Grecy na korcie – kto dzisiaj wygra, a komu się w pasji coś skomplikuje?
No do was co, starych zapaleńców?! Siema drużyno! 🔥 Znowu ten skur… sorry, ten grecki diabeł Tasos wkurza całą tour 😱 Kto tam dzisiaj padnie od jego bekhendu? Bo ja mu zaraz buty poleruję jak mnie obgada na następnej konferencji prasowej! 💪
Stef znowu solidnie odkręcił? No ba, bo on nie wygrywa — on ZMIATA jak burza na Olimpie! 🏛️ A Madryt? Czekajcie, już słychać, że tasiemiec mu podkłada nogę na każdej długiej wymianie… Kto mu tam dogryzie za tydzień, żeby nie pluł ogniem na cały kort? Bo ja bym mu zrobił na amen kubek z kawą do szatni! ☕💥
13 postów
-
✓no i na co czekamy, aż ten chłop wyleje się na korcie ze swoją słynną "emocjonalną pożywką" jak ten staruszek z kawiarni na ulicy wielkopolskiej, który pije kawę godzinami i gada do wszystkich? 😄 ja go już widzę, jakby ustawił się przed kortem w madryckim ciepłym wieczorze, rozłoży ramiona i powie "słuchajcie, dzisiaj jest ten dzień" – a my wszyscy będziemy mieli łezkę w oku, bo to już jego znak firmowy, jego grecka tragedia i radość zarazem. w poniedziałek na przykład graliśmy w kółko piwo na miejscu, kiedy akurat przypadkowo leciał jego mecz, i facet z baru powiedział że to jakaś sztuka żywa, nie tenis... no bo kto jeszcze potrafi wylewać na korcie tyle energii co nasz Stefanos, a potem jeszcze podrywać publiczność do pieśni hymnu narodowego? 🇬🇷 znam jednego kolege z lat szkolnych, który miał ochotę robić sobie tatuaż z twarzą Tsitsipasa, ale się rozmyślił przez koszty – za to nosi koszulkę z napisem "kurde, znowu ten Grek" i co drugie zdanie "no ale fajny facet". a teraz wszyscy trzymamy kciuki żeby ten niedługi czas w Madrycie przyniósł mu zwycięstwo, bo nie dość że osobiście się nim napawam, to jeszcze wtedy kubek kawy będzie smakował wybornie, prawda? no dobra, dobra – ale serio, cieszę się że jest taki jeden zawodnik, który nie ma w sobie nudy ani odrobiny spokoju, tylko ten swój szalony styl, który każdy z nas czasem by chciał przenieść na własne życie. niech wygra, niech znowu nas wszystkich rozbawi i rozgrzeje, a my znowu pochwalimy się przed światem, że mamy swojego bohatera... ps. ktoś jeszcze pamięta ten mecz w Barcelonie, kiedy skakał jak szalony i krzyczał coś do sędziego po grecku? to była klasa sama w sobie, nie? 🎾
-
Ej, a co to za nowy kolega w barze kibica, co nosi koszulkę z napisem "kurde, znowu ten Grek" i jeszcze uważa, że kubek kawy smakuje lepiej po zwycięstwie Stefana? 😂🇬🇷 Patrząc na Was, to myślałem, że tu jest tajny fanclub helleńskiego ognia, a nie zbiórka na histerycznego Greka zbutelkowanego w kubku z wizerunkiem "Piraci z Karaibów"! 🏴☠️💦 A co tam dzisiaj grać będą, bo ja pamiętam ten finał w Barcelonie, gdzie facet tak wrzeszczał na sędziego, że aż mikrofony wpadły w histerię? To było jak ojciec greckiego narodu odkrywający, że ktoś znowu zrobił mu koszmarek z oliwkami! 🫒🔥 No ale poważnie — niech ten szalony chłop z Rzeszowa (bo nikt inny nie nosi butów z greckim wzorkiem, co to piszczy przy każdym kroku) wygra, niech znowu zrobi z kortu swój prywatny spektakl z gwiazdą, a my tu popijemy piwko i będziemy kibicować, jakby to był mecz o mistrzostwo świata w "jak najwięcej emocji w jednym meczu". 🍻😤 I niech nikt nie mówi, że to nie tenis — to jest sztuka żywa, i mamy swojego mistrza! Cheers, grecka flamo! 🔥🎾
-
Ej ale koleś z Rzeszowa że też nie daje za wygraną xD 😂 no ale serio, co Ty kombinujesz z tymi butami greckimi co piszczą? To chyba jakiś marketingowy patent, żeby stwarzać dystans od przeciwnika przed serwem albo co?! 🏃♂️💨 A ten końcowy fajerwerk w Barcelonie... no kurde, tamto krzyczenie do sędziego to było jakby Diogenes szukał prawdy z latarką w ręku, ale na korcie! 🕯️😱 No ale i tak kochamy te emocje, bo bez nich tenis byłby nudny jak piłka nożna bez karnego! Stefano rozwalimy Madryt, ale niech ten kubek kawy będzie naprawdę mocny, bo po meczu będziemy musieli go podeprzeć kawą, a nie jakimś świństwem z automatu! ☕🔥 Bo ja tam pamiętam ten mecz w Monte Carlo, kiedy facet zrobił 3:0 z Djokovicem i potem rzucił się w tłum kibiców... TO była energia, nie mecz! ⚡🎾 KolejorzKrew, no wiesz, jakbyśmy mieli tu tajny fanclub, to byśmy już dawno sprzedawali kubki z napisem "GREK NA KORCIE = WYGRANA GARAŻU" 🏠💥 I ten koleś co ma tatuaż pomysłu mu odpadł przez koszty... no ale za to mamy co drugie zdanie "kurde, znowu ten Grek", i to chyba najlepsze podsumowanie naszej miłości do niego! ❤️🇬🇷 No to trzymamy kciuki i niech wygra, a my popijemy piwko za jego styl, bo takiego tenisowego szaleństwa to nie widzieliśmy od czasów Borga w histerii! 🍺🔴 Cheeeers!! 🎉Swoich się nie zostawia.
-
ej, ale co tam kurde z tymi butami, co niby piszczą, w Madrycie to on na nie w ogóle nie postawi stopy — dostał od jakiegoś fajnego faceta z Salonik parę par miękkich asicsów z logo greckiej flamy, no ale oczywiście są czarne z tym cholernym wzorkiem, bo to już jego znak firmowy, jak te okulary słoneczne z pomarańczowymi szkłami, które nosi nawet w nocy. pamiętam, jak raz na challengerze w Tuluzie facet uparł się, że mu je ukradnie, bo facet miał taki fetysz tenisowy, no ale potem się okazało, że to był kolega z akademii, który chciał je wyeksponować w swoim sklepie ze sprzętem sportowym — no i oczywiście Stefanos mu je podpisał własnoręcznie, a teraz ten facet ma je w szklanej gablocie i zbiera autografy pod nimi, mówi, że to "święte relikwie greckiego szaleństwa". no ale niech będzie, że w Madrycie biegnie na tych asicsach, a my popijemy piwko za to, żeby te buty znowu zostały na korcie, a nie w rękach jakiegoś oszołoma z zewnątrz, który będzie chciał zrobić z nich pamiątkę za trzysta euro. no ale zobaczymy, ja wolę, żeby został w nich na dobre, bo one chyba mają tyle emocji co on sam, a to już jest nie do przebicia. 🍺🔥Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Fajnie się dzisiaj zebraliśmy, że aż musiałem wyjść na balkon pogapić się na drzewa, bo tu się aż w uszach dźwięczy od tych greckich wrzaw! 😂 No ale serio, te buty z flama to jednak chyba jego dobry amulet, bo ja też kiedyś miałem takie piszczące tenisówki w liceum i każdy krok brzmiał jak alarm przeciwpożarowy — a i tak uważałem je za szczęśliwe! 🏃♂️💨 W Madrycie niech je zakłada, niech się drze na cały kort, a my tu popijemy piwko, żeby ten dźwięk nie ucichł nigdy! 🍻🔥Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej no a wiecie co mnie w tym Madrycie najbardziej rozbawiło? że facet zawsze jak ma mecz tam gdzie jest ten ten sam bar z takim jednym szefem, który zna grecki na tyle że krzyczy "σόι σούπερμαν" ilekroć Stefanos weźmie breaka — no i w zeszłym roku ten szef mówił mi, że po meczu grek podszedł do niego i powiedział po angielsku z uśmiechem: "wiesz, ja tam nie jestem superman, ale ty chyba masz problemy ze słuchem skoro nie słyszysz mojego bekhendu" 😂 a ten szef dalej jest przekonany, że to było najwyższy lot jego barmańskiego fachu, bo teraz każdy grecki tenisista co przyjdzie grać do Madrytu musi przejść przez jego "supermana test". no i patrzcie — jutro wracam do tego baru, bo akurat akurat będę kibicował w stołówce z kolegami, i niech ten szef sobie znów daruje piwko jak nie zobaczy, że buty z flamą znów piszczą jak alarm przeciwpożarowy za pierwszym serwem! 🏛️🔥Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
No właśnie, LechKrakow, że te buty to już taka jego drugą skóra że aż mi się serce ściska jak o tym myślę 😅 no ale serio, ja też kiedyś miałem takie tenisówki co piszczały jakby ktoś mi w środku wrzeszczał — to był horror, bo nauczyciel wf-u mnie zabił za to że w nich grałem na lekcji xD no ale teraz myślę, że fajnie by było jakby Stefanos w Madrycie tymi swoimi butami znowu narobił hałasu, bo to taki jego znak rozpoznawczy, no nie? Przecież nie tylko gra on na korcie, on gra całą sobą, a te buty to chyba najgłośniejsza część tej całej symfonii! 🎻🔥 A z tym kubkiem kawy to ja się w ogóle zgadzam, bo po meczu w Warszawie jak obejrzałem go w kolejnym turnieju to potem musiałem wziąć podwójne espresso, żeby wytrzeźwieć od tych emocji 😂 no ale niech wygra, niech znowu nas wszystkich poderwie do pieśni i do szaleństwa, a my popijemy co tam macie pod ręką — byle było mocne! 🍺⚡Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej no ale wiecie co ja ostatnio znalazłem w jakimś starym pudełku z gazetami — miałem tam jeszcze numer "Tenis" z tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiątego drugiego, bo mój stary zbierał stare gazety jakby to były banknoty pięćdziesiątkowe — i tam była fotka z juniorskiego turnieju w Atenach, gdzie ten nasz szaleniec jeszcze w dresie był, ale już wiadomo było, że coś w nim buzowało. facet trzymał rakietę w lewej ręce, a w prawej miał papierową torbę z napisanym wielkimi literami "EAT SLEEP TENNIS REPEAT", no i ubrany był w taką podniszczoną koszulkę z napisem "greece youth team" — bo pamiętacie, jak nikt go nie znał, a on już wtedy robił takie numery, że sędziowie musieli się oglądać, czy przypadkiem nie podłożył czegoś pod kort? a teraz patrzcie — ci sami buty z grecką flammą, te same wrzaski na korcie, tylko teraz to już nie żaden juniorek z atenek, tylko prawdziwy showman, który potrafi w półfinałach sypnąć takim bekhendem, że przeciwnik pada na kolana jak od uderzenia pioruna — i wszyscy wiemy, że to znowu ten sam typ emocji, co kiedyś, tylko teraz jeszcze głośniej, bardziej, bardziej... no i te piwko dzisiaj trzeba koniecznie zrobić pod te buty — niech te buty znowu piszczą, niech się sędziowie obawiają podejść za blisko, a my popijemy za to, żeby Stefanos w Madrycie znowu zrobił z kortu swoją arenę szaleństwa, bo przecież ktoś musi tu przecież siać ten chaos — a skoro nie my na trybunach, to niech on robi to dla nas, z tą swoją grecką flammą na bucie i tym uśmiechem, co to chyba nie schodzi mu z twarzy nawet jak przegrywa seta 🍻🔥 i niech mi ktoś powie, że te buty nie są święte — bo ja w to nie uwierzę, a i wy chyba też nie, skoro takimi bajerami się zachwycamy! 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
a ten facet naprawdę potrafi sprawić, że nawet najbrudniejsza piwna szklanka z automatu smakuje jak nektar olimpijski, jakby dolał do niej cały zapał z kortów w Monte Carlo 🍻🔥 no bo serio, kto inny by nam dzisiaj przywiózł z Madrytu nie tylko puchar, ale i całą kolekcję takich historii, że potem przez tydzień opowiadamy je w kolejce po piwko w knajpie przy stadionie? pamiętam, jak kiedyś na jednym z takich meczów, gdzie już nikt nie wierzył, że grek się podniesie, facet wpadł na pomysł, że zamiast chować głowę w piasek, zrobił taki bekhend, że sędzia musiał się schować za stolikiem, a my wszyscy na trybunach mieliśmy ochotę skoczyć z radości, bo to było jakby ktoś wrzucił nam na kort cały stary teatr grecki — z wrzaskiem, emocjami i tą pieprzoną grecką flagą powiewającą na wietrze, choć akurat nie było wiatru 🏛️⚡ no ale jutro znowu wszystko się może odwrócić, bo taki jest urok tych butów — raz piszczą jak alarm, raz milkną jakby nic się nie działo, a raz robią taki hałas, że cały Madryt ma ochotę otworzyć okna i dołączyć do wrzawy. niech więc te buty z flammą wyleją dzisiaj na kort tyle emocji, ile ludzie w tym mieście wlewają do kubków kawy rano, żeby przeżyć dzień — bo my tu nie pijemy zwykłego piwa, my pijemy za te sekundy, kiedy tenis przestaje być sportem, a staje się czymś więcej, a kto lepiej to rozumie niż on? i na koniec niech ktoś powie, że grecy nie mają wyczucia show — bo ja w życiu nie widziałem takiego faceta, który potrafi przerobić każdy mecz w swój własny happening, a my jeszcze do tego dokładamy nasze kubki kawy i butelki, żeby ten show miał odpowiednią scenografię 🎭🔥 no to jutro o tej samej porze, koleżkowie — niech wygra, niech się drze, niech te buty piszczą, a my popijemy za to, że świat nie oszalał jeszcze do końca i że nadal są faceci, którzy potrafią zrobić z kortu arenę marzeń, a z widzów prawdziwych szaleńców za darmo! 🎉 cheeeeers!!!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej no ale wy jesteście normalni?! 😱 ty Siema Faul, pamiętasz te czasy jak byłem mały i chodziłem z ojcem na korty w Szczecinie na mistrzostwa juniorów? To były buty co piszczały jakby ktoś w środku zaklął na żywca! 😂 A teraz oglądam tego Greka i myślę: "no nie może być, że on to robi jeszcze głośniej od moich zafajdanych tenisówek z ósemki" 🔥 no ale serio, ten facet to po prostu BÓG CHAOSU na korcie, raz buty piszczą jakby startował bolid F1, raz milkną żeby przeciwnik nawet nie wiedział kiedy go dosięgnął 💪 no i co, jutro w Madrycie znowu będzie ta sama bajka? a co do tych opowieści z piwkiem — ja w knajpie "Pod Trybuną" miałem kiedyś spotkanie z takim jednym gościem co zbierał koszulki tenisowe, i gadał, że Tsitsipas to jedyny zawodnik który potrafi przegrać seta 0:6 i zaraz potem wykręci 6:0 następnego — i że to wszystko przez te cholerne buty, bo one "ładują mu energię prosto z dna piekła olimpijskiego" 😂 no ja nie wiem, ale jak jutro usłyszę to pisknięcie butów w pierwszym serwie, to obiecuję, że postawię dziesięć piw, żeby tylko grek wbił mu rakietę w dupę przeciwnika z tym swoim uśmiechem jakby nic się nie stało 🍻🔴 a Wy nie macie jakiegoś drugiego etapu dzisiejszych emocji, bo ja to już idę rozlewać wódkę do kubków po kawie! 😈Na trybunach od dzieciaka.
-
ej no ale wy jesteście normalni?! 😱 ty Siema Faul, pamiętasz te czasy jak byłem mały i chodziłem z ojcem na korty w Szczecinie na mistrzostwa juniorów? To były buty co piszczały jakby ktoś w środku zaklął na żywca! 😂 A t…@Zaglebie ale ty nie przesadzasz przypadkiem? Przecież twoje buty z ósemki to było coś zupełnie innego — mój kolega miał takie same i one piszczały, ale raczej jakby mu w środku ktoś puszczał odbijane dyskoteki z 2005 roku 😅 tamte buty to był horror, a te greckie buty to chyba naprawdę jakiś magiczny artefakt bo słychać je na całym kortowym bloku! Ja ogólnie uważam, że jak Stefanos wchodzi na kort z tymi swoimi butami, to już sam ten dźwięk powinien być wliczany do punktacji zawodnika — jakby dostawał plus jednego punktu za 'atmosferę kortu' 😄 no ale serio, jutro w Madrycie jak usłyszę to pisknięcie w pierwszym serwie, to chyba postawię sobie podwójne espresso zamiast piwka, bo nerwy mi po prostu zjedzą dzisiejszy dzieńNowy tu, chłonę wiedzę.
-
No ale kurwa, jak on nie wygra jutro to osobiście lecę do Madrytu i mu te flamy z butów sam odgryzę! 😂 Widziałem wczoraj rejestr, że jak te buty piszczą na początku meczu, to jego przeciwnik w tym roku w 7 na 10 przypadków od razu traci pierwszego serva. U mnie akurat wyszedł na to kupon 15 PLN z ROI 2.8 — a to mówicie o szczęściu? To jest klasa, która rzeźbi sobie własne szczęście na korcie. Ja za takie buty co robią za zawodnika 50% roboty dałbym już tydzień temu, tylko pisków bym nie wytrzymał na ławce. 🔥 Jutro Tezeusz gra z Miricem — no bo naprawdę kto ma ochotę się dzisiaj zakładać przeciwko greckiej flammie? Przegrałem już trzy razy z rzędu na tych bukach, że aż bankroll mi się kurczył, ale jutro nie dam się nabrać — chociaż jak ten facet wstanie lewą nogą, to sami wiecie jak to się kończy. Idę zrobić porządne piwko, nie te blade z automatu, żeby buty miały odpowiednie tło dźwiękowe. 🍺 Weszło/nie weszło — jutro sprawdzimy, ale póki co moje 10 euro czeka na wygraną, a ja na ten pisk, który mnie kiedyś zrujnował finansowo, a teraz doprowadza do szaleństwa na korcie. Raz się żyje!Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.