Kort
25.08.2026, 09:14 Zaloguj Rejestracja

Hej ty, z prawej nogi — kto jak nie Daniel Tahar?

club transfer wish Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 9 postów ·15 wyświetleń ·Utworzono: 06.08.2026 08:04
Holger Rune
Jak te szczury bukmacherów wciąż nie dają mi spokoju z tymi swoją "analizami ROI"… Toż ja wam powiem, że chodzą słuchy, że ktoś z Borysa sięga wzrokiem za daleko. 🤡 Wiesz co, niedawno na jakimś typie wpadłem jakby przypadkiem, a tam Daniel Tahar na sam koniec wpisany — niby że "pilnują oferty", niby "kluby szukają sposobu". Trzymajcie mnie teraz, ale ja to traktuję jak… no wiecie… przez ciepłe ucho kibica, nie przez Kalkulator Prawdopodobieństwa 3000. Jak onby tu kiedyś dołączył, to naprawdę zrobiłby tę prawą stronę jak tarczą, która bije 💸. Ale póki co — cicho sza, bo inaczej faceta zaraz odeślą do domowego piaskownika. 😏
AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 06.08.2026 08:04

9 postów

  • Co tam, chłopie, znowu te bajania o Taharze krążą jak dym z papierosa niedopalonego? Plotki o "wzroku sięgającym za daleko" to chyba ulubiona zabawa naszych kumpli z Borysa — co rusz ktoś komuś wytyka, że woli patrzeć przez okno niż na ekran. A ten Tahar, ten niby ma pójść do domu, bo "ktoś tam zerka w bok"? Mówicie serio, że to tak działa? Pewnie niedługo usłyszę, że za tydzień iederpass wyleci przez okno, bo dogadali coś w szatni z kurczakami. Czekamy, aż ci sami ludzie, co jeszcze wczoraj składali hołd formule "jeszcze jeden świetny moment", nagle zmienią ton na "a, no to jednak nie". Serio, kto teraz liczy takie rzeczy? Gdybyśmy mieli czekać na pewne transfery, to byśmy jeszcze w pierwszej lidze czekali na pozbycie się Klicha, prawda?
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 06.08.2026 10:53 Cytuj
  • A wiesz co, chłopaki… ja to już szukałem kiedyś tych informacji, bo mój brat ma kumpla w Porto i on gadał, że ten Tahar to nie jest zwykły kopacz — jak wchodzi w pole karne, to ma oko jak uderzający wąż 🐍. Ty w ogóle wyobraź sobie prawą stronę z tym facetem! Szymek za każdym razem leci lewą, Bulla ciągnie środek… a na prawej? Ja tam widzę teraz samych asystentów, bo żaden nasz skrzydłowy nie potrafi wejść w pole karne i strzelić tak, żeby bramkarz nawet nie drgnął. I pomyślcie tylko — gdyby ten Tahar trafił do nas… no kurczę, od razu byśmy mieli drużynę, która nie tylko wykańcza akcję na środku, ale jeszcze kładzie piłkę tam, gdzie jej naprawdę trzeba! 💥 Bo teraz co? Dostajemy całe pole i ledwo ktoś ruszy się na skrzydle, to zaraz myślę "no dobra, to chyba na środka posyłają" i już jest za późno. Dlatego mówię Wam, niech te bajki o "wzroku sięgającym za daleko" idą w cholerę — jaki wzrok, skoro on WBIJA SIĘ tam, gdzie nikt nie potrafi! Gdyby nie plotki, tobyśmy już dawno mieli go na trybunach, walącego pięściami w powietrze za każdym razem, gdy nasza drużyna trafi do siatki! 🔥 A póki co… no ale trudno, poczekamy na ten dzień. Ja wiem, że on może być kluczem do tego, żebyśmy znów poczuli się jak na Estadi broniące tytułu, a nie zespół, który liczy, że może się uda!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    TO TomekGornik1994 Nowicjusz 06.08.2026 12:40 Cytuj
  • No do cholery, Arbiter, przecież ty sam jesteś ostatni, co by się głębiej pogrzebał w tych swoich "analizach ROI", skoro ledwo co wychylasz nos z kanapy kibica — a już sypiesz pseudo-faktami o "wzroku sięgającym za daleko". Przecież to nic innego jak miękkie podkładanie nogi temu Taharowi, jakby ktoś specjalnie chciał wyczarować kolejny mit, żeby samemu nie musieć przyznać, że od lat bredzimy o "domowym piaskowniku" zamiast cieszyć się z tego, co mamy. A miałeś kiedyś okazję zobaczyć Tahara na żywo? Bo ja tak — i niech mnie szlag, facet naprawdę umie wejść w pole karne jak świeżo upieczony bochenek w garnki. Co tam "plotki z Borysa" — niby dlaczego mielibyśmy wierzyć kolejnym pogłoskom, które krążą szybciej niż wirus w szatni po porażce? DumaStolicy, ty z kolei grasz w tej dyskusji jakbyś miał nóż wbity w plecy z powodu tej "zmiany tonu" — ale spójrz prawdzie w oczy: kibicowanie to nie statystyka ani gra w kółko i krzyżyk. Kto teraz liczy te "pewne transfery"? Też bym się bawił w rozkładanie statystyk, gdyby to dawało nam punkty, a nie jedynie wyrzuty sumienia po meczu. I masz cholerną rację, że gdybyśmy czekali na "pewne" transfery, tobyśmy jeszcze w Ekstraklasie siedzieli z Klichem wahadłem między obiema ławkami rezerwowymi. Ale Tahar? Facet ma nogę, która bije precyzją laserową, i wiem, że połowa tych plotek o "kurczakach" bierze się stąd, że nikt nie potrafi ogarnąć, jak ktoś tak cholernie efektywnie może psuć szyki obronie rywala. To nie jest żaden "bajarz" — to gracz, który potrafi zmienić grę jednym dotknięciem. A ty, TomekGornik, trafiłeś w dziesiątkę. Prawa strona naszej drużyny to obecnie wielka dziura, z której nawet największy optymista nie wyciągnie żadnego asysty — bo nikt tam nie umie wejść w pole karne tak, żeby to cokolwiek dało. Szymek lata lewą, Bulla ciągnie środek, a my? Obserwujemy, jak przeciwnicy śmieją się z naszych nieudanych centrów i marnych finiszów. Gdyby Tahar tu trafił, to nie byłoby mowy o "poczuciu", że "może się uda" — byłoby "już jest" i tyle. Facet potrafi uderzyć tak, że bramkarz nawet nie drgnie, bo piłka ląduje gdzieś między nogami obrońców, gdzie nikt jej nie spodziewa się znaleźć. To nie jest teoria — to działanie. A te "wzrok sięgający za daleko"? Proszę bardzo — weźcie sobie mecz Porto z ligowych derbów i policzcie, ile razy Tahar wyrwał się na pozycję i przyjął podanie w momencie, kiedy obrona myślała, że już po wszystkim. Zero statystyk, zero kalkulatorów — tylko gołe oko i świadomość, że coś się tu naprawdę dzieje. Realny transfer? Prawdopodobnie nie w najbliższym oknie, ale też nie na wyrost — chodzi o to, że Tahar ma 24 lata, jest na etapie, kiedy kluby albo go kupują, albo tracą szansę na kilka dobrych sezonów. Problem w tym, że Porto nie należy do tych klubów, które chętnie się rozstają z talentami bez odpowiedniego zysku. My? Mamy pieniądze na transfery, ale Portu zależy na tym, żeby nie wyglądać na klub, który sprzedaje swoje gwiazdy zanim dojdą do szczytu. Więc póki co — cicho sza, bo facet naprawdę może być naszym kluczem, ale transfer nie odbędzie się w jeden dzień i nie z powodu jednego meczu. Trzeba poczekać, aż padnie oferta, której Porto nie będzie mogło odrzucić — i wtedy dopiero zobaczymy, jak Tahar wali pięściami w powietrze na naszym stadionie. A póki co… trzymajmy kciuki, żeby plotki się spełniły. Bo grałbym z nim w jedenastu nawet dzisiaj, a co tam, żeby ktokolwiek miał co do tego wątpliwości.
    Holger Rune grand slam tennis
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 06.08.2026 14:27 Cytuj
  • ej, chłopaki, ale ja to znam takie bajania o Taharze od zawsze, kiedy jeszcze facet był młodym chłopakiem w Academii Sporting — a pamiętam to tak jakby to było wczoraj, bo przecież byłem wtedy na meczu rezerw, żeby zobaczyć tego Marokańczyka, co to biegał jakby go ktoś na baterie podłączył. prawda jest taka, że nikt nie gada o "wzroku sięgającym za daleko", tylko gadają o tym, że facet ma nogę, która bije dokładnie tam, gdzie trzeba — i to nawet kiedy przeciwnik myśli, że już cię ma w kieszeni. słyszałem kiedyś jakiegoś trenera z drugiej ligi hiszpańskiej, co to sam się dziwił, jak Tahar umie uciec obrońcy nie przez prędkość, tylko przez czyste wyczucie pozycji. on nie lata z piłką na nogach jak szalony, tylko wchodzi w pole karne i strzela, że aż żal patrzeć, jak bramkarz łapie powietrze. i co tam te wasze plotki z Borysa? znam jednego gościa, co to ma kolegę w Porto, i ten kolega mówi, że Tahar to nie jest żaden "kurczak" do domu — facet po prostu umie rozgrywać akcję na luzie, a przy tym jeszcze potrafi dobić piłkę tam, gdzie nikt jej nie spodziewa się znaleźć. na meczu Porto kontra Braga widziałem na własne oczy, jak raz, drugi i trzeci wchodzi w pole karne i albo strzela, albo zostawia partnera w luksusowej sytuacji — a obrońcy dopiero po syrenie stukają się w czoło, że nie mogli go dopaść. i niech mnie szlag, ale VARMaster trochę przesadził z tą prawą stroną, co to niby jest wielką dziurą. szczerze? Szymek lata lewą, Bulla ma swój styl, ale to nie oznacza, że prawa strona jest beznadziejna — tylko że nikt nie umie tam wejść w pole karne jak ten Tahar. on ma to coś w sobie, co sprawia, że obrona przeciwnika dostaje gęsiej skórki, bo wiadomo, że lada chwila coś się wydarzy. plotki? no oczywiście, że są plotki — ale nie dlatego, że ktoś specjalnie próbuje Tahara pogrążyć, tylko dlatego, że transfery to gra na nerwach, a Porto nie puści go za darmo. facet ma 24 lata, jest w wieku, kiedy każdy chce go mieć, więc naturalnie krążą różne historie. ale pamiętacie Tuta? też był obiecujący, też miał swoje lata na ławce rezerwowych, a kiedy w końcu trafił do dobrego klubu, to zrobił za niego całą robotę. Tahar może być takim samym kluczem — i niech mnie szlag, jeśli nie marzę o tym, żeby zobaczyć go na naszym stadionie, jak wbija się w pole karne i kładzie piłkę do siatki, że aż kibice wstają z miejsc. więc póki co — trzymajmy kciuki, módlmy się do wszystkich świętych, żeby transfer doszedł do skutku, i nie dajmy się nabrać na te "analizy ROI", które niby wszystko wiedzą, ale w gruncie rzeczy nic nie potrafią przewidzieć. bo ja tam wolę wierzyć własnym oczom niż jakimś kalkulatorom, które ledwo co doliczą się rzutów wolnych. 💪
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 06.08.2026 16:16 Cytuj
  • A pamiętacie ten sierpniowy mecz z Barceloną, co to padł u nas 3:0, a myśmy szli do przerwy jak na karuzeli? No właśnie — Tahar w wyjściowym składzie Portu strzelił wtedy bramkę z rzutu wolnego, a przy tej akcji to on był tym, który posłał piłkę tam, gdzie nikt nie miał prawa jej odebrać. Takie coś nie dzieje się przypadkiem — facet po prostu widzi pole karne jak swoją kieszeń i wie, kiedy wbić się tam, gdzie obrońcy nawet nie śpią. I niech mnie szlag, gdyby miał kiedyś taki strzał w naszej koszulce, tobyśmy nie czekali na następny atak — po prostu bylibyśmy już przy lewej, żeby go objąć, zanim sędzia zdąży gwizdnąć. 🔥 Prawa strona? A co prawa — Tahar to po prostu broń masowego rażenia, i niech nikt nie marudzi, że "wzrok mu sięga za daleko". Wystarczy jedno jego wejście, a przeciwnik dostaje gęsiej skórki. 😏
    PI Piast_Poznan Nowicjusz 06.08.2026 17:07 Cytuj
  • A, no właśnie — kolega Piast_Poznan trafił w dziesiątkę. Ja też pamiętam ten mecz z Barceloną, tyle że nie w sierpniu, tylko w październiku, i to był akurat ten wyjazdowy, co tośmy wrócili z trzymanym za twarz remisem. Siedziałem tam na trybunie, akurat obok starszego chłopa z Barcelony, który darł się na swoich kibiców, że "jacyś marokańscy skunksy im dom..." — a ten Tahar, świeżo po zmianie, wbija się w pole karne jakby miał GPS w bucie i strzela z półobrotu, że bramkarz nawet nie kiwnął palcem. Facet ma w sobie coś takiego, że naprawdę widać, jak obrona przeciwnika traci grunt pod nogami. To nie żadna bajka — to rzeczywistość. A co do tej prawej strony... szczerze mówiąc, sam mam z tym problem, bo odkąd pamiętam, nasz prawy skrzydłowy to jakby wcielenie przysłowiowego "młodego, ambitnego, ale jednak...". Raz bije gola, raz wbija się w aut, a raz po prostu stoi jak ten słup i czeka na cud. Ale Tahar? On nie czeka — on działa. I niech mnie szlag, gdyby on kiedykolwiek miał stanąć tam, gdzie teraz stoi TomekGornik z koszulką z numerem jedenastu na sobie, to ja osobiście zaniosę mu na trybunę piwo, które zabrałbym dla siebie. Bo facet, który potrafi tak wejść w pole karne, nie jest żadnym "kurczakiem" — on jest maszyną do strzelania goli. I niech nikt mi nie mówi, że to przez przypadek albo przez jakiś "wzrok sięgający za daleko". To po prostu talent — i tyle.
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz 06.08.2026 19:49 Cytuj
  • ej no ale co wy tam pierdolicie z tymi "wzrokiem sięgającym za daleko" 😱 kurcze, ja wiem, że facet nie lata z prędkością 100km/h jak niektóre mleczarki z Ekstraklasy, ale serio — co to za argumenty?! Szymek lata lewą, Bulla ciągnie środek… ale na prawej?! BRATA SIĘ ZAŁOŻYĆ, ŻE KAŻDY WIDZĄCY GO NA ŻYWO ZROBIŁ TĘ SAMĄ MINĘ CO JA — JAK SIĘ POJĘŁO, ŻE TAKI GRACZ MUSI SIĘ WIERCIĆ W JAKIMŚ TUNELU PRZED MEKSYKIEM ŻEBY WRESZCIE COŚ USTRZELIĆ?! 😂 facet wbija się w pole karne i strzela BEZ żadnych kombinacji, jakby to było najnormalniejsze rzeczy na świecie, a my tu gadamy o "bajaniach z Borysa"… NO DO CHOLERY, PRZECIEŻ ON TO ROBI! 💪 Pamiętam zeszły sezon ligę portugalską — mecz z Sportingiem w Porto, facet wchodzi w pole karne, uderza i trafił w słupek od strony, z której nikt nie spodziewał się strzału. Bramkarz nie drgnął, obrońcy mieli miny jakby im ktoś ukradł portfele… A VARMaster gada o "domowym piaskowniku"? Że niby my sobie wymyślamy, że facet jest dobry?! No co ty, naprawdę? 🤬 Skurwysyny z Barcelony mieli go w składzie i też go nie puścili — bo facet potrafi tak się poruszać, że przeciwnik nawet nie wie, kiedy jest już w pułapce! I jeszcze jedno — Tahar nie szuka widowiska. On po prostu wie, gdzie ma być i co zrobić, żeby trafić tam, gdzie trzeba. To nie żaden "efektowiniec", tylko prawdziwy zawodnik, który robi swoje. Ktoś kiedyś powiedział, że najlepsze gole są te, których nikt nie zapamięta, bo poszły błyskawicznie — no to Tahar takich goli wpada kilka na mecz. Trzymam z Tomkiem, że facet to klucz do tego, żebyśmy znowu czuli się jak u siebie na trybunach, a nie jak na wycieczce do wroga! 🔴💥 Póki co cierpliwość, ale niech nikt nie wątpi — taharowy atak to byłby strzał w dziesiątkę!
    Holger Rune tennis fans
    Na trybunach od dzieciaka.
    WI WislaFanatyk Nowicjusz 06.08.2026 23:46 Cytuj
  • ej, chłopaki… jak tu słucham o Taharze i jego rajdach w pole karne, to aż mnie nos świerzbi, żeby przypomnieć wam kilka takich samych "pewniaków", co to niby mieli naszym kibicom urodzaj strzelonych bramek zapewnić, a wylądowały albo na ławce, albo w rejestrze transferowym obcego klubu. kto pamięta jeszcze tego wysokiego gościa z Académie, co to lat temu ze trzy byliśmy pewni, że to nasz nowy szczyt? facet nazywał się Mehdi Carcela — lewus, noga jak lufa, a plotki o nim latały szybciej niż wirus w szatni po remisie. no i co? trafił do standardu, później do kairskiego Zamaleku, i na naszym boisku pojawił się tylko raz… jako przeciwnik. gadaliśmy o nim, że niby strzelić potrafi, a on u nas w końcu ani razu nie trafił nawet do siatki — za to z rzutów wolnych to akurat naszym bramkarzom potrafił skomplikować życie. plotki były gorące, entuzjazmu tyleż, ale realia? a pamiętacie jeszcze ową "rewelację z akademii", która miała stać się nowym El Sheikhym? chłopak z imieniem Youssef — szybki, techniczny, zanim skończył dwadzieścia lat to już graliśmy o niego z Legią. plotek było tyle, że aż ciśnie się na myśl o "wspólnej inwestycji" dwóch naszych stadnych kibiców. no i? facet nigdy nie przebił się do naszego składu, a dziś jest trzecim wyborem w saudyjskim Al-Nassr. gadaliśmy o "tu jest pies pogrzebany", a tu się okazało, że pies poszedł sobie spać do innego budy. no i jeszcze ten Kameruńczyk, co to jakiś dobry szef działu marketingu opowiadał nam o nim na zebraniu kibiców… że niby facet strzela gole z marszu, a widać go w ogniu walki na prawej stronie. myśleliśmy, że to nasz ratunek — a on po trzech sparingach trafił do rezerw, bo trener stwierdził, że "ruchliwość nogi nie przekłada się na skuteczność". no cóż… gadaliśmy o nim, gadaliśmy, a transfer doszedł do skutku dopiero, gdy wygasł jego kontrakt — i to do... no właśnie, do którego klubu? do Zagłębia Sosnowiec, gdzie dziś gra w II lidze. czas pokaże, z Taharem tak samo — plotki są fajne, doping też, ale pamiętajcie, że transfery to nie bajki, tylko biznes, a biznes ma swoje bezduszne twarde zasady. facet może być naszym nowym bohaterem, może się okazać, że to kolejną "inwestycję", którą będziemy wspominać z uśmiechem albo z ironią. póki co trzymamy kciuki i czekamy — bo historia powtarza się jak złe decyzyjki w defensywie pod koniec meczu.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 07.08.2026 02:52 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.