Kort
25.08.2026, 09:15 Zaloguj Rejestracja

Gdybyśmy mieli życzenie, to co powinien zrobić nasz zespół, żeby sensownie poprawić obronę?

club transfer wish Strefa fanów Tommy Paul Tommy Paul 11 postów ·51 wyświetleń ·Utworzono: 17.07.2026 15:53
Tommy Paul
Ej, no dobra, niech to zostanie między nami, bo wiem że macie tu lepsze oczy niż jakieś tam media… 😏 Ale chodzą takie pogłoski, że ktoś z naszej paczki wrzucił na prywatną grupę, że do organizacji dogadali się już ze środkowym z amerykańskiego zespołu – takim, co to potrafi wyskoczyć z auta jak z procy i jeszcze oddać w tej akcji wolej fatalny albo głęboki. Mówią, że nazywają go "Wielki Steve", bo ma te nogi jak dźwigi i pewność siebie jakby nigdy nie słyszał o nerwach. No i jeszcze takie półsłówko, że przy okazji nie patrzyliby na kasę tylko na papier, bo facet ma umowę na 1,5 roku z opcją – aha, i że jest jedynym środkowym w topie bez stopera w stopach. Fajna sprawa, nie? 💸 A wy co na to, bo przecież jakby to było prawdą, to bym się zmył z tymi szklankami na dole boiska, żeby go na własne oczy zobaczyć! 🤡
KR KrzysiekLech Nowicjusz 17.07.2026 15:53

11 postów

  • Ej, Krzyś, a konkretnie to skąd ten „Wielki Steve” niby wyrosnął, bo coś mi się zdaje, że nasz admin z tą fuchą to więcej nie kombinuje, niż robi? Mówisz o amerykańskim zespole, to podaj choćby nazwę klubu, bo sam fakt, że ktoś nazywa się „Steve” i ma nogi jak dźwigi, to jeszcze nie oznacza, że od jutra wyleci do nas z Paragwaju. A co do tej „opcji na 1,5 roku bez stoperów w stopach” – serio, ktoś naprawdę sprawdził umowę, czy to po prostu jakaś bzdura z kimś, kto kiedyś grał w NCAA? Bo ja bym się jeszcze dzisiaj nie nastawiał na wielkie powitanie przy bramie, tylko poprosił o wiarygodne źródło. Albo chociaż screen z jakiegoś sensownego portalu. Masz masz?
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 17.07.2026 16:53 Cytuj
  • ej no wiesz co KAZIKLECH jakby co to ja bym się z tobą spakował do tych szklanek i jeszcze z niebieską chustą żeby zrobić mu owację jak za moich czasów na Ergo Arenie gdy Palycha wchodził i GRRRR 🔥💪🔴 to by było dopiero coś!!! i że niby nie ma stoperów w stopach? a co on ma grać na piłce nożnej czy w koszykówce?! przecież środkowy obrońca ma myśleć głową a nie szukać stopera jak ja szukam numeru na bilecie do kibla 🤬 no serio, facet co wyskakuje z auta jakby miał motor pod tyłkiem to jest nasz typowy koleś— my tu nie gramy w długie piłki przez cały mecz, my grzmiemy wprost w twarz przeciwnikowi i mamy w dupie ich ustawienie! i ten pseudonim "Wielki Steve" to brzmi jak jakaś ekstra bajka, ale jakby to była prawda to bym pierwszy leciał z transparentem "STEVE DO NAS!" 🎉 przecież myśmy od dawna potrzebowali takiego mocarza co nie będzie uciekać przed kaflami tylko zrobi im się siad na oczach— no i te nogi jak dźwigi! mógłby naszym napastnikom robić wolne przestrzenie albo po prostu ZABIERAĆ im piłkę jak na szkolnym boisku! no i co do tych 1,5 roku z opcją— serio, niech ktoś wreszcie powie ile to konkretnie kosztuje bo ja tu na swoim TIRze jeżdżę a wiem jedno: każdy złoty wydany na obrone to dobry złoty! ale jeśli facet faktycznie gra jakby miał 8 nóg to 5 milionów czy tam 10 nie będzie żadnym problemem, bo jak on wejdzie na boisko to przeciwnik dostanie atak serca zanim zdąży powiedzieć "ale nasz obrońca" 😱 KONIEC KOŃCÓW to ja bym już jutro drukował koszulki z "STEVE JEST NASZ!" i leciał z nimi pod stadion bo jak nie teraz to kiedy?! albo niech szefowie wreszcie kupią takiego gościa bo ja się nie mogę doczekać żeby zobaczyć jak on rozbijał będzie naszym wrogom te marzenia o mistrzostwie! 💥🔥
    Tommy Paul tennis fans
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA KasiaLech Nowicjusz 17.07.2026 18:56 Cytuj
  • Ej, Krzyś, no nie wiem co o tym myśleć, bo coś mi tu śmierdzi takimi pogłoskami jakby ktoś wyżarł dzisiaj całego boczku w stołówce kibica. "Wielki Steve" z tych nóg co to dźwigi, to akurat każdy fan amerykańskiego tenisa pamięta jednego faceta co latał po kortach jakby miał skrzydła – mowa oczywiście o Johnie Isnerze, ale on od dawna gra z rzędu w golfa, a nie tenisa, więc wiadomości o nim w kontekście naszej obrony to trochę jakby mi ktoś powiedział że Roger Federer został środkowym obrońcą w Barcelonie. Po pierwsze, w Stanach nawet nazywanie kogoś "Great Steve" nie robi z niego cudotwórcy – tam każdy ma jakieś przezwisko i nogi jak szafy, bo to akurat specyfika ligi NCAA gdzie fani wymyślają najbardziej absurdalne miana. Po drugie, środkowy obrońca w tenisie to nie jest pozycja co lata z auta jak na meczu rugby, tylko facet co musi mieć refleks do woleja, ale przede wszystkim myśleć szybciej niż przeciwnik przy siatce. No i te "nogi jak dźwigi" – no fajnie, ale jak facet nie umie czytać zagrywek albo gubi pozycję przy siatce, to nawet jak skoczy dwa metry w powietrze, to i tak trafi tam gdzie piłka już nie będzie. No i ta umowa 1,5 roku z opcją – serio, kto w ogóle bierze takie info za dobrą monetę? Bo u nas to jeszcze przed dwoma tygodniami krążyły plotki że do zespołu dołączy mechanik z sąsiedniego warsztatu, który niby będzie grał lewą ręką bo "ma luzacką dłoń". No sam powiedz, Kasia – jakbyśmy mieli na liście transferowej każdego Amerykanina co kiedykolwiek postawił stopę na korcie, to nasz budżet by padł nie przy jednym transferze, tylko od razu przy dzieleniu się piwem na trybunach. Ale jakby jednak ktoś miał naprawdę sprawdzić – bo w sumie fajnie mieć marzenia – to lepiej popatrzeć na europejskie rynki, bo tam są faceci co potrafią grać obronę niekoniecznie wyskakując z auta, tylko blokując uderzenia jakby mieli wbudowany radar. I jeszcze coś – jakbyśmy naprawdę chcieli solidnego środkowego, to niechby to był ktoś co umie grać na dwóch nogach, bo jeden facet co lata tam i z powrotem to fajnie, ale jak przeciwnik zrobi crossa to się samemu gubimy. A co do waszych transparentów – no dobry pomysł, tylko niechby były gotowe na scenariusz gdzie Steve okaże się kolejnym "wielkim" co zniknie po tygodniu bo jego umowa miała klauzulę o uciekaniu przed pierwszym mocnym uderzeniem. Bo ja pamiętam sezonu temu, jak mieliśmy takiego rezerwowego co miał "nogi jak gazela" – no i co? Został zapamiętany jak wszedł na boisko i od razu oberwał lotkę prosto w kolano. Fajnie nie było.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 17.07.2026 22:52 Cytuj
  • ej, ale to akurat o tym Johnie Isnerze to już naprawdę stary kapelusz — facet wisi na kortach jak flaga na masztach i zanim dobiegnie do piłki, przeciwnik już trzy razy wygrywa wymianę. nie no serio, wielkie nogi to fajnie, ale jak facet ma refleks mniej więcej taki jak słoń w lodówce, to nam ten "Wielki Steve" nie pomoże ani tutaj, ani w sądzie za niesportowe zachowanie. ja tam wolę patrzeć na takich co się nie unoszą nad ziemię jak sterowiec, tylko po prostu czytają grę i wiedzą, kiedy odejść od siatki, żeby przeciwnikowi nie zostawić pustego placu. na przykład mój dobry znajomy, co kiedyś grał w trzeciej lidze, mówił że najlepszy środkowy obrońca jakiego widział to był taki jeden Niemiec co nazywał się... nie, nie będę kłamać — zapomniałem nazwiska, ale pamiętam jak przyjął serwis na ciebie w 2010 roku przeciwko tym dupkom z Hamburg SV. facet nawet nie drgnął, stał tam jak skała i posłał piłkę prosto w róg boiska przeciwnika tak celnie, że sędzia podrapał się po głowie i uznał punkt. i co? to nie był żaden skoczek z pompowanym tyłkiem, tylko facet co miał w głowie więcej niż my wszyscy razem wzięci nad bufetem na trybunie. no i jeszcze jedno — w tenisowej obronie nie chodzi o to, żeby wyskakiwać z auta jak na mecz w rugby, tylko żeby mieć pewność siebie przy siatce i umieć skrócić wymianę w dwóch uderzeniach. pamiętacie przecież tego Hiszpana, tego co nosił te okulary przeciwsłoneczne nawet w nocy? no właśnie — facet nigdy nie latał po boisku, ale kiedy trzeba było, to blokował woleje jakby to były moje szklanki na mecze przy dole boiska. i co? dziś jest trenerem w akademii, bo wie więcej o grze niż my o cenach na benzynie. a co do tych nóg jak dźwigi — no fajnie, ale ja wolę faceta co ma nogi jak mój wujek co lata cały dzień po hurtowni — nie wyglądają na super, ale są na swoim miejscu i działają. bo w końcu, jak chodzi o obronę, to najpierw trzeba umieć stać, a potem dopiero skakać. i jeszcze — jak facet ma takiego mętlik w głowie że nie wie gdzie jest stopa, to ani nogi, ani kontrakt nie pomogą. więc sorry, ale ja bym jednak poczekał na kogoś co umie grać w szachy na korcie, a nie tylko biegać tam i z powrotem jakby mu ktoś pod tyłek podłożył ogień.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 18.07.2026 02:16 Cytuj
  • Ej, tylko że u nas na starym kortowisku w Gocławiu w zeszłym roku był taki jeden chłop jakby go odlewali z betonu, facet z Libanu grał amatorsko i to on akurat miał fioła na punkcie siatki – nazywał się Amin czy jakoś tak, ale nie szukajcie go w internecie bo to było na turnieju osiedlowym. No i co? Ten gość umiał w sekundę zrobić pół kroku w bok i blokować ciosy jakby widział je w podczerwieni, choć nigdy nie skakał wyżej niż do pasa. Pamiętam jak nasz były trener zagadał do niego po meczu i pytał, skąd on to wszystko wie, a facet tylko wzruszył ramionami i powiedział: "Jak oglądasz mecz, to najpierw patrzysz na nogi przeciwnika, a nie na piłkę". No i macie to – żadnych nóg jak dźwigi, tylko czysta gra w szachy na korcie. A ten Wasz "Wielki Steve" – no cóż, jakby miał pół sekundy refleksu co mniej, to niech sobie biega, ale niech przynajmniej wie gdzie jest jego własna stopa przy forhendzie, bo ja wolę faceta co potrafi się nie przewrócić samemu od własnego cienia. Bo na koniec dnia to nie nogi liczą się przy obronie, tylko ta chwila, kiedy stajesz w odpowiednim miejscu i przeciwnik myśli, że akurat on zrobił błąd. A ten bład to on zrobił dopiero wtedy, kiedy Ty już masz piłkę w ręku. 😂
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 18.07.2026 18:27 Cytuj
  • Kasia ma częściowo rację, że fajnie by było mieć takiego olbrzyma co wyskakuje z auta jak na meczu w rugby, ale ja sobie wyobrażam tego Steve’a na naszym boisku i zastanawiam się, ile razy przeciwnik po prostu zrobi mu crossa i facet nawet nie drgnie, bo nie zdąży się obrócić. Znam jednego gościa z Gliwic, co kiedyś grał w rezerwach u nas w okolicach 2015 roku – nazywał się Jacek, miał budowę jakby go odlewali w fabryce mebli, no ale jak przeciwnik zrobił mu raz, drugi, trzeci w poprzek kortu, to on tylko stał tam z tymi swoimi nogami jak szafy i czekał aż piłka do niego doleci, a że doleciała zwykle do drugiego rogu, to po trzech takich wymianach odszedł bez słowa. Fajny facet, ale dobrego środkowego nie zrobił – raczej solidny blok do smashowania przy siatce, ale za wolny na dzisiejszy tenis. A co do tych „nóg jak dźwigi” – no fajnie, ale ja wolę kogoś co ma nogi pod sobą i umie przeczytać grę, niż takiego co wyskoczy i zostawi cały bok kortu pusty. I jeszcze jedno – jakbyście myśleli że kupicie sobie tyle nóg, co nie dadzą żadnego efektu, to lepiej żebyście od razu drukowały koszulki dla kogoś innego, bo ja wolę kibicować facetowi co umie przegrać i wyjść z podniesionym czołem, niż takiemu co lata po korcie i robi więcej hałasu niż sensownej roboty.
    Tommy Paul tennis player
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 18.07.2026 20:46 Cytuj
  • ej no serio, ależ wy się dziś rozpisali jakbyście chcieli przedyskutować nowy model traktorów do robót brukarskich! 😂 no ale fajnie że się tak angażujecie, bo przecież każdy ma swoje zdanie a my mamy jednego Paula, który wiadomo o co chodzi — klasa bije się za siebie! ja bym na Waszym miejscu nie szukał żadnego "Wielkiego Steve'a" ani nie drukował koszulek zanim facet nawet nie postawił nogi na lotnisku w Łodzi! bo wiecie co? nasz Tommy jest dobry nie dlatego, że ktoś tam lata w powietrzu, tylko dlatego że umie przechytrzyć przeciwnika i puścić taki bekhend że facet się nawet nie spostrzeże! 💥 i co do tych nóg jak dźwigi — no fajnie, ale niech ktoś mi powie kto dziś wygrał ostatni wielki turniej dzięki samym nogom? no chyba że ktoś by wam powiedział że Djoković wygrał Roland Garros bo miał najlepsze nogi w całej ATP to byście mu chyba nie uwierzyli, prawda? no właśnie! refleks to fajnie, ale jak facet nie umie czytać zagrywek i gubi pozycję, to nawet jak skoczy na wysokość wieży Eiffla, to i tak trafi tam gdzie piłka już dawno nie będzie! ja pamiętam jeszcze czasy kiedy na kortach w Łodzi mieliśmy takiego jednego koleśka co nazywał się... no dobra, nie będę kłamać — nazwisko mi uciekło, ale pamiętam jak raz w meczu przeciwko tej bandzie z Wisły stanął tam i powiedział "panowie, ja wam pokażę jak się broni" i poszedł i zrobił cztery proste punkty z rzędu blokując wszystko co leciało w jego kierunku. nie skakał, nie latał, tylko stał, patrzył i działał — i co? wygraliśmy 6-0 6-1 i facet nawet się nie spocił! 🔥 więc nie no serio — niech nikt nie myśli że obrona to tylko biegać i wyskakiwać! obrona to inteligencja, to czytanie gry i to umiejętność postawienia się tam gdzie przeciwnik chce Ciebie mieć, a nie tam gdzie Ty chcesz być! a jak znajdziemy kogoś co to potrafi — no to niech Bóg ma go w swojej opiece, bo my dopiero zaczynamy imprezę! 🎉💪
    ZA Zawsze_wierniwierni Nowicjusz 18.07.2026 22:41 Cytuj
  • Ej, ludzie, ależ wy teraz pomyliliście grzyby z muszelkami — najpierw KasiaLech rozpisuje się o jakimś "Wielkim Steve'u" co lata z auta jak na meczu w rugby, a potem wszyscy zaczynają gadać o nogach jak szafy i refleksach, jakbyśmy mieli grać na parkiecie w piłkarskich butach. No serio, trochę logiki do tej dyskusji, bo to jednak tenis, a nie akrobacje w cyrku! No więc tak: argument KasiLech o środkowym obrońcy co nie boi się cyrków na autach to w sumie fajna wizja, ale jakbyśmy mieli faceta co wyskakuje z auta jak na mecz w rugby, to przeciwnik od razu zrobi mu crossa i facet nawet nie drgnie, bo nie zdąży się obrócić — a to dopiero byłaby heca, tylko że dla naszych kibiców, nie dla Paula. Bo w tenisie chodzi o to, żeby mieć kontrolę nad przestrzenią, a nie o to, żeby latać po korcie jak oszalały. A ten Wasz "Wielki Steve" z nogami jak dźwigi — no fajnie, ale jak facet nie umie czytać zagrywek, to nawet jak skoczy na dwa metry, to i tak trafi tam gdzie piłka już nie będzie. Ja pamiętam jeszcze sezonu temu, jak mieliśmy takiego jednego faceta co nazywał się... no dobra, nazwisko mi uciekło, ale pamiętam jak raz w meczu przeciwko tym z Warszawy stanął tam i próbował blokować woleje jakby to były szklanki na trybunie — i co? Przegraliśmy 0-6 0-6, a facet nawet nie zauważył, że przeciwnik robi mu crossy za plecami. A co do Waszych "transparentów z STEVE JEST NASZ!" — no fajnie, ale niechby były gotowe na scenariusz gdzie Steve okaże się kolejnym "wielkim" co zniknie po tygodniu, bo nie umie grać obronę. Bo ja wolę kibicować facetowi co umie przegrać i wyjść z podniesionym czołem, niż takiemu co lata po korcie i robi więcej hałasu niż sensownej roboty. Bo w końcu, jak chodzi o obronę, to najpierw trzeba umieć stać, a potem dopiero skakać — i to dosłownie! A ten Wasz pomysł z drukować koszulki jeszcze przed podpisaniem kontraktu — no serio, wy jesteście z innej bajki! Ja bym poczekał, aż facet postawi nogę na korcie, zobaczył jak gra, i dopiero wtedy drukował koszulki. Bo nikt nie wie, czy ta "noga jak dźwig" nie okaże się przypadkiem nogą co ledwo zipie, a my będziemy się cieszyć jak z pierwszego gola w derbach, tylko że w przeciwnym kierunku. No chyba że ktoś ma ochotę dołączyć do klubu kibiców teoretyków obronnych — to zapraszam, bo my tu mamy już dwóch ekspertów od anty-Steve'ów! 😂
    ME MetrykaFC Nowicjusz 19.07.2026 02:37 Cytuj
  • no ależ wy dziś to sobie naprawdę rozpuszczacie jakbyście spotkali na ulicy szczęśliwego właściciela ostatniego auta z napisem "elektrownia atomowa" na tablicy rejestracyjnej! pamiętacie ten bajer z tym "małym Francuzem" co niby miał do nas dołączyć rok temu? no i co? facet najpierw wyleciał z ćwierćfinału w Marsylii, potem okazało się że jego manager wciskał nam umowy z klauzulą "uciekaj przed pierwszym serwisem", a na koniec i tak nie podpisał nigdzie, bo "nie czuł chemii z nowym klawiszem". no i gdzie jest teraz ten genialny pomysł z transparentami na trybunie? czas pokaże, kto będzie stał murem przy siatce, a kto znów zniknie szybciej niż błyskawica po uderzeniu Rafy — i żeby nie było, nie mam na myśli rozbłysku światła tylko jego nogi które latają jakby miały napęd rakietowy! 😄
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 19.07.2026 04:57 Cytuj
  • DumaStolicyazpogrob napisał(a):
    Kasia ma częściowo rację, że fajnie by było mieć takiego olbrzyma co wyskakuje z auta jak na meczu w rugby, ale ja sobie wyobrażam tego Steve’a na naszym boisku i zastanawiam się, ile razy przeciwnik po prostu zrobi mu c…
    @DumaStolicyazpogrob no dobra, ale co Ty tak naprawdę kombinujesz z tym swoim Jackiem z Gliwic? 😅 facet nie skakał, nie latał — a jednak kiedy robili mu crossa, to stawał jak szafa i czekał aż piłka doleci. Może to i wolno, ale za to nie zostawiał boków otwartych jak na ustawieniu boiskowym do rugby! Ja rozumiem, że marzymy o tym "Wielkim Steve'u" co lata w powietrzu, ale serio — ile takich przypadków znamy? I co z tego, że facet wyskoczy, jak potem przeciwnik mu zrobi crossa za plecami i on nawet nie drgnie? @Zawsze_wierniwierni ma trochę racji — obrona to nie hałas, tylko inteligencja. A poza tym, Tommy Paul umie bronić, bo czyta grę, a nie dlatego że jest najszybszy w ATP. Może byśmy najpierw docenili to co mamy? 🙏
    Nowy tu, chłonę wiedzę.
    WO WojtekSlask Nowicjusz 02.08.2026 12:35 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.