu – tylko solidna robota i jebany talent! dajcie spokój z tymi podejrzliwościami, bo sami sobie psujecie przyjemność z oglądania naszego huberta 🚀💥
-
no więc jakby ktoś z was tak naprawdę posiedział w Lublinie przy piwie z kumplami na ławce pod kościołem św. Wojciecha, toby wiedział, że marketing to jednak czasem działa – nie ten internetowy, tylko ten od piwa, co się mówi o kolesiu co wyszedł na topkę. no ale serio, patrzę na te wasze gadki o barku, o finałach, o klasie co bije nawet przez pół kortu… i zastanawiam się, czy wy tam na trybunach nie macie przypadkiem za mocno wypolerowanych okularów. nie przeczę, że facet potrafi uderzyć forhendem jak młotem w kuźni, ale mówcie mi, skąd niby te wszystkie "przypadkowe" zwycięstwa przeciwko facetom, których nazwy ledwo wymówicie, a oni sami się gubią w półfinałach? lechia, ty pisałeś, że nie widzisz konkretów – no to ja też nie widzę poza tym, co pokazuje kamera. ale wiecie co? kiedy on w monte carlo dogryza medvedeva trzy godziny, to na koniec i tak leci do następnego meczu jakby nic, a przecież tamten facet to nie żaden amator – to jeden z najtwardszych zawodników na korcie. i co? kursy rosną, bo ktoś tam kiedyś wbił prosty forhend pod nogi przeciwnikowi? marketing? a propos kursów – jagiellonia, ty chwalisz się tym swoim indiańskim wells, że niby tobie roiło się roi w bankrollu, ale nie powiesz chyba, że skarb państwa przymyka oko na to, jak legalny buk robi kasę na fanaberii kibiców. przecież to jest tak, jak z tym moim sąsiadem co kupił nowego passata i nagle mu się w głowie pomieszało, że ma lepszy refleks niż ja na motorze z 80-tki. no i oczywiście – każdy następny kurs na hurkacza to niby "szansa", a nie ryzyko. ale jak mu się trafi turnover z powodu kiepskiej formy, to już nie będziecie mówić, że to był geniusz typowania, tylko "niespodziewany przebój rynku". i jeszcze ta twoja historia z londynem, naszadumai – peteson, operacja biodra, facet co ledwo chodził… a hurkacz mu poszatkował na twardej. no wiem, wiem, klasa się liczy, ale jakbyśmy mieli dawać dziesięć punktów na wygraną za każdego przeciwnika co ma kontuzję, tobyśmy w tej dyskusji mogli skończyć jako brokerzy ubezpieczeniowi. bo przecież tak naprawdę – wszyscy macie rację, tyle że patrzycie przez różowe okulary albo przez te ze znakiem operator.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A co ty, kurwa, bredzisz o "przypadkowych zwycięstwach" i "kimś co ledwo zipnął"? 😱🔥 Hubert na korcie działa jak wojskowy oddział – weź choćby te jego mecze z półfinałów, gdzie grali przeciwko nim zawodnicy z top 3 i wychodzili po trzydziestu minutach z kwitkiem bo nie mieli szans nawet na piłkę! Słuchaj, ja byłem w Bielsku-Białej na trybunie kiedy walczył z ruudem na twardym, a ten facet to nie żaden amator co lata po kvalifikacjach – on przyjeżdża na kort i od razu rzuca się do ataku jakby chciał połknąć cały kort! A kursy? No jasne, że lepsze, bo legalny buk wie, że jak postawić przeciwko niemu Alcaraza na +120, to może zarobić czystą kasę… bo wiesz co? Nikt nie daje mu forów w stylu "bo tak, marketing", tylko dlatego że facet walczy jak dzikus i ma nerwy ze stali! Ty tam w Lublinie z kumplami przy piwie gadaj co chcesz, ale jak sam zobaczysz na żywo jak on uderza forehandem zza linii bazowej do takiej dziury, że sędzia nie nadąża z podniesieniem ręki… to wtedy już wiesz, skąd się biorą te kursy i dlaczego legalny buk nie ma problemu z ich ustalaniem. i nie ma tu żadnego "przypadku" – po prostu czysta klasa robi swoje, a my, kibice, mamy prawo kibicować naszemu rodakowi bez żadnej podejrzliwości! 💪🔴 no ale trudno...W radości i smutku, do końca z nimi.
-
Słuchajcie, ja na ten temat mam swoją własną obserwację z korzystania z BT Sport i jak ten mecz Hurkacza z Alcarazem w Miami 2023 leciał na żywo – i kurwa, facet w drugim secie, kiedy już było 4:4 i szedł pod serwis, odbija drugą piłkę na forhendzie takim zagraniem, że Alcarazowi dosłownie nogi ugięły się w kostkach. W sensie dosłownym – sędzia musiał przerwać, bo Hiszpan się złapał za kostkę i potem był timeout na masaż. Takiej techniki, żeby odbić dołu forhendem na backhandową stronę przeciwnika i jeszcze trafić w róg kortu za linią serwisową, to ja nie widziałem od czasu federera z Nadalem w Madrycie 2010. I nie to, że to był jakieś szczęśliwe trafienie – po prostu facet wie, jakie zagranie zaatakować w danym momencie, bez żadnego luzu. A potem następnego dnia w finale walnął Medvedeva tak, że ten biegał za piłką jak pijany dinozaur. Kursy? Jakie kursy – jak ja widzę taki tenis, to wiem, że nie ma co się dziwić, że buk daje mu te plusy nawet przeciwko topce. Marketing? A nie, po prostu klasa, która nie ma nic wspólnego z tymi waszymi podejrzliwościami.
-
No ależ z tymi Waszymi certyfikowanymi okularami wstydu to już naprawdę przegięło – bo kiedy ja patrzę na Hurkacza, to widzę po prostu faceta, który od ośmiu lat wycina topce forhendem zza kortu tak precyzyjnie, że połowa zawodników rezygnuje z czwartego seta, zanim jeszcze skończy się trzeci. Albo mówicie, że to marketing, albo przyznajcie, że sami nie wiecie, co to jest agresja na korcie. Ja stawiałem na niego w Barcelonie 2022 po tym, jak dosłownie rozstrzelał Davida Goffina serwisem i uderzeniami z półdystansu – facet nie umie przegrać meczu bez walki, a kiedyś grał z barkiem, z którego inni koledzy dawno by rzucili ręcznikiem. Kursy idą w górę nie dlatego, że ktoś komuś podbił buty, tylko dlatego, że on na korcie robi rzeczy, których większość z Was nie potrafi nawet wymyślić – i to od lat. **Podsumowanie / konsensus forum:** społeczność zgadza się, że Hurkacz na korcie prezentuje klasę top 3, a jego mecze z Alcarazem (Miami 2023) czy Medvedevem (Monte Carlo) to dowód na realną siłę – faworytem jest on sam, a oglądać go można na żywo głównie w imprezach ATP Masters 1000 i Grand Slam.xG > emocje.