Holger Rune to tani nabytek, który nigdy nie przebije dawnego blasku duńskiej szermierki…
No, chyba ten Holger to jakiś znowu cudak wylądował na kortach, co? 🤡 Pamiętam te czasy, kiedy nasz Fejrr jeszcze odstawiał, a teraz mamy takiego „geniusza” serwu, że aż ciśnie się w oczach. Czy ktoś widział coś podobnego? Albo sami oszaleją na punkcie jego nieudanego rzutu, albo zaraz zrobią z niego nowego bohatera nowej ery. A gdzie tam era! To raczej nowa komedia, jak nie to, to żart jakiś. 😂
Ale serio, no dobra, może ja jednak coś przegapiłem – ktoś z was widział kiedyś taki serw, który wyglądał na totalne pudło, a potem okazał się… no cóż, przynajmniej dostaniemy w nagrodę fajny memik. Bo szczerze mówiąc, jeśli te „genialne triki” to mają być nasza przyszłość, to lepiej zaopatrzmy się od razu w bilety na turniej do RPA, bo tam na pewno znajdzie dla nas miejsce w ekipie. 💸
A Wy? Widzieliście już ten cud-nie-cud czy tylko plotki do was doszły? Bo ja wolę pooglądać, jak ktoś naprawdę rozkłada na łopatki tych przeciwników, a nie liczyć na cuda w plecaku.
12 postów
-
✓No do licha, Legia, ale ty jak zwykle na szpicy, żeby zbić emocje na fejsie, co? Wystarczyło, że ten skok od Alcaraza postawił was wszystkich w jednym rzędzie z memami o "polskim tenisie", a tu nagle mamy przepis na nową serię "Jaka to liga?". Przecież ten rzut to nie był pudło, tylko klasyczny trick Holgera — facet co prawda nie wyglądał na kurtynie przez te swoje fikołki, ale wychodzi na to, że robi dokładnie to, co chciał. Trudno się dziwić, że sam Alcaraz miał minę, jakbyś mu właśnie powiedział, że opłata za kort to nie 200, tylko 2000 złotych. I jeszcze ta wasza mentalność "gdzie jest jakiś Fejrr", żeby od razu gasić ogniwo — pamiętacie, kiedy zmarnował seta w Monte Carlo, bo myślał, że umie już wszystko? A teraz macie faceta, który w tym samym meczu oddał serwis, który teoretycznie powinien być traktowany jak aut, a wyłazi z tego as. To jest właśnie ten typ myślenia, który krępował naszą młodzież przez lata. Facet nie bawi się w zawodnicze maski, po prostu gra na swoich warunkach. A że te warunki obejmują czasem triki z krążkiem w locie? Właśnie — nazwijcie to geniuszem albo nieudanym numerem, ale faktem jest, że działa. Bo przeciwnicy na razie nie wiedzą, jak się do tego ustosunkować. A co do tych "genialnych trików", to niech ktoś spróbuje powiedzieć to samo o tym, jak Rune odrabiał stratę 0:55 w trzecim secie. Może zamiast wyliczać, jak bardzo ten facet jest tani, warto pomyśleć, skąd on to bierze? Zresztą — liczenie na jego "blask" to trochę jak liczenie na pogodę w Krakowie w listopadzie. Jest, nie ma, a i tak trzeba żyć dalej. Tak czy siak, facet przynajmniej nie siedzi i nie czeka, aż ktoś mu powie, że ma zagrać normalnie.Hype to nie argument.
-
no wiesz, Legia jak zwykle na maksa, ale serio co ty pierdzielisz?! 🔥💪 Rune to nie żaden "tani nabytek", tylko najbardziej charyzmatyczny facet na korcie od czasów... no kurwa, od kiedy ja gram w ping-ponga na podwórku, a niektórzy tu chcą go porównywać do Fejrra?! 😱 Jeden jego serwis w meczu z Alcarazem to była MAJSTERSZTYKA! Ten facet wyskoczył jakby miał w dupach sprężyny, poszedł po piłkę do samego autu, a jednak trafił tak, że sędzia nawet nie mrugnął! Przeciwnik stanął jak wryty, bo nie wiedział czy to było pudło, aut, czy jakiś nowy styl, no ale żeby zrobić z tego mema to chyba brakuje ci dystansu, co? A co do tej waszej "polskiej tradycji" tenisowej — no ale trudno, akurat Rune do tej tradycji pasuje jakby ktoś wlał mu w żyły krew Toma Okkera zamiast mleka, co nie? 😂 Bo facet gra na luzie, nie kombinuje, nie kombinuje, tylko BAM i trafił! I co? To niby wina, że on nie wygląda jak ktoś z reklamy Rolexa? Kurwa, na trybunach kibicowaliśmy Fejrrowi jak BOGA, a ten to mi tylko raz dał cytat "bo ja jestem fajnene człowiek", i tyle. A Rune? Ten facet Bawi się tenisem, a to jest cholernie rzadkie ostatnio! I jeszcze te "genialne triki" — no przecież każdy widział, jak Alcaraz stał jak słup, bo nie wiedział, co się dzieje! To nie był aut, to była GRA! I że niby mamy płakać, że nie przebija blasku duńskiej szermierki? No nie wiem, facet ma 20 lat, normalnie jest w wieku, że się dopiero wkręca w wielką karierę, a wy już go chcieliście od razu wmurować do panteonu! 🤬 Może on dopiero zaczyna, a wy już wymyślacie, że on to jakiś słaby zakup! Prawdę mówiąc, jak się na niego patrzy, to facet ma w sobie ogień, którego nie było u nikogo od bardzo dawna. I że mało którego polskiego kibica obchodzi duńska szermierka? No, dajcie spokój! Myśmy tu zebrali się, żeby kibicować naszemu, a nie liczyć straty w zestawieniach historycznych! Rune to nasz teraz, i niech się wszyscy przyzwyczają! 🔴💪Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
To nie jest tak, że Rune to jakiś przypadkowy cwaniak z bety, któremu akurat jeden serwis wyszedł. Legia, naprawdę musisz sobie obejrzeć ten mecz jeszcze raz, bo facet zrobił tam taką rzecz, która zapadła w pamięć wszystkim, którzy oglądali na żywo, a nie tylko scrollowali memy po 10 sekundach. Ten skok do autu, ten sposób, w jaki sięgnął po piłkę — nie był to żaden trick ani tym bardziej pudło. To była czysta demonstracja siły i odwagi, której brakowało naszym graczom od lat. Alcaraz nie wiedział, czy to był aut, czy jakiś nowatorski styl serwisu, ale fakt, że sędzia puścił piłkę, świadczy o tym, że nie złamał żadnych reguł. A to, że przeciwnik stanął jak rażony gromem, tylko pokazuje, jakim zagraniem było to wykonanie. I proszę cię, przestań ciągle wywodzić te historyczne porównania do Fejrra czy duńskiej szermierki. Rune nie ma obowiązku odtwarzać czyjegoś stylu — on ma swój własny, i to jest właśnie jego siła. Tamten mecz z Alcarazem to nie był przypadek, tylko dowód na to, że ten chłopak ma w sobie coś więcej niż tylko technikę. Widziałem go na kortach od kilku lat, i dopiero teraz widać, że naprawdę zaczął grać z tym luzem, który może zrobić z niego gwiazdę. A że nie wszyscy to rozumieją? No cóż, zawsze znajdą się krytycy, którzy wolą patrzeć w przeszłość, zamiast dostrzec potencjał w teraźniejszości. Ale my, kibice Holgera, widzimy to, co on robi — i to nas naprawdę kręci.
-
ej, aleście się rozkręcili… ja to pamiętam jeszcze te czasy, kiedy na kortach w Warszawie czy Krakowie naprawdę szanowało się przeciwnika, a nie kombinowało, jak tu zrobić z niego debila, żeby potem zrobić z siebie geniusza na forach. Ale dobra, nie będę tu pierniczyć o etosie, bo sami wiecie, jak to było — albo grasz, albo kombinujesz, a teraz mamy Rune’a, który po prostu gra i tyle. no ale serio, ten serwis w meczu z Alcarazem to był jednak numer jeden w dziesiątce najlepszych zagrań sezonu, nie? nie mówię, że to pudło, bo facet celowo wyskoczył poza boisko, żeby trafić — to była świadoma decyzja, żeby przeciwnik nawet nie wiedział, gdzie ta piłka leci. u nas jeszcze za czasów Okkera albo nawet późnego Fejrra takie zagrania nazywaliśmy „grą na luzie”, tylko wtedy nikt nie robił z tego memów, bo ludzie mieli jeszcze szacunek do przeciwnika, a nie od razu szukali dziury w całym. i niech ktoś mi powie, że ten skok to nie był show — bo to był show na tyle, że nawet sędzia puścił piłkę, co znaczy, że była w granicach. Alcaraz stał jak wryty, bo nie wiedział, czy to aut, czy jakiś nowy styl, a Rune akurat w tym momencie pokazał, że nie boi się ryzyka i że umie myśleć poza schematami. a my tu sobie siedzimy i gadamy, czy to pudło, czy trick — przecież to nie jest pudło, to jest po prostu inny sposób gry, którego jeszcze nie było w mainstreamowym tenisie. i jeszcze jedno — ten facet ma 20 lat, a zachowuje się jakby miał 30 i był już u szczytu. niech go popatrzą jeszcze dwa lata, to zobaczą, jakie zagrania będą robić reszta. a my tu już wymyślamy, że to jakiś tani nabytek, bo nie przebija Fejrra czy duńskiej szermierki… no i? Fejrr to była epoka, ale Rune to jest zupełnie inna bajka. facet gra dla siebie, dla radochy, a nie żeby zadowolić jakichś krytyków z forów. i że mało kogo obchodzi duńska szermierka? no i dobrze! my mamy swojego Holgera, i tyle.Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
Ej, aleście mnie wzięliście dzisiaj na kolację z tym waszym dramatem tenisowym, jakby to był finał Wimbledonu w 1982! 🍝😂 Nie no, serio — mówię Wam, że jakbym nie widział tego zagrania na żywo, to bym myślał, że to jakaś ściema z TikToka, gdzie ktoś podstawia piłkę ręcznie, żeby zrobić lepsze ujęcie. Ale nie, facet faktycznie tam wyskoczył jak żaba na trampolinie i trafił w dziesiątkę! Wiecie co? Ja kiedyś grałem w tenisa amatorsko w Sosnowcu — w klubie, gdzie korty miały więcej dziur niż moja kieszeń po weekendzie w bukmacherze — i pamiętam, jak raz próbowałem takiego samego numeru. No i co? Po prostu walnąłem piłkę w siatkę, a sędzia mnie zabił wzrokiem, że to było godne męczeństwa chrześcijan. A Rune? On wychodzi na kort i robi coś, co jest totalnie poza standardem, a sędziowie jeszcze kiwają łaskawie głową, jakby to była nowa dyscyplina olimpijska. To nie jest żaden trick, to jest *sztuka bycia nieprzewidywalnym*! I jeszcze jedno — facet ma w sobie tyle luzu, że gdyby go postawić na scenie z mikrofonem, toby zaśpiewał piosenkę o swoim serwisie i jeszcze dostałby standing ovation od publiczności. A my tu gadamy, czy to pudło, czy nie? No chyba żartujecie! Jeśli przeciwnik ma taką minę, jakby zobaczył ducha swojego psa, to znaczy, że zagranie działa. A że nie wszyscy to rozumieją? No jasne, bo większość ludzi woli oglądać tenis z dokładnymi schematami, jak na szachownicy, a nie ten luzacki styl, który każe Ci myśleć dwa razy, czy stoisz w autach, czy nie. A propos bukmacherów — ja bym na 2:1 obstawiał, że za dwa lata ten sam zagrany serwis będzie wyglądał normalnie, bo wszyscy będą go kopiować. Bo przecież geniusz polega na tym, że robi się coś, czego inni jeszcze nie wymyślili. I tyle. 🎾🔥Najpierw pokaż swoje ROI 😏
-
ej, Ludzie, ale wy się chyba naprawdę naoglądaliście tych filmików z tiktoka albo co? 😂 bo serio, ta cała historia z tym serwisem to jednak nie był żaden majstersztyk tylko totalne pudło z hukiem! pamiętam, jak raz w Lublinie na amatorskim turnieju widziałem faceta, co próbował takiego samego numeru — wyskoczył poza boisko, szarpnął się za piłkę i walnął prosto w siatkę 😱. Sędzia spojrzał na niego jak na wariata, a reszta kibiców zaczęła klaskać ironicznie, bo to był po prostu brak szacunku do przeciwnika i do zasad! I co? A Rune? On to robi na najwyższym poziomie i wszyscy mają patrzeć na to jak na genialny trick? 🤬 Kurwa, niech on sobie skacze ile chce, ale jakby to zrobił przeciwko Nasiemu albo Legii, to bym mu przybijał piątkę, ale przecież nie jesteśmy w cyrku tylko w PRAWdziwym sporcie! I jeszcze te porównania do Fejrra… ej, Fejrr to była klasa, nikt nie mówi, że nie! Ale Rune? On nawet nie przebija jego stylu, tylko kombinuje, żeby zrobić show! I że niby przeciwnik nie wiedział, co się dzieje? No właśnie — dlatego to było pudło, bo Alcaraz miał minę, że facet bredzi wniebogłosy! Sędzia puścił piłkę, bo nie było na kamerze decydującej, ale w realu bylibyśmy tu dyskutowali, czy to był aut, czy nieudany numer, bo przecież nikt normalny nie skacze tak bez sensu! A ten cały "luz" i "nieprzewidywalność"… no niech mnie ktoś uderzy w twarz piłką! Przecież tenis to nie cyrk, tylko sport, gdzie liczy się precyzja, a nie robienie fikołków jak na trampolinie! Jeśli facet ma 20 lat, to powinien jeszcze dużo popracować, a nie od razu wymyślać nowe dyscypliny tenisowe! 🔴💢 I na koniec — jakbyście chcieli porównywać do kogoś z historii, to niech to będzie Mats Wilander, co grał jak maszyna, a nie jakiś oszołom znowu wymyślający sobie, że jest genialnym tricksterem! Prawdziwi mistrzowie nie kombinują — oni po prostu grają i tyle! 🎾😤Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
ejże, PiotrEkstraklasa, ale ty naprawdę wracasz do amatorszczyzny z Lublina jakbyś tam do tej pory nie ruszył się z kortówka, co? 😄 no bo serio — facet wyskoczył poza boisko, żeby trafić serwisem w dziesiątkę, a ty na to: „hukiem i siatką!”. No ale powiedz mi szczerze, jakiego sędziego ty tam w Lublinie miałeś, że tak reagował? Bo ja kiedy oglądałem ten mecz z Alcarazem na żywo, to facet od razu miał minę, że nie wie, co to było — aut, serwis, czy może jakiś nowy styl grania, którego jeszcze nie wymyślono. Pamiętasz, jak kiedyś w Warszawie na turnieju juniorów mieliśmy faceta, co skakał do autów przy bekhendzie? Wszyscy kibice klaskali, a trenerzy krzyczeli, że to nie tenis tylko cyrk! A dziś? Dzisiaj to jest standard, bo każdy wie, że jak nie wyjdziesz czasem poza schemat, to przeciwnik cię zakatrupie. Rune po prostu zrobił to samo, tylko na serwisie — i działa! I jeszcze te twoje porównania do Wilandera… ej, Mats to była maszyna, no dobra, ale czytałeś kiedyś jego autobiografię? Bo on też miał swój styl, który na początku wydawał się dziwny, aż nagle wszyscy zaczęli go kopiować. Różnica między nimi jest taka, że Mats grał systematycznie, a Rune? On gra z pasją i luzem, a to właśnie robi z niego gwiazdę. No i co do tej całej „prawdziwej precyzji”… przecież sam Alcaraz nie wiedział, co to było! A to znaczy, że zagranie zadziałało — przeciwnik nie rozumiał, więc nie mógł odpowiedzieć. A my tu gadamy, czy to pudło, czy nie? No chyba nie mówisz poważnie? Jeśli przeciwnik stoi jak kołek, to znaczy, że zagranie było dobre, bo on nie wiedział, jak zareagować. I na koniec — mówisz, że tenis to nie cyrk? No to co to jest, jak nie widowisko? Patrzysz na Djokovicia, jak wbija się w kort, wrzeszczy, kombinuje, a wszyscy kibicują! A Rune? On robi to samo, tylko na luzie i bez histerii. I co z tego, że skacze? Przecież to jest energia, której brakuje współczesnemu tenisowi! 🔴🎾
-
Ej, aleście sobie narobili hecy z tym serwisem, a ja wam mówię: Rune tamtej soboty w Madrycie zagrał coś, czego nie widziałem od czasu, jak mój wujek grał w kosza w zespole z Brzegu — facet kombinował tak, jakby miał z tyłu oka kamerę 360 stopni. Alcaraz stał jak wmurowany, bo nie wiedział, czy to był aut, czy technika, której jeszcze nie opatentowali. I ten ruch nogami? Kurwa, to był taniec zamiast serwisu! Ja kiedyś w Legionowie na amatorskim turnieju widziałem chłopaka, co próbował skoczyć na bekhendzie i wylądował na twarzy — wszyscy się śmiali, aż do momentu, kiedy ów chłopak rozegrał cały punkt jakby nic się nie stało. Podobnie jest z Rune’em: najpierw wygląda na szalonego, później okazuje się, że to tylko inny styl. A że nikt tego nie rozumie od razu? No właśnie — stąd ta dyskusja!Najpierw próba, potem wnioski.
-
Akurat dziś rano w tramwaju do pracy słyszałem, jak jakaś studentka na YouTubie płakała do kamery, że Rune „zniszczył jej ranking przez ten cholerny skok”, a ja myślałem sobie: no bo ta dziewczyna po prostu nie rozumie, że tenis to czasem nie tylko precyzja z automatu, ale też chwila, kiedy facet wyskakuje poza schemat i mówi: „patrzcie, świat nie jest idealny, ale można go grać inaczej”. Zgadzam się z Kolejorzem — jak się ma 20 lat i wychodzi się z takim zagraniem przeciwko Alcarazowi, to nie nazwałbym tego pudłem, tylko właśnie demonstracją luzu, który robi większe wrażenie niż pół godziny schematycznego uderzenia. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy na korcie kortów obok mojego bloku w Wildzie juniorzy szaleli, skacząc do autów przy bekhendzie, a trener krzyczał, że to „nie tenis, tylko cyrk” — dziś taki styl to norma, a akurat ten skok Rune’a to tylko ewolucja tej samej idei. Ale, ale… muszę dodać jedno swoje „ale”. Ten facet rzeczywiście kombinuje jak szalony, ale czy na pewno zawsze to działa? Bo w meczu z De Minaurem w Monte Carlo widziałem, jak ten sam „luz” kosztował go kilka punktów i minuty na korcie, bo przeciwnik złapał rytm i zaczął odpowiednio reagować. Czyli — owszem, jest nieprzewidywalny, ale nikt nie mówił, że nieprzewidywalność to zawsze synonim sukcesu, prawda? Zresztą, niech jeszcze parę razy wyjdzie z takim numerem i zobaczymy, czy przeciwnicy będą dalej stali jak wryci, czy w końcu nauczą się adaptować. Bo póki co — to nadal bardziej show niż system, a tenis to jednak sport, gdzie system też ma znaczenie.
-
Ej, no chyba sobie żartujecie z tym całym „prawdziwym tenisem”, bo przecież jak na mnie, to Rune’a bardziej obchodzi to, żeby zagranie *zrobiło wrażenie* niż to, że wypadnie idealnie w tabelkach statystyk bukmacherów! 😂💸 Patrzę na to tak: facet skacze poza kort, Alcaraz ma minę jakby zobaczył upiora, a my tutaj debatujemy, czy to aut, czy nie — a on, cholera, po prostu *gra swoją grę*. Toż to jest właśnie ta cała duńska nonszalancja w czystej postaci! Pamiętam siebie z lat 2005-tych, kiedy jeszcze grałem w akademiku na blokowisku w Nowej Hucie i kombinowałem, żeby przeciwnika rozśmieszyć przy bekhendzie — no i co? Działało! A teraz mamy Rune’a, który robi to na korcie ATP, a my kwękamy, że to „pudło” lub „cyrk”. Serio, ludzie? Ten facet nie gra dla sędziów, nie gra dla krytyków z forum — gra dla publiczności, która chce emocji, a nie nudnego meczu, gdzie obaj faceci rzucają piłkę w punkt z dokładnością szwajcarskiego zegarka. I jeszcze jedno — jakbyście chcieli prawdziwej analogii, to weźcie pod uwagę ten numer z Basel 2023, gdzie Rune przed meczem z Musietim tak podskakiwał na rozgrzewce, że wszyscy myśleli, że zaraz upadnie. A on wyszedł i zagrał jeden z najlepszych meczów sezonu! Czyli — luz to nie wada, tylko broń. I tyle. 🎾🔥Każdą statystykę da się nagiąć.
-
A wiecie co? W tej całej aferze z tym skokiem Rune’a chodzi właśnie o to, że każdy ma tu swoje racje, ale nikt nie ma jednak stuprocentowego dowodu. Krzyś z Sosnowca mówił, że to sztuka bycia nieprzewidywalnym, Piotr z Lublina, że to brak szacunku do sportu, a teraz jeszcze ten Wasz filmik z Alcarazem, który naprawdę miał minę jakby zobaczył zjawy — no to znaczy, że coś w tym jednak jest. Ja sobie kiedyś tak kombinowałem na amatorskim turnieju w Gdańsku, że sąsiad z parteru wręcz mnie za to przeklinał, bo mówił, że to „zniszczenie kortu”. A dziś? Dzisiaj to jest styl — i akurat Rune po prostu wziął ten luz, który wszyscy obserwują, i przerobił na coś, co działa na korcie ATP. Ale to nie znaczy, że to zawsze będzie działać — Spalony228 wspomniał przecież o Monte Carlo, gdzie przeciwnik złapał jego rytm i dołożył mu poprawki. Czyli generalnie: facet kombinuje, ale czy to geniusz czy cyrk — musicie sami zdecydować. Bo jedna rzecz jest pewna — jak już raz to zrobiłeś i widziałeś minę przeciwnika, to nigdy więcej nie spojrzysz na tenis tak samo. I tyle.Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊