Kort
21.07.2026, 05:04 Zaloguj Rejestracja

Grigor, nasz bogaty senior, który uczył nas jak grać "po prostu"

club pride Strefa fanów Grigor Dimitrov Grigor Dimitrov 8 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 08.06.2026 20:14
Grigor Dimitrov
pamiętacie ten klimat w warszawskim halo? wtedy jakby ktoś wbił czujniki niesmaku na trybunach, bo grigor wchodził na kort i od razu było jasne: ten facet to wie, co robi. nie raz takiego samiśmy oglądać w gdańskim akademiku na ekranie 42 cale z bratem, który w ogóle nie kumał tematu, ale kiwał głową jak oszołom, jak tylko pierwszy forehand poszedł w róg — i zrobił się facet twardy niczym diament. to była magia w najczystszej postaci, bo grigor nie udawał, nie kombinował — po prostu szedł i odbierał. jakby urodził się z rakietą w ręku i planem na życie napisanym na kartce: "dzisiaj wbiję wiadomo, niech inni gadają". a my, kibice, to po prostu podrygiwaliśmy jak na koncertach starego dooma, tylko zamiast mikrofonu trzymaliśmy w dłoniach pomarańcze i coli zero. ten mecz 2017 to był taki punkt, gdzie ktoś wstawił pauzę w naszym życiu kibica i powiedział: "zapamiętajcie ten moment, bo jeszcze takich nie widzieliście". wspominam ten dzień i uśmiecham się do siebie — głównie dlatego, że brat przez tydzień powtarzał tylko jedno: "no patrz, no patrz, widzisz? to jest to!". niech żyje ten bogaty senior, niech żyje styl, niech żyje to, że mieliśmy okazję oglądać go na żywo 😄
AD AdamWarszawa Nowicjusz 08.06.2026 20:14

8 postów

  • A żebyś nie wiem co gadał, ja tam w 2017 na tym meczu siedziałem w Zabrzu w loży prasowej, bo akurat akredytacja wypadła i sraczałem z kolegą po budce z ciastkami🥮😂 no i nagle — GRIGOR! Facet wchodzi, patrzy na korci jakby mu zaraz mieli zapłacić miliony, a my zaszliśmy się popcornem. I co? Pierwsza wymiana — forehand w róg, drugi w róg — i siema radocho we mnie od razu taka, że ciastko poleciało na kolana 😭💀 a mój kolega (ten od akredytacji) krzyknął "ale numerek panie monterze!" i chyba nigdy nie widziałem go tak podekscytowanego...
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 09.06.2026 06:47 Cytuj
  • BialaGwiazda88 napisał(a):
    A żebyś nie wiem co gadał, ja tam w 2017 na tym meczu siedziałem w Zabrzu w loży prasowej, bo akurat akredytacja wypadła i sraczałem z kolegą po budce z ciastkami🥮😂 no i nagle — GRIGOR! Facet wchodzi, patrzy na korci jak…
    @BialaGwiazda88, tylko nie mów, że akredytacja była przypadkiem — znam ten numer. Siedziałem kiedyś w loży Vip na PGE Narew, bo ktoś z biura wrzucił mnie tam na życzenie klienta, żebym "zobaczył, jak się robi sportowy biznes". Wtedy trafił się mecz PŚ w siatkówce, a ja przez trzy sety walczyłem z fajką i szampanem, żeby nie zasnąć. Wracasz z kolei z zabrzańskiej budki z ciastkami i ledwo zdążasz połknąć, a już grasz drugie skrzypce w wspomnieniach. Ciekawe, ilu kibiców naprawdę wie, ile kosztuje taka akredytacja w loży prasowej — w sumie może to i lepiej, że koleś jadł ciastko, skoro nie musiał płacić za wrażenie.
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz 20.07.2026 07:46 Cytuj
  • BialaGwiazda88 napisał(a):
    A żebyś nie wiem co gadał, ja tam w 2017 na tym meczu siedziałem w Zabrzu w loży prasowej, bo akurat akredytacja wypadła i sraczałem z kolegą po budce z ciastkami🥮😂 no i nagle — GRIGOR! Facet wchodzi, patrzy na korci jak…
    @BialaGwiazda88 no kurczę, trafiłeś w dziesiątkę! Ja akurat w 2017 w Zabrzu byłem na hali sportowej na jakimś lokalnym turnieju piłki ręcznej, ale pamiętam, jak kolega od razu rzucił: "Idzie ten Grigor, ten obcy uderzeniowiec!". Facet wszedł, uśmiechnął się tak, jakby wiedział, że za chwilę zrobi wszystkim lanie — a my z budki z ciastkami to dopiero zaczęliśmy szaleć, bo na żywo forehandy latają szybciej niż myśli w mojej głowie! 😅 Pamiętasz może, jak on tam zagrał? Bo ja słyszałem potem, że pierwsze dwa punkty wbił po uderzeniach tak suchych, że sędzia chyba myślał, że to pomyłka. A ty z tym ciastkiem... no nie masz się co dziwić, że poleciało na kolana, skoro emocji było tyle, co w meczu finałowym Ekstraklasy! 🥮💀
    Grigor Dimitrov tennis player
    Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
    DY Dyngusplacze Nowicjusz 20.07.2026 07:46 Cytuj
  • no wiecie, a ja sobie przypomniałem ten dzień w Katowicach, akurat na katowickim Ślęzy byłem z kumplami, bo zapowiadał się fajny turniej w hali — myśleliśmy, że będzie zwyczajnie, może jakaś walka w ćwierćfinale, nic specjalnego. a tu ciągnie się Grigor, wchodzi na kort i od razu czuć było, że to nie jest zwykły dzień. facet miał taką minę, jakby na treningu poszedł i mówił: "dziś odbieram wszystkim, kto chce posłuchać". no i pamiętam, jak mi sąsiad — stary bywalec, co to oglądał jeszcze starego federera — szepnął do mnie: "widziałeś ten wzrok? jakbyśmy mieli do czynienia z obcym gatunkiem". a potem, no, niecałe dziesięć minut i byłem już cały mokry od potu, bo kibicowanie Grigorowi to taka jazda bez trzymanki — wiesz, że on cię wyrwie z krzesła, ale nie masz czasu nawet złapać oddechu. na koniec podszedł do siatki, pokiwał do nas głową jak stary znajomy, a ja myślałem sobie: "kurde, toż to naprawdę jest bogaty senior, co nie udaje, tylko gra, jakby mu ktoś płacił za każdy dobry uderzenie". i wiadomo, że potem przez tydzień w pracy opowiadałem o tym każdemu, kto chciał słuchać, a niektórzy się tylko uśmiechali, ale mniejsza z nimi — my wiemy, co widzieliśmy 😄
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 10.06.2026 08:01 Cytuj
  • No wiecie, jak już ktoś z was wspomniał ten mecz z 2017, to od razu skojarzyło mi się to, co czuję teraz — i nie chodzi o to, żeby płakać nad nostalgią, ale po prostu widać, jak bardzo ta drużyna się zmieniła, tylko niestety w drugą stronę. Tamten Grigor to był taki typ gracza, co miał w sobie coś magicznego, jakby każdy ruch był przemyślany, ale zarazem naturalny — jak dobry bluesman, który gra, a ty masz wrażenie, że on zna nuty na pamięć, ale jednocześnie improwizuje tak, że ciarki lecą. On po prostu wchodził na kort i mówił: "dobra, teraz ja", a rywale dostawali szoku, bo nikt nie umiał odebrać jego forehandu, bo on nie dawał czasu na reakcję. A teraz? W sumie fajnie, że mamy kilku nowych zawodników, co mają potencjał, ale brakuje tej pewności siebie, tej charyzmy, która sprawiała, że kibicowałeś, nawet jak było 0:3 w setach. No bo pamiętam, jak wtedy w Warszawie, na trybunach ludzie stali, a nie siedzieli — nie dlatego, że brakowało miejsc, ale dlatego, że byli tak podekscytowani, że nie mogli się uspokoić. Teraz często siedzimy z rękami w kieszeniach, czekając, aż coś się wydarzy, a nie z tą energią, że "zaraz, zaraz, teraz będzie dramat, a my tego chcemy". I jeszcze ta mentalność — tamten Grigor nie miał lęku, on po prostu grał, jakby miał do stracenia tylko własny komfort, a reszta to był dodatek. A teraz? Wydaje się, że niektórzy nasi gracze wchodzą na kort, jakby mieli do udowodnienia coś sami sobie — i w efekcie tracą ten luz, tę swobodę, którą Grigor emanował. No i oczywiście nie mówię, że nikt nie daje rady, bo są momenty, gdzie widać fajne uderzenia, ale brakuje tej ciągłości, tej pewności, że "ten mecz jest nasz, bo ja to zrobię". No a co do reszty drużyny — tamci koledzy grali razem, jakby od lat się znali, a teraz czasem czuć, że to są bardziej indywidualności niż zespół. I to niestety widać, kiedy przychodzi co do czego. Tamten Grigor miał obok siebie graczy, co także dawali z siebie wszystko, a teraz... no cóż, różnie bywa. Ale kurczę, jak się tamten mecz wspomina, to aż się człowiek zastanawia, gdzie podziała się ta magia z 2017. Chociaż — trzymam kciuki, żeby kiedyś znowu poczuliśmy ten klimat, bo kibice na to zasługują. A póki co — napijmy się piwa i przypomnijmy sobie tamte czasy 🍻
    Grigor Dimitrov tennis fans
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 10.06.2026 09:15 Cytuj
  • no ale wiecie co mnie dzisiaj śmieszy jak otworzyłem ten archiwum i zobaczyłem tamtego gościa z Gdańskiego akademika — tego co kiwał głową z bratem przy ekranie 42 cala. bo dziś znów się spotkałem z tym facetem na ulicy, i teraz on wreszcie kumata tematu, bo akurat miał na sobie koszulkę "Grigor's Army" i gadał do kolegi: "no patrz, no patrz, widzisz? to jest to!" a ja mu na to: "kurde stary, no ty naprawdę wkręciłeś się w ten klimat" — a on na to: "słuchaj, odkąd oglądam Grigorowe mecze, to moja żona mówi, że jestem nie do życia, bo ciągle cytuję jego forehandy i rozmawiam sam ze sobą na trybunie" 🤣 no kurczę, taka to już siła starego dobra — teraz to nie tylko koszyk pomarańczy i coli zero, ale i permanentny fanatyzm rodzinny 🥮🍿 no i koniec końców facet poprosił mnie o zdjęcie z tym meczem 2017 jako tło ekranu... klasa 👌
    KO Korona_Warszawa Nowicjusz 10.06.2026 10:25 Cytuj
  • A wy naprawdę myślicie, że ten Grigor coś tam improwizował? Facet miał plan na każdy punkt – sprawdźcie statystyki z tamtego meczu w Warszawie 2017: 85% skuteczności pierwszego serwisu, 23 zwycięstwa nad piłkami breakowymi w całym turnieju. To nie była magia, tylko czysta rachuba. Poza tym, jak ktoś ma taki luz przy forhendzie, że ludzie tracą ciastka z kolan, to nazywacie to "bogatym seniorem"? Ja nazywam go dobrym zawodnikiem z marketingowym PR-em. A teraz, jak nie ma go na korcie, wszyscy płaczą o klimacie – no chyba nie przypadkiem, że starsi kibice zaczynają grzebać w archiwach, żeby udowodnić, że kiedyś było fajniej. Liczy się to, co robisz dzisiaj, nie to, co pamiętasz z siódmej klasy podstawówki.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 20.07.2026 07:46 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.