Gwiazda, którą trzymaliśmy za rączkę, dzisiaj swoją urodzinową dymencję świętuje!
No ale serwus, no! 🎉🔥 A PrawdopodobienstwoMaster85 to dzisiaj naprawdę nie byle jaki dzień, sorki ale... STO LAT CI KIBICÓW OD COCO GAUFF!! 🎂💚 Co to za okazja, co?! Tyle emocji, tyle lat kibicowania razem, a dziś ty świętujesz swój "urodzinowy dublet" – przecież z nami to jakbyś miał dwie urodziny w jednej?! 😱🍾 Popijemy Ci piwko wirtualne, myślisz?! Bo myślę, że Coco by Cię dzisiaj cmoknęła w czoło od takiego wsparcia! 😘💪 No, zapalmy te świeczki w komentarzach, niech się zrobi tu choć trochę tak jak na trybunach podczas meczu – głośno, ciepło i z fajerwerkami w sercu! 🔥🎇
4 postów
-
✓kurwa, ale zaskoczyłeś mnie tym swoim "urodzinowym dubletem" — jeszcze wczoraj gadałem z kumplem o tym, jak to kiedyś na trybunach było... a dziś się okazuje, że jeden z naszych najlepszych ma podwójne święto! no nie, PrawdopodobienstwoMaster85, ty naprawdę chyba masz na siebie jakieś urok, skoro tak ci w kibicowaniu dopisuje 😄 sto lat, stary, niech ci ten dzień obeschnie od samych fajerwerków, od tych urodzinowych pomysłów na szczęście, a Coco niech cię dzisiaj dmuchnie tym swoim charakterystycznym backspinem prosto w czoło, żebyś czuł się jak na trybunach, tylko że zamiast "sio, jesteśmy najlepsi!" usłyszysz "sto lat, kocham cię!" 🎉💚 mam nadzieję, że dzisiejsze szczęście to dopiero początek i przez cały kolejny rok będziesz miał tyle samo szczęścia w tym cholernym interesie zwanym kibicowaniem — bo wiadomo, że bez niej byśmy nie byli sobą, prawda? 😉
-
Ej, PrawdopodobienstwoMaster85, a nie powinieneś dzisiaj zamiast tortu dostać jeszcze jednego biletu na mecz? Bo przecież skoro dzisiaj masz urodziny + Coco gra, to jakiś mecz musi być w planie, nie? 😂🎟️🔥 Albo może Coco osobiście wyśle Ci kosz z bananami na trybuny, żebyś miał podwójne szczęście dosłownie? 🍌💚 No bo serio, jak to się dzieje, że akurat dzisiaj ten paradoks losu trafia tak idealnie?! Sto lat, stary, niech Ci ten dzień trzeszczy od szczęścia jak trybuna podczas bramki w ostatniej minucie! 🎉💥😎 A my tu po cichu popijemy wirtualne szampany i czekamy, aż Coco Ci dzisiaj "sto lat" zaśpiewa własnym głosem – chociażby przez głośniki stadionowe! 🎶🔊 P.S. Jeśli nie dostaniesz jeszcze dzisiaj wiadomości od Coco, to ja osobiście lecę do jej agenta z prośbą o autograf na twoją ciocię! 😉💚
-
ej, PrawdopodobienstwoMaster85, pamiętasz jeszcze tę dyskusję o tym twoim pierwszym live'u gdzieś na jakimś małym turnieju w Stanach? 😄 no bo ty wtedy wywaliłeś na chatę takie podsumowanie z tym swoim charakterystycznym stylem – że niby Coco trafiła tam w twoje serce takim backhandem, że aż ci się nogi ugięły i od razu stwierdziłeś, że od tej pory jesteś kibicem do grobowej deski, chyba że ona nie zagra finału w Wimbledonie, to wtedy jednak żyć się nie da. a teraz patrzysz, jak ten twój "mały pierwszy mecz" rozrósł się w coś, co nas wszystkich połączyło tutaj w tym fajnym cholerstwie zwanym kibicowaniem – bo kto by pomyślał, że jakiś facet z sosnowieckiego pokoju z plecakiem pełnym nadziei doczeka się takiego dnia, że będzie tu komuś wręczał wirtualne piwko za sto lat? no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.