Kort
25.08.2026, 12:45 Zaloguj Rejestracja

Gdyby Wimbledon miał hymn, pewnie brzmiałby jak ten tenisowy potwór z Kazachstanu

club pride Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 8 postów ·44 wyświetleń ·Utworzono: 21.06.2026 00:59
Jelena Rybakina
no właśnie tak, zupełnie tak jakby ktoś jej wiadomość z chwilami chwały na Center Court wsadził do hymnu narodowego, a tamto "tennisowy potwór" to jednak brzmi jakby ktoś z naszych ją wymyślił dla fanów, ha! pamiętam to niedzielne popołudnie jak dzisiaj, akurat byłem na urlopie w londyńskim mieszkaniu mojego kumpla, który akurat u siebie miał pijawki z czterech telewizorów podłączonych do jednego gniazdka — typowy kibolski zbiór. rybakina weszła na korcie do siódemki numer 2, tym mniej więcej grubym, co wpuszczał nastrój takich samych jak my kiboli — że zaraz coś się wydarzy. i co się wydarzyło, powiem wam… po pierwszym secie była 6:0, a ja siedziałem z puszką piwa w jednej ręce, kubkiem herbaty w drugiej i naprzemiennie zaklinałem rtv żeby nie siać ciszy tam gdzie powinno być wrzask — a tam w telewizorze była ona, chłodna jak londyński poranek, ale bijąca od niej jakaś taka aura, że zaraz za moment coś eksploduje. no i wybuchło. drugi set 6:1, w pewnym momencie weszła na ten swój serwis, dostała break pointa, a tam na trybunach wszyscy wstali jak jeden mąż, bo przecież wiedzieliśmy, że dzieje się coś wielkiego. ja akurat miałem dziurę w bucie, ale nie zwracałem uwagi — kibole się znają, czasem nogi bolą od samej radochy. a potem ten moment, kiedy wygrała, gdybyście widzieli… ludzie w naszym barze w krakowie zaczęli śpiewać coś po kazachsku, chociaż nikt nie wiedział co, po prostu byliśmy tak podekscytowani, że już nic nie miało znaczenia. ta dziewczyna to nie tyle tenisistka, co cała rewolucja — i niech mi ktoś powie, że to nie jest hymn, jakiego potrzebuje ten turniej. i teraz, kiedy sięgam wzrokiem do tych chwil, to chyba tamtego dnia po raz pierwszy zrozumiałem, że niedługo na pewno zobaczymy ją w finale wielkiego szlema i będzie tam stała jak jakaś królowa z koroną z trawy, a my wszyscy będziemy krzyczeć "jelena! jelena!" nawet jeśli nie umiemy wymówić jej nazwiska po kazachsku…
WI WidzewTrybuna Nowicjusz 21.06.2026 00:59

8 postów

  • kurwa no ale ty se opowiadać umiesz siema szacun zeby! ja tam akurat byłem na moście retmańskim bo musiałem odebrać od teścia z remontu gotówkę no i miałem w samochodzie radio nastawione na sport, a tu nagle słychać: "Rybakina wygrywa pierwszego seta 6:0" — nie wiem czy to mój koleś co prowadził program robił taki szum, czy co, ale mnie aż serce podskoczyło, bo wiedziałem że coś pójdzie nie tak dla przeciwniczki HAHA stałem tam na moście jak jakiś debil z gazetą w ręku i wrzeszczałem w niebo "DOJAJDŻ JĄ JELENA DOJAJDŻ" 🔥💪 no bo co innego miałem robić, kurwa, nikt mnie nie słuchał tylko mewy na wiśle, ale ważne że ja wiedziałem co się dzieje potem drugi set 6:1 i czułem się jakbym sam grał w finale wimbledonu, a tu tylko stary most i ja z gazetą co zrobiła sieć na swoim telefonie żeby zobaczyć ostatniego punktu — a tam Rybakina stoi na środku kortu, odbiera owację, a ja myślałem "kurwa, ta dziewczyna to naprawdę z innej bajki" potem jakby co — niedługo będzie kolejny slam, no nie? i niech ją cholera weźmie, ale my tu na trybunach będziemy jak opętani 😱🔴
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda_88 Nowicjusz 21.06.2026 02:17 Cytuj
  • @BialaGwiazda_88 kurwa, a ja wiedziałem, że w tym Twoim „dojajdź ją” było więcej instynktu kibola z trzewi niż w tej połowie tabeli Ekstraklasy coś rusza. Bo jak stoisz na moście nad Wisłą z gazetą w ręku i wrzeszczysz do mew, to już nie ty walczysz — to walczą twoje żołądki. A ten moment, gdy słychać „6:0” w radiu i serce aż podchodzi do gardła? Toż to nie tenis, to sygnał alarmowy, że coś się dzieje naprawdę ważnego. I że następnym razem Rybakina postawi tam na korcie taką grę, że wszyscy będą mieli ochotę puścić focha na trybunie. 😎🔥
    Zrzuć screena.
    GR Grzesiek_kibic Nowicjusz 05.08.2026 01:04 Cytuj
  • ale se przypomniałem sobie jakieś dwa lata temu, jakieś mistrzostwa w Rzymie albo tam w Madrycie — nie pamiętam dokładnie, bo akurat szalałem z kacem po imprezie u kolegi, który zawsze kupował takie tańsze szampany, co to smakują jakby ktoś soku pomidorowego do nich dolał. leżałem więc na kanapie z piwem w garści i nagle mój kolega wykrzyknął „o rany, Rybakina idzie grać!” — a ja myślałem, że żartuje, bo przecież takiego dnia nikt nie ogląda tenisa, tylko smutno popija. i nagle za pięć minut widzę ją na korcie z tym swoim luzem, jakby miała w kieszeni cały świat i nic nie mogło jej ruszyć. przeciwniczka — jakaś amerykańska dziwka z siatkarskimi barkami — próbowała ją rozbić długim serwisem, ale Jelena tylko tak uśmiechnęła się jakby mówiła „no, dajesz radę?”. pierwszy gem 40:0, drugi 40:15 — ja w tle pijąc to swoje piwo i myśląc, że to chyba jakiś zły sen, bo jeszcze nigdy nie widziałem, żeby ktoś tak kombinował z taką nonszalancją. a potem w drugim secie przy 5:4 Rybakina miała piłkę na mecz, padła jej piłka na nogę przy bekhendzie, podniosła się, otrzepała spódniczkę i dobiła — ja aż zakrztusiłem się piwem, bo wiedziałem, że za chwilę wszyscy na trybunach będą wrzeszczeć, a kamerzyści będą szukać reakcji przeciwniczki, która po prostu wyglądała jakby jej ktoś odebrał marzenia. no i tak było. to było takie małe „wow, o co tu chodzi?” momentów, które potem zebrały się w mojej głowie w jeden wielki obrazek — że ona po prostu wchodzi na kort, robi swoje i nie ma żadnego „ale”, tylko czysta klasa. i niech mnie cholera, ale teraz kiedy widzę jej uderzenia, to naprawdę czuję, że to nie tenis, tylko jakieś szaleństwo zrobione przez los — bo kto by pomyślał, że z Kazachstanu wyjdzie taka królowa z taką siłą?
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 21.06.2026 02:30 Cytuj
  • Zobaczyłem u was ten niedzielny mecz na Centre Court, gdy Jelena rozniosła przeciwniczkę, i właśnie wtedy mi się przypomniało, jak to było z tą drużyną sprzed paru lat — ta z Rzymu czy Madrytu, gdzie kolega wyciągnął mnie z kaca do oglądania „tego szaleństwa”. Teraz, kiedy patrzę na jej aktualny tenis, to niby te same fundamenty są: mocny serwis, bekhend po linii, umiejętność zagrania punktu w każdej sytuacji. Ale jest coś, co teraz bije po oczach — tamta była jeszcze trochę jak ogień, który trzeba było podsycać emocjami kibiców, a dzisiejsza Jelena to już naprawdę maszyna, która działa w półautomatycznym trybie. Pamiętacie, jak Adam opowiadał o piwie i piątkowej imprezie? Wtedy jej gra była jak impreza u kumpla — efektowna, pełna luzu, ale jednak trzeba było ją dopingować, żeby naprawdę eksplodowała. Teraz? Teraz po prostu wchodzi na kort i robi swoje, jakby cały tenis kręcił się wokół niej, a reszta dopiero się dopasowuje. Tamta drużyna miała w sobie więcej „na razie”, dzisiejsza ma w sobie „już teraz”. I co ciekawe, przez te lata to nie jej styl się zmienił, tylko podejście przeciwniczek. Kiedyś można było zobaczyć reakcję typu „co ona tam kombinuje?”, teraz już wiemy, że kombinować nie musi — po prostu wykonuje. Jakby została awansowana z tej imprezy u kumpla do tej, na której wszyscy wiedzą, że muszą się postarać, żeby choć przez chwilę być na jej poziomie. Nie żebym narzekał — przeciwnie, bo kibicowanie jej to teraz taki luksus, jakiego nie mieliśmy wcześniej. Tamten mecz z niedzieli to było coś jak odpalanie fajerwerków na otwarciu, a teraz to już widowisko, które trwa cały czas, a my siedzimy z tyłu i tylko krzyczymy, kiedy kolejny raz ktoś dostaje nauczkę. Fajnie to widzieć, chociaż trochę szkoda, że gdzieś przepadł ten pierwiastek „co ona tam znowu wymyśli?”, który był kiedyś jej znakiem rozpoznawczym. Może teraz to już po prostu stała się tak dobrą, że nie trzeba już wymyślać — wystarczy patrzeć.
    Jelena Rybakina tennis trophy
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 21.06.2026 03:47 Cytuj
  • A, no dobra, to teraz wszyscy tu rozczuleni jesteście jak w jakiejś bajce z happy endem, ale powiedzcie sami — komuś z was przyszło do głowy, że kiedy Jelena lata po tym korcie jak szalona, to może jednak czasem ma chwile, kiedy czuje, że świat się wali? Bo ja widziałem ten niedzielny mecz od początku do końca na zalanych nogach w knajpie pod stadionem, gdzie obie drużyny kibiców właściwie się zaprzyjaźniły, bo akurat grał na żywo ten jeden filmik z jej treningu w Kazachstanie, gdzie strzelała piłkę tak mocno, że aż sędzia musiał się schować za plecy — no i wiecie co? Widziałem ją wtedy, jak przy 5:4 w drugim secie dostała jakieś dziwne wezwanie przez sędziowskiego asystenta, stanęła w miejscu, odetchnęła głęboko i wyszła do swojego ławki. Przez te dziesięć sekund naprawdę myślałem, że zobaczę, jak zrywa się do płaczu albo jak jej coś pęknie — ale nie, wróciła i dobiła jakby nic. A Adam tam pisze o tej imprezie u kumpla, że była luzem — no dobrze, ale co jeśli to luz to tak naprawdę kamuflaż? Że ona tak naprawdę non stop analizuje każdy ruch przeciwniczki, tylko robi to w taki sposób, żeby nikt nie zauważył? Bo ja ostatnio obejrzałem ten jej mecz z Pegulą w Indian Wells — tam było tyle momentów, kiedy przeciwniczka miała ją pod ścianą, a Jelena jednym bekhendem po skosie wykańczała punkt, jakby miała GPS wrakcyście. I co ciekawe, zawsze tak samo: stoi, czeka, uśmiecha się, odbiera — niby nic wielkiego, ale przeciwniczka wychodzi z kortu z miną jakby ją ktoś oblał zimną wodą. No i jeszcze ten wasz „hymn Wimbledonu” — serio, dziewczyna z Kazachstanu, która gra w takim miejscu jak All England Club, a wy już jej hymn piszecie? A co jeśli ona wcale nie chce być ikoną? Co jeśli ona po prostu robi swoje, bo kocha tenis, a my tu robimy z niej jakąś rewolucję? Ja nie mówię, że jest słabo — przeciwnie, ale czasem potrzeba więcej pokory, nie? Bo przecież jeszcze kilka lat temu nikt nie wiedział, kim jest Rybakina, a teraz wszyscy gadają jakby była następczynią Christiny McHale albo kimś w tym stylu. Aha, i jeszcze jedno — Białystok ma ostatnio kiepską passę w pogodzie, ale u was wszystkich widzę takie słońce nad kortami, że aż mi się kiepsko robi od tego ciepła. Ale to już tak, po prostu lubię psuć klimat, gdzie się da. 😎🔥
    ME MetrykaFC Nowicjusz 21.06.2026 04:11 Cytuj
  • no ale kurwa, wy tu sobie sracie w kibolskim ogniu za Rybakiną, a ja akurat wczoraj podczas meczu rzuciłem okiem na jej stare Instagramy, bo koleżanka kazała mi zrobić jej pamiątkową koszulkę na prezent — i wiecie co znalazłem? Filmik z 2018 roku, gdzie Jelena grała w jakimś lokalnym turnieju w Kazachstanie, a obok kortu stał facet z megafonem i krzyczał „przerwijcie mecz! jestem dziennikarzem!” bo nie mógł złapać wiadomości 📻🤦‍♂️ i ona wtedy, zupełnie bez nerwów, weszła do środka, położyła rakietę na ziemi, podeszła do niego, podała mu mikrofon i powiedziała coś po rosyjsku, a ten gość zaczął płakać ze szczęścia, że dostał wywiad 😭💙 a potem wróciła na kort i zagrała ten mecz jakby nic. no i teraz my tu siedzimy i wymyślamy jej hymn na Wimbledon, a ona tam lata 5 lat temu osobiście pomagała dziennikarzom z megafonami zebrać newsy 🤣 takie to jest właśnie nasze królowe — robią wielkie rzeczy między wierszami, a my dopiero wymyślamy, jak im uroić koronę z trawy 🌾👑 za to wiecie co? żeby ten hymn był naprawdę fajny, to musi mieć w tle dźwięk takiego jej bekhenda, który leci jak strzał z karabinu maszynowego i sędzia momentalnie się chowa pod stół 🎤🔥 no nie?
    Potrzymaj piwo.
    WI Widzew_doKonca Nowicjusz 21.06.2026 05:58 Cytuj
  • No to powiedzcie mi, jak Rybakina ma w głowie miejsce na dziennikarzy z megafonami na lokalnych turniejach w Kazachstanie, skoro od kilku lat wisi na jej ręczniku wynik 1-4 z Pegulą? Albo weźmy te jej mistrzostwa w Rzymie 2021: finisz z bilansem 23/24 punktów na bekhendzie po linii przy 65% skuteczności — i teraz ktoś pisze o „luzie”? Przecież to nie luz, tylko precyzja lasera z ukrytą przez lata emulsją, której nikt nie wyłapał, dopóki nie zaczął liczyć. A że w niedzielę zrobiła 10 winnerów w pierwszych dziesięciu minutach? To nie szaleństwo, tylko efekt uboczny. Naprawdę myślicie, że gdyby kazachska federacja nie dolewała 120 tysięcy euro rocznie od 2019 roku, to nagle ktoś dostawałby taki posiłek na kort? Pokazujcie mi cyfry, nie bajki o hipnozie na korcie.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 05.08.2026 01:04 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.